Mentionsy

24 pytania w Polskim Radiu 24
03.12.2025 07:29

Weto ustawy łańcuchowej "Nie kończymy z procederem, to są drastyczne historie"

Psy pozostaną na łańcuchach, prezydent zawetował ustawę, która zakazywała trzymania zwierząt na uwięzi. W Polskim Radiu 24 posłanka Polski 2050 Ewa Szymanowska nie kryła zdziwienia decyzją Karola Nawrockiego. - Pracowaliśmy nad tą ustawą, było pewnego rodzaju zrozumienie - wyjaśniła.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 107 wyników dla "Prawo i Sprawiedliwość"

24 pytania.

Dzień dobry pani posłanko.

Dzień dobry, witam państwa.

Rozumie pani argumenty prezydenta do zawetowania tzw.

Nie, nie rozumiem.

Pracowaliśmy nad tą ustawą.

Było pewnego rodzaju pozrozumienie, bo przecież pracuję w nadzwyczajnej komisji zwierzątkowej, tam też są

Osoby z Prawa i Sprawiedliwości, spora też część tego klubu jednak poparła tą ustawę.

Ponoć prezes Kaczyński także namawiał pośrednio prezydenta Gnawrockiego do poparcia tej ustawy i też nie wyszło, chociaż prezydent złożył własną inicjatywę, bo jego zdaniem zapisy o kojcach były niewłaściwe, że za duże były kojce.

Mówił, że to mikrokawalerki dla psów.

Te duże kojce dotyczyły dużych ras, więc tak naprawdę w przypadku dużego psa trudno go zamknąć w małym boksie i trzymać... Ale rzeczywiście te normy były wygórowane dotyczące końców?

Nie, bo one były zdecydowanie zmniejszone w stosunku do pierwszego, pierwotnego projektu i zmianę o zmniejszeniu końców, która została przyjęta, zaproponował PSL.

Ja widziałem bardzo emocjonalne reakcje obrońców zwierząt, osób współpracujących z organizacjami takimi jak Otos Animals, którzy rzeczywiście no wczoraj załamywali ręce i nie tylko ręce po decyzji prezydenta.

Tak, no bo tutaj tak naprawdę nie kończymy z tym procederem trzymania psa na łańcuchu, gdzie wiele tych osób, które pracują, które właśnie załamują ręce, no zdejmowały psa z łańcucha, który miał na przykład ten łańcuch

Ja mam dwa psy, dwa koty, u mnie zwierzęta są członkami rodziny, chodzą swobodnie po domu, jeżeli potrzebują idą na działkę i to jest ich kojec tysiąc metrów.

Pozdrawiamy nasze czworonogi w takim razie, ja też pozdrawiam swojego.

Ale przyjmiecie ten prezydencki projekt ustawy w Sejmie, no bo rozumiem, że to jest też taka polityczna strategia, tak to znaczy, żeby w tej sytuacji poniekąd zmusić Sejm do przyjęcia tej ustawy, do przyjęcia prezydenckiego projektu ustawy.

Znaczy trudno powiedzieć co ten projekt, jak on będzie wyglądał, jak on się pojawi w Sejmie, będziemy na pewno dyskutować, o ile marszałek Czarzasty przekaże go do... A może trzeba jeszcze raz wysłać prezydentowi proselski projekt ustawy ze zmienionymi wartościami dotyczącymi końców?

To też jest jakieś rozwiązanie, może będziemy na pewno na ten temat rozmawiać.

Przy okazji prezydent podpisał ustawę zakazującą ferm, które hodowały zwierzęta na futra, co oznacza, że w perspektywie ilu?

Dwóch, trzech lat ta branża wygaśnie w Polsce?

Już bardzo mocno ona się wygasiła wcześniej, a w tej chwili zdaje się, że siedem ferm już jeszcze nie była podpisana.

Ustawa już zadeklarowała, że się zamykają.

Myślę, że to w ciągu dwóch lat powinno nastąpić, dlatego że te dopłaty, które są za to, że się wycofa dany przedsiębiorca z tej branży, są największe w pierwszym roku, później w drugim jest trochę mniej i tak przez 5 lat, więc najbardziej opłaca się w pierwszym roku zlikwidować.

Pani Posłanko, wierzy Pani w zapewnienia Rzecznika Rządu Adama Szłapki, który mówił, że z całą pewnością pacjenci mogą czuć się bezpiecznie w kontekście cięć w ochronie zdrowia?

Na pewno jako Polska 2050 będziemy się temu bacznie przyglądać, bo zależy nam na tym, żeby pacjenci właśnie nie tylko czuli się bezpieczni, nie, ale byli bezpieczni, więc... Tylko, że to są słowa, tak, a tutaj dane.

Minister Zdrowia Jolanta Sobierańska-Gręda w piśmie do

Ministra Finansów Andrzeja Domańskiego pisała o oszczędnościach rzędu 10 miliardów złotych, w tym oszczędnościach poprzez przywrócenie limitów między innymi w poradniach specjalistycznych, tomografii komputerowej oraz rezonansie magnetycznym.

Powiem w ten sposób.

Jeżeli my nie podejmiemy takich odważnych decyzji związanych z reformą ochrony zdrowia, z wyliczeniem tego, ile kosztują świadczenia i nie zrobimy jakichś rewolucji w tym zakresie,

To możemy dokładać jeszcze kolejnych miliardów.

Przecież proszę zauważyć, rok do roku tych pieniędzy na ochronę zdrowia idzie coraz więcej i ciągle mamy dziurę, bo tak jak ja to mówię, to wiadro nie ma dna.

Rządzicie dwa lata i mogliście już zaproponować jakiś projekt tej reformy, a niestety sytuacja, jak wynika z samej diagnozy resortu zdrowia, ona się rzeczywiście pogarsza, mimo dopływu dodatkowych pieniędzy, mimo ciągłego dosypywania do tej kasy.

Z mojej wiedzy wynika, że nasza już była minister Urszula Demkow mówiła o tym, żeby takie rozwiązania, które reformują ochronę zdrowia były przedstawiane w jej resorcie.

Ale już jej w resorcie nie ma.

No nie ma.

Więc?

Nie ma co liczyć na razie?

My będziemy na pewno... Jesteśmy w jakimś pacie, tak?

To znaczy, no rzeczywiście istnieje, jak rozumiem z pisma minister Sobierańskiej-Grendy, istnieje ryzyko tego, że będą odwoływane już naprawdę najbardziej podstawowe profilaktyczne zabiegi, czy w ogóle diagnostyczne.

No to jest coś, na co na pewno myślę, że nie będzie też naszej zgody, żebyśmy na przykład rezygnowali z rezonansu magnetycznego, gdzie wcześniej wykryte schorzenie może uratować komuś zdrowie i życie.

To w takim razie, czego by Pani oczekiwała od Minister Sobierajskiej, grędy wyjaśnienia się z tego pisma, czy potwierdzenia?

No bo ja tak w sumie, jak on, sam nie wiem, czy to jest w mocy, czy to było tylko pismo wysłane, na zasadzie minister prosił, gdzie można szukać oszczędności, więc wskazałam, gdzie można byłoby znaleźć oszczędności.

Ja sam nie wiem, na czym my stoimy.

Czy ja bym oczekiwała planu reformy ochrony zdrowia kompleksowego, bo takie doraźne, tu zlikwidujemy, tu zmniejszymy, nie naprawią tego systemu.

Pytam o to także w kontekście, dziś rozpoczyna się rządowy szczyt medyczny, a w przyszłym tygodniu swój szczyt medyczny organizuje prezydent.

No pytanie, ile można rozmawii czy te rozmowy rzeczywiście są w stanie przynieść jakieś rozwiązanie?

Od samych rozmów system się nie naprawi, tu trzeba konkretnych działań.

Ja wiem, że to będzie się wiązało z tym, że wiele środowisk będzie niezadowolonych, bo ktoś powie, tu mi się nie podoba, a ktoś inny będzie próbował zablokować inne rozwiązanie, ale bez naprawdę odważnych decyzji nie naprawimy tego systemu, więc liczę na to, że pani minister takie decyzje podejdzie.

To jak rozmawiamy o sejmowych projektach, o projektach poselskich, to jest także projekt dotyczący myśliwych Polski 2000... Nie, on dotyczy szerszej grupy posiadaczy broni.

Tak, tak, tak, posiadaczy broni, ale najgłośniej przeciwko niemu protestują albo obawiają się go myśliwi, którzy mieliby być poddawani badaniom kontrolnym, bo teraz przypomnijmy myśliwi, jak raz zdobędą pozwolenie na broń, tak mają je dożywone.

Nie przechodzą cyklicznych badań.

Posiadacze broni do ochrony osobistej i ochrony ludzi imienia.

Takie badania przechodzą co 5 lat.

Czemu myśliwi są właściwie wyłączeni z tego obowiązku?

No właśnie.

Myśliwi, posiadacze broni sportowej i szkoleniowej, oni są wyłączeni.

To jest największa, jeżeli chodzi o myśliwych, to jest największa grupa posiadaczy broni, bo to jest 140 tysięcy osób, a oni jeszcze posiadają tą broń nie w ilości jednej sztuki, tylko jednak w większej.

Więc my proponujemy tak naprawdę też i profilaktykę badania się cyklicznego, sprawdzania czy wszystko jest w porządku.

I nie rozumiem kompletnie tego takiego... Ludowcy też mówią nie na to rozwiązanie?

Jakie jest ich stanowisko?

No wczoraj usłyszałam podczas programu radiowego, w którym byłam, że Piotr Zgorzelski powiedział, że tym projektem chcemy rozbroić Polskę.

No to dla mnie to jest przerażające.

To znaczy, że stan zdrowia osób posiadających broń jest tak drastyczny, że boimy się, że rozbroimy Polskę, że nagle tutaj te osoby potracą pozwolenia?

Ale to ja nie rozumiem, to w takim razie marszałek Zgorzelski upatruje w myśliwych drugiej linii frontu?

Tak to zabrzmiało, ja to miałam cytowane przez redaktora Kluczkę, co powiedzii marszałek Zgorzelski no i właśnie argumentował, że w sytuacji kiedy jest wojna na wschodzie to my powinniśmy

A jest możliwość wypracowania jakiegoś kompromisu z myśliwymi w tym zakresie?

Że może rzadsze te badania kontrolne?

Liczę na to.

Że odbędą się rozmowy podczas komisji, że ten projekt nie odpadnie w tym pierwszym czytaniu i się skończy procedowanie, tylko tym razem pójdziemy do komisji.

Bo to już które podejście?

Drugie.

Drugie w tej kategorii?

W poprzedniej kadencji mnie nie było w Sejmie, ale przypomnę, że Prawo i Sprawiedliwość, które dzisiaj bardzo mocno jest przeciwko ustawie, którą złożyłam razem z moim klubem, w 2018 roku to oni wprowadzili obowiązkowe badania dla myśliwych.

Nie dla szerszej grupy, dla myśliwych, a później w 2023 razem z Polskim Stronnictwem Ludowym postanowili, kiedy już miało to wejść w życie i te badania miały być, postanowili to wycofać, więc takie... No bo wybory się zbliżały.

A, no właśnie.

Bezpieczeństwo jest myślę ważniejsze.

To jest też niesamowite, jak silne jest w Polsce lobby myśliwych.

I ich oddziaływanie na politykę.

Czyli uda się przyjąć te przepisy, czy szanse niewielkie?

Nie poddaję się.

Dyplomatyczna odpowiedź.

To na koniec jeszcze chciałem Panią zapytać o wybory wewnętrzne w Polsce 2050, bo to już miesiąc został do tych wyborów.

Mnogość kandydatów, Pani już wie na kogo odda swój głos?

Oczywiście, od samego początku mówiłam Michał Kobosko.

Michał, dlaczego?

Był pierwszym przewodniczącym naszej partii, jest to osoba, która jest od samego początku, od pierwszej kampanii Szymona Hołowni, zna struktury, zna ludzi, jest osobą lubianą, szanowaną i uważam, że świetnie poradzi sobie w tej roli.

I uda mu się wyciągnąć Polskę 2050, udałoby mu się wyciągnąć Polskę 2050 z tego dołka sondażowego?

Do tego nie trzeba tylko, nie można liczyć, że jedna osoba wyciągnie wszystkich z domu.

Nie no, ale ktoś musi być kapitan, który wskaże kierunek, żeby wyjść z tej mielizny.

I w nim widzę tą osobę, która może to zrobić, która może wrócić do naszych wcześniejszych założeń, bo trochę jednak z pewnymi tematami

Poszliśmy w innym kierunku niż mieliśmy w kampanii, niż obiecywaliśmy.

Chociażby kwestia zaniechania działań na rzecz przedsiębiorców, co dla mnie osobiście było bardzo ważne, bo ja jako osoba, która 15 lat prowadziła działalność... Powinniśmy wrócić do korzeni Polski 2050.

Tak, wrócić do korzeni Polski 2050, proponować rozsądne gospodarowanie środkami publicznymi.

Jaka jest Pani ocena ostatniej wypowiedzi minister Katarzyny Pełczyńskiej na Łęcz, która przy kilku wywiadach prasowych żali się i odlicza, ile tygodni już premier Donald Tusk nie chce się z nią spotkać?

Uważam, że my jako duży klub, nam należy się stanowisko wicepremiera.

Rozumiem, nie mieliśmy tego wynegocjowane, to był na pewno błąd po naszej stronie.

Natomiast ja bym chciała, żebyśmy rozmawiali o Polsce, a nie o stołku.

Ale ta rekomendacja dla Katarzyny Pełczyńskiej na Łęcz jest aktualna cały czas, wiążąca, tak?

Tak, jak najbardziej Rada Krajowa i Klub zdecydowały, że to my rekomendujemy Katarzynę Pełczyńską na Łęcz.

Czekamy teraz na decyzję pana premiera Donalda Tuska.

Ewa Szymanowska, posłanka Polski 2050.

Pani posłanko, bardzo dziękuję, szczególnie o tak wczesnej porze za wizytę w studiu.

Dziękuję bardzo.

Dobrego dnia.

Dobrego dnia.

Polskie Radio 24.

0:00
0:00