Mentionsy

Radio Wnet
20.01.2026 07:01

Davos 2026: pieniądze, polityka i polskie ambicje

 

W Davos rozpoczęło się 56. Światowe Forum Ekonomiczne – jedno z najważniejszych spotkań polityczno-gospodarczych na świecie. W tym roku uwaga uczestników skupia się m.in. na zapowiadanym wystąpieniu prezydenta USA oraz rozmowach dotyczących Ukrainy. Równolegle Polska próbuje wzmocnić swoją widoczność poprzez inicjatywę Leaders Forum Powered by Poland, organizowaną przez Centrum Stosunków Międzynarodowych we współpracy z polskim biznesem.

Przebywająca w Davos Adrianna Śniadowska, dyrektor wykonawcza Fundacji Centrum Stosunków Międzynarodowych, już na początku rozmowy w Radiu Wnet zwróciła uwagę, że mimo dobrej pogody atmosfera polityczna jest wyraźnie napięta.

Atmosfera jest na pewno napięta. Wszyscy oczekują środy, czyli tego oczekiwanego przemówienia Donalda Trumpa. Na pewno będzie mówił o Grenlandii, na pewno będzie mówił o kwestii Ukrainy

– wskazała.

Jak podkreślała, Davos to nie tylko jedno wystąpienie, ale gęsta sieć spotkań, rozmów i zakulisowych konsultacji, które zaczynają się na długo przed oficjalnymi przemówieniami.

Rozpoczęły się już dyskusje wysokiego szczebla. Do Davos zjechali reprezentanci biznesu i świata polityki – najważniejsze osoby z całego świata

– podkreślała.

Wśród najważniejszych oczekiwanych wydarzeń wymieniła możliwe spotkanie prezydentów Ukrainy i USA.

Wiemy na pewno, że ma być tu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Jeśli nie będzie żadnych problemów po drodze, ma odbyć się rozmowa pomiędzy prezydentem Zełenskim a prezydentem Trumpem, która jest bardzo wyczekiwana

– dodała.

Z Polski – jak zaznaczyła – delegacja polityczna jest w tym roku stosunkowo niewielka, choć obecność Warszawy w Davos ma mieć inny, bardziej długofalowy wymiar.

Z Polski ta reprezentacja nie jest duża. Ma być pan prezydent Karol Nawrocki, który również zawita do naszego domu, do Leaders Forum Powered by Poland

– wskazała.

„Davos to globalne expo”. Polska chce być widoczna

W rozmowie wyraźnie wybrzmiał drugi, kluczowy wątek: po co Polsce Davos i jak mówić tam własnym głosem. Adrianna Śniadowska tłumaczyła, że z perspektywy think tanku obecność w Szwajcarii od lat pokazywała jedno – Polska jest słabo słyszalna, jeśli nie stworzy własnej przestrzeni.

Zdaliśmy sobie sprawę, że ten głos polski nie jest wystarczająco słyszalny. Oprócz głównego Davos całe miasto zmienia się w swego rodzaju expo – kraje i firmy pokazują tu swoją innowacyjność, prowadzą debaty i panele

– komentowała.

Właśnie z tej obserwacji narodził się projekt Leaders Forum Powered by Poland – inicjatywa towarzysząca Forum Ekonomicznemu, przygotowywana przez rok.

Przez ostatni rok przygotowywaliśmy naszą obecność w Davos. To projekt organizowany przez Centrum Stosunków Międzynarodowych we współpracy z polskim biznesem

– zaznaczała.

Jak dodała, za projektem stoją konkretne firmy i instytucje, które uznały, że Davos to nie prestiżowy dodatek, ale realne miejsce rozmów o przyszłości. I mówi, że „polski biznes zdał sobie sprawę, że w Davos warto bywać, bo tu rozmawia się o sprawach ważnych, które dyktują to, co będzie się działo przez najbliższy rok”.

Śniadowska podkreślała, że ambicją organizatorów nie jest mówienie „o Polsce po polsku”, lecz włączanie się w rozmowy o problemach globalnych. Wśród tematów debat wymieniała m.in. relacje transatlantyckie, przyszłość rynku pracy, bezpieczeństwo energetyczne, odporność społeczną, cyberbezpieczeństwo i rozwój sztucznej inteligencji.

Jak dodała, reakcje międzynarodowych uczestników często pokazują, że skala i innowacyjność polskich firm bywają dla zagranicznych gości zaskoczeniem.

/fa

Szukaj w treści odcinka

Wpisz frazę, aby wyszukać treść w transkrypcji tego odcinka
0:00
0:00