Mentionsy

8:10
17.01.2026 05:00

Trump idzie po Grenlandię. Europa powinna mu podziękować?

Albo Grenlandia, albo przyszłość amerykańskiego parasola bezpieczeństwa nad Europą? A może chodzi tylko o "ego" Donalda Trumpa. Prezydent USA układa świat i czeka na reakcje innych. Ale na Europę nawet się nie ogląda. Bartłomiej Kot, ekspert ds. polityki międzynarodowej i dyrektor warszawskiego biura Aspen Institute CE w podcaście Doroty Roman "Przysposobienie Obronne".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "Trump"

Trump chce Grenlandii, gdzie leży granica wytrzymałości Europy.

Czy zgadza się pan z takim stwierdzeniem, że dzięki Trumpowi, prezydentowi Trumpowi, Europa przyspieszyła jeśli chodzi o swoją militaryzację, obronność i bezpieczeństwo?

Ale tak, ja jestem zdania, że prezydent Trump tutaj akurat powinien poczytać to sobie za swoją własną zasługę, że zmusił Europeczyków do większych wydatków zbrojeniowych, ale także zmusił ich do uświadomienia sobie sytuacji, że przyszłość relacji transatlantyckich wcale nie jest tak różowa jak nam się wydaje.

to zamiast takiego ogólnego, mówiąc bardzo kolokwialnie i slangowo, psioczenia na prezydenta Trumpa, może trzeba by było mu właściwie podziękować za to?

Są rzeczy, które należy poczytać jako zasługę Trumpowi.

Ja też nie jestem osobą, która uważa, że wszystko, co Donald Trump robi w zakresie nawet polityki zagranicznej jest tylko i wyłącznie złe.

Trump jest takim szokiem dla systemu, dla ładu międzynarodowego.

jak umysłowymi posługuje się Trump, dlaczego podejmuje pewne decyzje.

Jak teraz obserwujemy od kilku dni, co Europa, NATO, najbliżsi sojusznicy i sąsiedzi, na przykład Danii, robią w sprawie Grenlandii, no można powiedzieć też dostaliśmy jako Europa bodźca od prezydenta Trumpa.

Ale dlaczego Trump w ogóle posługuje się taką retoryką?

Ja nie jestem też zdania, że jesteśmy już w miejscu, gdzie są strefy wpływów, gdzie jest koncert Mozart, czyli to w jaki sposób Trump chciałby zdefiniować przyszłość tego ładu międzynarodowego, ale też już nie jesteśmy w tym liberalnym ładzie międzynarodowym.

Z perspektywy amerykańskiej, jeżeli popatrzymy na to, czym jest Europa, czym jest Dania, jeżeli chodzi o półkulę zachodnią, to ona jest uznawana, mam wrażenie, przez dużą część administracji Donalda Trumpa jako tak samo zewnętrzny aktor i niepożądany aktor, jak w przypadku Wenezueli były to Rosja i Chiny.

Jeżeli sobie uświadomimy taką retorykę, że taką akcjologią posługuje się właśnie Donald Trump w przypadku Grenlandii, to widzimy, że ta kategoria pojęciowa sojuszników, sprzymierzeńców, aliantów, którą my z drugiej strony zawsze podkreślamy w relacjach z Amerykanami, nie do końca ma usprawiedliwienie, jeżeli mówimy o kwestiach Grenlandii.

Natomiast z pewnością, i tutaj wrócę do pierwszego pytania, które pani zadała właśnie o ocenę działania prezydenta Trumpa,

Ale czy ten pomysł z kolei Europy tudzież NATO, czyli ta wydaje się jednak dosyć asertywna, stanowcza, szybka jak na te dwa organizmy reakcja na zapędy, zakusy Trumpa na Grenlandię jest w porządku, nas satysfakcjonuje, to dobry kierunek Europy i NATO?

Wydaje mi się, że Europa nie ma za bardzo innych pomysłów na tutaj zakomunikowanie Trumpowi tego, że jest w stanie on sam zrealizować definiowany przez siebie interes geostrategiczny Stanów Zjednoczonych właśnie przy współpracy z Europejczykami.

Pytanie, czy tak naprawdę o to chodzi Trumpowi?

Czy retoryka, która jest oparta na myśleniu o przyszłości Grenlandii, czy ona jest oparta tylko o myślenie geostrategiczne, czy po prostu Trump poprzez podgrzewanie tej atmosfery wokół Grenlandii realizuje także interesy po prostu polityki wewnętrznej amerykańskiej?

nie będzie miało znaczenia większego z perspektywy Trumpa, Vance'a i innych aktorów amerykańskich, czy Europejczycy wzmocnią swoją obecność na Grenlandii, czy nie wzmocnią.

No niestety, ale taka retoryka mam wrażenie, że w przyszłości nie będzie miała większego znaczenia, że to jednak nie jest ten nowy ład, jeżeli on się ukonstytuuje, tak jak go dzisiaj Amerykanie chcą zdefiniować, to to będzie ład, który nie będzie akceptował zbytnio takich terra incognita, takich miejsc, w których nie ma niczyich wpływów, bo one po prostu są łakomym kąskiem dla wszystkich innych mocarstw i taką retoryką się dzisiaj posługuje Donald Trump.

Czyli jednak należy spodziewać się tego, co Donald Trump komentując spotkanie swoich ludzi z tą delegacją ministerialną ze strony Grenlandii i Danii, mówił pokazując na rozmowę z Mark Rutte, że on chce, żeby coś się zadziało.

Tak, ale to wynika z faktu tego, że Trump... Powiem jedną rzecz.

Nie tylko i wyłącznie potencjalnie także bezpieczeństwa wewnętrznego amerykańskiego, bo tu mowa jest teraz, Trump zaczął mówić też o tym Golden Dome, że on jest uzależniony od tego, czy tam będzie możliwości ustanowienia radarów na terytorium Grenlandii.

Bo dzisiaj w zasadzie już mają możliwości, które im dają porozumienia z Duńczykami, żeby być tam obecnymi militarnie, żeby realizować tam swoje interesy, a wszelka retoryka dotycząca przejęcia tej Grenlandii na własność, jak to ostatnio podkreślił nawet Trump, to już jest retoryka, która albo realizuje zapotrzebowanie polityki wewnętrznej amerykańskiej, jak to wskazałem, albo myślenia o charakterze imperialnym ze strony Donalda Trumpa, który jest głęboko przekonany,

Dania jest na to gotowa, że Europa jest gotowa na to, żeby tak łatwo pójść na rękę Donaldowi Trumpowi, ale nie uważam też, że Donald Trump realnie chciałby zareagować militarnie w stosunku do Grenlandii.

które wytłumaczą inną optykę administracji Trump.

no to można sobie oczywiście zadawać pytanie, na ile Trump przestanie wpływać na samą Danię, a zacznie wpływać po prostu na te państwa.

Przynajmniej Donalda Trumpa uwaga jest podzielna.

Trump gra tutaj na pewno grę globalną.

Mimo, że oni mówią, że nie osiągnęliśmy porozumienia, ale jest jakieś plany z jakiejś grupy roboczej, że uznali, że jednak trochę Trump ma rację.

Pokazują, co jest istotne dla Donalda Trumpa po prostu.

Ale Ameryka Trumpa to już przeciwnik dla Unii Europejskiej, Europy?

Ameryka Trumpa może się skończyć za parę lat, a Stany Zjednoczone mogą, a nawet będą z pewnością w moim odczuciu trwać w tym miejscu, w którym trwają.

0:00
0:00