Mentionsy

Bez Dyskusji
31.12.2025 05:00

244. Odcinek Sylwestrowo-Noworoczny!

Ostatnie okienko roku wykorzystujemy do:
- podsumowania ostatnich dwunastu miesięcy z perspektywy podcastu oraz otaczających go, często wybuchowych życiorysów;
- wspomnieniu wszystkich najciekawszych momentów podcastu;
- kilka marzeń dotyczących 2026 rok;
- dużej ilości nieskrępowanego śmiechu.

Mamy nadzieję, że i Wam te ostatnie godziny w ten sposób jakoś umilimy! Do siego!

Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusji
Nasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9f
Wpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243
Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 134 wyników dla "Silent Hill F"

Pewnie tak, mamy bardzo fajną społeczność.

Widzimy też w naszej społeczności, na naszym Discordzie, pod naszymi filmami, na YouTube dużo większy ruch niż widzieliśmy kiedykolwiek.

Mamy stałe grono słuchaczy, mamy fanów z braku lepszego słowa.

W przyszłym roku Asia już wysunęła cztery takie pomysły na odcinki o grach, wideo, że po prostu ja tylko sobie myślę, że usiądziemy, zaczniemy to nagrywać z Asią i będziemy cały rok spamować tymi odcinkami i fajne jest to, że po prostu będziemy to robić i że wy będziecie z nami.

Zjednoczyć się po prostu, żeby obejrzeć pięć różnych filmów, nagrać o tym odcinki generalnie pełnoprawne, było to bardzo, bardzo trudne, a były to filmy najróżniejsze.

Trzy miesiące nagrywania tak naprawdę, bo to było tak, że umawialiśmy się raz na kilka tygodni, gdzie udało się znaleźć ten film, który wszystkim pasował.

Jakby wiem, że film Adama nie był pierwszym wyborem Adama.

Wiem, że ja miałam co najmniej trzy różne filmy na myśli, zanim zdecydowałam się na kluka.

Tak, ja chciałam Fight Club, ale pomyślałam sobie, nie, Fight Club to już w ogóle na 100% któreś z nich wybrało, więc stwierdziłam, Fight Club absolutnie odpada.

Ja już wtedy wiedziałem, że wezmę nieśmiertelnego, bo to taki film.

Japoński film Kashirn z 2004 roku strzelam.

Jakby ktoś ma, jeżeli ktoś z was ma telefon albo klawiaturę pod ręką, to mógłby sprawdzić.

Dlatego, że jest to jeden z najbardziej formatywnych filmów mojego życia i który w pewnym momencie, wiecie jak to jest w liceum?

To jak się przeżywa takie głębokie filmy w liceum i ma się to wrażenie, że jakby obcujesz z absolutem, że ludzie w twoim wieku nie rozumieją rówieśnicy, bo jest grono wybranych.

My z Marcinem oglądaliśmy te filmy kilka razy i takie bardzo, bardzo głębokie przeżycia, religijne przeżycie tego filmu wręcz.

I ja bardzo chciałbym skonfrontować te wszystkie wspomnienia, które mam na jego temat z rzeczywistością i ja poczekam, aż będziemy mieli takie nagranie i wtedy też bym mogła Ola powiedzieć.

Ale ten film Ci się, Ola, podoba czy nie podoba w ogóle?

Ja miałam trzy albo cztery filmy i ja nie mogłam się zupełnie zdecydować na któryś z nich, ale pamiętam dwa, przy których się bardzo wahałam.

I zastanawiałam się też nad zupełnie oderwanym filmem od czegokolwiek, czyli o chyba polski tytuł, to będzie Barwy Granatu.

Toż kino totalnie niepopularne, bardziej artystyczne, bardzo wolny, artystyczny film.

I ja się bardzo cieszę z tego wyboru, dlatego że mieliśmy tak absolutnie różne filmy, nie?

Mieliśmy kultowy film 80'owy w postaci Nieśmiertelnego, nie?

Mieliśmy Topór, który był w ogóle czymś innym niż cała reszta filmów.

Bardzo fajne te wybory nasze były, bardzo mi się podobały wszystkie.

Tak, powiedzcie nam, bo to fakt faktem, że kosztowało nas to bardzo dużo pracy i bardzo dużo planowania, organizacji.

Ja zawsze byłam bardzo ciekawa, czy ten film się spodoba i tak sobie obstawiałam, kto co powie na dany temat.

Były filmy, których ja bym w ogóle sama nie ruszyła, gdyby nie to, że ten projekt, więc to jest zawsze wartość dodana.

Marcin, czy Ty używasz w odcinku o Nosferatu słowa napompolony?

Bo ja przysięgam, że po prostu co głową... To był, ja myślałem, że to Mission Impossible, a to może Nosferatu był, to prawda.

No bo jest taki trochę nafonfolony, no.

No jest ten nowy Nosferatu.

Wytłumacz proszę słuchaczom, co to znaczy, że Nosferatu jest nafonfolony.

No taki jakby... No nafonfolonci taki za poważny, tak?

Jakby ja powagę w filmach jak najbardziej rozumiem, cenię.

Doceniam w pewnych produkcjach, ale czasami właśnie już przerost tej powagi, tej atmosfery już jest tak zbyt grubo, tak?

Już jest tak właśnie nafonfolenie, że to taka się, no przynajmniej ja to używam w tym kontekście.

Fonfolada, ja pamiętam jeszcze, fonfolada.

Może zaraz tu mnie ktoś w komentarzu zgani, że to się w innym kontekście używa, ale no dla mnie właśnie to jest takie nafonfolenie, czyli takie zbyt poważne, takie, że już to wykracza poza ramy dobrego smaku jakby, tak?

Więc no i trochę w Nosferatu niestety tym nowym tak miałem, że gdzieś tam był taki na fonfon.

I tak samo to Mission Impossible, bo ja myślałem, że ja to użyłem w kontekście tego ostatniego Mission Impossible z tego początku filmu, z tego wstępu, bo to tam też jest taka fonfolada, jak te flagi różnych krajów, no tam to jest już w ogóle, to już gorzej niż w Nosferatu, bo Nosferatu jednak tam artystycznie doceniam jak najbardziej, a tu w tym Mission no jest...

Nasi fani uwielbiają tekściki Marcina.

On pamięta w tych filmach takie szczegóły, że czasami się zastanawiacie, jak to jest możliwe, żeby pamiętać po latach takie rzeczy.

To na researchu Marcin potrafi, ale jednocześnie za chwilę powiem właśnie, że coś ma takie kija w dupie albo coś, stara łajza.

No to już wiecie, co to znaczy na fanfolony według Marcina.

Mieliśmy nawet więcej niż jeden taki odcinek, szczerze mówiąc, w tym roku, ale mi chodzi konkretnie o odcinek o Larze Croft.

To jest takie proste, jak są cztery czwartki, byłyby w maju, to masz odcinek wspominkowy o jedynce, odcinek o jedynce normalny, o filmie pierwszym z Andrzejną Joli i o dodatku do jedynki masz tąp majder, nie?

My już wiedzieliśmy wtedy, że będą te filmy, te gry.

I czy z perspektywy czasu, jak już jesteśmy po tym wiele miesięcy, czy Wy oceniacie ten odcinek w jakikolwiek sposób kontrowersyjny, albo taki, który dzisiaj się zastanawiacie, czy faktycznie mógł być kontrowersyjny.

Ja uważam, że jeżeli ktoś, bo mieliśmy oczywiście jakieś komentarze takie bardziej negatywne, czy tam pod filmem, czy gdzie indziej po prostu w internecie.

Po prostu na zasadzie, że po prostu włączył, zobaczył baby, pomyślał sobie feminizm.

Asia przecież miała tak fantastyczne wspomnienia związane z Larą Croft i ja się tam czułem nie na miejscu, za to ja.

Tak jakby na zasadzie, że po co tam facet w tym wszystkim.

I najbardziej na świecie nie lubię takiego tłumaczenia, że no to były takie czasy, musimy patrzeć na wszystko z perspektywy tych czasów, w ogóle nie wolno tego krytykować i nie używajmy tego strasznego słowa na F, prawda?

Faktycznie, jakbym tak sobie pomyślała, to może chciałabym niektóre rzeczy trochę bardziej pocisnąć, ale czy koniecznie?

Lubię czasami takie bardzo merytoryczne podejście, takie zachowujemy profesjonalizm, w ogóle nie będziemy się tutaj podniecać i mówić, że okropne i w ogóle jakiś tam maskulinizm, tylko tak na spokojnie.

Później przodowaliliśmy i zrobiliśmy odcinek o kobiecości w Silent Hillu Twójce, nie?

Ale filmowo się zamknął.

I ja chciałem powiedzieć, żeby w tamtych odcinkach o Mission Impossible najwięcej mówiliśmy, że FONFOLADA!

Tak, tam naprawdę było już taka rzadkość z Nosferatu.

Ja zapamiętałam ten odcinek ostatni o The Final Reckoning jako odcinek, w którym ja najbardziej narzekam.

Ja tam byłam chyba najbardziej negatywna w ciągu całego tego roku, kiedy nagrywaliśmy, bo wkurzał mnie niesamowicie recykling w tym filmie, to, że tam były rzeczy, które były w innych filmach.

Ja nie wiedziałam, co mnie czeka pod koniec tego roku, kiedy mówię o filmowym recyklingu.

Jakby wciąż mam takie podejście do tego filmu, jakie mam.

Nie najgorsze, jakby to spoko film, nie?

Ale wciąż uważam, że to jest słabe zamknięcie bardzo fajnej serii.

Ale panowie, moje pytanie do was, jakby czy wy z perspektywy czasu macie trochę więcej serduszka do tego filmu?

Ja tylko dodam, jeśli już jesteśmy przy Mission Impossible, to przy nagrywaniu poprzedniego filmu nastąpił ten incydent, co musiałem...

Tak, no i wtedy pamiętam, że trzeba było wstać, ten telefon wyłączyć, ale to było jakieś upalne, potężne lato 2023, więc, że tak powiem, śledziłem sobie po swojsku, nie?

Jeśli chodzi o film...

Nie ociepliłem swojego zdania na temat tego filmu.

W sensie niech ona ma kilka lat teraz przerwy, niech coś wymyślą, żeby złapać to na nowo, jakoś odświeżyć, bo ten kierunek po prostu, ten kierunek był już obrany przy Fallout'cie i z każdym filmem Fonfolada konsekwentnie wzrastała i po prostu wywaliło już, właz wywaliło przy tym ostatnim filmie i ja już byłem przemęczony tym, więc... Nie, ale sekwencja pod wodą uważam majstersztyk.

Po pierwsze, fonfolada już totalnie musi wejść do słownika Bez Dyskusji i tak na słowni butelce.

Fonfolada w butelce, na miejscu, nie?

Asiu, czy Ty widziałaś ten film, albo czy w ogóle masz jakieś osobiste podejście do serii?

A wiesz co, ja mam takie podejście, że pamiętam kilka pierwszych części tych najstarszych, że je bardzo lubiłam i że jako dzieciak byłam zafascynowana Tomem Cruisem.

Pomyślałam sobie, że one były fajne w momencie, kiedy

do Jamesa Bonda, którego jestem fanką i tutaj wszystkie nowe oglądam itd.

A potem jeszcze mieliśmy żałoby po Rebece Ferguson, ale z innych powodów.

Słuchajcie, jeżeli tęsknicie za Mission Impossible, to Mission Impossible wróci, aczkolwiek nie w wersji filmowej, bo zakładam, że będziecie dalej omawiać gry.

My mamy reputację tego podcastu od Silent Heela, więc dostarczaliśmy Silent Heela.

To Adamie, Ty z Bartkiem rozmawialiście o tym, czym to Silent Hill F może być.

Bardzo chętnie mi się cofnę do tego odcinka, żeby zobaczyć, na ile mieliście rację, a ileś pomigliście.

Ale były też dwa pełnoprawne odcinki o Silent Hill F z oczywiście ulubionym gościem Słuchaczy Bez Dyskusji Karolem.

Karol jest tak wielkim gwiazdorem wśród naszych słuchaczy, że Karol pojawi się już nie tylko do następnego Residenta, już nie tylko do następnego Silent Hilla, ale jeszcze będzie trzeci horror w 2026 roku, w którym też będzie Karol.

To nagrywanie z Karylem potrafi być skomplikowane jeśli chodzi o sprawy techniczne.

Natomiast jakby poza odcinkami o Silent Hill F mieliśmy też dwa odcinki, nie trzy odcinki o Silent Hill 3, bo mieliśmy odcinek wprowadzający o tym czym ta trójka mogła być, ale jednak nie była.

No i mieliśmy dwie pełnoprawne, dwa pełnoprawne odcinki o grze, o samej grze i o właśnie kwestii kobiecości w Silent Hillu, więc reputacja podcastu od Silent Heala podtrzymana.

I nasi słuchacze w tym momencie, znaczy i tak wszyscy oczekują kolejnych odcinków o Silent Hill F, kolejnych przejść, ale zmniejszyła się i liczba komentarzy, gdzie następne Silent Heale, nie?

Natomiast mieliśmy jeszcze Silent Hill film kolejny, czyli Apokalipsę.

Mieliśmy też odcinek o komiksie Silent Hill, Dying Inside i to raczej będzie szło w tym kierunku.

Już pewnie na początku przyszłego roku będzie odcinek o kolejnym filmie, bo organizujemy wyjście do kina, robimy szkolne wyjście do kina na Return to Silent Hill.

Pewnie będą kolejne komiksy, pewnie będzie kolejna gra i będziemy Silent Hill'ować jeszcze sporo.

A sobie po prostu na spacerku puściłem już jak był gotowy i mieliśmy go już na Spotify'u.

Natomiast ja później dostawałam komentarze, gdzieś tam jakiś feedback od koleżanek, od mamy, od kobiet generalnie, które słuchają Bez Dyskusji.

I ten feedback był taki, o ale inaczej się was słuchało, nie?

I feedback był taki, o ale wy sobie nie przerywacie.

Ja byłam zestresowana tym odcinkiem, bo my nie nagrywałyśmy nigdy z Asią wcześniej nic same, więc nie wiedziałam jaki będzie flow.

Ja znalazłam w ogóle jakiś tekst XIX-wieczny, francuski, który był tylko w angielskim tłumaczeniu, żeby być bardziej oczytana na ten odcinek.

Ja myślę, że to fajnie wyszło.

I chyba tak, panowie Bezobrazy, ale jak nie macie nic przeciwko, to możemy takie właśnie podejście kulturoznawcze do potworów przyszłości faktycznie zostawić dla mnie i dla Oli.

I fajna jest ta perspektywa, więc im więcej odcinków beze mnie, tym fajniej dla mnie, a Babskiej to jeszcze dodatkowo plus jeden.

To był rok, w którym ja literacko w końcu pozbyłem się much z nosa, które miałem od filologii polskiej, więc jestem gotowy na to.

Jaki jest finał, jaka jest ostatnia bitwa, dokąd prowadzi ta wielka droga Ciri, jak postać Ciri jest rozwiązana, jak postać Yennefer jest rozwiązana.

Trylogia Husycka jest absolutnie fantastyczna.

Powtarzałam sobie w momencie, jak się miał pojawić serial na Netflixie, ale nie przeczytałam, utknęłam w końcu w trzecim tomie, natomiast będę chciała rzeczywiście do tego wrócić i tak jak...

Jakby rozumiem zarzuty związane z fabułą, z różnymi wątkami, które tam się pojawiają, tak ja mam taką strasznie dużą słabość, bo uwielbiam czytać takie książki dla samego języka.

Uwielbiam te jego metafory, lubię jego sposób prowadzenia postaci.

Damnik nie potrafi się normalnie komunikować, absolutnie nikt.

Mimo, że sami się do tego później przyznają, więc jakby można powiedzieć, że to jest celowy zabieg Sapkowskiego, natomiast uwielbiam niektóre fragmenty.

Pamiętam, że po wielu latach po prostu siedziały mi w głowie metafory, zwroty, więc tutaj pod tym względem.

O, fajnie.

Albo opowiadanie po prostu jako dwie książki opowiadanie i o tym zrobić odcinek i potem zrobić o filmie z Żebrowskim i tak sobie zostawić i kiedyś wrócić przy następnym.

Jesteśmy fenomenalni pod tym względem.

Adam, najciekawsza platformówka.

Natomiast najlepsza gra, bo ja patrzę na stare przede wszystkim, najlepsza gra trafiła mi się na sam początek roku i moim zdaniem to było Toy Story 2.

Ta platformówka z rany, nie pamiętam, to 99 albo 2000, rok 99, teraz sobie sprawdziłem.

Platformer Guliwerski, czyli mała postać, maluteńka postać w normalnym świecie i z tego robimy wyzwania platformowe.

Coś, co dało wam bardzo dużo satysfakcji?

Ogólnie ten projekt urodzinowy bardzo fajny był, w sensie pod kątem tego, jak i co mi się dobrze nagrywało, bo czasami mam takie odcinki, że mi się nagrywa tak... Ale właśnie tutaj te urodzinowe mi się każdy odcinek super nagrywało.

Lubię, fajnie, że się udało Jamesa Clavela ruszyć.

Że nagrywamy razem, że jest fajny flow, że są fajne tematy i mimo, że ja aż tak w filmach nie siedzę na przykład jak wy, to również znalazły się inne takie tematy, o których możemy pogadać i ja się z tego ogólnie bardzo cieszę.

Mówiłam nie tyle o sobie, co bardziej prezentowałam siebie, bardziej to była taka szybka, skomasowana informacja na jakiś temat i za każdym razem to było takie

Gdybym miał wybrać tak bardzo normalnie, czyli tylko i wyłącznie treściowo, powiedziałbym, że projekt związany z Resident Evil, to znaczy, że ten zombie cień się odbył i że ruszyliśmy w końcu w growe Residenty, bo to oznacza, że będziemy iść z nimi dalej po prostu, że następna jest dwójka i tak dalej i kolejne filmy i będziemy to robić i staniemy się podcastem nie tylko od Silent Heela, ale też od Residenta.

Gdybym miał wskazać jakieś takie bardzo prywatne, to bym powiedział, że najlepszym odcinkiem byłby któryś odcinek z pierwszych miesięcy roku, bo to były odcinki, które nie jestem w stanie pewnie teraz znaleźć, gdzie to było, że gdzieś w tym wszystkim, co działo się w kwestiach szpitalnych, onkologicznych i tak byłem na tych nagraniach, nie na wszystkich, na przykład odpuściłem Nosferatu z tego powodu, bo to był sam początek tego wszystkiego.

Fana fantasy było też tam wcześniej.

I drugi odcinek się z tym łączy, bo to jest odcinek o Frankensteinie, bo jako że Deltora zabił tego swojego Frankensteina, to ja po prostu przeczytałam Frankensteina, a że nie było nigdzie w moich subskrypcjach e-bookowych polskiej wersji, to przeczytałam po angielsku, bo why not, nie?

I czytałam tonę rzeczy akademickich o tym Frankenstejnie i słuchałam tonę esejów o Frankenstejnie i po prostu mi się otworzyło 5000 nowych odczytów zarówno powieści jak i w ogóle całego archetypu, o Jezus Maria, a więc tutaj jakby te dwie rzeczy.

Ja po prostu już miałam ochotę czymś rzucać, ja byłam tak sfrustrowana, tak zmęczona, tak zaniechęcona, a bardzo, bardzo nie chciałam nakładać znaku wodnego na to, który po prostu rozwiązałby wszystkie te sprawy.

To jest fajne, jak ktoś zna po prostu Bez Dyskusji i nie słucha wszystkiego i tam, nie wiem, nie słyszy tych wzmianek.

Mamy cudowną, fantastyczną społeczność ludzi na Discordzie.

Ale no rozszerzyliśmy się na kolejną tak na dobrą sprawie platformę.

Nie wiem czy takie oficjalne czy nieoficjalne, jak Bartek się zdecyduje, to być może się odezwie po prostu sam na naszych kanałach, a być może będzie chciał wrócić po prostu i nagrywać.

Pozdrawiam też Discord, bo uwielbiam społeczności na Discordzie, a szczególnie tą społeczność, która jest aktywna, kulturalna, porusza wiele fajnych tematów i uwielbiam się tam wypowiadać, a jak się nie wypowiadam, to zawsze czytam, a dzięki tej społeczności zaczęłam ostatnio malować figurki, więc w ogóle wiecie, sam rozwój, no.

Zostańcie, rozejrzyjcie się, zobaczcie, co mamy fajnego do dyspozycji.

0:00
0:00