Mentionsy
#48: Szymon Opryszek: Marzy mi się reportażowy mad max
- Wiele reportaży powstających ostatnio w Polsce, pisanych jest bardzo sztampowo, według jednego formatu, czy też jednej wizji reportażu. A mi się marzy taki mad max reportażowy – mówi Szymon Opryszek, laureat tegorocznego konkursu reporterskiego Wydawnictwa Poznańskiego.
We wtorek 21 stycznia odbyła się gala, na której poznaliśmy laureata konkursu dla reporterów i reporterek organizowanego przez Wydawnictwo Poznańskie. W ramach konkursu kandydaci składali pomysły na swoją książkę reporterską. Zwyciężył projekt Szymona Opryszka, który zamierza napisać książkę o niedoborach wody na świecie.
W najnowszym odcinku podcastu rozmowa z laureatem, w której Opryszek opowiada o projekcie i o pisaniu reportaży. Oto fragment.
Szymon Opryszek: Wiele reportaży powstających ostatnio w Polsce, pisanych jest bardzo sztampowo, według jednego formatu, czy też jednej wizji reportażu. A mi się marzy taki mad max reportażowy – trochę więcej emocji, trochę więcej luzu, stylu i fantazji w tekście.
Rafał Hetman: A czy ten mad max znajdujesz u innych autorów?
Szymon Opryszek: Znajduję, ale nie w reportażu, czy w literaturze non-fiction. Jestem miłośnikiem Filipa Rotha, który pisze o problemach świata, o problemach, które nas dotyczą, w taki sposób, że ma się uczucie, jakby się oglądało dobry, wciągający film. Takie teksty mnie kręcą, ale nie wiem czy jestem w stanie kiedykolwiek coś takiego napisać. Myślę też, że reportaż otwiera się na nowe formy i uważam, że warto zmieniać trochę już skostniały system.
Rafał Hetman: Takie przełamanie tradycyjnych form widzieliśmy niedawno u Mariusza Szczygła w „Nie ma” i Filipa Springera w „Dwunaste: nie myśl, że uciekniesz”.
Szymon Opryszek: Wymieniłeś dwa nazwiska, które są mocnymi nazwiskami na rynku reporterskim. Myślę, że problemem reportażu w ostatnich latach jest też taki, że reporterów jest bardzo dużo i są oni dosyć młodzi. To nasze pokolenie boi się eksperymentować, bo wie, że łatwiej będzie coś wydać w tej sprawdzonej formie. I to zapewne wygląda też tak, że to wydawnictwa wiedzą, jak i co się sprzedaje. W związku z czym, boją się eksperymentów. Ja mam nadzieję, że będę mógł eksperymentować.
Szukaj w treści odcinka
Ostatnie odcinki
-
#72 Poezja śpiewana przez AI. Czy to się może u...
18.01.2026 11:33
-
#71 Najlepsze książki 2025 roku. Podsumowanie i...
01.01.2026 13:34
-
#70 Czy "Tęcza grawitacji" Thomasa Pynchona to ...
30.12.2025 09:49
-
#69: Ciąg dalszy losów Izbicy, czyli o książce ...
06.09.2023 13:40
-
#68: Czy da się spojrzeć na świat oczami wilków...
02.08.2022 08:18
-
#67: Jak naprawdę wygląda sekspraca w Polsce. O...
26.07.2022 06:24
-
#66: Dzieciństwo wyprane z mitu. O książce "Prz...
18.07.2022 07:10
-
#65: Co się czuje przed debiutem? O książce "Ot...
13.06.2022 18:52
-
#64: Dlaczego męskość jest ciągle w "kryzysie"?...
20.10.2021 16:23
-
#63: Kłopotliwe dziedzictwo. O "poniemieckim" i...
18.03.2021 14:23