Mentionsy
297. Wakacje w Rzymie a wakacje w USA
Wakacje w Rzymie i wakacje w USA — dwa urlopy i dwa różne światy. W tym odcinku wspólnie z Pawłem dzielimy się naszymi spostrzeżeniami i doświadczeniami po urlopie w Rzymie i porównujemy do wakacji w USA.
Szukaj w treści odcinka
Buongiorno, dlatego, że to będzie odcinek, gdzie będziemy troszeczkę porównywać nasze rzymskie wakacje.
W Rzymie spędziliśmy ostatnio tydzień.
Do amerykańskich wakacji będzie może to trochę takie porównanie nierówne, tak bym powiedziała, bo będziemy mówić na podstawie naszego tygodnia w Rzymie i 16 lat, które do tej pory spędziliśmy w Stanach Zjednoczonych.
No dobrze Pawle, to już tak tutaj bądziorno powiedziałeś na początku, to bądziorno podobało Ci się w Rzymie.
Bardzo mi się podobało w Rzymie i uważam, że to były bardzo fajne wakacje, choć to nie był taki typowy pobyt jak na wakacjach, że leżaczek, plaża, woda, drinki z palemką, tylko chodzenie, chodzenie, chodzenie, spacerowanie, dużo chodzenia.
Czy bardziej brukowane uliczki Rzymu, zapach espresso, pizza, cykady, czy właśnie te szerokie autostrady, które prowadzą do parków narodowych wielkich miast albo nad ocean.
W wielkim mieście, ale z piękną kulturą i historią, to powiem Rzym.
Nasze rzymskie wakacje i w ogóle Włochy, a Stany Zjednoczone to są różne światy.
Dobra, to myślę, że takim dobrym punktem wyjścia będzie po prostu nasze wyjście z lotniska Fiumicino w Rzymie, na które przylecieliśmy.
Ta nasza podróż to nie była od razu zaznaczony podróż ze Stanów Zjednoczonych do Rzymu, tylko to była podróż z Polski.
Lecieliśmy samolotem z Warszawy do Rzymu.
Oczywiście ja już tutaj trzymam torebkę, bo się naczytałam, nasłuchałam, dostałam wiadomości na Instagramie, tylko uważajcie na kieszonkowców, więc ja już tylko jakby siedliśmy z samolotu i weszliśmy na teren lotniska, to ja już tą torebkę tak trzymam i się rozglądam, mówię kurczę, bo zaraz na pewno jakiś atak kieszonkowca nastąpi.
Bo jechaliśmy taksówką do centrum Rzymu.
Mieliśmy kupiony nocleg w takim bardzo fajnym mieszkaniu w samym centrum Rzymu.
No jest stała opłata 55 euro za dojazd do centrum Rzymu z lotniska i tu jeżeli będziecie jechać, to po prostu 55, niezależnie czy jedzie bardziej, nie wiem, na lewo czy na prawo.
Ale to jest bez sensu, tylko że wiecie, my przylatujemy pierwszy raz do Rzymu.
No i jest nocna taryfa w Rzymie, ale po 22.
Ja bym tutaj zaliczyła, że to jest ten minus, z którym akurat w tym aspekcie się nie spotkałam w Stanach, no bo raczej jest taksometr, w Stanach oczekuje się napiwku oczywiście do wszystkiego, to jest inna kwestia, ale to nie jest tak, że w Rzymie nie ma napiwków i o tym będziemy rozmawiali, zresztą kto był w Rzymie to wie, jak to wygląda, ale ten aspekt tych taksówek mi się nie podobał, bo ja też lubię jasne reguły gry.
Wracaliśmy z Koloseum do miejsca, w którym mieszkaliśmy w Rzymie.
Dobrze, to może teraz pogadajmy sobie troszeczkę o takich kwestiach związanych z samym Rzymem i z samym urokiem Rzymu.
Kawka, co chwilę jest gelato, co chwilę są jakieś takie fajne małe butiki, do których można wejść i cały czas człowiek obcuje z tym Rzymem i się zachwyca wszystkim tym, co jest dookoła.
O tym akurat nie wiedziałem, kiedy pochwaliłem się o tym, powiedziałem czy napisałem o tym w mediach społecznościowych, to wszyscy powiedzieli, że wszyscy o tym wiedzą, ale ja byłem pierwszy raz akurat w Rzymie czy we Włoszech, nie pierwszy raz, więc o tym zwyczaju nie wiedziałem, więc się dowiedziałem i nawet raz wypiłem kawę na stojąco, ale ja jednak wolę sobie usiąść na spokojnie, wypić espresso i popatrzeć na ludzi, ale na stojąco raz też wypiłem.
No to od razu musimy powiedzieć, że kawa to jest taka wielka, wielka różnica, jeżeli porównamy Rzym do Stanów Zjednoczonych i nie musimy porównywać do jakiegokolwiek miasta amerykańskiego, bo amerykańska kawa to jest przede wszystkim kawa na wynos, zazwyczaj w papierowym kubku.
To jest lura w większości hoteli, ona jest dostępna całą dobę, tak naprawdę w takich termosach można się napić i oczywiście jak jestem w Stanach to ją piję, bo taka jest, ale kawa to przepaść, jeżeli chodzi o Stany Zjednoczone w takich ogólnodostępnych miejscach, ale nawet w tych sieciach znanych to nie jest taka kawa, jakiej można się napić w Rzymie.
Ale jest też inna kultura picia kawy w Rzymie.
Ostatnie odcinki
-
348. Ewakuacja, Secret Service i dzień pełen zw...
07.07.2026 04:00
-
347. 250 lat Ameryki. Polskie historie, o który...
30.06.2026 04:00
-
346. Nowe muzeum pod Lincoln Memorial i awantur...
23.06.2026 04:00
-
345. Zwiedziła wszystkie 50 stanów USA. I nadal...
16.06.2026 04:00
-
344. Poleciałyśmy do Atlanty na wystawę Diora. ...
09.06.2026 04:00
-
343. San Francisco. Miasto, do którego chce się...
02.06.2026 04:00
-
342. Wielkie marki, AI i nowe zasady gry w świe...
26.05.2026 04:00
-
341. Oczami amerykańskiego dyplomaty: od Warsza...
19.05.2026 04:00
-
340. Pierogi, ambasady i American Dream z polsk...
12.05.2026 04:00
-
339. America First czy America Alone? Polityka ...
05.05.2026 04:00