Mentionsy

Bajkoteka - Najlepsze Audiobajki
09.12.2025 19:00

🎁Bordo i Świąteczna Paczka Bajka do słuchania dla dzieci o odpowiedzialności🐾 #audiobook #dladzieci

💖 Pomóż Poli – naszej dzielnej słuchaczce i fance Bajkoteki w walce z chorobą 🙏 Link do zbiórki znajdziesz poniżej:

https://zrzutka.pl/p8gcju

🌟 **Bajkoteka - Najlepsze Bajki do Słuchania** 🌟
Witamy w magicznym świecie bajek na naszym kanale Spotify, **Bajkoteka**! Każda historia otula jak ciepły kocyk i przenosi do krainy marzeń! 🌈🎠 Nasz kanał to idealne miejsce dla najmłodszych, gdzie znajdziecie:
✨ **#Słuchowiska pełne przygód** - Zanurz się w fascynujących opowieściach, które rozbudzają wyobraźnię i ciekawość świata. 🏰🐉 #BajkiPrzygodowe #DlaDzieci
✨ **#BajkiNaDobranoc** - Delikatne historie, które pomagają dzieciom zasnąć, wprowadzając spokój i ukojenie. 🌙🌟 #BajkiDoSnu #Dobranoc
✨ **#OpowieściZMorałem** - Uczymy wartości poprzez piękne, pouczające bajki, które pozostają w sercach na długo. 📚❤️ #BajkiMoralne #WartościDlaDzieci
✨ **#BezpieczneTreści** - Tworzymy bezpieczne i przyjazne środowisko, które wspiera rozwój emocjonalny i intelektualny dzieci. 🛡️👶 #BezpieczneBajki #DlaNajmłodszych
Dołącz do nas i odkryj magiczny świat bajek, który sprawi, że każda chwila będzie wyjątkowa! 🎧🧚‍♀️ #BajkiSpotify #BajkowyŚwiat #DlaDzieci #BajkiDlaDzieci #BajkiNaSen

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 55 wyników dla "Bordo"

Bordo i Świąteczna Paczka Była mroźna, zimowa wigilia.

Bordo, biało-czarny border collie o niebieskich oczach, radośnie skakał po zaspach, kręcąc się wokół pani Ani, która w ciepłej kurtce i wełnianej czapce prowadziła go na spacer.

— No chodź, Bordo, tylko chwilę, bo mamy jeszcze tyle do zrobienia przed kolacją — powiedziała, ale pies nie zwracał uwagi.

Pani Ania skinęła głową, a Bordo zaszczekał radośnie na powitanie.

Gdy pan Kazimierz oddalił się w stronę kolejnych domów, Bordo nagle stanął w miejscu.

– Co tam masz, Bordo?

Bordo zaszczekał jakby chciał powiedzieć, musimy to naprawić.

Masz rację Bordo, trzeba oddać ją właścicielce, powiedziała pani Ania głaszcząc psa po głowie.

Bordo podekscytowany jak nigdy wcześniej ruszył z panią Anią w stronę wioski, gotowy odnaleźć właściciela zgubionego prezentu.

Pani Ania i Bordo wrócili do wioski, niosąc paczkę owiniętą w papier z choinkowym wzorem.

Powiedziała pani Ania spoglądając na Bordo, który już węszył w śniegu, jakby doskonale rozumiał plan.

Bordo poprowadził swoją panią w kierunku, z którego wcześniej widzieli listonosza.

– Dobry pies, Bordo – pochwaliła go pani Ania.

Bordo szczeknął radośnie, gotowy do akcji.

— No dobrze, Bordo, ruszamy na skraj lasu — powiedziała, a pies ruszył przodem, z nosem przy ziemi, gotowy na kolejną misję.

Bordo maszerował przodem, zostawiając w śniegu równą linię odciśniętych łapek.

Ciekawe, kim jest ta babcia Marysia, powiedziała głośno jakby do Bordo.

Bordo zerknął na swoją panią i zaszczekał, jakby chciał dodać otuchy.

Pani Ania spojrzała na Paczkę, a potem na Bordo.

Bordo natychmiast podbiegł do nich merdając ogonem.

Pani Ania uśmiechnęła się, a Bordo zaszczekał radośnie.

Bordo, choć uwielbiał śnieg, co chwila zapadał się w głębokich zaspach, ale jego determinacja była niezłomna.

– Ostrożnie, Bordo!

Bordo, poczekaj na mnie!

Kiedy podeszła bliżej, zobaczyła, co przyciągnęło uwagę Bordo.

— To musi być czyjaś własność — powiedziała, spoglądając na Bordo.

Bordo odwrócił głowę i nasłuchiwał.

Bordo natychmiast ruszył w jej stronę, szczekając radośnie, a pani Ania poszła za nim.

Bordo szczekał, jakby chciał powiedzieć, to jeszcze nie wszystko.

Bordo merdał ogonem, a pani Ania uśmiechnęła się ciepło.

Wygląda na to, że Bordo i ja przyszliśmy w samą porę, powiedziała.

Babcia Marysia zgodziła się z wdzięcznością, a Bordo prowadził ich przez śnieżny szlak, dumny z kolejnej misji, którą pomógł wykonać.

Babcia Marysia wzięła laskę i spojrzała na Bordo, który szczekał radośnie, jakby mówił – to była łatwa sprawa.

Uśmiechnęła się, a Bordo natychmiast wbiegł do środka, siadając przy kominku.

Bordo siedział spokojnie przy kominku, ale widać było, że uważnie słucha.

— Masz rację, Bordo — powiedziała staruszka z uśmiechem.

Pani Ania patrzyła na nią z ciepłem, a Bordo, jakby wyczuwając emocje, położył swoją łapę na jej kolanie.

Babcia Marysia przytuliła Bordo, a w jej oczach pojawiło się ciepło, jakiego dawno tam nie było.

Bordo siedział przy stole, pilnując paczki z piernikowym domkiem, jakby to była najważniejsza rzecz na świecie.

Bordo, widząc to, podszedł do niej i położył swoją łapę na jej kolanach.

– Och, Bordo, jesteś naprawdę wyjątkowym psem – powiedziała, głaszcząc go po głowie.

Myślę, że Bordo ma w sobie jakiś niezwykły dar.

Nagle Bordo wstał i podbiegł do drzwi.

Co tam masz, Bordo?

Bordo, leżąc przy kominku, obserwował wszystko z poczuciem spełnienia.

– To wszystko dzięki wam – powiedziała, zwracając się do pani Ani i Bordo, który leżał przy jej stopach, obserwując całe zamieszanie z satysfakcją.

W tym czasie Bordo krążył między dziećmi merdając ogonem, a każde dziecko próbowało go pogłaskać albo przytulić.

Bordo, jesteś dzisiaj naszym świątecznym bohaterem – powiedział mały Krzyś, zawieszając na jego szyi kawałek wstążki w kształcie medalu.

– Wygląda na to, że nasz Bordo zasłużył na nagrodę – zaśmiała się pani Ania.

Dziękuję ci, Bordo.

Gdy wychodziły, obdarzyły ją serdecznymi życzeniami, a Bordo odprowadził ich do drzwi, jak prawdziwy gospodarz.

Bordo, który leżał przy kominku, ziewnął głośno, jakby mówił, że teraz czas na odpoczynek.

Myślę, że Bordo wie, że jego misja została wykonana, uśmiechnęła się pani Ania.

Kiedy pani Ania i Bordo ruszyli w stronę swojego domu przez zaśnieżoną wioskę, niebo rozświetliły jasne gwiazdy, a księżyc oświetlał drogę.

Bordo, maszerując radośnie obok swojej pani, pomyślałby, gdyby umiał, że to była jedna z jego najlepszych przygód.

0:00
0:00