Mentionsy

24 pytania w Polskim Radiu 24
15.10.2025 07:48

Rząd Donalda Tuska traci wyborców. Śliz: mam dość rozliczania

Po dwóch latach poparcie dla rządu Donalda Tuska topnieje. - Większą działalność trzeba przełożyć do informowania, a mniejszą do wzajemnej politycznej nawalanki między sobą - powiedział na antenie Polskiego Radia 24 Paweł Śliz (Polska 2050).

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 198 wyników dla "Prawo i Sprawiedliwość"

24 pytania.

Z nami właściwie w sejmowym naszym studiu Paweł Śliz, przewodniczący Klubu Polski 2050.

Dzień dobry, panie pośle.

Dzień dobry, panie redaktorze.

Jakie emocje w dwa lata po wyborach parlamentarnych?

No tak, no duże, bo dużo udało się w mojej ocenie zrobić.

Obiecaliśmy dwa lata temu, że będzie normalność, stabilność, rozwój i uważam, że przez te dwa lata udało się to

Pamiętamy przecież w momencie jak przejmowaliśmy stery w państwie tą szalejącą kilkunastoprocentową drożyznę.

To był nasz główny cel, udało się zatrzymać inflację, udało się realnie wzmocnić siłę nabywczą polskich portfeli.

Uruchomiliśmy, odblokowaliśmy 257 miliardów złotych z KPO, więc są to takie duże, duże figury, które udało się przez te dwa lata zagrać.

Tylko chyba odczucie społeczne jest nieco inne, jak się patrzy na sondaże.

Dzisiaj chociażby dwa dzienniki Super Express i Rzeczpospolita publikują badania.

Z których jasno wynika, że ponad 60% badanych jest niezadowolonych albo w ogóle z realizacji obietnic, albo ocenia działania koalicji gorzej niż się spodziewali.

Tak, no dlatego to prawda, to da się dostrzec, natomiast wydaje mi się, że trzeba też komunikować to, co się udało zrobić.

Udało się wprowadzić podwyżki dla nauczycieli, udało się wprowadzić podwyżki

Dla strefy budżetowej zwiększona została płaca minimalna.

Przeciętne wynagrodzenie zostało zwiększone.

Wprowadzone zostały takie programy jak i finansowane, na które Polacy przecież czekali, to finansowanie in vitro, program aktywny rodzic, wakacje od ZUS, rentę wdowiom.

Dbamy także o bezpieczeństwo i stabilność polskich granic.

Inwestujemy w modernizację wojska, przekazujemy rekordowe środki na

Obronność, odbudowujemy obronę cywilną, więc są to realne działania.

Myślę, że muszą być one bardziej, mocniej komunikowane.

To w takim razie jaka jest Pana diagnoza?

Dlaczego, bo nie da się ukryć, że to co Pan wymienił rzeczywiście udało się zrealizować, to dlaczego jest taki właśnie rozdźwięk, jest taka dychotomia pomiędzy tym,

Tą listą, którą pan wymienił, a tym odczuciem społecznym.

Z czego to wynika?

Ale to są tylko kierunki, które wymieniłem, bo lista jest kilkunastostronicowa.

To tym bardziej ten rozdział będzie jeszcze większy.

Może komunikacja, bo przecież cała ta praca, jeżeli chodzi o politykę mieszkaniową, żeby te całe nasze działania pokazały, że jesteśmy po stronie obywateli.

Czyli walka z tym kredytem 0%, z jawnością cen mieszkań, spado deweloperkom.

5 miliardów złotych w tym budżecie zostaje przekazanych na budownictwo społeczne.

Więc wydaje mi się, że może było mało komunikacji w tym zakresie.

No tutaj te komunikacje miał poprawić rzecznik rządu, to chyba się nie do końca udało po wygranych, po przegranych wyborach prezydenckich, wygranych przez Karola Nawrockiego rzecz jasna.

A jaki jest pomysł, żeby ten trend odwrócić, to myślenie, to patrzenie na rząd w tych kategoriach przez wyborców w perspektywie dwóch kolejnych lat?

Dziś jako Polska 2050 będziemy chcieli pokazać rzeczywiście to, co się udało zrobić.

Może mocniej wykomunikować ten wzrost i naszą pracę w zakresie gospodarki, w zakresie działań społeczeństwa, inwestycji w ludzi, w zakresie bezpieczeństwa, czyli silnej armii, modernizacji tej armii, także bezpieczeństwa zdrowotnego.

Większą działalność trzeba przełożyć do informowania, a mniejszą do tej wzajemnej politycznej nawalanki między sobą.

Wie pan, że pojawiają się, z pewnością pan wie, że w kręgach publicystycznych, w komentarzach także politologów, socjologów, chociażby profesor Antoni Dudek i wczoraj w TVP Info i wcześniej w TVN24 mówił chociażby o tym, że jedynym ratunkiem dla tego rządu może być wymiana premiera.

Premierem jest Donald Tusk.

On zarządza tą firmą, tak jak ja zawsze mówiłem.

To nie mi to akurat oceniać, więc taka była umowa koalicyjna, że pośród klubów koalicyjnych to Platforma Obywatelska będzie desygnowała.

Rozumiem, że pan jest w niefortunnej sytuacji.

Nie, nie, ja nie jestem w rządzie.

Ja nie jestem, panie redaktorze, ja nie jestem w rządzie.

Nie, to nie o to chodzi.

Nie może pan jako szef klubu koalicyjnego

Mówić, że należy zmienić premiera.

Ja rozumiem, tylko że tutaj też nie sposób nie zauważyć, że notowania samego premiera i ocena jego działalności, i to wynika ze wszystkich sondaży, jest bardziej niż krytyczna.

Ale to jest taka nasza natura, panie redaktorze, że my chcemy mieć kogoś, kogo możemy krytykować, kogoś, w kogo możemy

Tak naprawdę przysłowiował walić, a nie patrzymy na to, ile rzeczy udało się fantastycznych zrobić, ile ten rząd pod rządami pana premiera dobrego zrobił dla obywatela.

Dobry krew on wprowadził, więc wydaje mi się, że byśmy trochę patrzyli na tą dobrą część i dobre działalności naszego rządu.

A co z tymi kwestiami, które w mojej ocenie były kluczowe dla zwycięstwa koalicji 15 października?

To znaczy kwestie praw człowieka i kwestie rozliczeń Prawa i Sprawiedliwości.

Znaczy, zacznijmy od tego, że ta idea, która była w 2023 roku, czyli odsunąć PiS od władzy, nie zadziała w 2027 roku.

Ja chciałbym pokazać taką po pierwsze inną rzecz, że to, co powiedziałem na początku naszej rozmowy, obiecaliśmy

Stabilność, normalność, rozwój i to udaje nam się przede wszystkim wprowadzić.

Ja jestem zwolennikiem, wielokrotnie u Pana redaktora to powtarzałem, że ja już mam dość rozliczania.

Ja bym chciał, żeby to rozliczenie zostało skończone, a my żebyśmy się skupili na

Na gospodarce, żebyśmy się skupili na chociażby na wreszcie wprowadzeniu coś, co było naszym priorytetem, czyli takiej przełomowej ustawy o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami.

Jeżeli mamy silną gospodarkę, gospodarkę, która jest 20 gospodarką światową, udało się wprowadzić Polskę do 20 największych gospodarek światowych.

Ja czytałem kilka dni temu informację, że wyprzedziliśmy Szwajcarię i Turcję w tym zakresie.

To jest olbrzymi sukces, więc powinniśmy w takim razie mieć środki, przestrzeń na to, żeby włączać do rozwoju osoby dotychczas wykluczone.

Pytanie jest zasadnicze takie, na ile ten sukces gospodarczy jest odczuwalny przez Polaków.

No bo ja też nie mam poczucia, że na przykład hasło o skończeniu z drożyzną były do końca trafione, kiedy koszty życia wszystkim gigantycznie rosną.

To też jest kwestia odpowiedniej komunikacji.

Zgadzam się, panie redaktorze, a proszę zwrócić uwagę.

W 2022 roku inflacja w Polsce wynosiła kilkanaście procent.

Obecnie w 2024 roku średnioroczna inflacja w Polsce wyniosła 3,6%, a wzrost płac wynosił prawie 10%.

Wskaźniki wskaźnikami, ale wystarczy, żeby przeszedł się pan po ulicy i zapytał współobywateli, czy ceny rosną.

No i wie pan, z jaką odpowiedzią się spotkał.

Zgadzam się, ale rosną też wynagrodzenia i zgodnie z ekonomicznymi danymi nie budzi wątpliwości, że wartość portfela Polaków wzrasta.

Więc wydaje mi się, że to są oznaki dobrego rozwoju gospodarczego.

To jeszcze kwestia zanim przejdziemy, bo to o czym Pan mówił o tym wyjściu, ucieczce do przodu jest niezwykle ważne, ale jeszcze kwestia praw człowieka, kwestia aborcji i związków partnerskich.

My od samego początku jako Polska 2050 mówiliśmy, że my czekamy na ustawę o związkach partnerskich.

Dla nas jest ta ustawa też bardzo ważna i w jak największej

Z całym sercem ją popieram.

Jeżeli chodzi o aborcję, to też mówiliśmy w dzisiejszej wrażliwości Sejmu, nie ma szans na więcej niż powrót do tego, co było przed wyrokiem Trygunału Konstytucyjnego.

Tylko tego też nie ma.

Ja się zgadzam z tym, ale my także jesteśmy... Prace w tej komisji, która miała procedować nad czterema projektami aborcyjnymi się wstrzymały.

No tylko ja przypominam sobie jak sam Marszałek Hołownia apelował o to, żeby te prace ruszyły i jako Marszałek Sejmu też oczekiwał tego projektu ustawy w Lasce Marszałkowskiej.

Ja uważam, że powinniśmy doprowadzić do tego, żeby ta ustawa przywracająca to co było przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, ten kompromis

Panie Przewodniczący, ja wiem, że wszyscy jesteśmy zmęczeni już tym tematem, więc tylko krótko, co tam w Polsce 2050?

Wyprowadzimy, bo projekt Polska 2050 w 2027 roku musi istnieć, bo zdajemy sobie z tego sprawę, że ani Koalicja Obywatelska, ani Platforma, ani Prawo i Sprawiedliwość nie uzyskają nigdy samodzielnej większości 40-40 kilku procent, żeby móc w Polsce sprowadzić rządy samodzielnie i potrzebny im jest

My jesteśmy racjonalnym koalicjantem o innej wrażliwości, o innym postrzeganiu pewnych rzeczy.

Ale dzięki tej wrażliwości, dzięki temu innemu postrzeganiu pewnych rzeczy udało się w 2023 roku, 15 października, dwa lata temu odsunąć PiS od władzy.

Właśnie dzięki wrażliwości, którą...

Ale ta wrażliwość uwzględnia też chociażby ostatnio szantaż ze strony Marszałka Szymona Hołowni.

Nie, panie redaktorze.

Nie, to nie jest szantaż.

To jest tylko podkreślenie, to jest pewna retoryka i podkreślenie pewnych umów, które są zawarte.

Pamiętajmy jedną rzecz.

Cały czas zasłaniamy się treścią umowy koalicyjnej spisanej.

Oczywiście, może to był błąd, może te rzeczy powinny być pisane, ale ta koalicja jest tak, że koalicjum

Nazwijmy to przyjaźń, pewnych zaufania, pewnej dostrzegania arytmetyki także i sejmowej.

Zmieniła się na przykład arytmetyka, jeżeli chodzi o Lewicę.

No, mają przecież mniej, mniejszą ilość posłów, niż wtedy, kiedy zawierali tą umowę.

I dlaczego o tym mówię?

Bo umowa koalicyjna obejmuje nie tylko samą treść spisaną.

Ale także obejmuję to, co są w ustaleniach między liderami poszczególnych partii.

To po pierwsze.

A po drugie, pewną też poczucie odpowiedzialności za współkoalicjanta i zaufanie do współkoalicjanta.

Panie przewodniczący, ale porozmawiajmy szczerze.

Przynajmniej Lewica na przestrzeni ostatnich dwóch lat nie zanotowała spadku sondażowego.

Mam przed sobą sondaż wczorajszy Opinia24 dla TVN24 i Faktów TVN.

Lewica 5,4%, Polska 2050 1,7%.

Zmierzam tylko i wyłącznie do tego, że państwa jedynym zasobem, takim żelaznym zasobem jest 30-osobowa grupa w parlamencie.

No zaplecza społecznego do tego, żeby chociażby żądać wicepremiera w sondażach trudno szukać.

Panie redaktorze, ale o zaplecze społeczne musimy się teraz martwić, przez najbliższe dwa lata, jako Polska 2050, pokazać naszą wrażliwość, pokazać to, do czego chcemy wrócić.

Sekundka, ale dzisiaj, teraz najważniejsza w tym zakresie jest to, co pan powiedział, arytmetyka sejmowa.

Ale to właśnie brzmi jak ultimatum.

Bo chodzi mi tylko i wyłącznie o to, w jaki sposób Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na stanowisku wicepremiera miałaby pomóc polskiemu rządowi albo wam w odbudowie sondaży.

To brzmi jak stanowisko dla stanowiska.

Nie, panie redaktorze, w bardzo istotnym sposób.

Jako odpowiedzialny koalicjant, który ma 30 posłów w Sejmie i kształtuje politykę tutaj w Sejmie.

Już zapamiętaliśmy, że macie tych 30 posłów.

I uchwala, a może więcej, i uchwala ustawy.

Chcemy także mieć wpływ na to, jak kształtuje się ta polityka na poziomie rządowym.

I tu nie chodzi o stołek, bynajmniej nie chodzi o stołek.

Tylko chodzi tutaj o dbanie o tą wrażliwość.

I pamiętajmy jeszcze jedną rzecz, podkreślam.

Że bez pokazania tej wrażliwości nie udałoby się wygrać wyborów w 23 roku.

Ale Panie Przewodniczący, przecież Pan dobrze wie, że jeśli ktoś jest ministrem i nie jest wicepremierem i nagle stanie się wicepremierem, to ten dodatek bycia wicepremierem jest dodatkiem czysto...

Tam nie ma, to nie wzrastają kompetencje tej osoby.

Ależ wręcz przeciwnie, panie redaktorze.

W jaki sposób?

Kompetencje ministra, a wicepremiera wzrastają.

Ma większe możliwości na kształtowanie chociażby polityki kierowanej przez rząd.

Ma takie możliwości na kształtowanie polityki rządu, na jakie pozwoli premier.

Można być i ministrem sportu i mieć genialny wpływ na kształtowanie polityki rządu.

Wydaje mi się, Panie redaktorze, że jednak tutaj się trochę różnimy i tutaj nie dojdziemy do porozumienia w tym zakresie.

Przez Pana wiara, do którego mnie zgadzam.

Uważam, że, to jeszcze raz podkreślam, tu nie chodzi o stanowisko dla stanowiska.

Tu chodzi o to, żeby mieć realny wpływ na kształtowanie polityki rządu.

Ja naprawdę wiem jak wygląda praca w rządzie, wiem jakie

Jakie prace wykonuje minister, jakie prace wykonuje wicepremier.

Chociaż my zobaczmy na przykładzie pana wicepremiera Sikorskiego.

On także nie został zapisany w umowie koalicyjnej.

To jest bardzo ważna funkcja i akurat jeżeli chodzi o ministra spraw zagranicznych uważam bardzo potrzebna w tych trudnych, niestabilnych czasach.

No i jeszcze z prezydentem Nawrockim, także taki był komponent tego wskazania ministra.

Oczywiście, że tak, ale to jest właśnie ta część tej przyjaźni koalicyjnej, o której mówię, tej koalicji przyjaźni, że to jest nie tylko spisana... Taka ciekawa forma przyjaźni, w której partnerzy trzymają sobie nóż na gardle.

To pan redaktor powiedział.

Ja nie widziałem pani redaktorze ani noża, ani brzydce w rękach nikogo, więc może pan redaktor być zupełnie spokojny.

To o początku grudnia, z tego co pamiętam, zgłoszenia kandydatów na przewodniczących Polski 2050, prawda?

Tak, panie redaktorze.

Czy ktoś się zgłosił?

Nie, na razie zgłosił się tylko i wyłącznie Ryszard Petru.

Znaczy formalnie się nie zgłosił, pamiętajmy o tym.

Tak, ja wiem.

Tylko rozumiem, że tak.

Tam przynajmniej była otwarta komunikacja.

To zmienimy temat.

Jeszcze dwa wątki chciałbym, żebyśmy poruszyli, jeśli zdążymy.

Czy to dobrze, że prokuratura będzie badać słowa Roberta Bąkiewicza z sobotniego marszu Prawa i Sprawiedliwości?

Oczywiście, że tak.

Jest to skandal, że na wiecu partii politycznej człowiek może krzyczeć kosy na sztorc, wyrżnąć, poalać na palmę.

Mi się to w głowie nie mieści i taka osoba pojawia się w życiu politycznym.

Ten człowiek powinien zniknąć z życia politycznego.

Nie można namawiać do nienawiści, nie można namawiać do popełnienia przestępstwa.

Ale słyszałem raczej wypowiedzi polityków PiSu, wręcz nie dość, że nie ma posypania głowy popiołem, to jest wręcz przeciwnie, jest próba udowodnienia, że nic się nie stało i że w sumie to szeroko rozumiana wasza strona zaczęła taki język nienawiści.

Pozostaje mi spuścić na to tylko zasłonę milczenia, ponieważ ja jestem wychowany w takich zasadach, że nikomu się nie grozi.

Ja zostałem wychowany, że takie słowa nie powinny padać.

Ja mam zupełnie inną wrażliwość i w mojej ocenie ludzkich zachowań, ludzkich wartości takie słowa się nie mieszczą w głowie.

I jeżeli jeszcze pozwalają na to politycy,

To jest to po prostu skandal i niedowierzanie.

Tacy ludzie powinni być wyrogowani z życia politycznego.

Oni nie powinni mieć miejsca na scenie politycznej.

A pan Bąkiewicz nieraz już pokazywał, że jego pomysł na siebie jest wzbudzanie wzajemnej nienawiści do drugiego człowieka.

I jeszcze te słowa, mówione publicznie wokół stojących polityków, no w złą stronę, panie Bąkiewicz, pan Idziesz.

Mam tylko poczucie, że to nie był wypadek przy pracy, ale oczywiście, że nie.

To jest celowe działanie i granie na skrajnych emocjach.

To jest po pierwsze.

I pragnę zwrócić uwagę, ta manifestacja została wykonana w czasie, kiedy Polska, na razie nie formalnie, ale mam nadzieję, że dziś już formalnie, została zwolniona z tej przymusowej relacji.

Dziś nie będzie Panie Przewodniczący.

Niestety Komisja Europejska przesunęła termin ogłoszenia wyłączeń w pakcie migracyjnym, więc jeszcze będziemy musieli poczekać.

Na koniec kwestia Karola Nawrockiego.

Przepraszam, że już tutaj wejdę w zdanie, ale czas nas goni.

Kwestia Karola Nawrockiego, który wczoraj mówił, że nie będzie jego zgody na...

Podział sędziów na paleo i neosędziów, bo ostatecznie wysyłając sygnał, że ustawy praworządnościowej tak zwanej prezydent nie podpisze.

Panie redaktorze, bez względu po której stronie barykady stoimy, widzimy, że problem w wymiarze sprawiedliwości jest.

Ja mam nadzieję, że jeżeli merytoryczne argumenty do pana prezydenta nie trafiają, bo te próbowaliśmy

Na różny sposób mu przekazywać, czy to w formie medialnej, czy w innej, czy chociażby w projekcie przygotowanej ustawy, to argumenty o charakterze finansowym.

Polska zapłaciła 3 miliardy złotych.

Śliz, Paweł.

Wymiar sprawiedliwości.

Ja już nie wiem, jak tłumaczyć prezydentowi, że ta reforma wymiaru sprawiedliwości jest bardzo ważna.

No właśnie, jest jakiś sposób, czy będziemy w tym klinczu, no bo to trudno już znaleźć rozwiązanie.

Dlatego powiedziałem na samym początku, bez względu po której stronie barykady jesteś, widzisz, że jest problem.

A ta ustawa, która została wprowadzona, zaproponowana, praworządnościowa przez sędziego Żurka, naprawdę jest takim softem w zakresie reformy wymiaru sprawiedliwości.

Nie podważa proregatywy

Rząd Donalda Tuska, Polskie Radio 24, Śliz, Paweł, Polska 2050.

Wszyscy młodzi sędziowie, którzy nie mieli innej formy dojścia do zawodu, zostają na swoich stanowiskach.

Wreszcie mamy pewność w obrocie prawnym, poprzez zostawienie wszystkich wyroków i obowiązywanie tych wyroków.

Coś więcej można dać.

Paweł Śliz, przewodniczący Klubu Polska 2050 z naszego sejmowego studia.

Panie pośle, panie przewodniczący, bardzo dziękuję.

Dziękuję serdecznie.

Dobrego dnia, owocnego obrad sejmu.

Do widzenia.