Mentionsy
#229 Agnieszka Łopatowska udowadnia, że "Paryż to zawsze dobry pomysł"
Odcinek #229, w którym Agnieszką Łopatowską w Krakowie rozmawiamy o tym, gdzie warto zagubić się w Paryżu, bo "Paryż to zawsze dobry pomysł".
📖 Zaczynamy od tego, za co Paryż można P jak pokochać. Zgodnie z kolejnymi rozdziałami książki idziemy śladami A jak architektury, P jak przemian społecznych, wsiadamy do M jak metra,
Przyglądamy się L jak legendom miejskim. I pojawia się D jak Dionizy, święty ścięty z głową w dłoniach.
Pytam o to, kto pływa i co pływa w S jak Sekwanie i pojawia się królowa P jak praczek.
W Katedrze Notre-Dame zaglądamy do S jak skarbca, a Agnieszka opowiada o swoim śledztwie w sprawie chimery.
Śledczych wątków jest w naszej rozmowie zresztą więcej, są przecież w książce różne K jak kradzieże - takie w stylu Lupina i na modłę gangu Olsena.
Idziemy też szlakiem smaków i ulubionego filmu Agnieszki.
Zaglądamy do paryskiej kuchni, na pchli targ i do Lasku Bulońskiego.
W końcu okazuje się, że Paryż można mieć też na sobie i w sobie.
Szukaj w treści odcinka
Z Agnieszką nie jest to tajemnicą, znamy się nie od dziś, przez wiele lat związana była z Krakowem i ze środowiskiem dziennikarskim tego miasta, chociaż pisała o sprawach ogólnopolskich w ogólnopolskich mediach.
I napisała nawet książkę o tym, że w Paryżu możesz być kim chcesz.
Na przykład kryptę archeologiczną, którą w ogóle wszystkim polecam.
Później dwa wyżej, takie też, no powiedzmy, że w wysokim standardzie.
Wyobraź sobie, jesteś w średniowiecznym miasteczku i idziesz ulicami, gdzie wzdłuż są po prostu kramy i mieszkańcy sami mają te, nie zawsze to są jakby ludzie z antykami, bo to też niektóre są wyspecjalizowane, a niektóre są po prostu wyprzedażami takimi garażowymi i możesz sobie wymyślić, co chcesz.
Znaczy tak, mamy dom z piwnicą, z takim jeszcze takim trochę garażem.
Skoro pojawia się woda, to niech pojawi się Sekwana, bo Paryż jest takim bardzo klasycznym miastem ulokowanym nad wodą, co ma swoje pluski i ma swoje minuski.
I wybierano tam właśnie królową Praczek, która jechała w jakimś tam zaprzęgu ze swoim menem, czy też garçon.
Poczekaj, poczekaj, ale to jest taka sytuacja, trafiasz do Paryża parę lat temu z powodów romantycznych i uczysz się języka, uczysz się tej kultury, ale mówi się o tym, że ona jest bardzo ekskluzywna, to znaczy, że to jest to środowisko bardzo zamknięte, znaczy, że w ogóle Francuzi, jak nie mówisz pięknym, francuskim, płynnym, to tak średnio, a jeszcze Paryżanie to osobna kasta.
I często tak jest przy mojej pierwszej książce, w Paryżu możesz być kim chcesz, ja miałam taki straszny syndrom kujona, no nie?
Często też się zdarza, że na przykład umawiam się z Adamem Chowańskim, który też opowiada o Paryżu, że na przykład po prostu bierzemy sobie tylko jedno miejsce, umawiamy się, słuchaj, no to zaczynamy tam i idziemy na przykład trasą dawnej kolei, która już jest nieczynna, przerobiona na parki.
No to jest mega, jak mam czas, w ogóle jak jestem z kimś umówiona, bo ja mieszkam poza Paryżem, więc ja muszę dojechać pociągiem na dworzec północny.
Kiedyś widziałem w mediach społecznościowych profilu jednej z dziennikarek, że jej partner po dużym europejskim mieście chodził i zaznaczał sobie na takie aplikacje wszystkie ulice.
Są takie w ogóle fragmenty, w których Agnieszka mówi, no ja tutaj nie lubię, jesteśmy w tym wielkim muzeum, ale ja tu omijam i gdzieś tam przechodzę, bo mnie interesuje zupełnie coś innego.
No na przykład w takim luwrze, no nie?
Dlatego, że patrząc na to, co działo się ostatnio we Francji, ja mam wrażenie, jak czytałem, że ten rozdział jest takim potwierdzeniem na to, że 85% napadów, które odbywają się na sklepy jubilerskie, na domy mody, na muzea, to są napady ludzi, którzy oglądali Ganglesena.
w którym ja piszę, klejnoty są wieczne, ale niektóre przepadają bez śladu i później właśnie roztaczam wizję ostatniego dziesięciolecia napadów na jubilerów, właśnie Kim Kardashian i tak dalej, i tak dalej.
Jest to pewne szaleństwo, jakaś taka dezynwoltura, pewna też wolność, że wiesz o tym, że jest Kim Kardashian i że ona jest, wiesz, pod ochroną, że to nie jest takie łatwo podejść do Kim Kardashian albo ją obrabować, nie?
A Krzysztof Wiktor pracował z braćmi Janickimi przez jakiś czas.
Jeżeli kochasz muzykę... Nie jestem wielkim fanem Paryża, mimo tego, że byłem kilka razy.
Bonjour, w takim razie.
A ja tym wszystkim, którzy wspierając mnie dowodzą, że alfabet Wojtusika to jest dobry pomysł.
Ostatnie odcinki
-
#234 Joanna Karasek. "Przylądek Trafalgar" i ...
29.01.2026 23:05
-
#233 Przemysław Żarski sieje "Ferment". Dramat ...
22.01.2026 23:05
-
#232 Grzegorz Jankowicz i "Od-tworzenie. Eseje ...
15.01.2026 23:05
-
#231 Johan Theorin. Olandia w roli głównej.
08.01.2026 23:05
-
#230 Kuba Kulasa i jego "Szczęśliwa ręka"
18.12.2025 23:05
-
#229 Agnieszka Łopatowska udowadnia, że "Paryż ...
04.12.2025 23:05
-
#228 Daniel Warmuz. Rozmowa o książce "Zimne kr...
27.11.2025 23:05
-
#227 Zośka Papużanka na "Solo"
20.11.2025 23:05
-
#226 Jakub Małecki i jego prywatne oraz pisarsk...
13.11.2025 23:05
-
#225 Marcin Podolec. "Sezon spadających gwiazd"...
06.11.2025 23:05