Mentionsy

24 pytania w Polskim Radiu 24
09.12.2025 07:20

Zełenski zaprosił Nawrockiego. Kuźmiuk: uderzył w polskie interesy

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował w poniedziałek, że trwają ustalenia dotyczące terminu spotkania prezydentów Polski i Ukrainy. - Zełenski popełnił kardynalne błędy, atakując Polskę. Rozumiem, że wpisał się w ten sposób w kampanię wyborczą - powiedział poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk w Polskim Radiu 24.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 207 wyników dla "Prawo i Sprawiedliwość"

Zbigniew Kuźmiuk z Prawa i Sprawiedliwości.

Dzień dobry panie pośle.

Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Takie korki, po drodze deszcz pada, więc jak to w Warszawie dobrze wiemy, jak spada deszcz, to tworzą się korki.

Panie pośle, zacznijmy od tej amerykańskiej strategii bezpieczeństwa.

Jak pan ją ocenia?

To jest zagrożenie dla Polski, dla Europy?

Przede wszystkim trudno się dziwić, że amerykańska strategia bezpieczeństwa realizuje interesy amerykańskie, więc nie powinniśmy się tam udziwić, ale oczywiście ja z całym dokumentem się nie zapoznałem, natomiast z tymi omówieniami, które pojawiły się w mediach.

Z polskiego punktu widzenia ona nie jest zła.

Wie pan, to jest bardzo ocenne.

Panie redaktorze, nie ulega wątpliwości, że jesteśmy pokazywani jako wzór z punktu widzenia także realizacji interesów amerykańskich, ale tak się składa, że te interesy

W te interesy są wpisane polskie interesy.

Mam mianowicie na myśli ten fragment mówiący o tym, że Polska jest wzorcowym krajem, ponieważ przeznacza olbrzymie pieniądze na zbrojenia.

A to leży w dobrze pojętym polskim interesie, bo jeżeli rzeczywiście będziemy uzbrojeni w nowoczesną broń, przede wszystkim w tą broń amerykańską, to nie ulega wątpliwości, że Rosja parokrotnie się zastanowi zanim

Podejmie decyzję, żeby ewentualnie Polskę zaatakować.

W tym sensie jest to długofalowy także i polski interes.

Jest tam i druga strona medalów tej amerykańskiej strategii bezpieczeństwa.

Jest mowa o tym, że Stany Zjednoczone będą się angażowały także militarnie.

Tylko w tych państwach i w przypadku tych konfliktów czy sporów, w których zagrożone będą amerykańskie interesy czy też pozycja militarna czy gospodarcza.

Czy na przykład wydaje się panu, że gdyby Rosjanie przeprowadzili akcję na zasadzie zielonych ludzików na Łotwie,

To Amerykanie pospieszyliby z pomocą?

Panie redaktorze, przede wszystkim skoncentrujmy się na polskich interesach, więc w strategii są także zapisy mówiące o tym, że są kraje Europy Środkowo-Wschodniej, które jak najbardziej zasługują na wsparcie, pomoc i współpracę ze Stanami Zjednoczonymi.

I to ewidentnie odnosi się także do Polski.

Więc powinniśmy z tego skorzystać i rzeczywiście jeżeli Amerykanie chcą także dwustronnej współpracy z nami, to nie powinniśmy się naprawdę martwić o interesy nie wiem niemieckie czy francuskie, tylko rzeczywiście z tych zapisów korzystać.

Ale właśnie o to chodzi Donaldowi Trumpowi, żeby podzielić Unię Europejską, żebyśmy nie myśleli w kategoriach

To nie ma znaczenia czy Amerykanie traktują gorzej Łotyszy czy Polaków, tylko jesteśmy jedną europejską wspólną rodziną.

Zgoda panie redaktorze, jesteśmy europejską rodziną, tylko proszę sobie popatrzeć na to co dzieje się w sprawie negocjacji pokojowych na Ukrainie.

Francuzi, Niemcy i Brytyjczycy nie martwią się, że Polska jako duży kraj graniczący z Ukrai

Udzielający jej przez 4 lata gigantycznej pomocy.

Ich zdaniem nie musi być przy stole negocjacyjnym.

A tak serio panie pośle?

Bo ja się nad tym zastanawiam od wczoraj.

Chcielibyśmy być przy tym stole?

Absolutnie tak.

To znaczy wie pan.

Można różnie na ten temat mówić, natomiast powoli, jak sądzę, zbliża się ten czas, kiedy ta umowa pokojowa jest finalizowana.

To są rozmowy amerykańsko-rosyjsko-ukraińskie.

Nie ulega wątpliwości, że Europa będzie jednym z gwarantów tego porozumienia pokojowego.

W związku z tym takie kraje jak Niemcy, czy Francja, czy Wielka Brytania

Właśnie próbują dołączyć się do tych rozmów i wypracować wspólne stanowisko.

Ja mówiąc szczerze jestem zdumiony, że Polska jako kraj graniczący, który jest hubem pod każdym względem i będzie w przyszłości, jest z tych rozmów wykluczone.

Przypominam tylko, że to jest formuła rządowa i jestem zdumiony tym...

że w tej sprawie milczą zarówno Donald Tusk jak i Radosław Sikorski.

Właśnie premier Tusk kilkanaście dni temu czy kilka dni temu już teraz dokładnie nie pamiętam umieścił taki wpis, że Polska czy też powiedział, że Polska nie chce być przy tych stolikach.

Nie wiem, nie umiem tego ocenić do końca, czy to jest słuszne czy niesłuszne, ale Polska nie chce być przy tych stolikach, przy których będzie dokonywał się rozbiór czy też podział terytorialny Ukrainy.

Bo wie pan, z drugiej strony jest jakaś słuszność też, bo wiemy, że z tych rozmów amerykańsko-rosyjskich czy nawet na tym poziomie europejskim

No nie wyjdzie porozumienie, które będzie zdrowym pokojem dla Ukrainy.

Panie redaktorze, no ale Ukraina w tych rozmowach uczestniczy i z tego, co słyszę, jest bliska zgody na te 19 punktów zawartych w tym porozumieniu.

Więc jeżeli Ukraina się godzi, to trudno, żeby na warunki, które... Panie redaktorze, no to trudno, żebyśmy my w tej sprawie protestowali.

A tak nawiasem, no do maja... Czyli pana brakuje Polski przy tym stole?

Do maja jeszcze przy tym stole byliśmy.

Donald Tusk pojechał do Kijowa, tyle tylko, że w drugim wagonie, ale już do Genewy i do Londynu nie pojechał.

Nawet okazuje się, że nie dostaliśmy zaproszenia.

Mówiąc szczerze jestem tym zdumiony i uważam, że to godzi w podstawowe interesy Polski i w polskie bezpieczeństwo.

Jeśli jesteśmy przy obecnościach i nieobecnościach, wczoraj przyszła informacja ze strony ukraińskiej, że prezydent Zełenski zaprasza Karola Nawrockiego do Kijowa, a także jest chętny do złożenia wizyty w Warszawie i czeka na termin, propozycję terminu.

Panie redaktorze, może Zeleński rzeczywiście zaczyna wracać do rzeczywistości, bo przecież nie ulega wątpliwości, że

Z jakichś powodów dla mnie kompletnie niejasnych na Polskę się obraził i o Polsce publicznie mówił źle.

W sytuacji, kiedy jeszcze raz powtórzę, byliśmy liderem pomocy.

Jeżeli popatrzymy przez pryzmat jej wagi finansowej, to Polska do tej pory, jak mi się wydaje, jeżeli zsumować pomoc militarną i pomoc humanitarną, w relacji do swojego PKB jest liderem tej pomocy.

No ja wiem, ale wie pan też z drugiej strony myślę sobie, że takie żądanie od prezydenta Zeleńskiego, żeby on tutaj

Z pokłonami przyjechał do Polski i jeszcze raz dziękował po trzech latach.

Przecież już dziękował tyle razy.

To też niesmaczne.

Jest taka próba jakiegoś wasylizowania władz ukraińskich.

Panie redaktorze, to nie jest próba wasylizowania, natomiast to jest próba przypomnienia, co zrobiliśmy na rzecz Ukrainy i przypomnienia także, że... Dla mnie to jakoś tak imperialnie brzydko patrzy.

Nie, nie, nie.

Panie redaktorze, jeszcze raz powtórzę.

Powinniśmy się szanować.

Zeleński popełnił kardynalne błędy, atakując Polskę.

Rozumiem, że wpisał się w ten sposób w kampanię wyborczą w Polsce i wsparł tę opcję polityczną w Polsce, którą sugerowali mu wesprzeć Niemcy.

Niestety uderzył w polskie interesy i moim zdaniem jego wizyta powinna być w Polsce pierwsza.

A potem wizyta w PIO.

I te rzeczy powinny być naprawdę wyjaśnione, być może nawet nie publicznie, ale naprawdę przy stole rozmów.

To wątek rozmów Zełenski-Nawrocki mamy spuentowany.

Spuentujmy jeszcze Narodową Strategię Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, bo mam poczucie, że tam takiej kropki nie postawiliśmy nad i.

Czy jednak nie ma zagrożenia, że Stany Zjednoczone będą w pańskiej ocenie działały na po pierwsze rozbicie jedności europejskiej, a po drugie ich ewentualne wsparcie będzie uzależnione od tak wielu czynników, że stanie się po prostu niepewne?

Dla Polski oferta współpracy jest naprawdę bardzo głęboka, bardzo szeroka.

Dotyczy i spraw militarnych, i spraw gospodarczych, a nawet spraw kulturalnych.

Powinniśmy z niej skwapliwie skorzystać i problemem jest tutaj niestety polski rząd.

No wiemy doskonale,

że zarówno Donald Tusk jak i Radosław Sikorski nie mają wstępu do administracji amerykańskiej.

W związku z tym trudno realizować bieżącą politykę na wszystkich polach, kiedy czołowi nasi rządzący nie mają bezpośrednich kontaktów z administracją Donalda Trumpa.

Myśli pan, że sejmowi, bo zmieniamy temat, tutaj też dla naszych słuchaczy wspomnę, myśli pan, że uda się sejmowi wypracować jakąś taką wersję ustawy o kryptoaktywach, która ostatecznie wejdzie w życie i spotka się z przychylnością prezydenta Nawrockiego?

Mam nadzieję, wie pan, że ta oferta prezydenta zostanie potraktowana poważnie.

Ona padła w tej części jawnej obrad.

Pan minister Bogucki tę ofertę przedstawił, że jest gotów w ciągu dwóch, trzech tygodni.

Taki projekt zaproponować, a jeżeli rzeczywiście będzie oferta wspólnej współpracy, to być może nawet szybciej to się uda zrobić.

Zastrzeżenia są bardzo konkretne do projektu tej ustawy i jeżeli rząd rzeczywiście pochyli się i te zastrzeżenia uwzględni, to moim zdaniem nie ma przeszkód, żeby ta ustawa została szybko przyjęta.

Ja już myślę, że słuchacze też się pogubili.

To ile jest już tych projektów?

Bo jest tak, projekt rządowy kolejny, który będzie taki sam jak projekt ten, który został odrzucony.

Ale jeżeli pan mi pozwoli, jeżeli będzie taki sam, to oznacza po prostu, że rząd próbuje iść na konfrontację z prezydentem.

Oczywiście.

Czy wy jako Prawo i Sprawiedliwość składacie swój projekt?

Nie, my nad takim projektem pracujemy, ale na pewno za dwa tygodnie go nie będzie.

Natomiast wiemy w jakich obszarach... Czyli na razie pracujemy nad projektem rządowym tylko, mówimy jako społeczeństwo.

Zobaczymy, czy on dzisiaj rzeczywiście będzie i w jakim kształcie.

Natomiast wie pan, naprawdę jest 17 stron uzasadnienia weta pana prezydenta.

Rzeczywiście ono jest bardzo szczegółowe, ale jest skupione w trzech obszarach.

Po pierwsze

Nie ulega wątpliwości, że projekt rządowy jest napisany tak, żeby wypchnąć tego rodzaju działalność z Polski.

Z niejasnych dla mnie powodów.

Być może z tego powodu, że tego rodzaju działalnością nie jest zainteresowany w Polsce świat bankowy.

I po drugie, że dla KNF-u... W ogóle chyba kryptowaluty są światem pozabankowym.

To prawda, no ale wie pan, mamy gospodarkę rynkową i konkurencję.

Nie powinniśmy sztucznie tworzyć warunków bardzo korzystnych dla banków, a niekorzystnych na przykład dla tego rodzaju działalności.

A niestety w tej ustawie są takie zapisy.

Po drugie... A zależy nam, ale to przepraszam panie pośle,

A zależy nam na tym, żeby w Polsce była prowadzona działalność, która nie jest w żaden sposób uregulowana.

Panie redaktorze, przypominam, że jest... Bo pan mówi, że część firm się wycofa.

Tak sobie myślę, no jeśli nie będą chciały wejść w pewien reżim prawny i by zostać uregulowane, to niech się wycofują.

Ale to nie dlatego, panie redaktorze.

Te firmy się wycofają dlatego, że będą w Polsce bardzo niekorzystne warunki do prowadzenia tego rodzaju działalności.

Panie redaktorze, jeżeli w półtora milionowej Estonii może być przyjazne prawo dla tego rodzaju działalności, jeżeli w pół milionowej Malcie może być prawo przyjazne dla tego rodzaju działalności, to dlaczego w 38 milionowej Polsce, która ma bardzo mocny świat cyfrowy i młodych ludzi

Uderzył w polskie interesy.

Ja też nie znam się w szczegółach.

Nie inwestuję w kryptowaluty, ale wiem, że młodzi ludzie to robią.

Wiem, że firmy technologiczne chcą to robić i to robią.

Ale też wszyscy wiemy, że ten rynek jest pewnego rodzaju nadmuchiwaną bańką.

Ta bańka w każdej chwili może pęknąć.

Panie redaktorze, tak.

Każda działalność inwestycyjna jest obarczona ryzykiem.

Także gra na giełdzie jest obarczona ryzykiem i podobnie inwestycja w kryptowaluty jest obarczona ryzykiem.

W tej chwili mamy rozporządzenie unijne, które przecież wprost reguluje tę działalność w Polsce.

Natomiast to, co chcieliśmy zrobić, to, że tak się wyrażę, strona techniczna.

Ale ta strona techniczna...

To znaczy rząd przedstawi projekt jeszcze raz ten sam, Sejm przyjmie jeszcze raz ten sam projekt i przejdziemy jeszcze raz tę samą ścieżkę.

Panie redaktorze, jak rząd mówi, że chce tę sprawę uregulować, ma dokument pana prezydenta w szczegółach kwestionujący zapisy swojej ustawy w paru obszarach, więc jeżeli chce kompromisu, chce rozwiązania tej sprawy,

To powinien szybciutko uwzględnić najważniejsze uwagi pana prezydenta i taki projekt przygotować.

Wtedy nie będziemy mówili o konfrontacji, tylko o współpracy.

Zachęcał do tego pan minister Bogucki w imieniu pana prezydenta i ze zdziwieniem odbieram to, że rząd jednak idzie na konfrontację.

To tak chyba w koniec końców każdy chce, żeby stanęło na jego, a nie... Panie redaktorze, powinno stanąć na polskich interesach, a jeszcze raz powtórzę, że polskim interesem jest to, żeby ta działalność w Polsce była i się rozwijała.

A czy nie leży w polskim interesie to, i tu znowu zmienimy temat na

Panie redaktorze, pan Zbigniew Ziobro to absolutnie deklaruje, tyle tylko, że... Tam są dwa warunki.

Po pierwsze przywrócenie praworządności w prokuraturze.

Jak pan wie, prokuratura została przejęta, prokuratura krajowa.

Nielegalnie złamano ustawę i to bardzo brutalnie.

W związku z tym wszystkie te działania, które są tam podejmowane są niezgodne z prawem.

że w ogóle prokuratura w Polsce, że każdy przestępca w Polsce albo podejrzany o przestępstwo w sumie nie musi ponosić odpowiedzialności.

Panie redaktorze i często nie ponosi.

Otóż na sali sądowej kwestionowane są akty oskarżenia podpisane przez prokuratorów nominowanych przez pana Korneluka.

Kwestionowane są wyroki wydawane przez... Nie, nie, ja nie mówię na razie o wyrokach.

Ja mówię o aktach oskarżenia.

Widzi pan paradoks tej sytuacji.

Osoba, która ukrywa się przed organami ścigania... Panie redaktorze... Ale proszę dać mi teraz do końca, czy panie pośle.

Osoba, która ukrywa się przed organami iści i ukrywa.

Nie ukrywa się.

No nie ukrywa się, wszyscy wiedzą gdzie jest.

Absolutnie, że się nie ukrywa.

Ma dopiero postawione zarzuty.

Nie ma postawionych zarzutów nawet.

Nie ma.

Zbigniew Ziobro ma postawione zarzuty.

W jaki sposób?

Przecież nie był w prokuraturze.

Nie postawiła mu prokuratura zarzutów.

Postawiła mu pod jego nieobecność.

Jak nie da się postawić zarzutów zaocznie?

Panie redaktorze, wydaje mi się, że ma.

Nie ma postawy zarzutów.

Dobrze, panie redaktorze, no i nawet jeżeli nie... Właśnie w tym tkwi problem.

Prokuratura... Nie, ale proszę, właśnie na tym polega problem, że normalne okoliczności prawne są takie.

Panie redaktorze, teraz ma być już posiedzenie aresztowe.

Nie stawianie zarzutów, tylko posiedzenie aresztowe.

Czyli zarzuty już wydaje mi się, że są.

Nie są zarzuty postawione, panie pośle.

Ale dlaczego odbywa się posiedzenie?

Ma się 22 posiedzenie aresztowe.

Ale niech pan się nie denerwuje.

Jest zupełnie oddzielne procedury.

Procedura postawienia zarzutów i procedura wnioskowania o areszt.

No dobrze, ale aresztować można człowieka potem, jak się postawi mu zarzuty.

Żeby prokuratura mogła postawić zarzuty, to ja teraz nie będę panu tłumaczyć z procesu prawnego.

Zbigniew Ziebra nie ma postawionych zarzutów, dlatego nie ma go w kraju.

Panie redaktorze, proszę sobie wyobrazić, że rzeczywiście prokuratura... Wróćmy do meritum.

Nie, no właśnie wracamy do merytum.

No właśnie do merytum politycznego, a nie prawnego.

Zbigniew Ziobro występuje na konferencji prasowej z projektora.

Dlaczego nie przyjedzie do Warszawy?

Zbigniew Ziobro postawił dwa, moim zdaniem, oczywiste warunki.

Po pierwsze taki, że w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z nielegalną prokuraturą, to musimy wrócić do stanu prawnego sprzed tej nielegalności.

Mówiącego o tym, że odchodzimy od losowania.

Pan minister Żurek nie mógł tego zrobić, więc jeżeli chce wskazywać palcem sędziów do rozstrzygania spraw, no to z tym się nie można zgodzić.

Nie czuje pan w tym jakiejś niesprawiedliwości, bo poseł Matecki na przykład był w areszcie.

Ksiądz Michał O. też był w areszcie.

No właśnie i jest zniszczony psychicznie i fizycznie.

Urzędniczki związane z Funduszem Sprawiedliwości też były w areszcie.

Są zniszczone fizycznie i psychicznie.

Nikt nie stawiał takich zarzutów, albo nie stawiał takich żądań przed prokuraturą, że ma się stać to i to.

To znaczy dlaczego Zbigniew Ziobro jest wyjęty ponad... Panie redaktorze, popatrzmy na skutki tych aresztowań, które pan wymienił.

Wszystkie te osoby są zniszczone fizycznie i psychicznie, choć nieudowodniona... Ja tego nie wiem.

Ja doskonale wiem.

Mówią o tym media, mówią o tym rodziny tych aresztowanych.

W związku z tym Zbigniew Ziobro musiałby przejść podobną ścieżkę, a być może nawet jeszcze gorszą.

To tutaj stawiamy kropkę niestety, bo czas nam dobiegł końca.

Zbigniew Kuźmiuk, Prawo i Sprawiedliwość.

Dziękuję bardzo.

A tę sprawę, czy ma zarzuty, natychmiast sprawdzę.

W każdym bądź razie jest przygotowane postępowanie aresztowe.

Co więcej, proszę pana, pani sędzia, której powierzono tę sprawę, przygotowała już wniosek o konwój.

Czyli nie rozstrzygnęła sprawy, ale już konwój aresztowy zamówiła.

Więc sprawa jest jednoznaczna.

Dla niej.

Jestem przekonany, ale to będziemy jeszcze sprawdzać, że Zbigniew Ziobro zarzutów postawionych nie ma.

Zbigniew Kuźmiuk był naszym gościem.

Bardzo dziękuję panie pośle.

Trzy minuty do siódmej, trzydzieści informacji i raport Boguta już za chwilę.