Mentionsy
Anna Materska-Sosnowska: W jakiej Polsce się obudzisz po wyborach prezydenckich?
Roman Imielski i Agata Kondzińska z „Wyborczej” rozmawiają z dr Anną Materską-Sosnowską, politolożką z Uniwersytetu Warszawskiego o kampanii prezydenckiej. Jaka jest jej temperatura? Dlaczego Polacy i Polki mogą być zmęczeni kolejną kampanią? I dlaczego tak ważne jest, żeby mimo zmęczenia pójść głosować? Czy te wybory to na pewno jedynie starcie Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego? Skąd się bierze rosnące poparcie dla Sławomira Mentzena? I co na to wszystko polska lewica? „Niedziela Wyborcza” to pogłębione rozmowy dziennikarzy i dziennikarek „Wyborczej” z ekspertami w dziedzinach m. in. bezpieczeństwa narodowego, praw kobiet i polityki rodzinnej, relacji polsko-ukraińskich czy przedwyborczej dezinformacji. Zapraszamy do czytania, słuchania, oglądania w każdą przedwyborczą niedzielę!
Szukaj w treści odcinka
Stany mówią to, co mówią, zwłaszcza Trump mówi to, co mówi i mamy taki podział, że może jeszcze inaczej uporządkujmy to.
I ok, mogą być takie dwa podziały, tylko moim zdaniem teraz zaczyna być problem, dlatego że to, co Trump mówi, jak długo możesz to tolerować?
I teraz wyobraźmy sobie sytuację taką, że jednak ten język Trumpa będzie się zaostrzał.
To jest trochę tak, że ta opowieść, o której pani teraz mówi, czyli ta gra na dwóch fortepianach, wybrzmiewa na przykład z ust Donalda Tuska tuż przed wylotem na szczyt do Londynu, kiedy on mówi...
I też jest w planach przecież szczyt Trójmorza z domniemaną wizytą być może prezydenta Stanów Zjednoczonych, przynajmniej Pałac Prezydencki robi wszystko, żeby tak się stało i żeby Donald Trump tutaj przyjechał.
Początkiem takim bardzo widocznym, no to był 2016 rok i dojście Trumpa do władzy.
A widzieliśmy, jak chętnie pobiegły na inaugurację Donalda Trumpa, każdy wyłożył potem milion dolarów, żeby tylko Donald Trump ich zauważył.
W prawie we wszystkich grupach wygrał Donald Trump.
Czyli od objęcia urzędu przez Donalda Trumpa.
Przez Trumpa i wszystko to, co się wydarza później.
Donald Tusk to powiedział bardzo wyraźnie podczas niedawnego wystąpienia.
To, co zrobiła telewizja Republika z prezydentem w Stanach, to jest ewenement, pokazywanie tego chodzenia i był od razu w oczekiwaniu na spotkanie z Trumpem, które się nie odbyło, czy tam odbyło się skrótowo, to to jest jedno z niewielu pęknięć, które obserwujemy, czyli cała strona idzie tak samo, mówi tak samo.
Ostatnie odcinki
-
Rozmawiamy z posłem PiS Andrzejem Śliwką
04.02.2026 05:00
-
Słowacja, Czechy, Węgry. Jest szansa na zwrot k...
03.02.2026 05:00
-
Czy Bieszczady to polska Okinawa?
02.02.2026 05:00
-
Afganistan to najlepszy czas mojego wojskowego ...
31.01.2026 05:00
-
Dawid Krawczyk: Dobrze, że możemy się ze sobą n...
30.01.2026 05:00
-
Jak dostać pracę w branży kosmicznej?
29.01.2026 05:00
-
Spór o ambasadorów szkodzi Polsce. Zagraniczni ...
28.01.2026 05:00
-
„Ciepło z Polski dla Kijowa”. Pierwsze agregaty...
27.01.2026 05:00
-
Duży Format: Czy kura niemiecka jest szczęśliws...
26.01.2026 07:40
-
Min. Gawkowski: Na wojnie cyfrowej trzeba patrz...
24.01.2026 05:00