Mentionsy

Alfabet Wojtusika
22.01.2026 23:05

#233 Przemysław Żarski sieje "Ferment". Dramat kryminalny z Zagłębia Dąbrowskiego


Odcinek #233, w którym z Przemysławem Żarskim siedzimy w siedzibie Stowarzyszenia Civitas w Dąbrowie Górniczej i rozmawiamy o książce "Ferment". To pierwszy odcinek podcastu zrealizowany w moim rodzinnym mieście.

W rolach głównych w rozmowie obsadzamy S jak Sosnowiec i Zagłębie Dąbrowskie. Przy okazji słucham jaki rodzaj F jak fermentu chce w literaturze gatunkowej siać autor.

Przyglądamy się P jak przegranemu pokoleniu i jeszcze innemu pokoleniu na P - poszukującemu szansy i swojego miejsca w świecie.

Dużo jest w naszych słowach M jak muzyki i S jak subkultur. Mówimy o kulturze lat 90-tych i i przyglądamy się skinom, punkom i sosnowieckiej scenie muzycznej.

Pytam Przemka o P jak przypadek, który potrafi naznaczyć nas na resztę życia.
Odpowiedzi szukamy w nieubłaganej S jak spirali zdarzeń.

Zajmujemy się chwilę książkowymi protagonistami - próbujemy rozgryźć Laurę i Adama, opowiedzieć o ich problemach, ich światach.
Przy okazji pojawiają się różne rodzaje P jak przemocy, dyskutujemy i przemocy rówieśniczej i o przemocy seksualnej.

Na końcu okazuje się, że cały czas rozmawialiśmy o D jak dramacie kryminalnym.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Zagłębie"

Ja mówię Zagłębie.

Zagłębie, ale klub?

Ogólnie chyba jako teren, ale jako klub również, bo jednak w Sosnowcu ten klub i to taka świadomość bycia nieśląskiem jest od wielu lat bardzo aktualna, więc Zagłębie.

Natomiast im jestem starszy i im częściej rozmawiam z moimi znajomymi, którzy gdzieś tam wyjechali, nie tylko z Sosnowca, ale w ogóle z całego Zagłębia, to jest w nich taka potrzeba powrotu, może choćby mentalnego, nie mówię, żeby tutaj zamieszkać, żeby się zakorzenić, ale gdzieś ten Sosnowiec w nich tkwi, gdzieś to Zagłębie w nich tkwi, te miejsca, w których się wychowywaliśmy, ci ludzie, których wtedy poznawaliśmy,

Natomiast, tak jak mówisz, no często się to łączyło z ruchem kibicowskim, z tym zagłębiem.

No wiesz, no ja wciąż jeżdżę, no nie jeżdżę na Zagłębie Sosnowiec w piłkę nożną, ale jeżdżę na MKS Dąbrowa Górnicza na każdy mecz z moimi znajomymi właśnie z Klimontowa, którzy są około, wiesz, koło pięćdziesiątki, czy po czterdziestce grubo.