Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
09.06.2026 08:41

Shirley – polska dzielnica i sprawa Henry’ego Nowaka

W dzielnicy Shirley w Southampton polski słychać na każdym kroku, ale dziś mieszkańcy mówią nie tylko o codzienności, lecz także o sprawie Henry’ego Nowaka. W rozmowach z Brytyjczykiem i Polką wracają pytania o bezpieczeństwo, zaufanie do policji i atmosferę w mieście po tej tragedii. To opowieść o emigracji, lokalnej wspólnocie i Anglii, która coraz częściej budzi niepokój. 

Rozdziały (4)

1. Wprowadzenie i opowieść Henryka Nowaka

Henryk Nowak, Polak zamieszkały w Southampton, opowiada o swoim doświadczeniach z policją.

2. Opinie Henryka Nowaka na temat policji

Henryk Nowak opowiada o swoich doświadczeniach z policją i twierdzi, że istnieją podwójne standardy w jej działaniu.

3. Opowieść Dominiki, Polki zamieszkałej w Southampton

Dominika, Polka zamieszkała w Southampton, opowiada o swoim doświadczeniu w Anglii, studiach i sytuacji z Henrykiem Nowakiem.

4. Podsumowanie i zakończenie

Podsumowanie rozmowy i zakończenie programu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Mieszka"

Mieszka pan w Southampton?

Nie chciałbym mieszkać w takich miejscach jak Birmingham, Bradford czy Coventry.

To teraz ja Państwa zapraszam do wysłuchania rozmowy z Polką, która właśnie w dzielnicy Shirley w Southampton mieszka.

Jestem oryginalnie z Tychów, a w Anglii mieszkam 13 lat.

A zasady są takie, że musi być to inne województwo niż w tym, w którym się mieszka.

Jak się mieszka w ogóle?

Jakie są Pani doświadczenia w mieszkaniu na emigracji tutaj w Wielkiej Brytanii no i w Southampton od tych ostatnich trzech lat?

Wcześniej mieszkałam w takich miejscowościach, które były trochę widziane jako posz, troszkę fajniejsze i wielu Polaków nie chciało się przyznawać do tego, że są Polakami, więc nie było też takiej

Trzynaście mieszkam, no.

Mieszka w Wielkiej Brytanii, czy ona się jakoś zmieniła, zmienia na lepsze, na gorsze?

I chyba wiele osób, które tu mieszkają od lat zgadza się ze mną, że no, rodowici Anglicy są lekko ukrytymi rasistami, oni gdzieś tam zawsze to wrzucą w tych swoich komentarzach i nie wydaje mi się, żeby to zmieniło się przez te ostatnie 13 lat.

Ja osobiście mieszkałam w Portswood w tej dzielnicy przez 9 miesięcy i no to jest specyficzna dzielnica i wydaje mi się, że każdy kto mieszka w Southampton ma tego świadomość, że jest tam różna mieszanka różnego typu ludzi.

A jak pani relacje, powiedziała pani, że mieszkała pani na przykład w Portsu, gdzie jest taka... Tam w tej dzielnicy, tak.

No i też mieszkałam przez krótki czas z dziewczyną, która była z Nigerii i była taka dość głośna i mówiła co myśli i podobno słyszałam od znajomych, że ogólnie ta kultura jest taka, więc gdzieś tam każdego można skategoryzować.

No troszkę tak, bo nie da się tego uniknąć, mieszkając tutaj i żyjąc tu, ale to jest kontrowersyjny temat.

A pozytywny aspekt mieszkania tutaj?

Mieszkać, płacić rachunki, mieć opiekę nad młodym, mieć czas dla niego i studiować i robić to wszystko i pracować jednocześnie.

To była rozmowa z panią Dominiką, która właśnie w Shirley w Southampton mieszka.