Mentionsy
Rozmawiamy z posłem PiS Andrzejem Śliwką
W dzisiejszym podcaście „8:10” Arkadiusz Gruszczyński gości posła Prawa i Sprawiedliwości Andrzeja Śliwkę. Pyta go o niskie poparcie dla PiS w sondażach i o możliwość wejścia partii w koalicję z Konfederacją. Porusza też temat obronności i niepodpisanych nominacji ambasadorskich. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
W dzisiejszym odcinku
Nazywam się Arkadiusz Gruszczyński.
Witam w Gazecie Wyborczej.
Witam naszego gościa, poseł Andrzej Śliwka, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Dzień dobry, panie pośle.
Wszystko się zgadza.
Dzień dobry.
Prawo i Sprawiedliwość w najnowszym sondażu CBOS-u ma takie samo poparcie jak dwie konfederacje łącznie.
To jest problem dla PiS-u?
Panie redaktorze, gdybyśmy mieli poważnie rozmawiać o sondażach... Rozmawiamy tylko poważnie, panie pośle.
W Gazecie Wyborczej inaczej się nie da.
Ma pan możliwości.
No, wielokrotnie, ale przejdźmy do pytania, które pan redaktor zadał.
Myślę, że jakby pan redaktor postawił tarota, to byłoby to bliższe prawdy niż sondaż CBOS-u.
Uważam, że CBOS nie jest wiarygodną sondażownią.
Ale w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości w CBOS-ie PiS wygrywało zazwyczaj.
Panie redaktorze, to nie chodzi o kwestie, czy to był zarządów PiSu, czy zarządów obecnej koalicji.
Obecnie i myślę, że wcześniej CBOS wielokrotnie przestrzelił się w badaniach, które prezentował.
W moim przekonaniu wymaga on takiej naprawy oddolnej, jeżeli chodzi o kwestie związaną z badaniami, bo przyzna pan, panie redaktorze, ostatnie lata i ostatnie wyniki wyborcze to nie są najlepsze wyniki, w sensie patrząc na to, co
Prezentował CBOS, bo się bardzo mocno mylił, więc bym tu z dużym spokojem podchodził.
Mamy też inne sondaże, w których Prawo i Sprawiedliwość traci z miesiąca na miesiąc.
To już mówimy o pewnym trendzie, o którym pan redaktor mówi.
Ja się z tym do końca nie zgadzam, ponieważ my mamy swoje sondaże.
Co od nich widać?
Z całym szacunkiem, panie redaktorze, nie będę o tych sondażach opowiadał w Gazecie Wyborczej.
Ale mogę panu powiedzieć, panie redaktorze, że z pewnością nie jest tak, jak to jest prezentowane w wielu mediach.
Ja sobie zdaję sprawę z tego, że też jest coś takiego, co się nazywa polityka sondażowa.
Część badań nie jest zgodnie robiona ze sztuką.
Część badań jest, no dla mnie to na przykład zdumiewające jest to, że są sondażownie, które jednego dnia potrafią dla wirtualnej Polski podstawić badanie, z którego wynika, że Prawo i Sprawiedliwość ma 30%, a ta sama sondażownia 5 dni później przedstawia, że Prawo i Sprawiedliwość ma 25%.
To jest niepoważne.
Ale czy w tych wewnętrznych sondażach nie widać spadków poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości i rosnącej w siłę konfederacji zarówno Grzegorza Brauna, jak i Sławomira Mencena?
Porównując to, czy patrząc do 2023 roku, my musimy wyciągnąć wnioski, z czego się bierze to, że na przykład w wyborach prezydenckich w pierwszej turze pan prezydent Nawrocki miał 5 punktów procentowych mniej niż Prawo i Sprawiedliwość w wyborach w 2023 roku.
Tak, ale panie redaktorze, tutaj pan redaktor próbuje ode mnie uzyskać taką informację, żebym koniecznie powiedział, że Prawo i Sprawiedliwości spadło poparcie.
Ja operuję, chcę operować w takich czasookresach od wyborów do wyborów, bo to jest chyba dla polityka, a także sztabowca najistotniejsze.
I te wyniki sondażowe...
One pokazują pewne zmiany nastrojów społecznych, pewne trendy, ale nigdy nie powinny być takim punktem odniesienia, który by powodował, że polityk mógł powiedzieć jednoznacznie, że komuś już urosło, komuś spadło.
No na tym polega też polityka w perspektywie długofalowej, żeby reagować na pewne emocje społeczne.
Mamy teraz taki obraz sceny politycznej, w której prawica jest rozdrobniona.
Mamy Prawo i Sprawiedliwość, dwie konfederacje, być może jakaś jeszcze nowa partia się pojawi, o której... A to jest plan Donalda Tuska, to mogę powiedzieć.
Przepraszam, wejdę w panu zdanie, bo Donald Tusk trochę napatrzył się na Jarosława Kaczyńskiego i zobaczył, że w 2015 czy w 2019 roku te wybory można wygrywać samodzielnie.
I myślę, że teraz Donald Tusk ma taki plan polityczny, żeby z jednej strony pompować
A z drugiej strony konsumować wszystko to, co jest po tej lewicowo-liberalnej stronie.
Czyli widać wyraźnie, że Polska 2050 to już wybrała syndyka masy upadłościowej.
To się okaże, panie pośle.
Może Polska 2050 odbuduje w najbliższym czasie.
Przejdziemy do tej części humorystycznej może pod sam koniec naszej rozmowy.
Ale jest Polskie Stronnictwo Ludowe, które także szoruje.
Prawo i Sprawiedliwość, Ruch Europcyjny.
Ważne jest to, ażeby w ramach tej ciężkiej pracy, którą teraz wykonujemy, odbudować zaufanie, przekonać wielu wyborców, którzy dzisiaj na przykład deklarują, że swój głos chcą oddać na Konfederację czy na koronę Grzegorza Brauna.
No dobrze, zacząłem mówić o tym, że prawica jest rozdrobniona.
Mamy trzy duże partie polityczne, wśród których wyborca konserwatywny, prawicowy, nacjonalistyczny może wybierać swoją siłę.
Polityczną.
No i pojawiają się w Prawie i Sprawiedliwości, w Pańskiej Partii, takie oczekiwanie wobec Konfederacji Sławomira Męcena i Krzysztofa Bosaka, żebyście już teraz podzielili się na przykład sferami wpływów.
To znaczy, że... Kto takie?
Są tacy politycy... Ale kto na przykład?
No nie mogę panu powiedzieć kto, ponieważ chronię bardzo swoje źródła.
No ale to jest pytanie brzmi, czy po wyborach w 27 roku, jeśli Prawo i Sprawiedliwość osiągnie dobry wynik, ale nie będzie mogło samodzielnie rządzić, zawiąże koalicję z Konfederacją Sławomira Mencena?
Panie redaktorze, pan redaktor mnie się pyta o stan przyszły, niepewny.
Naszym celem jest wygranie wyborów samodzielnie.
Dzisiejsza sytuacja polityczna pokazuje wyraźnie, że ta partia, która wygrywa wybory i Polacy dają jej odpowiedzialność za rządzenie i rządzi samodzielnie, ma większą możliwość realizowania swojego programu wyborczego.
Dzisiaj mamy koalicję składającą się de facto 11 środowisk.
Różnie tam polepionych, składających się z różnych tam formacji, podformacji, frakcji, grupek i tak dalej.
I rządzenie, widzimy to dzisiaj, jest po prostu praktycznie nierealne.
Jeżeli chce się skutecznie realizować swój program wyborczy, najlepiej te wybory wygrać samodzielnie.
8 lat dobrych rządów Prawa i Sprawiedliwości pokazało, że tak można.
W Gazecie Wyborczej oczywiście, że wszyscy wiemy o tym, że dla Gazety Wyborczej to był chyba najgorszy czas w tysiącletniej historii Polski.
Nie tylko dla Gazety Wyborczej, ale dla Polaków.
Również Gazeta Wyborcza obiektywnie relacjonowała rządy Prawa i Sprawiedliwości.
Panie pośle, a jeśli chodzi o koalicję z Konfederacją Grzegorza Brauna, to czy taka koalicja wchodzi w grę?
Naszym celem, panie redaktorze, powtórzę to jeszcze raz, jest wygrać samodzielnie wybory.
Ale jeżeli nie wygracie samodzielnie wyborów i Konfederacja Bosaka nie będzie chciała rządzić Prawem i Sprawiedliwością, ale będzie jeszcze pan Grzegorz Braun.
To czy usiądą państwo z nim do stołu negocjacyjnego?
Naszym celem jest wygranie samodzielnie wyborów i powiem więcej.
Ja to już słyszałem piąty raz, ale ja pytam o coś innego.
Ale nie, bo pan redaktor mi się pyta o zdarzenie przyszłe i w moim przekonaniu mało realne, bo głęboko wierzę w to, że Prawo i Sprawiedliwość te wybory wygra samodzielnie.
Ale teraz odpowiem panu redaktorowi.
Mam nadzieję, że ta odpowiedź pana redaktora usatysfakcjonuje.
Po pierwsze, naszym celem jest to, żeby przekonywać wyborców korony Grzegorza Brauna, bo na moje spotkania, które organizuję w moim regionie, w województwie warmińsko-mazurskim, ale także jak jestem zapraszany na różne spotkania organizowane przez kolegów w Polsce, przychodzi wielu wyborców korony, którzy mówią dzisiaj, deklarują dzisiaj, że głosowali na Grzegorza Brauna, ale są otwarci na to, żeby ponownie zagłosować na Prawo i Sprawiedliwość.
I my chcemy tych wyborców przekonać.
I druga kwestia, w moim przekonaniu bardzo istotna, to znaczy między nami a koroną Grzegorza Brauna są fundamentalne różnice.
Pierwszą taką różnicą jest to, że my nie jesteśmy zwolennikami prywatyzacji służby zdrowia, Grzegorz Braun jest, znaczy jego formacja.
Nie jesteśmy zwolennikami prywatyzacji edukacji, Grzegorz Braun i jego formacja są zwolennikami prywatyzacji.
Trzecia sprawa.
W naszym przekonaniu można prowadzić asertywną politykę względem Ukrainy i taką podmiotową, stawiając ważne kwestie historyczne.
Robi to doskonale pan prezydent Nawrocki, ale z drugiej strony to robi Prawo i Sprawiedliwość od dawna, od samego początku.
Wtedy było krytykowane m.in.
Potrafimy wskazywać na zagrożenia płynące z Federacji Rosyjskiej i mówić o tym, że imperialna polityka Kremla jest zagrożeniem.
I ostatnia rzecz.
Dla mnie bardzo istotne jest to, żeby uczestniczyć w życiu politycznym, to uczestniczyć w życiu politycznym z ludźmi, którzy nie relatywizują zbrodni niemieckich na narodzie polskim, a niestety w środowisku...
Pojawiały się wypowiedzi, które relatywizowały zbrodnie niemieckie na narodzie polskim i wypowiadały się na przykład bardzo krytycznie na temat chociażby rotmistrza Pileckiego, czy podważały raporty rotmistrza Pileckiego.
Jakby z tej perspektywy polskiego patrioty, ja tu się z nim fundamentalnie nie zgadzam.
Czyli nie byłoby wspólnych rządów z antysemitą Grzegorzem Braunem?
Panie redaktorze, nie będzie rządów z Grzegorzem Braunem, bo Prawo i Sprawiedliwość samodzielnie wygra wybory.
No szósty raz mam nadzieję, że wygramy.
Samodzielnie wygramy wybory.
Partyjny przekaz dnia warto przekazać.
Ale idźmy dalej, panie pośle.
Ja akurat należę do tych polityków, którzy... Nie czytam.
Akurat przekazów dnia jakby od deski do deski nie przekazują, czy też nie powielają.
Zawsze mówię swoimi słowami i bardzo mi się nie podoba to, że pojawiają się jakieś głosy mówiące o tym, że ktoś z kimś będzie mu koalicję zakładali, to Polacy zdecydują o tym i naszą rolą jako polityka nie jest dzielenie skóry na niedźwiedziu, tylko ciężka praca, żeby przekonywać wyborcę, również tego wyborcę, który dzisiaj głosuje na koronę Grzegorza Brauna, a często na przykład...
Nie zdaję sobie sprawy o tych czterech rzeczach, o których ja powiedziałem.
Pan minister Jacek Sasin stwierdził, że jakby przyszło co do czego, to taka koalicja z Grzegorzem Braunem by się ziściła.
Ja słuchałem bardzo dobrze wywiadu Jacka Sasina u Konrada Piaseckiego i podobnie słuchałem wywiadu Mateusza Morawieckiego u Bogdana Rymanowskiego i jeden i drugi pan...
Nie powiedzieli o tym, że chcą koalicji z Grzegorzem Braunem, tylko dostali pytanie odnośnie wyboru między Donaldem Tuskiem a Grzegorzem Braunem.
I wybrali Grzegorza Brauna.
Panie redaktorze, jasno wskazali, że Donald Tusk jest większym zagrożeniem dla Polski.
Zresztą uważasz, że Donald Tusk jest większym zagrożeniem dla Polski, niż antysemita Grzegorz Braun?
Donald Tusk rządzi Polską i robi rzeczy bardzo złe w Polsce.
Nie dba o nasze bezpieczeństwo, nie dba o stan finansów publicznych, dewastuje polską edukację, dewastuje system ochrony zdrowia.
Tak, w obecnej sytuacji Donald Tusk jest większym zagrożeniem.
Oczywiście rząd odpowiada, że bezpieczeństwo Polaków się poprawia, dlatego że dostaliśmy właśnie 200 miliardów euro na wzmacnienie flanki wschodniej.
Coś pan powieszał, panie redaktorze.
System edukacji się reformuje.
To pan prezydent Karol Nawrocki nie podpisał ustawy reformującej.
Nauczanie, którą przygotował resort edukacji.
No i narracja rządu jest zupełnie inna niż pana.
Jeżeli mogę, bo pan redaktor jedną rzecz powiedział.
Ale nie, chwileczkę.
Pan redaktor powiedział, że dostaliśmy jakieś 200 miliardów euro.
To jest nieprawda.
Nic nie dostaliśmy.
Jeszcze nie wiadomo, czy zostanie podpisana, bo nie ma umów pożyczek, ani porozumień operacyjnych.
Ale co w tym złego, że dostajemy pieniądze?
Ale nie dostajemy, nie pożyczymy.
Dostajemy na wsi formie pożyczki, na wzmocnienie naszego bezpieczeństwa, na wzmocnienie...
Nie jest 200 miliardów euro, tylko 43 miliardy euro, jeżeli już o czymś mamy mówić.
I teraz trzeba sobie powiedzieć jasno, mówię to jako członek Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, który apeluje od samego początku, żebyśmy ustalili i powiedzieli, co jest w tym wniosku.
A niestety rządzący nie przekazują tej informacji.
Ja się zapoznałem z tym wnioskiem, mam mnóstwo pytań do niego, mam mnóstwo pytań do tych 139 pozycji, o ich priorytety.
O to, czy rzeczywiście one będą realizowane w polskim przemyśle obronnym, czy nie będą one podzlecane innym państwom, czy innym spółkom z kapitałem zagranicznym, jest wiele pytań, na które niestety rządzący nie odpowiadają.
Tak samo mówią o tym, że to są pożyczki.
Panie redaktorze, ustalmy jedną rzecz.
Jeżeli to mają być pożyczki i polski podatnik ma to spłacać, to polski podatnik powinien wiedzieć, co będzie spłacał i na jakim procencie.
Niestety dzisiaj my tej informacji nie mamy i to jest niestety bardzo zła sprawa, tym bardziej, że rządzący, pan Kośniak-Kamysz, pani minister Sobkowiak, pan Cezary Tomczyk mówią o tym, że to jest wielki sukces.
Skoro mówią, że jest to tak wielki sukces, to dlaczego nie chcą pokazać, co jest w szczegółach, jeżeli chodzi o instrument safe?
Bo ja w czambu nie krytykuję tego instrumentu.
Ja od samego początku mówiłem o tym, że jeżeli to będzie na dobrych warunkach, jeżeli to będzie wartościowe, jeżeli będzie mieli suwerenność podejmowania decyzji w tej płaszczyźnie, to okej.
Jeżeli to będzie tańsza pożyczka, jak chociażby tą, którą mamy pozyskać w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, to rozmawiajmy.
Ale jeżeli mamy mówić o warunkowości...
Nie ma pan takiego wrażenia, że do pewnego momentu w polskiej debacie publicznej istniał taki konsensus, jeśli chodzi o tematy bezpieczeństwa, że wszystkie strony konfliktu politycznego mówiły jednym głosem, jeśli chodzi o naszą obecność w strukturach NATO, podnoszenie naszego bezpieczeństwa i nagle jest taki moment, kiedy ta walka
A kiedy Pana zdaniem to się stało?
Ta walka polityczna przysłania jakby ten główny cel.
To znaczy, że Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja, Partia Razem krytykują działania rządu.
Panie redaktorze, będę krytykował działania rządu, jeżeli...
Rządzący mówią, że wydają 5% PKB na obronność, a to jest nieprawda.
Nie wydają 5% PKB na obronność.
Chciałbym, żeby wydawali.
Chciałbym, żeby wydawali 200 miliardów złotych na obronność, a tak nie jest.
Wie pan, panie redaktorze, że w tym budżecie na rok 2026 minister obrony ma 6 miliardów złotych mniej niż to było w 2025 roku?
Wie pan o tym, że 300 milionów złotych mniej wydajemy na badania i rozwój wojsku w bieżącym roku.
Mamy wydać niż w ubiegłym roku.
Tyle się mówi o systemach antydronowych, tyle się mówi o bezpieczeństwie, o nowoczesnych technologiach.
Właśnie jeden powstaje na naszych oczach.
W ubiegłym tygodniu premier ogłosił... Nie, ale pan redaktor o czymś innym mówi.
Mówimy o dwóch różnych rzeczach.
Mówimy o wydatkach w badania i rozwój.
300 milionów złotych mniej.
Pan powiedział o dronach przed chwilą, dobrze.
Ale nie, ale idźmy dalej.
400 milionów złotych mniej na ekwipunek i umundurowanie jest w bieżącym roku.
A pan mówi o programie SAM, systemie SAM.
Ja się bardzo cieszę z tego powodu, ale zadajmy sobie pytanie, dlaczego dwa lata temu?
Ponad dwa lata temu, kiedy premier Błaszczak zakupował systemy APS, te systemy, które są teraz podstawą właśnie programu SAN.
Dlaczego obecna ekipa rządząca, jak doszła do władzy, to te zakupy pana premiera Błaszczaka spakowała do szafy?
Czy bardziej można by powiedzieć, gdzieś wrzuciła do garażu i nic się przez dwa lata nie działo.
Dopiero jak drony wleciały do Polski, to Kośniak-Kamysz się obudził.
To nie jest odpowiedzialne działanie.
Ja, panie redaktorze, przepraszam najmocniej.
Moim zadaniem jako polskiego parlamentarzysty jest wskazywanie...
Na te problemy, które są w polskiej armii, na błędy obecnej ekipy rządzącej.
I zatka pan mi buzi, jeżeli będzie pan mi mówił, że nie warto dyskutować czy mówić o bezpieczeństwie.
Właśnie warto mówić o bezpieczeństwie.
Jak rządzący źle rządzą, rolą polityka opozycji jest krytykowanie.
Powiem więcej, rolą każdego polityka jest krytykowanie.
I właśnie dlatego zadaję te pytania.
Idźmy dalej.
Karol Nawrocki nie powołuje ambasadorów.
Pan prezydent Nawrocki chciałby powołać ambasadorów, tylko... To chyba nie chce.
Nie powołuję tego.
Panie redaktorze, na chwilę, moment.
A kto wyznacza w polskim systemie prawnym ambasadorów?
Zgodnie z polską konstytucją powołuje pan prezydent... Nie, nie, nie.
Chwileczkę.
Zgodnie z polską konstytucją, artykułem 133, powoływanie i odwoływanie ambasadorów jest prerogatywą prezydenta.
Koniec kropka.
A kto prowadzi politykę zagraniczną w związku z tym?
Politykę zagraniczną zgodnie ambasadorowi.
A kto prowadzi politykę zagraniczną?
Pan redaktor zadaje pytanie i odpowiada sobie na pytanie.
Ja znam odpowiedzi na te pytania.
Interpretacja polityków Prawa i Sprawiedliwości jest zupełnie inna niż obowiązujące prawa.
Uważam, że działanie pana ministra Sikorskiego, w którym od tak jednego dnia odwołał ponad 50 ambasadorów, było skrajnie nieodpowiedzialne.
Proszę mi przypomnieć, kilku ambasadorów odwołał Witold Waszczykowski.
Nie pamiętam, ilu ambasadorów odwołał, ale... Panie redaktorze, nie pamiętam, ilu odwołał.
Mogę jedną rzecz powiedzieć, że... Czyli Witold Waszczykowski też popełnił błąd, odwołując doświadczonych dyplomatów.
Nie, nie, bo pan minister Waszczykowski od razu, wspólnie z panem prezydentem, powołali kolejnych ambasadorów.
Ale dobrze, panie redaktorze.
Był prezydent, z którym można było prowadzić wspólną politykę zagraniczną.
Teraz też jest taki prezydent, tylko jest problem w osobie pana ministra Sikorskiego, który... Proszę zwrócić uwagę... Bardzo dziękuję, że pan przywołał ten przykład.
Minister Spraw Zagranicznych skonsultował to z panem prezydentem.
Zostali odwołani ambasadorowie w znacznej części pomoskiewskich szkołach.
Pan minister Sikorski bardzo lubił...
Bardzo lubił właśnie takich ambasadorów.
Proszę zwrócić uwagę, od razu zostali powołani kolejni ambasadorowie.
Pan minister Sikorski, obrażony, jesteśmy w siedzibie Gazety Wyborczej, duży budynek.
Myślę, że ego pana ministra Sikorskiego by nawet się nie zmieściło w tym dużym budynku.
Bez konsultacji z nikim, po prostu zaskoczył wszystkich.
Ale panie pośle, z kim miałby to konsultować minister Sprawiedliwości?
Z panem prezydentem ustalić to, siąść, przyjść i powiedzieć tak.
Panie prezydencie, chciałbym dokonać pewnej korekty na niektórych stanowiskach.
Moja propozycja jest, żeby ta osoba poleciała tu, ta osoba tam.
Pan prezydent by spojrzał na tę osobę i powiedział, panie ministrze, potrzebujesz się zastanowić.
Może w Stanach Zjednoczonych proszę zwrócić uwagę, że to nie jest może dobra kandydatura.
Pan Bogdan Klich obrażał pana prezydenta Trumpa, prowadził skrajnie antyamerykańską politykę, będąc ministrem obrony narodowej.
Może warto rozważyć kogoś innego i trzeba pewne rzeczy wypracować w drodze konsensusu.
Nasza konstytucja jest złą konstytucją, to trzeba jasno powiedzieć, jest takim potworkiem prawnym.
I ci politycy, którzy przez 8 lat biegali z konstytucją na ustach, koszulkami konstytucja, powinni ją przestrzegać.
I pan minister Sikorski próbuje sobie dodawać kolejne kompetencje, których nie ma.
Ale to nie jest dodawanie kolejnych kompetencji, jak mówią politycy rządu, tylko, powtórzę to kolejny raz, za politykę zagraniczną w Polsce odpowiada...
Rada Ministrów współdziała z panem prezydentem.
To jest dokładny cytat z Konstytucji.
Ostatnio pracowałem nad tekstem o dołączeniu Polski do grupy G20.
Bardzo ważny moment dla polskiej dyplomacji, polskiej racji stanu i też tego, jak sami o sobie myślimy jako Polacy.
A wie pan, kto był twórcą pomysłu dołączenia do G20?
Pan Karol Nawrocki.
Pan prezydent Karol Nawrocki.
Zadałem Kancelarii Prezydenta konkretne pytanie.
Czy i w jaki sposób wygląda współpraca Pana Prezydenta z rządem, jeśli chodzi o G20?
I dostałem odpowiedź od Pana Rzecznicznika Leśkiewicza, że ta współpraca jest idealna, że Pan Prezydent za każdym razem, kiedy rozmawia o G20 ze swoimi odpowiednikami na świecie, pyta się wcześniej MSZ-u, jakie ma wytyczne, jeśli chodzi o tę rozmowę.
Czyli można, czyli można... Chyba wytyczne, nie użył tego słowa, słowa wytycznych, to są pewne rekomendacje MSZ-u, bo MSZ nie może dawać wytycznych prezydentowi Rzeczypospolitej, ale odpowiadając panu redaktorowi na to pytanie... I pytanie brzmi, jeżeli teraz doszło do spotkania pana prezydenta Karola Nawrockiego z panem ministrem Radosławem Ścigorskim dwa tygodnie temu...
W sprawie właśnie między innymi ambasadorów, czyli że można dojść do jakiegoś porozumienia, a pan widzi szansę na to, że pan prezydent zgodzi się na pana Bogdana Klicha w Waszyngtonie i Ryszarda Schnepfa w Rzymie.
Akurat te dwie kandydatury są w moim przekonaniu nieakceptowalne, ponieważ tak jak powiedziałem, wysłanie Bogdana Klicha na placówkę do Stanów Zjednoczonych
Uważam za swoistą prowokację ze strony polskiego rządu.
Było to nieodpowiedzialne, tym bardziej, że kadencja pana Marka Magierowskiego, notabene byłego dziennikarza Gazety Wyborczej z początku lat 90. i świetnego ambasadora.
Ja będąc wiceministrem w resorcie gospodarczym, bywając w Stanach Zjednoczonych, zawsze ta współpraca z panem ministrem, panem ambasadorem Magierowskim była na najwyższym poziomie.
I to wielokrotnie jak rozmawiałem również z przedstawicielami wtedy jeszcze administracji Joe Bidena, oni bardzo pozytywnie o panu ministrze Magierowskim się wypowiadali jako profesjonaliście, jako kimś, kto jest gościem, który naprawdę twardo dba o polski interes narodowy.
Dziwię się panu ministrowi Sikorskiemu, że podjął taką decyzję.
Podobnie było chociażby w sprawie pana ambasadora Szatkowskiego, który miał szansę zostać zastępcą sekretarza generalnego NATO i
Takie decyzje pana ministra Sikorskiego oceniam jako małostkowe, nieodpowiedzialne, szkodzące polskiej dyplomacji.
I teraz jesteśmy niestety w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy.
Mam głębokie przekonanie, że ta refleksja u pana ministra Sikorskiego postępuje, że coś pękło u pana ministra Sikorskiego.
A może refleksja pojawiła się u pana prezydenta?
Pan prezydent, według mojej wiedzy, pan prezydent zawsze będzie podejmował działania zgodne z polską racją stanu i będzie podejmował takie działania, które będą poprawiały jakość polskiej dyplomacji.
Czyli chce pan powiedzieć, że minister Sikorski nie podejmuje decyzji zgodną z polską racją stanu?
Odwoływanie jednego dnia 50 czy ponad 50 ambasadorów jest nieodpowiedzialne.
I następnego dnia czy kilka dni później zostali powołani kolejni ambasadorowie.
Czy nie ma pan wrażenia, że Prawo i Sprawiedliwość traci w sondażach, o których mówiliśmy?
Gzegeza pana posła jest dosyć skomplikowana i ta wykładnia
Badań sondażowych jest faktycznie zjawiskowa, no ale jeśli w sondażach tracicie z miesiąca na miesiąc jako Prawo i Sprawiedliwość, czy to nie jest tak, że jest jakby dużo elementów, które składa się na to?
Na przykład Prawo i Sprawiedliwość nie rozliczyło się wewnętrznie z licznych afer, które miały miejsce w trakcie rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Pan redaktor nazwał to zjawiskową egzegezą obecnej sytuacji sondażowej.
Ja jednak stoję na stanowisku, że prawdziwym sondażem są wybory.
Ale nie mówię teraz o wyborach, tylko mówię o tym, że nie było takiego momentu, kiedy pan prezes, premier Jarosław Kaczyński powiedziałby tu popełniliśmy błędy, ci za bardzo kradli, tu za bardzo dawaliśmy pieniądze ze spółek Skarbu Państwa, afera wizowa była błędem.
Wybory koportowe były błędem i być może wtedy wyborcy PiS, którzy zaczęli głosować na dwie konfederacje, wróciliby do PiS.
Takie głosy słyszałem również w pańskiej partii.
Panie redaktorze, to po kolei, bo pan redaktor obskoczył wiele wątków.
W pierwszej kolejności chciałbym powiedzieć, że rzeczywiście analiza po wyborach, które wygraliśmy, ale nie rządzimy ze względu na to, że nie uzyskaliśmy samodzielnych rządów, art metyka sejmowa jest nieubłagana, wymagała pewnej refleksji i zastanowienia się, co było przyczyną tego.
Część do trzeciej drogi, część do Konfederacji, część została w domach.
Z pewnością teza, którą pan redaktor postawił, że dochodziło do jakichś kradzieży czy złodziejstwa jest nieprawdziwą.
Bo nawet mogę podać przykład procedowanych tych śmiesznych komisji śledczych, które podatnicy polscy płacą miliony złotych na to, żeby... czy płacili miliony złotych, żeby pan Szczerba z panem Jońskim się lansowali.
One nic nie wykazały.
Że działania, jeżeli chodzi o wybory korespondencyjne, były zgodne z prawem.
Zarzuty dla pana premiera Morawieckiego, które...
Są postawione, są po prostu, szczerze powiedziawszy, idiotyczne.
Myślę, że prokurator, który się pod tym podpisywał, wstydzi się do dziś, że w taki sposób konstruuje zarzuty.
Mamy do czynienia, jeżeli chodzi o aferę wizową... Nie chciałbym wchodzić teraz jakby w analizę tych wszystkich przypadków.
Myślę, że dziennikarskie śledztwa, działanie Komisji Śledczej, działanie prokuratury jakby pokazują pewien...
Ale nie, właśnie myślę, że to jest właśnie, panie redaktorze, jeżeli... W której wydano dziesiątki milionów złotych na wybory, które się nie odbyły.
Ale zgodnie z terminem konstytucyjnym powinno się odbyć.
Wpuszczono do Polski setki tysięcy legalnych migrantów.
Ale o czym pan mówi?
Panie redaktorze... Raport Najwyższej Izby Kontroli pokazał jednoznacznie...
Kto wpuszczał nielegalnych migrantów do Polski?
Nie, to ja muszę panu odpowiedzieć.
Panie redaktorze, ja mam jedno pytanie.
Czy te błędy, które popełniło Prawo i Sprawiedliwość, są... Macie świadomość w partii, że one zostały popełnione?
Panie redaktorze, proszę mi wskazać jedną osobę z imienia i nazwiska, która dostała nielegalnie wizę wydaną.
I powiem panu więcej, nie było takiej osoby.
Nawet pan Szczerba, który był przewodniczącym tej pseudokomisji,
Niestety musiałem przez jakiś czas brać udział w tej, w posiedzeniach tej komisji jako członek tej komisji i mogę panu powiedzieć, z każdym posiedzeniem ta narracja o tych setkach tysiącach widz była po prostu obalana.
Jedyna rzecz, która jest w tej sprawie, to są nieprawidłowości związane z panem Edgarem K.
Przypadków, nie tysięcy przypadków, tylko 356 przypadków, które zostały wykryte za rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Decyzje zostały cofnięte, panowie otrzymali zarzuty, postępowanie się toczy.
A wie pan, kto wydawał te wizy?
Te wizy wydawał wicekonsul dla pana Edgara K., dla jego ludzi, pan Deszczyk, pan konsul Deszczyk, który był przez 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej, członkiem gabinetu politycznego.
Prawo i Sprawiedliwość wyciągnęło wnioski z przegranych wyborów.
A ja zachęcam Panie Redaktorze, żebyśmy operowali faktami, nie kłamstwem, nie manipulacją i wiemy o tym dziś doskonale, że afera wizowa była po prostu jednym wielkim kłamstwem.
I teraz, jeżeli Pan mnie się pyta o to, jak wnioski trzeba wyciągnąć z tej sytuacji, to patrzę na to z perspektywy kampanijnej,
Uważam, że na kwestie afery wizowej można było bardziej w sposób zdecydowany zareagować, ale tu już mówimy o pewnej formie komunikacji, bo jeżeli chodzi o działania służb, służby zadziałały i obecna koalicja rządząca, wtedy ówczesna opozycja, rozkręciła awanturę, mówiąc o jakichś 300-400 tysiącach nielegalnie wydanych wiz, co okazało się bzdurą.
Zeznawali to...
Wszyscy świadkowie, którzy byli w ramach prac komisji, a komisja, która miała ustalić nazwiska tych ludzi, którzy nielegalnie przekroczyli granicę, wie pan ile osób ustaliła?
Ani jednej.
To mało na samodzielne rządy.
Panie redaktorze, nikt nie mówi o tym, że Prawo i Sprawiedliwość będzie miało 20%.
Uważam, że Prawo i Sprawiedliwość jest formacją, która w kampaniach wyborczych zawsze zyskuje.
Te 20% to jest wynik, tak jak powiedziałem, CBOS-u.
Powtórzę to jeszcze raz, to lepiej tarota
Rozłożyć to jest bardziej wiarygodne niż sondaż CBOS-u.
W moim przekonaniu, panie redaktorze, też dzisiaj, 3 lutego, pamiętam doskonale, rok temu, 3 lutego, mniej więcej w tym czasie pojawiały się sondaże mówiące o tym, że słowo Miermęcen przeskakuje Karola Nawrockiego, pojawiały się głosy różnych publicystów bardziej związanych z lewicowo-liberalną sceną, mówiący o tym, że zaraz będzie podmianka, zaraz będzie wymiana.
Dziś Karol Nawrocki jest prezydentem, wygrał te wybory, ponad 10 milionów głosów.
I Prawo i Sprawiedliwość nie dostało premii sondażowej za te wygrane wybory.
Myślę, panie redaktorze, że premia sondażowa nie jest czymś, na czym zależy partiom politycznym.
Nam zależy na tym, żeby pan prezydent Nawrocki, rządząc, realizował swój program wyborczy.
I to robi, skutecznie to robi.
A też patrząc z perspektywy już tak stricte kampanijnej, wydaje mi się, panie redaktorze, że im będzie bliżej do wyborów, tym myślę, że te anomalie sondażowe pokazujące właśnie różne sondaże, które mówią o 20% poparciu, to jest po prostu żart.
To trzeba jakby w taki sposób to odbierać.
W moim przekonaniu, panie redaktorze, im bliżej będzie kampanii wyborczej, im Prawo i Sprawiedliwość wejdzie na te tory.
My jesteśmy w cyklu, można powiedzieć, prekampanijnym, bo od wyborów do wyborów ta kampania troszeczkę też się toczy, ale robimy spotkania, rozmawiamy z Polakami, tworzymy nasz program wyborczy i mam nadzieję, że w ramach właśnie tej ciężkiej pracy Polacy to zauważą i docenią.
No to na koniec, nieoczekiwanie spełnia pan wszystkie kryteria na kandydata na premiera, które Jarosław Kaczyński opowiedział swoim współpracownikom przed czterdziestką.
Pan prezes Kaczyński mówił przed pięćdziesiątką.
Aha, czyli ta lista jest szersza.
A pytanie na poważnie brzmi.
Kto będzie kandydatem na premiera PiS przed przyszłorocznymi wyborami?
Mnie bardzo cieszy to, że w lewicowo-liberalnych mediach rozmawiamy o kandydacie na premierze, a często niektórzy mówią, że to będzie przyszły już premier.
To jest dobry prognostyk pokazujący, że nawet w środowiskach lewicowo-liberalnych jest przekonanie, że Donald Tusk premierem nie będzie.
Ja zapytałem o kandydata na premiera, a nie... Myślę, że to przed nami, panie redaktorze.
Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, który jeszcze tam lata po łąkach.
Mamy wielu dobrych kandydatów, mamy wiele właśnie dobrych nazwisk spełniających te kryteria, o których mówił pan prezes Kaczyński.
Myślę, że jest... I pan by chciał być takim kandydatem?
Nie, panie redaktorze.
Uważam, że są lepsi kandydaci i uważam, że też Prawo i Sprawiedliwość jest na takim etapie, gdzie im więcej będziemy na ten temat rozmawiali, tym mniej będzie Prawo i Sprawiedliwość na tym korzystało.
Uważam, że jeżeli zapadnie taka decyzja, ona zostanie zakomunikowana, a nie skupiałbym się na takich dywagacjach personalnych, tylko skupiłbym się na ciężkiej pracy.
Poseł Andrzej Śliwka, Prawo i Sprawiedliwość, bardzo dziękuję za rozmowę.
Bardzo dziękuję.
Bardzo dziękuję państwu, Arkadiusz Gruszczyński.
Do widzenia, do zobaczenia.
Ostatnie odcinki
-
Rozmawiamy z posłem PiS Andrzejem Śliwką
04.02.2026 05:00
-
Słowacja, Czechy, Węgry. Jest szansa na zwrot k...
03.02.2026 05:00
-
Czy Bieszczady to polska Okinawa?
02.02.2026 05:00
-
Afganistan to najlepszy czas mojego wojskowego ...
31.01.2026 05:00
-
Dawid Krawczyk: Dobrze, że możemy się ze sobą n...
30.01.2026 05:00
-
Jak dostać pracę w branży kosmicznej?
29.01.2026 05:00
-
Spór o ambasadorów szkodzi Polsce. Zagraniczni ...
28.01.2026 05:00
-
„Ciepło z Polski dla Kijowa”. Pierwsze agregaty...
27.01.2026 05:00
-
Duży Format: Czy kura niemiecka jest szczęśliws...
26.01.2026 07:40
-
Min. Gawkowski: Na wojnie cyfrowej trzeba patrz...
24.01.2026 05:00