Mentionsy
Rafał Górski: Dziennikarstwo zza biurka jest nieuczciwe
Zagląda pod dywan. Ma zasadę, że z bohaterami swoich tekstów się nie spoufala. Gdy nazywają go panem redaktorem, włącza mu się czerwona lampka. O narodowości sprawców przestępstw, które opisuje, pisze wprost. Na krytykę tej praktyki odpowiada prostym kontrargumentem. O swoim dziennikarstwie, wymagającym wchodzenia w ciemne uliczki, meliny i miejsca, które trochę na przekór logiki nazywamy nieciekawymi, opowiada Rafał Górski, reporter warszawskiego wydania „Gazety Wyborczej” Na podcast o dziennikarstwie zaprasza Aleksandra Sobczak. Nowe odcinki w każdy piątek!
Szukaj w treści odcinka
I tam jakby doszło do tego, że osoba, która jest w Cigana Czerwoną, to w Interpolu, mieszka w Polsce, jest białorusinem, który oszukał ludzi na abstrakcyjne kwoty, przyjeżdża do Polski, otworzył knajpę w Wilanowie.
W jej mieście, w którym mieszkała, bomby spadły w momencie, w którym ona stamtąd uciekała.
I dowiedziała się, że tak naprawdę to już jest koniec, że to jest starsza kobieta schorowana, która miała tej rentę, a jej wnuczka opłacała de facto mieszkanie ze swoich niskich zarobków, bo ona zarabiała najniższą krajową.
Miała trójkę dzieci, jedno z pierwszym mężem, które było niepełnosprawne i wynajęła temu dla tego dziecka mieszkanie w Ostrołęce i zamknęła tego chłopca w środku.
I pamiętam, jak tam, jak pojechałem do Ostrołęki i zacząłem szukać tego mieszkania, to chodziłem po prostu po Ostrołęce i pytałem ludzi, czy słyszeli o czymś.
I siedziałem sobie w parku na ławce i zastanawiałem się nad tymi sanitariuszami i zacząłem myśleć o tym, czy ja kogoś znam, kto mieszka w Ostrołęce kiedykolwiek.
Mieszka.
Ale potem rozmawiając z taksówkarzami z Gruzji, przestało mnie to dziwić, ponieważ robiłem też taką serię tekstów dotyczącą hosteli pracowniczych tak zwanych, gdzie mieszkańcy słynnej Zatoki Czerwonych Świń, w której kiedyś PRL-owcy dygnitarzy mieszkali, do dzisiaj mieszkają w zasadzie.
Na styku Wilanowa i Mokotowa strasznie się burzyli, że w jednym z budynków został otwarty hostel dla ludzi ze wschodów, którzy w większości mieszkali w Gruzinie i Azerowie jeżdżący na taksówkach na aplikacje.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Imielski i Kondzińska. Tajna trójka próbuje skl...
23.07.2026 07:20
-
Zwycięska Ukraina zagrożeniem dla Polski nie bę...
22.07.2026 04:00
-
„Stul pysk!”. Nowe standardy wewnątrz PiS. Wiel...
21.07.2026 04:00
-
Prymas Polski pisał do papieża, że pogrom kiele...
18.07.2026 04:00
-
Na 900 rosyjskich Iskanderów, Europa produkuje ...
17.07.2026 04:00
-
Czarnek zaprosił Putina do Polski. Kaczyński wy...
16.07.2026 04:00
-
Czarzasty: W Polsce jest dobry czas na złe rzec...
15.07.2026 04:00
-
PiS słabnie. Braun rośnie. Morawiecki się miota
14.07.2026 04:00
-
Obnażamy patologie polskiego systemu ochrony zd...
11.07.2026 04:00
-
Po co Tuskowi taka minister zdrowia? Keler i Ku...
09.07.2026 04:00