Mentionsy

8:10
17.09.2025 04:00

Co zamiast reparacji? Karol Nawrocki po spotkaniach zapoznawczych w Berlinie

Michał Olszewski rozmawia z Bartoszem T. Wielińskim, wicenaczelnym "Gazety Wyborczej", o coraz bardziej skomplikowanych relacjach polsko-niemieckich i o sytuacji w Strefie Gazy. Jakie znaczenie miało spotkanie Karola Nawrockiego z prezydentem Frankiem-Walterem Steinmeierem i kanclerzem Friedrichem Merzem? Czy sprawa reparacji jest sprawą zamkniętą? Czym różnią się reparacje wojenne od zadośćuczynienia? I czy Niemcy są gotowe do faktycznego zrekompensowania strat Polsce? A także, czy rząd Donalda Tuska świadomie chłodzi relacje między Warszawą a Berlinem? Jaki stosunek do Izraela oraz do tego, co dzieje się w Strefie Gazy, mają politycy polscy i niemieccy? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "PiS"

Zagłosuj na książkę i napisz swoją recenzję.

To jest długi proces, który potem się kończy podpisanie jakiegoś dokumentu i na to w ogóle nie było ani czasu, ani miejsca.

Bo żadne inne państwo w regionie poza rządzonym przez PiS Polską, nawet Węgry Orbanowskie, nie były zainteresowane wtedy wchodzeniem w jakiś konflikt, tworzenie przeciwwagi dla Niemiec.

Twierdzą politycy PiS, że ta decyzja polskiego rządu w 1953 roku, żeby nie pobierać reparacji, była nieważna, bo Polska nie była państwem suwerennym.

Nie ma po prostu prawnych możliwości, by to zrobić, a gdyby taka możliwość była, to oczywiście politycy PiS-u by już w 2022 roku, kiedy ogłaszali na tej wielkiej konferencji 1 września.

Przyjrzymy się sprytnie pisanym komentarzom przez kancelarię prezydenta, czyli językiem takim, jakim prezydent chce dotrzeć do odbiorców i w Polsce i poza Polską, to widzimy, że prezydent nie rozmawiał o reparacjach ze Steinmayerem.

Do tego ta absurdalna... PiS nie ruszył do wojny reparację z powodu poczucia niesprawiedliwości historycznej.

Temat się pojawił wtedy, kiedy Tusk wrócił i Tusk zaczął po prostu mobilizować ewidentnie ludzi za sobą i widmo utraty władzy przez PiS stało się realne.

Coś, w czym PiS jest bardzo dobry.

Bo to jest też taka schizofrenia PiS-owska, że co innego się mówi w kraju.

Politycy zachodni pamiętają rozmowy z politykami z PiSu, na przykład z MSZ-u czy z innych ministerstw, że w gabinetach było super.

A potem panowie politycy z PiSu wychodzili i na konferencjach robili po prostu jakieś dziwne spektakle.

I PiS w tej sprawie nie sięgnął niczego.

One za PiSu były słabe, były mdłe i teraz są mdłe.

Kiedy oni mówią, Tusk chce rozebrać płot na granicy, to Tusk ten płot podwyższa, uszczelnia i faktycznie prowadzi jeszcze bardziej rygorystyczną politykę wobec migrantów niż prowadził PiS i skuteczną.

Natomiast Tusk jest też przeciwny zmienianiu traktatów unijnych i tak samo jak PiS nawet idzie jeszcze bardziej dalej, tak samo będzie w przypadku Niemiec.

Ale o dziwo, mimo tej całej zimy zarządów PiS-u w relacjach polsko-niemieckich, te wiązy gospodarcze wcale na tym nie cierpiały i po prostu tutaj Niemcy inwestowali.

Zagłosuj na książkę i napisz swoją recenzję.