Mentionsy
Unieważnione głosowanie w Polsce 2050. "Nie wygląda to dobrze"
Z powodu problemów technicznych głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 zostało unieważnione. - W sytuacji, gdy były jakiekolwiek wątpliwości, problemy, jedynym, co można było zrobić, było unieważnienie - mówił w Polskim Radiu 24 poseł Polski 2050 Sławomir Ćwik. Polityk przekazał, że w ciągu kilku dni odbędzie się głosowanie. - Czekamy na kolejne - podkreślił.
Szukaj w treści odcinka
24 pytania.
Rozmowa polityczna.
Sławomir Ćwik, Polska 2050.
Dzień dobry panie pośle.
Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.
Nie będę złośliwy.
Zapytam normalnie, co się stało?
Znaczy ja na chwilę obecną wiem to, co wszyscy mogliśmy przeczytać w komunikacie z naszej komisji wyborczej.
że z powodu jakichś problemów musieliśmy unieważnić głosowanie w drugiej turze na przewodniczącą partii w sytuacji, jeżeli były jakiekolwiek wątpliwości, jakiekolwiek problemy.
Jedynym, co można było zrobić, to było unieważnienie wyborów, aby nie stwarzać jakichkolwiek domysłów.
Co do nieprawidłowości i po prostu te wybory będziemy musieli powtórzyć, jeszcze raz przeprowadzić.
To oczywiście nie zmienia nic w procedurze wyborczej.
Nasi członkowie po prostu jeszcze raz zagłosują.
Nie jest ośmieszające dla partii?
Oczywiście, że to nie jest pozytywna informacja dla nas i nie wygląda to dobrze wizerunkowo.
Natomiast są oczywiście większe problemy, ale to nas nie tłumaczy, że te wybory nie zostały przeprowadzone dobrze.
Oczywiście nie wiemy jeszcze dokładnie co się stało.
Nie zakładam, żeby tutaj był problem jeśli chodzi o
Nie, nie ustalimy, ponieważ ja od początku zadeklarowałem, że nie ujawnię tej informacji.
Chodzi mi po prostu o to, że chcę studzić emocje na koniec tego procesu wyborczego.
Natomiast firma, która jest dostawcą tego rozwiązania jest to polska firma informatyczna, która...
Naprawdę to rozwiązanie ma bardzo dobre.
Nie wiemy więc, czy tutaj był jakiś problem błędu ludzkiego, czy też... Biorę też pod uwagę atak z zewnątrz.
Też nie byłbym zaskoczony i to wymaga po prostu sprawdzenia.
Bo to głosowanie trwało wczoraj od 16.00 do 22.00, tak?
Dobrze pamiętam?
Tak, miało trwać od 16.00 do 22.00.
I część członków zgłaszała wątpliwości czy też problemy, jak rozumiem, w trakcie tego głosowania, tak?
Nie wszystkim się udało oddać głos?
Te problemy pojawiły się przed 21.00.
Gdzie zaczęły spływać do Komisji Wyborczej sygnały o tym, że niektórzy nie mogą oddać się prawidłowo głosu.
To kiedy ta teraz powtórzona druga tura?
Teraz oczywiście, żeby ten proces wyborczy przebiegał zgodnie z naszym statutem.
Musi się zebrać Rada Krajowa.
Zakładam, że będzie to w najszybszym możliwym terminie.
I Rada Krajowa musi podjąć uchwałę w sprawie powtórzenia drugiej tury wyboru przewodniczącej.
Czy państwo tego chcecie, czy nie?
Tydzień, dwa tygodnie?
Nie, myślę, że to jest perspektywa kilku dni.
Także jeszcze przez kilka dni będziemy mówili o wyborach przewodniczącej w Polsce 2050.
Ten temat ostatnimi czasy był dosyć nośny.
Mnie to też cieszy, bo możemy przedstawiać nasze pomysły na rozwiązania w Polsce.
Rozumiem.
Jak się poczytało komentarze wczoraj w internecie, czy komentarze wysyłane w SMS-ach do programów takich satyrycznych wieczorem,
No to aż się żal robiło, czytając te komentarze pod adresem Polski 2050.
Jest to raczej standard w takich sytuacjach, w związku z tym ja jestem na to uodporniony.
To jest dosyć poważny problem, jeśli partia, która ma 1% nie jest w stanie przeprowadzić sprawnie wyborów, w których głosuje 800 osób.
Jeśli chodzi o pierwszą turę, tutaj żadnego problemu nie było.
No właśnie, po 10 minutach były wyniki.
Dlatego oczekiwaliśmy, że analogicznie będzie w drugiej turze.
Dlatego też musimy wyjaśnić, nad czym polegał tutaj problem.
Tak jak zaznaczam, czy to był błąd ludzki, czy też być może ktoś zaingerował w nasze wybory, bo taką wersję też biorę pod uwagę.
Ale to skąd miałby być ten atak?
Z Rosji?
Z Polski?
Skąd konkurencji?
Trudno mi jest w tej chwili wysuwać takie oskarżenia czy przypuszczenia, jeżeli brak jest mi wiedzy w tym zakresie.
Staram się być odpowiedzialną osobą i na wyrost nie kierować oskarżeń.
Czy ta wpadka, delikatnie rzecz ujmując, ona długofalowo nie podważy zaufania do procesu wyborczego w Polsce 2050?
To znaczy przy powtórzonej drugiej turze przegrany, przegrana nie stwierdzi, nie będzie podważać tego systemu i w ogóle wyniku tych wyborów?
Nie, nie sądzę, żeby to miało miejsce, dlatego że, tak jak mówię, z tego rozwiązania korzystaliśmy już i wcześniej.
Jest to dostawca tych usług także dla bardzo wielu firm.
Sprawdzona polska firma z bardzo dobrymi rozwiązaniami informatycznymi.
Tadeusz, zapytam, czy pan się orientuje, obie konkurentki przyjęły do wiadomości to unieważnienie drugiej tury, czy...
Czy są jakieś kontrowersje wokół samej tej decyzji o unieważnieniu?
Nie słyszałem, aby były kontrowersje, natomiast oczywistym, naturalnym jest, że w takiej sytuacji jedynym możliwym rozwiązaniem było unieważnienie.
Ktoś poznał wynik tych wyborów przed unieważnieniem głosowania?
Według mojej wiedzy nie.
Zostało wszystko skasowane w sytuacji, jeżeli nie można było przeprowadzić do końca procedury wyborczej.
Czyli nie ma podejrzenia, że ktoś skasował wynik, bo wynik był zły?
To mi nie przychodzi do głowy.
No to w takim razie czekamy.
O co więcej pana zapytać w związku z tymi wyborami?
Czekamy na termin powtórzenia drugiej tury.
Czekamy na kolejne, także zapraszam do obserwowania programu działań Polski 2050 w następnym czasie.
Panie pośle, Zbigniew Ziobro otrzymał azyl polityczny na Węgrzech.
Jaka powinna być reakcja polskiej dyplomacji na ten ruch ze strony władz Orbana?
Niewątpliwie jest to kolejny akt wrogości ze strony państwa węgierskiego w stosunku do Polski.
Ja tego nie odbieram w żaden inny sposób.
Dlatego, że zarówno Polska, jak i Węgry jesteśmy członkami Unii Europejskiej.
W samych swoich założeniach Unia Europejska zakłada uznawanie orzeczeń sądowych i przyjmuje, że wszystkie państwa członkowskie są państwami demokratycznymi i praworządnymi.
I sytuacja, gdzie rządzący Węgrami udzielają azylu nazywanego azylem politycznym dla osób, które są ścigane w Polsce za popełnienie przestępstw powszechnych, polegających na defraudacji środków publicznych.
Nie może być inaczej traktowane jak politykierstwo i akt wrogości wobec Polski.
To jaka powinna nastąpić reakcja ze strony Polski?
Wydalenie węgierskiego ambasadora?
Skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej?
Wniosek o nałożenie na Węgry kar finansowych za chronienie?
Nie jestem nawet pewien czy...
Działania nie zostały już wykonane w przypadku udzielenia azylu dla Marcina Romanowskiego wobec instytucji unijnych, że zostały one zawiadomione o naruszeniu przez Węgry podstawowych zasad działania Unii Europejskiej.
Ambasador węgierski był przecież wzywany do MSZ-u w ostatnim tygodniu.
Minister Sikorski zapowiadał, że w przypadku kolejnych azylów po Romanowskim będzie wniosek o wysłanie węgierskiego ambasadora do domu, do Budapesztu.
To znaczy, myślę, że w pierwszej kolejności procedura przewiduje wysłanie ambasadora na konsultację do własnej stolicy, aby uzyskał dokładniejsze informacje i wrócił z dokładniejszymi wyjaśnieniami.
Z takich konsultacji się często już nie wraca, ambasadorowie często już nie wracają.
Myślę, że w sytuacji, jeżeli zarówno Polska, jak i Węgry jesteśmy członkami Unii Europejskiej, nasze relacje zawsze były przyjazne, czy prawie zawsze, nie licząc najazdu księcia Siedmiogrodzkiego w czasie potopu szwedzkiego.
W 1656 roku, kiedy był w sojuszu z carem rosyjskim i królem szwedzkim.
Pani z historykiem, z wykształceniem?
Nie, ale z zamiłowaniem.
Z miłośnikiem, okej, rozumiem.
Ja jako pochodzący z Zamościa pamiętam oczywiście króla Stefana Batorskiego.
Myślałem, że pan pamięta ten najazd z 1656.
Nie, ale król Stefan Batory zatwierdzał akt lokacji Zamościa sporządzony przez kanclerza i hetmana wielkiego koronnego Jana Zamojskiego.
To wróćmy do współczesności.
Czyli rozumiem, że daleko idące powinny być te działania, czy jakoś umiarkowane w ramach tego, że jednak jesteśmy krajami partnerskimi w jednym sojuszu, w Unii Europejskiej, w NATO?
Ja oczywiście liczę na to, że już w kwietniu dojdzie do przesilenia politycznego na Węgrzech.
Viktor Orbán straci władzę, a
Nowe ugrupowanie, które najprawdopodobniej wybory wygra, już zapowiedziało, że nie będzie kontynuował polityki azylu politycznego dla polskich polityków.
Słychałem wczoraj prawników, którzy się wypowiadali na ten temat, między innymi z Łódzkiego Wydziału Prawa i Administracji, którzy przekonują, że o ile zdjęcie ochrony międzynarodowej ze Zbigniewa Ziobry nawet po ewentualnej zmianie władzy na Węgrzech byłoby bardzo proste, o tyle sama procedura azylowa już nie do końca.
No ale to wiele, wiele, wiele wody w Wiśle i nie tylko w Wiśle, musiałoby w Dnieprzu, w Dunaju, tak, w Dnieprze chciałem powiedzieć, w Dunaju upłynąć, żeby to się wszystko wydarzyło.
A konsekwencje polityczne tu w Polsce?
To znaczy niewątpliwie jest to okoliczność obciążająca dla Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ zawsze twierdzili o tym, że politycy nie mogą liczyć na
Nie, nie.
Może nie wypełnia to znamion kodeksowych, ale jest to zdrada państwa.
A ta decyzja, właściwie wniosek o azyl ze strony ministra Ziobro i udzielenie mu tego azylu, to paraliżuje prokuraturze, krępuje ręce w związku z śledztwem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości?
Czyli niewątpliwie utrudnia, dlatego że nie może przesłuchać, postawić zarzutów osobom, które kierowały ministerstwem, czyli samemu Zbigniewowi Ziobrze.
Aczkolwiek ja, mając doświadczenie z przesłuchiwania Zbigniewa Ziobry przed Komisją Śledczą do Spraw Pegasusa, mogłem od niego usłyszeć, gdzie on wybielał swoją osobę i wskazywał, że te decyzje podejmowały osoby, które on upoważnił, czyli konkretnie tutaj chodziło wiceministra Wosia.
A zdejmował odpowiedzialność z siebie, sugerując, że on nie o wszystkim wiedział.
Jak pan myśli, jakie będą konsekwencje tego działania ministra Ziobry?
Pytam, i polityczne, i państwowe, i prawnotwórcze?
Znaczy, Zbigniew Ziobro w mojej ocenie pokazał, że nigdy nie powinien był zostać ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym.
I swoich sędziów w Trybunale Konstytucyjnym?
Ale chodzi mi już właśnie o jakby tą działalność prawotwórczą i przeprowadzenie niezbędnych, potrzebnych reform w wymiarze sprawiedliwości.
Zamiast przeznaczyć ten czas na zrobienie tych działań, Zbigniew Ziobro tak naprawdę wprowadził chaos, bałagan w polskim wymiarze sprawiedliwości.
Zajmował się przeznaczeniem środków z Funduszu Sprawiedliwości, czy to na zakup narzędzia do inwigilacji Polaków, czy też na przeznaczanie innych celów.
Fundacja Profeto i wyprowadzenie tutaj 100 milionów do osoby, której brat był w Aljorze, gdzie zatrudniał brata Zbigniewa Ziobry, których ojciec był oskarżany przez prokuraturę o udział w mafii VAT-owskiej, a ta sprawa została przekazana do prokuratury regionalnej w Lublinie do zaufanego prokuratora Ziarkiewicza i tam umorzona.
To jest nic innego jak ten układ, o którym tyle czasu Prawo i Sprawiedliwość mówiło.
To znaczy jaki to układ?
No tutaj chodziło o prosty układ.
Fundacja Profeto księdza Michała O. dostała 100 milionów dotacji.
Jego brat zatrudniał...
Brak mi słów.
Poseł Sławomir Ćwik z Polskich 2050 jest naszym gościem.
Panie pośle, jeszcze pytanie o reformę Państwowej Inspekcji Pracy.
Czy ma pan poczucie, że w rządzie wypracowuje się jakaś koncepcja, czy w koalicji wypracowuje się jakaś koncepcja?
Co z tym fantem zrobić?
No nie mamy wyjścia.
Natomiast po tym, co zobaczyliśmy, szczególnie ten pierwszy projekt opracowany w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, on niewątpliwie szedł za daleko.
Ten, któremu premier powiedział dość.
No szczególnie jeszcze ten, który był...
Wcześniej nawet, który przewidywał możliwość... Nakładanie kar wstecznych?
Dokładnie.
Ustalenia wstecz w wysokości nałożonych obciążeń w zakresie składek.
Do tego należałoby doliczyć odsetki.
W tej sytuacji obawiam się, że polski sektor ochrony zdrowia, gdzie kontrakty B2B są stosowane powszechnie, no już w ogóle nie podniósłby się ze swoich problemów finansowych.
I podobnież mogłoby to być z innymi działami gospodarki.
W mojej ocenie w sytuacji, jeżeli pracownik chce pracować na umowie innej niż umowa o pracę i nie narusza to
Drastycznie kodeksu pracy.
Nie powinno tutaj ingerować państwo i ze swoimi decyzjami, tylko powinniśmy tutaj szanować też i wolność gospodarczą.
A w sytuacjach, w których pracodawca, mimo zachodzących przesłanek do tego, żeby to była forma etatowa zatrudnienia, co w sytuacjach, kiedy pracodawca mówi pracownikowi, nie, nie, nie, etatu to my nie mamy.
Albo bierzesz B2B, zakładasz działalność, albo umowa o dzieło.
To znaczy oczywiście tutaj
Pracownik ma możliwość niezawarcia takiej umowy.
Rozumiem czasami, że przymus ekonomiczny go do tego zmusza.
I w takich sytuacjach także w mojej ocenie i dzisiejsze prawo pozwala pracownikom na wystąpienie do inspekcji pracy.
Natomiast musi się też liczyć z tym,
Że już pracy w tym zakładzie pracy nie otrzyma.
Ale to może wynikać też, proszę Państwa, z tego, że po prostu istniejące obciążenia dla umowy o pracę mogą powodować, że dana forma prowadzenia działalności z wykorzystaniem osób zatrudnionych na umowę o pracę na istniejącym rynku pracy
To zostało, bo w ogóle ten temat zaczął się przecież od tego, że rząd Mateusza Morawieckiego ustalił kamień milowy w postaci oskładkowania wszystkich umów zleceń.
To było też dosyć szeroko krytykowane i dlatego rząd Donalda Tuska szukał innych rozwiązań.
Został wpisany ten kamień milowy, który określa możliwość ustalenia przez inspektora inspekcji pracy zmiany.
...umowy cywilnoprawnej na umowę o pracę, jeżeli to wynika z kodeksu pracy, ale to jest na tyle ogólnie też zapisane, że tutaj mamy oczywiście swobodę w zakresie regulowania... Interpretacji tego... Dokładnie.
W mojej ocenie należy to mądrze zinterpretować i wyważyć interesy zarówno gospodarki, jak też i pracobiorców, aby to mogło funkcjonować.
Polska 2050, czy pan osobiście, za jakim rozwiązaniem byście byli?
Przekazanie tych kompetencji na przykład w ręce sądów pracy, czy jakaś zupełnie inna konstrukcja?
To znaczy na pewno nie może to obowiązywać wstecz, tylko może obowiązywać tylko na przyszłość.
I myślę, że... Bez przymusu?
To jest jedna kwestia, że jeżeli pracownik nie jest zainteresowany umową o pracę, to nie bardzo sobie wyobrażam tutaj przymus ze strony państwa.
Natomiast z kolei, jeżeli inspektor pracy uznaje jednak, że to jest umowa o pracę, pracownik się z tym zgadza, myślę, że powinno to jeszcze podlegać kontroli sądu, zanim wejdzie w życie.
Jeszcze ten argument, taki społecz, odpowiedzialności społecznej, to znaczy nie odprowadzanie składek przez osoby zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych, ale wykonujących pracę jak na etatach, no koniec końców doprowadza do mniejszych składek na rzecz ubezpieczeń społecznych.
A także koniec końców wystąpi, wróci rykoszetem, kiedy ci ludzie będą chcieli przejść na emeryturę.
I tak naprawdę przy wszystkich takich sytuacjach wraca nam jeden temat, czyli konieczność prowadzenia edukacji ekonomicznej począwszy od
Myślę nawet na pewno już od szkoły średniej, a być może nawet w ostatnich klasach szkół podstawowych.
To znaczy, żeby młodzi mieli świadomość tego, że wybierają umowę cywilnoprawną, wybierają brak emerytury.
Dokładnie.
Dlatego, że powinni mieć wszyscy większą świadomość ekonomiczną.
To zarówno chodzi właśnie o kwestie na przykład emerytury, ale to też odbija się przy
Tylko wie pan, że żyjemy w Polsce za długo, żeby nie przewidzieć, jak będzie wyglądała przyszłość.
Za 30 lat te osoby, które dzisiaj pracują na umowach cywilnoprawnych, przyjdą i powiedzą, że dobrze, ale my przepracowaliśmy całe życie, to państwo nie zabezpieczyło naszych emerytur.
Ale jednocześnie mają przecież też świadomość, czy też powinny mieć, że nie odprowadzały składek na ubezpieczenie społeczne i bardzo często robiły to świadomie w celu, aby uzyskiwać wyższe dochody, tak zwane na rękę.
Coś mi mówi, że i tak za 30 lat państwo się zmierzy z tym problemem, tak czy siak?
Myślę, że my tak i tak mamy problem z tym, że po zmianach w systemie emerytalnym, mimo
Apelowania do wszystkich, aby oszczędzały w drugim i trzecim filarze na emeryturę.
Niektórzy ograniczają się tylko do filaru pierwszego i później jest dramat, kiedy ich stopień zastąpienia dochodów uzyskiwanych w czasie okresu zawodowego jest zdecydowanie niższy, bo on może sięgać nawet 30 kilku, niecałych 40%.
Sławomir Ćwik, poseł Polski 2050.
Panie pośle?
Chylę czoła za odwagę, żeby dzisiaj przyjść i się zmierzyć.
Wszystkiego dobrego.
Dziękuję.
Miłego dnia wszystkim życzę.
Ostatnie odcinki
-
Kontrwywiad zatrzymał pracownika MON. "To jest ...
04.02.2026 08:07
-
Afera Epsteina. "Trzeba sprawdzić, kogo w szach...
04.02.2026 07:15
-
Zmiany w Państwowej Inspekcji Pracy. "Nie popad...
03.02.2026 08:07
-
Rosja uderza w energetykę. Andrzej Grzyb: bez p...
03.02.2026 07:15
-
Przyszłość Polski 2050. "Nie wydaje mi się, żeb...
02.02.2026 08:07
-
Trump chce Nobla. "W obecnej sytuacji nagroda m...
02.02.2026 07:17
-
Wybory w Polsce 2050. "Teraz mamy innego dostaw...
30.01.2026 08:07
-
Seria spotkań w Pałacu. "Prezydent nie powinien...
30.01.2026 07:17
-
Prezydent zaprasza posłów. Rzepa: nie wiemy, o ...
29.01.2026 08:17
-
Zaproszenie do prezydenta. Żywno: z dużym zaint...
29.01.2026 07:17