Mentionsy

Aneks Kryminalny
14.12.2025 20:08

Zagadka rodziny Bamber

Robiąc zakupy w sklepie TaniaKsiążka.pl poprzez ten link, możesz okazać wsparcie dla kanału: https://webep1.com/go/31a40d527e Powyższy link jest linkiem afiliacyjnym. Niewielki procent ze sprzedaży trafia do mnie. Wesprzyj mnie na Patronite: Spotify: https://open.spotify.com/show/00bR40E... Instagram: @agnyeshka kontakt: [email protected]źródła: https://1drv.ms/w/c/bac46d350fdf9f05/EecjymfYCuRCg7f0X44E_XYBMtUIrK79fpO6RugUtkbKAg?e=CZ26BqTa sprawa jest rozwiązana (z wątpliwościami).


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 126 wyników dla "Jeremy Bamber"

Sprawa rodziny Bamber na początku wydawała się prosta.

Sheila Bamber, cierpiąc na schizofrenię, zamordowała całą swoją rodzinę, po czym odebrała sobie życie.

Jeremy Bamber jednak do dziś utrzymuje, że jest niewinny.

I zacznijmy od rodziny Bamber.

Będą nas interesować dziś głównie Sheila i Jeremy Bamber w roku 1985, gdy ta sprawa się toczy, ale zacznijmy trochę wcześniej, zacznijmy od ich rodziców, od June i Neville'a Bamberów.

I jednym z tych mężczyzn będzie rówieśnik June, Ralph Neville Bamber, używający swojego drugiego imienia, imienia Neville.

June Speakman, teraz June Bamber, w kolejnych latach swojego życia będzie cierpieć na nie do końca jasne zaburzenia psychiczne, które w zasadzie dopiero zaczną się ujawniać po wprowadzeniu się do tego domu.

Cztery lata później adoptują chłopca, któremu dadzą na imię Jeremy.

Rodzice Christian byli ludźmi dosyć zamożnymi, więc to nie było tak, że dziecko tylko oddano i nie przejmowano się nim dalej, oni pozostali w kontakcie z agencją i później to nawet oni mieli wpływ i podjęli decyzję, która rodzina zaadoptuje ich wnuka i wybrali właśnie Bamberów.

Sytuacja chyba poprawia się trochę, bo w roku 1961 para zaadoptuje drugie dziecko, chłopca, któremu dają na imię Jeremy Neville Bamber.

Tak samo jak w przypadku Sheely, Jeremy nie był sierotą, a nieślubnym dzieckiem, owocem romansu pomiędzy zamężnym mężczyzną i znacznie młodszą od niego studentką.

Jeremy Bambart później powie, że mimo, że adaptowani jako małe dzieci, on i Sheila zawsze czuli się poniekąd outsiderami w tej rodzinie.

Więc Bamberowie tutaj oczywiście trochę panikując, wręcz aż przesadnie o te dzieci dbali.

Raz Jeremy mając około dwóch lat upadł i uderzył się bardzo mocno w głowę.

I długimi tygodniami obawiała się jeszcze po tej wizycie, że Jeremy zostanie im odebrany.

Gdy jednak Shira, a później Jeremy wchodzą w wiek szkolny, zostają odesłani przez rodziców do prywatnych szkół z internatem.

Jeremy powie później, że nie rozumiał, dlaczego jego rodzice tak długo pracowali na to, aby ich zaadoptować, aby stworzyć tę rodzinę, tylko po to, aby później odesłać ich z domu.

Sheila i Jeremy spędzili więc większość swoich lat nastoletnich w szkołach z internatem, spędzając tylko weekendy, święta i wakacje oczywiście na farmie.

Tak swoją drogą, mówiąc jeszcze o karierze w modelingu Sheely, to zarówno ona, jak i właśnie jej brat Jeremy byli bardzo atrakcyjni.

I zaczęła zwłaszcza właśnie mieć obsesję na punkcie tego, że Sheila i też Jeremy popadają właśnie w życie grzechów, maski szatana i że sami tym samym stają się źli.

Nastoletni Jeremy w tym czasie jest w szkole w Londynie, gdzie trochę też jak Sheila cieszył się życiem wielkiego miasta, żył życiem młodych ludzi lat 70-tych.

W następnych latach Jeremy Bamber też pozostanie częścią tego bardzo barwnego życia w Londynie.

To wszystko było ku wielkiemu rozczarowaniu jego rodziców, którzy liczyli na to, że Jeremy, jedyny syn, w razie oczywiście zainteresowania pracą na farmie i w końcu przejmie ją w następnych latach, gdy oni będą chcieli przejść na emeryturę.

Jak nie Sheila, to Jeremy, który teraz wrócił z Australii, ale dalej nie był zainteresowany pracą na farmie.

Do tego Jeremy przeprowadził też do domu, aby przedstawić swoim rodzicom swoją dziewczynę.

Co ciekawe, również Jeremy próbuje odnaleźć swoich rodziców, ale spotyka go tutaj mocne rozczarowanie, bo jego biologiczni rodzice nie chcą mieć z nim kontaktu.

W tym samym czasie Jeremy i Sue, ta jego 13 lat starsza dziewczyna, zrywają, a Jeremy wyjeżdża z powrotem do Australii w 1982 roku.

Nie do końca wiadomo, co wydarzyło się podczas tej podróży, bo Jeremy pojechał tam, aby zrobić tam właśnie certyfikat nauczyciela nurkowania.

Inna wersja jest jednak taka, że Jeremy bardzo prędko w Austrii przebalował wszystkie pieniądze, jakie miał na pobyt tam i na szkolenie i zwyczajnie trochę wrócił z podkulonym ogonem.

Su więc wybrała, ale wiedziała, że Jeremy nie miał pieniędzy, aby kupować takie drogie zegarki i jeszcze dawać je w prezencie swojej teraz byłej dziewczynie.

Podejrzewała też, że Jeremy, który wiedziała eksperymentowo trochę z narkotykami, mógł teraz też zamieszać się w ich handel.

Niektórzy powiedzą też, że po tej drugiej wyprawie do Australii, Jeremy wrócił do Anglii odmieniony.

Jeremy teraz wyprowadzi się z Londynu i wprowadzi do domu, do mieszkania nieopodal farmy swoich rodziców na wsi.

Jeremy przeszedł jakąś niesamowitą przemianę.

I nie wiadomo, czy June i Neville byli tego świadomi, ale Jeremy miał jeszcze jedną pracę.

Ale Jeremy miał chyba ambicje, aby trochę to powiększyć.

I potem, gdy wydaje się, że Jeremy trochę się ustatkował i robi to, czego rodzice od niego oczekują, uwaga, June i Neville'a znów zostaje przeniesione z niego na Sheila, która zaczyna w tym czasie zdradzać objawy po prostu poważniejszych zaburzeń.

W tym czasie Jeremy nadal mieszka nieopodal farmy rodziców, dalej pracuje na farmie, dalej pomaga też przy innym ich biznesie.

Jeremy mieszkał wtedy, wynajmuje mieszkanie w miejscowości, we wsi w zasadzie Goldhanger, kilka kilometrów od rodzinnej farmy.

Julie jest studentką pedagogiki w Londynie, ale przyjeżdża na wieś na weekendy, aby spędzać czas z Jeremy.

Brett i Jeremy spędzają swój wolny czas paląc trawkę, imprezując czy nawet biorąc kokainę czasem.

W szczególności oczywiście Sheila i Jeremy.

wymieniając, kto był bardziej szalony, Sheila czy Jeremy.

Sheila ma wtedy 28 lat, Jeremy 24, June i Neville mają po 61 lat, a bliźniaki Sheely po 6 lat.

Bamberowie nalegali, aby został na kolację.

6 sierpnia we wtorek Jeremy i Neville pracowali na farmie w ciągu dnia.

Jak następnie zezna Jeremy.

Jeremy dołączył do nich i zrobił sobie kanapkę.

To głównie o nim mówili, sile siedziała przy stole, według Jeremy'ego, nieobecna duchem.

Jeremy w końcu wyszedł i pojechał do swojego mieszkania, kilka kilometrów dalej.

Teraz o tej porze Jeremy Bamber dzwoni ze swojego mieszkania na ich lokalny posterunek policji.

Jeremy oddzwonił, ale słyszał jedynie zajęty sygnał, jakby słuchawka była zdjęta z widełek.

Po wezwaniu Jeremy zgodnie z instrukcjami od razu pojechał na farmę rodziców, ale nakazano mu nie podjeżdżać pod sam dom, a zaczekać w jakimś oddaleniu i zaczekać na policję.

Neville Bamber został znaleziony jako pierwszy.

Jeremy w tym momencie jest oczywiście ważnym świadkiem.

Jeremy więc był na nogach przez ostatnie 7 godzin, od około 3.30, gdy wezwał pomoc.

Do Neville'a Bambera oddano aż osiem strzałów.

Policjanci powiedzą, że wtedy kierowali się dobrem Jeremy'ego.

Nie chcieli po prostu udokumentować tego domu, zostawić wszystkiego tak jak było, z krwią na meblach i tak dalej, po czym oddać klucze Jeremy'emu.

Więc zakładając, że na początku magazynek był w pełni załadowany, a to twierdził Jeremy zrobił tamtego wieczora, gdy chciał zapalować na króliki, to mimo tego magazynek musiałby zostać naładowany ponownie minimum raz.

Oczywiście nie chcą, aby Jeremy tam przyjeżdżał i widział, co się stało.

Mówi, że Jeremy wielokrotnie mówił jej i planował zamordowanie swojej rodziny.

Jednak spędzała weekendy w mieszkaniu Jeremy'ego na wsi, w Goldhanger.

W niedzielę 4 sierpnia wieczorem Jeremy właśnie odwiózł ją na stację kolejową, gdzie Julie wsiadła do pociągu i pojechała do Londynu.

Jeremy więc, gdy doszło do zbrodni, był w swoim mieszkaniu sam.

Mimo, że w czasie pogrzebu Jeremy był widziany, był sfotografowany, płaczący i wyraźnie w rozpaczy, to Julie McFord powie, że to wszystko było jedynie na pokaz.

Powinien ją zostać aktorem, powiedział jej później Jeremy.

W rzeczywistości, prywatnie, Jeremy był w świetnym nastroju, dopisywał mu humor.

Niedługo po pogrzebie, Jeremy zabiera Bretta i Julie na wycieczkę do Amsterdamu, gdzie zatrzymali się w drogim hotelu, podróżując pierwszą klasą.

Później, przed swoim zatrzymaniem, Jeremy pojedzie też na kilka dni do Saint-Tropez.

I krótko przed tym, gdy Julie idzie na policję 7 września, ona i Jeremy zrywają.

I to w bardzo burzliwy sposób, bo Julie odkrywa, że Jeremy był jej niewierny i kręcił na boku z jej koleżanką.

Ta kolej wypadków też spowoduje, że Julie znów zostanie oskarżona o zmyślenie tej historii, o niewiarygodność, o to, że po prostu zmyśliła tę historię, aby zemścić się na Jeremy.

Zeznała, że już od kilku miesięcy Jeremy miał jej opowiadać, że ma dość swoich rodziców, że...

Jeremy jednak wszystkiemu zaprzecza.

Miałem dobrą wypłatę, firmowe mieszkanie i samochód, bo zdaje się, majątek rodzinny, jeżeli Jeremy zdecydował się pracować na farmie, płacił właśnie również za jego mieszkanie i samochód.

Julie powie, że Jeremy od jakiegoś czasu rozważał różne sposoby zabicia swojej rodziny.

Gdy Julie raz jednorazowo przepisano tabletki na senne w trakcie stresującego czasu w życiu, Jeremy zażył ich kilka, aby je wypróbować.

W historii Julie będą pewne nieścisłości, jeżeli chodzi o to, jak doszło do zbrodni, bo ona na początku powie, że Jeremy nie zabił swojej rodziny, to nie on włamał się do domu i nie zabił ich, a wynajął do tego swojego kolegę, kumpla, którego miał od wielu lat, którego poznał w barze w Londynie, mężczyznę imieniem Mafio, który bardzo potrzebował wtedy pieniędzy.

Julie zeznała, że mafio włamał się do domu przez to okno w łazience, wziął strzelbę, którą Jeremy specjalnie dla niego przygotował i zostawił na stole i zabił całą rodzinę, po czym wykonał telefon do mieszkania Jeremy'ego, aby stworzyć dla niego alibi.

Problemem było oczywiście to, że Julie wskazała na mafiu, twierdzi, że to Jeremy powiedział jej się stało, to mafiu zabił jego rodzinę, ale mafiu został początkowo zatrzymany.

Wypuszczono go jednak, gdy okazało się, że miał niezbite alibi na tamtą noc i zwyczajnie nie mógł zamordować rodziny Jeremy'ego.

Mówi, że to w takim razie Jeremy musiał zabić swoją rodzinę.

Tutaj powstanie podejrzenie, że Jeremy, aby uniknąć, aby nie zwracać na siebie uwagi, pojechał w nocy na farmę właśnie rowerem.

Jeremy oczywiście wszystkiemu zaprzeczył.

do której Jeremy się przyznał, który przyznał była prawdą.

Bamberowie prowadzili pole kempingowe z kemperami na wynajem.

Teraz Julie przyznaje, że za tym włamaniem stał Jeremy, który po prostu potrzebował na szybko gotówki.

Jeremy przyznaje się do tego.

Zwrócono też uwagę, że tuż przed morderstwami Jeremy nagle zafarbował sobie włosy.

Po zeznaniu Julie McFord, dzień po nim, 8 września, Jeremy Bamber od razu zostaje aresztowany.

Jeremy zrobił na opinii publicznej bardzo kiepskie wrażenie, to znaczy zrobił wrażenie psychopaty.

Gdy na przykład był prowadzony przez policję, czy to do sądu, czy na przesłuchania, był gdzieś w miejscu publicznym, fotografowali go, nagrywali fotoreporterzy, to reakcją Jeremy'ego na to nagłe zainteresowanie jego osobą było takie głupie uśmiechanie się.

Ten uśmiech mógł też brać się z niezręczności, z tego, że Jeremy zwyczajnie nie rozumie, co się dzieje.

Jeremy w oczach wszystkich był teraz wyrachowanym psychopatą.

Jeżeli to jednak Jeremy zastrzelił pięć osób, w tym troje dorosłych, znajdujących się w różnych pomieszczeniach, do tego dwoje sześcioletnich dzieci, to jak udało mu się to zrobić tak, że nikt z domowników nie zdołał wydostać się z domu, nie zdołał zadzwonić na policję?

No bo Jeremy twierdził, że otrzymał telefon od ojca, który powiedział mu, że Sheila zwariowała i lata z bronią po domu.

To był ten telefon, który został znaleziony ze słuchawką zdjętą z widełek, ten, z którego Neville miał rzekomo zadzwonić do Jeremy'ego.

I Jeremy powie, że jego rodzice musieli przenieść ten telefon do kuchni, ponieważ powiedzieli mu jakiś czas wcześniej, że jeden telefon się zepsuł.

Operator policyjny zanotował przyjęcie zgłoszenia od Jeremiego, gdy Jeremy zadzwonił na policję o 3.36.

To wtedy Jeremy wykonał telefon.

Jeremy zezna, że po wezwaniu policji, a więc prawdopodobnie około 3.30, od razu zadzwonił do Julie McFord, aby powiedzieć jej.

że Jeremy najpierw zadzwonił do Julie, a potem na policję.

Niektórzy mówią, że to też dziwne, że Jeremy nie jedzie od razu prosto do domu.

Dyspozytor mówi mu, aby nie zbliżał się do domu, aby zaczekał na policję, co Jeremy też robi.

Załóżmy, że Jeremy został już trafiony kilkakrotnie, jest w szoku, w penice i wykręca pierwszy numer, jaki przychodzi mu do głowy.

Jeremy więc obstaje przy tym, że jest niewinny.

Jeremy Bamber stanie więc przed sądem.

Julie McFord jako świadek była niewiarygodna, a historia z tym, że Jeremy pojechał na farmę na rowerze była jedynie hipotezą, nie popartą żadnymi dowodami.

Obrona Jeremy'ego zwracała też uwagę na to, że nie wiadomo, jak zbrodnia przebiegła.

Tak też 28 października 1986 roku ława przysięgłych uznała Jeremiego Bambera winnym zamordowania swojej rodziny.

Jeremy usłyszał wyrok pięciokrotnego dożywocia.

Jeremy siedzi w więzieniu do dziś.

I czy w takim razie Jeremy zrobił wszystko sam?

Nie daje mi spokoju ten detal, że Jeremy zostawił naładowaną strzelbę na stole w kuchni.

On ma na to wyjaśnienie, że właśnie chciał zapalować na króliki, ale to naprawdę wygląda tak, jakby te króliki to była tylko wymówka i Jeremy w istocie zostawia tę strzelbę na widoku dla wspólnika, który ma się włamać do domu w nocy.

Cóż, nie ma wątpliwości, że Jeremy na pewno był i zachowywał się jak rozpuszczony bachor, który kręcił, kłamał, okradł wcześniej biuro swoich rodziców, mieszał się w narkotyki i kradzieże, ale czy to na pewno czyni go od razu mordecą, zdolnym do zabicia najbliższych mu osób, w tym dwóch małych dzieci?

Czy jest możliwe, że Jeremy był złym człowiekiem, samolubnym, rozpuszczonym człowiekiem?

Co jeżeli Jeremy faktycznie jest psychopatą, ale jest niewinny?

I czy jeżeli Jeremy zaplanował i wykonał to naprawdę genialne morderstwo, bo jeżeli założymy, że Jeremy zabił swoją rodzinę, to wszystko było całkiem dobrze zaplanowane.

Czy Jeremy, który wykonałby tak genialny plan, naprawdę byłby na tyle nierozważny, że wtajemniczyłby we wszystko Julie, tylko po to, aby tak nagle potem z nią zerwać, nie ukrywać nawet tego, że jest jej niewierny i mieć nadzieję, że Julie nie piśnie ani słówkiem?

Jest to przedziwna historia i na pewno tutaj właśnie podejrzewanymi sprawcami są albo Sheila, albo Jeremy.

Załóżmy, że ktoś włamuje się do domu, Jeremy czy nie, zabija rodzinę, a następnie, no właśnie, jak nakłania Sheila, aby położyła się, usiadła na ziemi w tamtym miejscu,

Jeżeli był to Jeremy, znów zauważono by na jego ciele może jakieś obrażenia, zadrapania, ale o niczym takim nie wiadomo.

Więc można powiedzieć, Sheila miała motyw, ale miał go również Jeremy.

Jeremy do dziś siedzi w więzieniu i zebrał sobie na pewno swoją własną grupę obrońców.