Mentionsy
Polski „sweet spot". Chiński kryzys – co dalej z rynkami?
Globalna niepewność bije rekordy, Chiny liczą straty na giełdzie i w mieszkaniówce, USA jednocześnie imponują produktywnością i straszą rekordowym lewarem na giełdzie oraz rosnącym bezrobociem, a Polska… wchodzi w inwestycyjny „sweet spot” – mimo słabości gospodarki na tle regionu. Do tego pytanie o przyszłość Europy i Niemiec oraz „inflow" na GPW. O tym wszystkim na rozmawiają w czwartek 4 grudnia 2025 r. Tomasz Korab, prezes EQUES Investment TFI i Robert Stanilewicz, Analizy.pl i KupFundusz.pl. Zapraszamy!!
Szukaj w treści odcinka
Ja tylko zanim Ci już zupełnie oddam głos, to jeszcze pokażę taki komentarz od ekonomistów z Zembanku, bo mi się spodobało i oddaję wiele.
Jedno to o obniżek i rzeczywistości, a drugie to o wiarygodności Narodowego Banku Polskiego.
Rozumiem, że tego ten, no jednak trzeba przyznać, błyskotliwy, inteligentny wpis M-Banku dotyczy.
W tym sensie, że jakbyśmy spojrzeli na wyniki sesji, czy to na banki, czy to na indeksy i tak dalej, to równie dobrze tej obniżki mogło nie być sesja jak każda inna.
Tak, ale chodzi o to, że nie jest nagle ta obniżka, ponieważ właśnie ona była oczekiwana, ponieważ ona jest w cyklu nieobniżek, jak pisze M-Bank, no to jest jakby naturalną rzeczą.
Stopa procentowa, ta wolna od ryzyka, ona ustawia wyceny, można powiedzieć, bo jest tym punktem odniesienia, bo jeżeli mamy teraz inwestora zachęcić, czy kogoś zachęcić, dobra, zrezygnuj z lokaty bankowej, choć będziemy inwestować, to ta alternatywa w postaci stopy procentowej, oprocentowania depozytów, stopy procentowej, wolna od ryzyka, krótkotermina.
No po prostu idealnym rozwiązaniem jest sytuacja, w której inflacja spada, gospodarka przyspiesza i Bank Centralny, w tym wypadku Narodowy Bank Polski, obniża stopy nie dlatego, że musi, bo musi ratować gospodarkę, bo musi wstrzyknąć płynność,
w sektor bankowy, tylko obniża dlatego, że może i powinien.
Narodowy Bank Polski nie zajmuje się gospodarką, tylko inflacją.
Narodowy Bank Polski czy Bank Centralny ma trafić w cel inflacyjny.
Ten poziom zadłużenia firm zarówno z tytułu obligacji, jak i z tytułu sektora bankowego jest niespotykanie niski.
Przed II wojną światową było tak, że budowaliśmy Centralny Okręg Przemysłowy za pożyczkę z Francji między innymi i zamiast kupić uzbrojenie po prostu za te pieniądze, był postawiony punkt, że rozwijamy i niby słusznie, tylko że wiesz, zabrakło czasu po prostu, więc ja bym...
Jeżeli mamy portfel, który posiłkował się kredytem, to oczywiście mieliśmy jakiś wkład własny, nazwijmy to 20% i 80% pożyczył nam bank czy biuro maklerskie.
Jeżeli akcje spadają, to nie mamy tego wkładu własnego, więc bank żąda uzupełnienia depozytu do uzupełnienia wkładu własnego, a jak tego nie zrobimy, to wyprzedaje aktywa.
Ostatnie odcinki
-
Krajobraz po krachu na metalach szlachetnych i ...
04.02.2026 12:10
-
2026: hossa, korekta czy koniec? S&P 500, Nasda...
03.02.2026 11:36
-
A jednak pękło!! Mega krach na srebrze!!
02.02.2026 09:10
-
A kakao tanieje! Czy KGHM znowu wyskoczy? Apple...
30.01.2026 10:17
-
Szalone złoto! Skoki na KGHM! Atak na Iran? Fed...
29.01.2026 09:07
-
Słaby dolar! Znowu shutdown? Wynikowa hossa?
27.01.2026 09:50
-
Srebro nie pęka
26.01.2026 09:32
-
Czy Chiny ruszą galopem? Grenlandia, obligacje,...
23.01.2026 09:04
-
Akcje 2026. Maciej Kik, Generali Inv. TIF | Tru...
22.01.2026 09:33
-
Grenlandia – mroźny przedmiot pożądania. Czy sp...
21.01.2026 09:20