Mentionsy

Alfabet Wojtusika
10.07.2025 22:05

#216 Sylwia Góra - „W stronę Anny. Opowieść o Annie Iwaszkiewicz”

Odcinek #216, w którym w Krakowie rozmawiam z Sylwią Górą o Annie Iwaszkiewicz.


Idziemy „W stronę Anny”, wchodzimy w opowieść B jak biograficzną. 

Poznajemy H jak Hanię - dziewczynkę i późniejszą, dojrzałą kobietę - Annę. 

Wczytujemy się w jej D jak dzienniki. 

Jest I jak intymność, syndrom O jak oszustki, W jak wykształcenie, M jak matka.

I zastępcza matka jeszcze.

Dużo mówimy o historii Z jak zdrowia Anny, sporo dowiadujemy się ze szpitalnej K jak kartoteki.

Wracamy do jej pobytu w T jak Tworkach. 

Jest S jak stan katatonii, terapia I jak insuliną, Z jak załamanie. 

Zastanawiamy się, co spowodowało, że żona Iwaszkiewicza nie została P jak pisarką ani T jak  tłumaczką pełnowymiarową.

Okazuje się, że Anna Prousta tłumaczyła zupełnie inaczej niż Boy-Żeleński.
To jej pierwszej B jak Baczyński dawał swoje teksty do czytania. 

Rozmawiamy o sytuacji kobiety w XX wieku. Pojawia się R jak religijność i wielu S jak spowiedników. 
Jest też F jak fascynacja i M jak Maria Morska. 

Na puentę mamy G jak gorzkie zdanie o życiu obok życia. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Hani"

Ale w stronę Anny, to też nawiązanie oczywiście do eseju, który Hertz napisał w stronę Hani, już po śmierci Anny Iwaszkiewicz.

gdzie pisze, że w jedną stronę, kiedy wchodzimy na piętro po schodach, to na jedną stronę idziemy do Jarosława, a druga strona to strona Hani.

Natomiast właśnie ta Hania i Anna, ja pozornie używam wymiennie tych imion, natomiast Hania to jednak mała dziewczynka, która potrzebuje opieki i to jednak Hania Lil Pop,

Więc ta myśl w tej rodzinie chyba była oczywista, że mała Hania pójdzie do szkoły, że ta edukacja taka klasyczna, publiczna była brana pod uwagę.

Być może odejście Jadwigi i wtedy też być może nasilenie się jakichś niepokojących zachowań małej Hani spowodowało, że ciotka z ojcem uznali, że bezpieczniej i lepiej dla niej będzie jednak uczyć się w domu, bo z kart ze szpitala w Tworkach

Że oni chcieli, więc tam była miłość, zakochanie,

A to w końcu Hania Lilpop i Anna Iwaszkiewicz.

On nie chciał, żeby mała Hania miała kontakt z taką wyrodną kobietą, która porzuciła rodzinę, ale również dlatego, żeby jakiś obcy mężczyzna miał wpływ na Hanie.

a Jarosław też pisał o takich, jak on to mówił, lesbijskich ciągotach młodej Hani.

co pamiętał Wiesław Kępiński, z którym też do książki udało mi się porozmawiać kilka miesięcy przed jego śmiercią, to on nam opowiedział tę historię po śmierci Anny w 1979 roku, kiedy Jarosław stał w drzwiach stawiska i powiedział, że on dłużej nie będzie żył bez Hani.

W późniejszych latach, zresztą Iwaszkiewicz to w swoich dziennikach również wspominał, że czasem widzi w tej już starszej Annie tą młodą Hanie, tak fascynującą, tak piękną, tak eteryczną.

I nawet Wiesław Kępiński myśli o cioci Hani, jak już o niej później mówił.

Serdecznie się polecamy z Sylwią do słuchania.