Mentionsy
Czy nasz system jest gotowy na kilka milionów 80-latków wymagających opieki
Patrycja Maciejewicz, dziennikarka serwisu Wyborcza.biz, rozmawia z dr. hab. Pawłem Kubickim, kierownikiem Katedry Polityki Społecznej SGH. Średnia długość życia się wydłuża. Pokolenie z powojennego wyżu demograficznego wkracza właśnie w swoje lata 80. Ale czy nasz system jest gotowy na kilka milionów 80-latków wymagających intensywnej opieki? Naukowcy chcą zgłębić temat wyzwań związanych ze zmianami demograficznymi. W tym celu m.in. ogłosili konkurs "Kroniki opieki długoterminowej", w ramach którego czekają na pamiętniki zarówno opiekunów, jak i osób korzystających z opieki. Prace można nadsyłać do 16 stycznia 2026, organizatorzy przewiedzieli nagrody, których pula to aż 45.000 zł. Szczegóły konkursu na https://www.sgh.waw.pl/pamietniki Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Namawiamy, by ludzie z pokolenia kanapki opowiedzieli badaczom swoje historie.
Dzień dobry, ja nazywam się Patrycja Maciejewicz, ze mną w studio jest dzisiaj profesor Paweł Kubicki ze Szkoły Głównej Handlowej.
To góra lodowa, na którą płyniemy bez refleksji.
To po pierwsze troszeczkę mniej dramatycznie, ponieważ zostaliśmy też nakłaniani, żeby mówić o zmianach demograficznych, bo ich nie możemy uniknąć, w bardziej pozytywnym kierunku, sposobie.
Stoimy przed szeregiem wyzwań, czyli może nie idziemy w kręgu Góry Lodowej, no bo ta wizja jest po pierwsze dramatyczna, a po drugie nie unikniemy tego zderzenia, tylko płyniemy w nieznane wody i te nieznane wody wymagają lepszego statku.
lepszego sprzętu, lepszej organizacji funkcjonowania na Tytaniku, żeby ten Tytanik nie zatonął.
O tyle będę bronić tutaj tej metafory góry lodowej, że mimo wszystko jakoś staramy się nie dostrzec tego, co wyłania się na horyzoncie i bardzo mało się do tego przygotowujemy.
A jeśli się nie przygotujemy, to będziemy po prostu zupełnie bezbronni wobec sytuacji, która nas może spotkać.
Natomiast nadal wracamy do sytuacji, w której staramy się być optymistami.
No i staramy się jakoś nagłośnić ten temat, czy przechodząc teraz na żargon naukowy, wprowadzić go na agendę medialną, żeby podbić jego znaczenie na agencie politycznej.
Czyli sytuacja, w której w przeciągu kilku lat o pół miliona, zresztą liczba osiemdziesięciolatków, kolejne kilka lat, to kolejne pół miliona, czyli z miliona sześciuset do ponad dwa i pół.
Sytuacja, w której liczba osób w wieku poprodukcyjnym, czyli osób starszych, znacznie przewyższy liczbę osób w wieku przedprodukcyjnym, czyli młodszych, w której spadać będzie liczba osób w wieku produkcyjnym, czyli tych, którzy...
są aktywni na rynku pracy, kiedy będzie malał potencjał opiekuńczy rodzin, które odpowiadają za ponad 80% opieki, czyli jeżeli mówimy o osobach, które wymagają wsparcia,
to w pierwszej kolejności i całkiem słusznie myślimy, że będą się nimi zajmowały osoby najbliższe.
Nadal patrzę jako gigantyczny sukces polityki społecznej i ochrony zdrowia, że stanęliśmy przed tym wyzwaniem.
Teraz potrzebny nam jest nowy sukces, żeby to wyzwanie jakoś w miarę bezboleśnie przeżyć, bo jeżeli idziemy w katastrofizm, no to ja mam hasło, które w polskiej debacie jest trochę takim zabójczym,
czyli zmienić opiekę długoterminową albo oswoić eutanazję.
Możemy zamiast słowa eutanazja, czyli pomocy komuś w śmierci, mówić o samobójstwie czy asystowaniu w samobójstwie.
Nadal są to kategorie, które zabijają dyskusję w Polsce, ale są to kategorie, do których będziemy musieli wrócić, jeżeli teraz nie zreformujemy systemu, ponieważ
będą to jedyne racjonalnie dostępne sposoby na zachowanie godności w starości i w umieraniu.
I to jest jakby ta sytuacja, czy ta alternatywa, przed którą stoimy i o której z perspektywy demografii i polityki społecznej dyskutujemy od kilkudziesięciu lat.
która z perspektywy polityków jest trudna, ponieważ jest to złożony mechanizm wymagający współdziałania wielu systemów, w tym dwóch najbardziej skomplikowanych i najbardziej problemowych do zarządzania, czyli ochrony zdrowia i polityki społecznej.
wymaga zwiększonych nakładów finansowych, co oznacza jednak jakieś zwiększenie obciążeń, czego politycy nie lubią.
są w stanie uniknąć najbardziej negatywnych konsekwencji kryzysu w opiece długoterminowej.
I w przypadku bardzo dużej części Polaków żadna z tych trzech obsyliw w przeciągu pięciu, dziesięciu lat może nie być możliwa.
Choćby dlatego, że w związku znowu kolejny sukces podwyżką wynagrodzeń minimalnych oraz podwyżką wynagrodzeń tak zwanego białego personelu
Opieka długoterminowa w pełnym zakresie jest dziś niedostępna do kupienia komercyjnie przez zdecydowaną większość Polaków.
Nie do kupienia, bo mówimy na przykład o koszcie domu pomocy społecznej w wysokości 8-12 tysięcy złotych.
Opłata, gdyby chcieć mieć opiekę 24 na 7 indywidualną, prywatną, przekraczających 20 tysięcy złotych.
Nawet te najtańsze rozwiązania, czyli opiekunka często z zagranicy, czyli na przykład z Ukrainy, z zamieszkaniem u seniora, który musi mieć warunki, żeby ktoś u niego zamieszkał, to jest kilka tysięcy złotych.
Czyli wszystkie obecne rozwiązania, które nam się lekko spinają i mamy z nimi problemy, czyli przede wszystkim wsparcie najbliższych członków rodziny, potem dokupywana opieka nieformalna komercyjnie lub uzyskiwana w postaci dochodzącej opiekunki środowiskowej, potem wsparcie bardzo rzadkie w instytucjach dziennego pobytu.
No i potem równie rzadkie, ale jednak dostępne w terenie prawie każdej gminy i w każdym powiecie, czyli stacjonarna opieka instytucjonalna, która jednak jest współfinansowana.
obok opieka medyczna, zakłady opiekuńczo-lecznicze, zakłady pielęgnacyjno-opiekuńcze, które już są zakorekowane, wszystkie te elementy systemu działają pod dużym obciążeniem, ale nie mają specjalnie możliwości, żeby przyjąć tą demograficzną górkę, no i ten nasz wielki sukces, od którego zaczęliśmy.
Niecale podwoi, no bo wzrośnie o milion, milion sześćset, ale to nadal jest gigantyczny wzrost.
Na dodatek mówiliśmy, czy mówi się o tym pokoleniu sandwichowym, czy kanapkowym, że jest opieka z dołu, czyli opiekujemy się swoimi dziećmi, bo później je mamy, jeżeli je mamy, i swoimi starzejącymi się rodzicami.
Ale to, o czym mówimy w najbliższych latach, to jest moja koleżanka, demografka Zofia Szweda-Lewandowska, mówi o podwójnym cheeseburgerze.
Trochę anegdotycznie, ale jednak sytuacji, w której jako 40-50-latkowie mamy dzieci, które właśnie wchodzą w dorosłość i fajnie byłoby jakoś wesprzeć.
Mamy rodziców, którzy przychodzą na emerytury no i...
Również warto byłoby okazjonalnie, ale jakoś wesprzeć, spotkać się, pomóc.
Na dodatek jesteśmy jednakami lub jedną z dwójki osób.
Może jest nas trochę więcej, no ale tych dziadków jest czworo.
I chciałam pana zapytać jeszcze o jeden aspekt tej sytuacji, bo jak mówimy o potencjale opiekuńczym, to to jest takie trudne do wyobrażenia, ale jak staniemy sobie w butach takiej pojedynczej rodziny, pojedynczej osoby, która jest na przykład z pokolenia tego podwójnego cheeseburgera i ma do zaopiekowania kilka osób w rodzinie o różnych wymaganiach,
ale ma tylko ograniczone zasoby finansowe, ograniczone zasoby organizacyjne, a jednocześnie cały czas jest też pod taką dużą presją chyba psychiczną.
To znaczy jest pewien rodzaj oczekiwania, że to właśnie najbliżsi w rodzinie będą podejmowali ten trud i opiekę.
I jest pewnym, uznawane za jakiś taki błąd, jeżeli w cudzysłowie oddaje się rodziców czy dziadków do domu opieki.
najczęściej mniej lub bardziej wypalając się psychicznie i starając się tą opiekę organizować.
W dyskusji o polityce wobec osób z niepełnosprawnościami czy osób starczych mówi się o menadżerkach, głównie menadżerkach, bo to jednak bardziej kobiety opieki.
Zresztą to samo jeszcze profesora Tarakowska mówiła o menadżerkach ubóstwa, czyli generalnie w trudnych sytuacjach społecznych oczekuje się, że kobieta
Społeczne oczekiwanie, które nadal jest i jeszcze będzie mimo dyskusji o równouprawnieniu, zorganizuje.
Ja bym powiedział, że jest to niewykonalne.
Z jednej strony jest niewykonalne, z drugiej jednak bardzo wiele osób w życiu codziennym udowadnia, że jest.
To znaczy nie da się bezstresowo i spokojnie łączyć na kilku polach opieki i mówimy tutaj o piece, która tylko jest wymagająca czasowo, ale jeżeli mówimy o osobach starszych z chorobami dementywnymi, sytuacją, w której powoli przestają poznawać bliskich, w którą zmienia się ich kompletnie charakter, mogą być czasami agresywne,
Mamy jeszcze bardzo duże obciążenie psychiczne, ale nadal zostajemy w sytuacji, w której możemy dzielić się z innymi członkami rodziny.
Stosować dyżury, współpracę, sieci, czy rodzinne, czy sąsiedzkie, tak żeby nie wszystko było na głowie jednej osoby.
Czasami jest to szczęście, to znaczy na terenie danej gminy,
Jest na przykład dobra placówka dzienna albo działa stowarzyszenie lub fundacja, która takie wsparcie oferuje.
Natomiast dla prawie każdej osoby, ja dosyć często też dostaję od znajomych telefony z pytaniami, jest jednak duży szok.
I ta pierwsza chwila, jak zorganizować wszystko, na przykład po upadku i złamaniu kości, dłuższym unioruchomieniu.
Że w zasadzie wypisują mamę ze szpitala i trzeba coś zrobić na już.
No i muszą stanąć przed przebudowaniem swojego świata, czasami decyzją o zwolnieniu się z pracy, także pewnymi emocjonalnymi sytuacjami, w których np.
I placówka instytucjonalna całodobowa, jakkolwiek by o niej nie myśleć, ją lubić lub nie,
choć tu znowu wracam, żeby nie było tak ponuro i mieć jakieś odrobinę optymizmu, to są także fragmenty bardzo radosne, to są fragmenty z bliskością, to są fragmenty mówiące o miłości, czułości, relacjach rodzinnych, które jednak w dużej części przetykane są rzeczami trudnymi, ciężkimi, z którymi nie do końca też jest ktoś w stanie podzielić i zrozumieć, bo to
Z jednej strony w bardzo wielu rodzinach ta opieka gdzieś występuje, z drugiej strony często deleguje się jedną osobę z tejże rodziny, na którą się przerzuca te wszystkie obowiązki, po to, żeby reszta mogła trochę tą niewygodną rzeczywistość odsunąć od siebie.
Pan i inni badacze ze szkoły głównie handlowej nazywacie to w obliczu tych wyzwań demograficznych takim momentem zmiany i jednocześnie chcecie poznać relacje takich osób, historie takich osób, które doświadczają tej opieki długoterminowej, są opiekunami bądź podopiecznymi.
Jak sobie Państwo wpiszą sgh.waw.pl łamane na pamiętniki albo kroniki opieki długoterminowej, to powinien wyskoczyć Państwu w internecie nasz konkurs.
Czekamy na Państwa opowieści i historie do 16 stycznia 2026 roku.
Jest to konkurs na dzienniki, pamiętniki, historie.
opowiadane przez opiekunów formalnych i nieformalnych, czyli interesują nas także opowieści osób pracujących w instytucjach opiekuńczych, nie tylko opiekunów nieformalnych, ale też osób, które same stoją w potrzebie zorganizowania opieki dla siebie, jak tą opiekę dla siebie organizują.
I na przykład rodzic, osoba bliska zmarła rok, dwa, trzy lata temu.
Te opowieści też nagradzamy, bo to jest konkurs z nagrodami.
W puli nagród jest 45 tysięcy złotych.
Po pierwsze stoimy w Polsce przed dużymi zmianami w systemie opieki długoterminowej i o tych dużych zmianach mówią wszyscy, także instytucje publiczne, bo na przykład konkurs jest...
pod patronatem pani minister Okły-Drewnowicz w ramach Krajowego Planu Odbudowy wpisaliśmy jako jeden z kamieni minowych także reformę opieki długoterminowej i nową ustawę, czyli ten proces się toczy, ale ten proces bez głosów osób, które w nim się znajdują, będzie niepełny i to jest główny powód ogłoszenia konkursu.
O ile każdy z nas zna przy bliskich, czasami w badaniach, osoby, które zajmują się opieką, o tyle nikt do tej pory nie zgromadził kilkuset, a na tyle tekstów liczymy, opowieści o opiece.
Więc chcemy poznać kontekst opieki, chcemy poznać z perspektywy osób, które to piszą, to, co jest dla nich ważne, dlaczego to jest ważne, jak wygląda ich życie codzienne.
Liczymy dokładnie tak, jak teraz czyta się pamiętniki bezrobotne z lat 30, że lat 20-30 będzie można spojrzeć i zobaczyć.
to ludzie przestaną o tym pamiętać albo będą pamiętać inaczej.
Trzeci powód to jest ten, od którego zaczęliśmy tę rozmowę, czyli wprawdzie stoimy przedednio zmian i te zmiany się toczą, ale opieka długoterminowa jest jednym z tych problemów, które są zawsze i nigdy nie są najważniejsze.
opowiadania o opiece długoterminowej, zbierania tych głosów, potem cytowania tych głosów, opieka długoterminowa stanie się ważniejsza w nadchodzących wyborach 27.
To znaczy partie polityczne nie tylko będą musiały napisać hasło, że to jest dla nich ważne, ale będą dyskutować
Z drugiej strony w przypadku większości Polaków w najbliższych latach to nie sztuczna inteligencja pozbawi ich pracy albo ograniczy ich możliwości zarobkowania.
Ta opieka, a w zasadzie jej brak, będzie wpływała i już wpływa w ogromnym stopniu na życie codzienne milionów osób.
Bo mówiąc o piece, tak naprawdę mówimy o wielu rzeczach.
Ale kroniki opieki długoterminowej to jest narzędzie, które pozwala się zatrzymać i spojrzeć na codzienność i drobiazgi w tej opiece.
No bo to może być także opieka nad dzieckiem z niepełnosprawnością.
Może to być opieka czasowa, ale intensywna.
Może być opieka łączona z różnymi aktywnościami, ale może być opieka, która definiuje całe nasze życie.
Powiedział Pan o tych nagrodach i o puli 45 tysięcy, ale warto chyba też na zachętę powiedzieć, że główna nagroda w tym konkursie jest bardzo wysoka, bo wynosi 10 tysięcy.
Pierwsza nagroda 10 tysięcy złotych, druga nagroda 7 tysięcy złotych, trzecia nagroda dwa razy po 5 tysięcy złotych, przy czym zakładamy, że jedna dla osoby sprawującej opiekę, druga dla osoby korzystającej ze wsparcia.
I nagroda specjalna profesora Piotra Błędowskiego, 3000 zł, to już w jego gestii, komu będzie chciał ją przyznać.
Co jest także związane z tym, że w przyszłym roku będzie 70-lecie jego urodzin, a pierwszy tekst o opiece drugoterminowej i o tym, że w Polsce można by było wprowadzić ubezpieczenie pielęgnacyjne na wzór niemiecki,
Napisał w 1996, czyli tak naprawdę w przyszłym roku będzie 30 lat dyskusji, w których zespół Instytutu, ja trochę później, bo dołączyłem w 2023, więc przekroczyłem 20 lat, kiedy ja dyskutuję o pracy długoterminowej.
Dyskutujemy o tym, jak zmienić, zreformować polski system opieki długoterminowej, który jest podzielony na dwa, czyli opiekę zdrowotną, opiekę w ramach pomocy społecznej.
co ładnie też pokazał ostatni raport OECD, jest niedofinansowany, ma bardzo niski zasób kadrowy, bardzo niskie zinstytucjonalizowanie, to może nie jest takie złe, ale jednak jest faktem, czyli ta opieka formalna
I bardzo duży udział opiekunów nieformalnych, także udział finansowy.
No i trochę to jest jak w tym memie, którego nie zacytuję do końca, natomiast tam się kotek patrzy na taki ekran i odwracając się do drugiej osoby mówi brata to... Nie przetrwa.
No więc trochę tu jesteśmy, że tak, znaczy system, który i tak jest słaby...
Nad celem tej naszej rozmowy jest zachęcenie słuchaczy do tego, żeby napisali takie pamiętniki.
Przede wszystkim powinni wejść na stronę internetową.
Jeszcze raz powtórzę www.sgh.waw.pl łamane na pamiętniki.
Można wysłać rękopisy, ale rekomendujemy wysyłanie plików tekstowych, choć z rękopisów bardzo się cieszymy.
Można też robić różne formy, to znaczy jeżeli ktoś bardzo chciałby nagrać głosowo swoją opowieść, też ją przyjmiemy.
Tak naprawdę mniej istotna jest forma, bardziej istotna jest treść.
Treść ma być tym, jak dana osoba doświadcza opieki właśnie ze wszystkich możliwych perspektyw, czyli może pracować w instytucji opiekuńczej, może być członkiem rodziny sprawującym opiekę.
A może być osobą, która właśnie od niedawna, albo może od bardzo dawna, jest zależna od swoich opiekunów.
Jeden to jest Koalicja na Pomoc Niesamodzielnym, która zrzesza organizacje świadczące opiekę.
Mówię o tym, ponieważ na tejże stronie znajdują się dwa bardzo fajne poradniki dla osób, które właśnie zostały opiekunami.
Jeden dla opiekunów w cudzysłowie zwykłych, drugi dla opiekunów osób ze zmianami dementywnymi.
One są napisane bardzo przystępnym językiem, można je pobrać w PDF-ie lub poprosić o przesłanie pocztą.
Wszystkim słuchaczom zachęcając do udziału w konkursie, przypomnę, podkreślę także to, że to badacze, naukowcy ze Szkoły Głównej Handlowej czekają na te relacje, a więc to także będzie jakiś wkład w polską naukę.
Dziękuję i jeszcze raz zachęcam wszystkich słuchaczy, jeżeli jesteście w sytuacji opieki, obojętnie z której strony, macie czas na kilka, kilkanaście stron, macie jakieś przemyślenia, napiszcie, wyślijcie.
Ostatnie odcinki
-
Rozmawiamy z posłem PiS Andrzejem Śliwką
04.02.2026 05:00
-
Słowacja, Czechy, Węgry. Jest szansa na zwrot k...
03.02.2026 05:00
-
Czy Bieszczady to polska Okinawa?
02.02.2026 05:00
-
Afganistan to najlepszy czas mojego wojskowego ...
31.01.2026 05:00
-
Dawid Krawczyk: Dobrze, że możemy się ze sobą n...
30.01.2026 05:00
-
Jak dostać pracę w branży kosmicznej?
29.01.2026 05:00
-
Spór o ambasadorów szkodzi Polsce. Zagraniczni ...
28.01.2026 05:00
-
„Ciepło z Polski dla Kijowa”. Pierwsze agregaty...
27.01.2026 05:00
-
Duży Format: Czy kura niemiecka jest szczęśliws...
26.01.2026 07:40
-
Min. Gawkowski: Na wojnie cyfrowej trzeba patrz...
24.01.2026 05:00