Mentionsy

8:10
16.01.2026 05:00

Dlaczego dobre dziennikarstwo powinno stać na dwóch nogach, i co to są za nogi

W dzisiejszym podcaście o dziennikarstwie Aleksandra Sobczak rozmawia z Martą Nowak, współtwórczynią wraz z Miłoszem Wiatrowskim podcastu „Co to będzie” na Gazeta.pl. Czy opowiadając o świecie i polityce, można to robić z humorem i bez patosu? Jak sobie radzić z przebodźcowaniem newsami, które jest codziennością w pracy dziennikarza? Czy nasza rozmówczyni wierzy w obiektywizm mediów? I co ją niepokoi, kiedy myśli o przyszłości dziennikarstwa? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Maria Ressa"

Maria Ressa, filipińska dziennikarka, autorka, laureatka Nagrody Nobla właśnie ze swoją dziennikarską pracę, miała w 2000 bodaj roku taki wykład, w którym ona mówiła właśnie, że ona nie wierzy w obiektywne dziennikarstwo, czy obiektywnego dziennikarza, bo dziennikarstwo to już tak, wierzy w dobre, w to, że dziennikarz może być dobry, może być rzetelny.

Ressa ta mówiła, że oczywiście chodzi o trzymanie się materialnej rzeczywistości, trzymanie się faktów i to jest dla mnie również bardzo ważne, że trzeba na faktach opierać to, o czym mówimy, a nie na takich fantazmatach, które nam się urodziły w głowie, bo coś usłyszeliśmy i na tym zbudowaliśmy swój światopogląd i teraz przez tę soczewkę będziemy wszystko filtrować.

A trzecia rzecz, o której Ressa nie mówiła i wydaje mi się, że to mogło być dlatego, że w 2000 roku to było jednak trochę inaczej, to jest warsztat, ale warsztat rozumiem nie tylko jako to, że się umie pisać i umie się mówić, zależnie od rodzaju medium, w którym się właśnie pisze lub mówi.

I też w kontekście tego, nawiązując jeszcze właśnie do tego, co Ressa mówiła o tej odwadze challenge'owania władzy, to w kontekście gazy na przykład miałam wielokrotnie taką myśl, że ta odwaga, ona niekoniecznie musi polegać na challenge'owaniu rządu albo nie wiadomo jakich magnatów technologicznych, ale czasami polega na przykład na challenge'owaniu szefa we własnej redakcji.