Mentionsy
Gen. Paweł Bielawny: Zostałem skazany, bo ktoś musiał beknąć za Smoleńsk
Gościem Doroty Roman w podcaście Przysposobienie Obronne jest gen. Paweł Bielawny, były zastępca szefa Biura Ochrony Rządu, który komentuje udział prezydenta Karola Nawrockiego w Marszu Niepodległości oraz wyzwania SOP. Generał odnosi się do spontanicznego postoju prezydenckiej kolumny przy stadionie Legii i wyjaśnia konsekwencje decyzji nieuwzględnionych w oficjalnym harmonogramie. Wraca także do sprawy Smoleńska i jej konsekwencji, podkreślając: „Dla mnie Smoleńsk się nie skończył”.
Szukaj w treści odcinka
Dorota Roman, wideopodcast Przysposobienie Obronne i mój gość, generał Paweł Bielawny, były zastępca szefa Biura Ochrony Rządu.
Panie generale, Karol Nawrocki, prezydent Zwierzchnik Sił Zbrojnych na Marszu Niepodległości, tudzież Marszu Narodowców, to dla SOP, ludzi ochrony prezydenta, no wyzwanie jak duże?
Myślę, że największe, z uwagi na to, że służba ochrony państwa, ani inne służby nie były w stanie ani zweryfikować, ani sprawdzić otoczenia, mam na myśli osób, które są wokół pana prezydenta.
Tutaj też doświadczenie przede wszystkim dużą rolę odgrywa i służby polskie, wcześniej Biuro Ochrony Rządu, dzisiaj Służba Ochrony Państwa
Czyli służba dowiaduje się na godzinę, 15 minut, czy nawet tego samego dnia, że osoba ochroniana będzie brała...
Powinna pamiętać, że ludzie, którzy, szczególnie funkcjonariusze ochrony, są po to, żeby ratować ich przed każdym zagrożeniem, poświęcając swoje życie.
ale jeżeli to są takie spontaniczne rzeczy, to służba sobie z tym doskonale poradzi.
Tutaj mogła być jakaś umowa, że słuchajcie, nie przesadzajcie, bo tutaj będzie głowa Państwa?
Ja w swoim doświadczeniu zawodowym w Biurze Ochrony Rządu pracowałem z politykami wszystkich opcji.
jest na takim poziomie, że to dotyka wszystkich i to, co się wydarzyło też, ta zmiana nazwy z Biura Ochrony Rządu na Służbę Ochrony Państwa, przecież to była zmiana polityczna i to wszystko, co wokół tego się działo, czyli to zwalnianie tych ludzi, bo będziemy mieli swoich i tak dalej, niczemu nie służy i
Zmiany polityczne, które nastąpiły i zmiana ustawy z Biura Ochrony Rządu na Sopu też trochę wiąże ręce premierowi.
To po pierwsze jest problem dla całej służby, bo służba i funkcjonariusze to widzą i czują, że coś się wokół tego dzieje i oni są w tej grze, którzy w ogóle nie powinni się tym zajmować.
A jak na ludzi z ochrony wpływają z Pana doświadczenia takie codzienne przykłady tej wojny, mimo że słowo wojna powinno być wyłącznie używane do wojny w Ukrainie, ale wojny w cudzysłowie wobec tego, między pałacami, gdy wrzeszczący, krzyczący, łajający przynajmniej część z Polek i Polaków prezydent nie reaguje również na wybuczanego szefa MON-u?
Jeżeli mamy sytuację, że na przykład polityk wyszedł troszeczkę za daleko i w sytuacji na przykład będąc na jakimś wiecu zaczął zachowywać się w sposób taki, żeby zaczął podjudzać, żeby wzbudzał większą agresję, moim zdaniem szef ochrony powinien zareagować, że no nie tędy droga.
I wtedy, jeżeli osoba ochroniona, która nie ma obowiązku się do tego w żaden sposób dostosowywać, wtedy służba musi reagować, czyli albo zwiększać siły i środki do zabezpieczenia i analizę robić.
Ja będąc szefem ochrony pana prezydenta Kwaśniewskiego uczyłem się jeździć na nartach, ale moi koledzy, którzy byli w ochronie jeździli doskonale.
Rozmawiamy o bezpieczeństwie głów, głowy państwa, premiera, no bo sob oczywiście też ochrania premiera, czy najważniejsze osoby w państwie.
jeżeli nie będziemy mieli kompetentnych ludzi w służbach, czy to w wojsku, którzy będą budować cały ten system bezpieczeństwa od góry do dołu.
W systemie bezpieczeństwa państwa na najwyższym szczeblu, nie będę się na ten temat wypowiadał, raz, że nie mam wiedzy takiej na dzień dzisiejszy, a dwa, że to są elementy, które przy tym wszystkim, co się wokół nas dzieje, przy tym, jak działają służby rosyjskie i białoruskie, no nie chciałbym też o wielu szczegółach
Te wszystkie rzeczy, które się dzieją w kraju, te podpalenia, też sabotaż i wiele, wiele innych elementów, moim zdaniem będzie wzrastać i państwo powinno więcej też nie tylko czasu, ale i pieniędzy przeznaczyć na bezpieczeństwo wewnętrzne państwa.
Czyli zwiększając możliwości, kompetencje, czy poszerzając, analizując kompetencje policji, służb specjalnych, służby ochrony państwa na przykład.
Dlatego dzisiaj bardzo ważne jest patrzenie w przyszłość przy służbach wewnętrznych, żeby pewne elementy, pewne wyposażenie już dzisiaj było i czekało w różnych miejscach na zastosowanie w odpowiednim czasie.
odporności państwa, żeby przygotować ludzi na to, co się za chwilę wydarzy i informować, ale nie szedząc w paniki, prawda?
Opowiem uczciwie, nie wiem, ale mogę się tylko domyślać, że cały czas chodzi o kwestię poru między premierem a prezydentem i służbami.
Ja nazywam się Dorota Roman, to był podcast Przysposobienie Obronne i gość generał Paweł Bielawny, były zastępca szefa Biura Ochrony Rządu, wydawczynie podcastu Weronika Walenciak, Joanna Keller, realizacja Filip Wejner i Marcin Tynkowski, montaż Filip Wejner, zdjęcia Dawid Żuchowicz.
Ostatnie odcinki
-
Rozmawiamy z posłem PiS Andrzejem Śliwką
04.02.2026 05:00
-
Słowacja, Czechy, Węgry. Jest szansa na zwrot k...
03.02.2026 05:00
-
Czy Bieszczady to polska Okinawa?
02.02.2026 05:00
-
Afganistan to najlepszy czas mojego wojskowego ...
31.01.2026 05:00
-
Dawid Krawczyk: Dobrze, że możemy się ze sobą n...
30.01.2026 05:00
-
Jak dostać pracę w branży kosmicznej?
29.01.2026 05:00
-
Spór o ambasadorów szkodzi Polsce. Zagraniczni ...
28.01.2026 05:00
-
„Ciepło z Polski dla Kijowa”. Pierwsze agregaty...
27.01.2026 05:00
-
Duży Format: Czy kura niemiecka jest szczęśliws...
26.01.2026 07:40
-
Min. Gawkowski: Na wojnie cyfrowej trzeba patrz...
24.01.2026 05:00