Mentionsy

Białkowski Interia zielona
17.09.2025 12:07

Biwak w lesie. Na nielegalu czy zupełnie w porządku?

Tomasz Maćkowiak gościem podkastu Przemysława Białkowskiego. Rozmówca opowiada o bushcraftowych strefach i nocowaniu pod chmurką. „Zanocuj w lesie” to projekt, dzięki któremu już od 1 maja 2021 roku do dyspozycji miłośników bushcraftu i surviwalu Lasy Państwowe udostępnią ponad 600 tysięcy hektarów w 425 nadleśnictwach. Dotychczas takich legalnych miejsc do nocowania w lasach było tylko 46.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 192 wyników dla "Bank Danych o Lasach"

Przemysław Jałkowski, dzień dobry Państwu.

A gdyby tak rzucić wszystko i wybrać się do lasu, można w Bieszczad, ale można właściwie gdziekolwiek indziej, ważne by pamiętać o takiej zasadzie wolność domku w swoim domku, która odnosi się również do lasu, gdzie my jesteśmy gośćmi.

Radząc ze mną Tomasz Maćkowiak, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu.

Dzień dobry, dziękuję za przyjęcie zaproszenia.

Dzień dobry, również dziękuję za zaproszenie do tej dzisiejszej rozmowy.

To zacznijmy od takiej kwestii trochę formalnej, trochę prawnej.

Czy taki biwak połączony z noclegiem w lesie to jest coś legalnego, czy niezupełnie?

No i tutaj Lasy Państwowe mają dobrą, myślę, odpowiedź dla wszystkich fanów czy osób, które chciałyby spróbować takiego nocowania pod chmurką, pod gwiazdami, można powiedzieć.

Teraz te sierpniowe niebo pełne gwiazd jest, więc można spróbować tym bardziej, ponieważ już ponad cztery lata temu taki najpierw pilotażowy program, Zanocuj w lesie on się nazywa, został uruchomiony, gdzie sprawdzaliśmy my, leśnicy, czy to w ogóle chwyci w Polsce.

No i już teraz po czterech latach możemy powiedzieć, że to jest pełną piersią można powiedzieć program legalnego nocowania pod chmurką w lesie, czy to w hamaku, czy to w namiocie.

A dużo jest gwiazdek pod regulaminem tego nocowania?

No troszkę jest, bo o kilku sprawach powinniśmy pamiętać.

Pan redaktor zaczął o jednej zasadzie wolność Tomku w swoim domku, ale my też leśnicy mówimy zasada leave no trace, czyli nie zostawiaj śladów po sobie w lesie.

I tutaj to jest taka zasada każdego bushcraftera, czy nawet powiedzmy odpowiedzialnego turysty.

Teraz dochodzi do tego zasada, szczególnie w tym okresie końcówki lata, za oknem mamy cały czas piękne słońce, co oznacza dla nas leśników i strażaków zagrożenie pożarowe.

Czyli kolejna zasada nam tutaj dochodzi, nie rozpalaj ognia w lesie.

Inaczej mówiąc, możesz to zrobić, ale tylko i wyłącznie w miejscach do tego wyznaczonych przez nadleśniczego i te zasady w programie

Zanocuj w lesie.

Miejsca są oznaczone na mapach.

Każde nadleśnictwo w Polsce taki obszar wyznaczyło.

To jest łącznie ponad 640 tysięcy hektarów.

Ja tutaj łączę się z państwem z Poznania.

W Poznaniu mamy największy park Cytadela, to jest 100 hektarów.

Ostatnio tam dosyć znany festiwal też był muzyczny.

No to mamy 643 takie parki w całej Polsce.

To jest naprawdę obszar konkretny lasu, gdzie nie spotkamy nikogo nawet jak pójdziemy.

Ale też warto pamiętać o kilku innych zasadach, o których pewnie zaraz będziemy rozmawiali, by dobrze się przygotować do takiej wędrówki.

No dobrze, ale to jeszcze dopytam o te obszary.

To oczywiście te liczby mogą robić wrażenie, ale jednocześnie to oznacza, że nie w każdym lesie można zanocować.

Dobrze rozumiem?

No tak.

Prawda jest taka, że po to powstał ten program, by właśnie na tych obszarach

buszkraft czy takie nocowanie podstawy takiego buszkraftu wypróbować.

Pamiętajmy, że w lasach normalnie odbywają się też prace gospodarcze.

Może być też wprowadzona zagrożenie pożarowe i wtedy wszystkie lasy bez względu na to, czy jest to obszar za noc i w lesie czy czy czy nie.

Oczywiście trzeba zapoznać się z ograniczeniami, chociaż tutaj też przychodzi nam z pomocą technika i o tym też zaraz powiemy.

Mamy w naszym takim zestawie bushcraftowca.

Powinniśmy pamiętać o tym, że jednym z ważnych elementów jest telefon komórkowy, a tam aplikacja mobilny bank danych o lasach.

Tam jest mapa, na której państwo znajdą te wszystkie obszary, czyli będą państwo pewni, czy są państwo w obszarze znaną cywilesie,

I jeżeli będą wprowadzone jakieś ograniczenia ze względu na jakieś zagrożenia pożarowe, to też ta informacja od razu tam się znajduje.

Także to w ten sposób jest zorganizowane.

Mobilny Bank Danych o Lasach.

Myślę, że warto zapamiętać tę aplikację.

Rozumiem, że ona działa w każdym kraju, oczywiście w miejscach, gdzie jest zasięg sieci komórkowej.

To jest polska aplikacja i to jest aplikacja, którą finansują Lasy Państwowe wraz z Biurem Urządzenia Lasu i Geodezji Leśnej.

I tutaj w Polsce ta aplikacja działa.

To jest w zasadzie kompendium wiedzy.

Ten bank to jest właśnie ta nazwa, ponieważ tam jest wszystko.

Czyli wiemy, wchodząc w tą aplikację, mamy powiedzmy lasy.

i chcemy się dowiedzieć, co leśnicy planują w tym lesie, jakie zabiegi, no to wchodzimy właśnie w MBDL na naszym telefonie i widzimy, mamy opis, mamy plan działań, no i mamy też warstwę turystyka.

No i w tej właśnie warstwie turystyka zaznaczamy sobie nie tylko obszary znajdujące się w lesie, ale też ścieżki rowerowe, szlaki.

Tak że wszystkim polecam.

Także tutaj odpowiedzialny turysta czy też bushcraftowiec zabiera ze sobą do plecaka mapę i kompas, bo zdarzy się, że tego zasięgu nie będziemy mieli.

Oczywiście aplikacja daje nam możliwość ściągnięcia mapy offline, ale ta mapa to również jest podstawa.

Zresztą jeszcze parę lat temu takich aplikacji nie było i wtedy trzeba było rzeczywiście używać tych narzędzi znanych od lat.

A co w sytuacji, gdy ktoś zdecyduje się na taką wycieczkę, czy krótki pobyt w lesie, czy nawet to nocowanie tam, gdzie nie wolno?

No i tutaj to zależy.

Odpowiedź jest taka, dlatego że w lesie mamy miejsca, w których nie powinniśmy przebywać.

Są to na przykład ostoje zwierzyny albo miejsca zwane strefami ochrony, gdzie...

Leśnicy wraz z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska wyznaczają strefy wokół rzadkich gniazd ptaków.

Chodzi o to, by tamte zwierzęta miały spokój, by tam niepochwałane osoby się nie pojawiały.

My nawet leśnicy nie wchodzimy jak nie musimy, oczywiście monitorujemy, ale no właśnie, jeśli znajdziemy się w takiej strefie, czy też w jakimś rezerwacie,

powierzchni chronionej, nazwijmy to generalnie, rzecz ujmując, no to narażamy się na konsekwencje na mandat, jeśli spotkamy na swojej drodze straż leśną.

Ale tutaj trzeba powiedzieć, że osoby, które korzystają

Może inaczej, te, które zabierają się za ten rodzaj spędzania wolnego czasu, no to też dobrze planują.

I tutaj jeśli mamy rozpoznanie, wiemy gdzie jesteśmy, że jesteśmy w obszarze zanocu i w lesie, no to już śmiało możemy próbować nocowania pod gwiazdami.

A jakie są stopnie ochrony lasów?

Jakie to obszary, czym się różnią?

No teraz tak, jeśli mówimy o ochronie przeciwpożarowej, no to mamy tutaj kilka stopni, od stopień 0 do 3, czyli tego najwyższego, jeśli chodzi o zagrożenie przeciwpożarowe.

No i trzeba śledzić też właśnie mapę zagrożenia pożarowego, no bo też przebywając w lesie,

które regularnie przychodzą.

Jeśli takie alerty przychodzą, no to już wiemy, że takich wycieczek nie planujemy.

No i mamy też różne formy ochrony przyrody w lasach i mamy od tej najwyższej i poprzez tę niższej rangą, ale to są i rezerwaty i parki narodowe.

I mamy właśnie strefy ochrony przyrody i wszędzie tam mogą występować ograniczenia.

Z tym, że ten obszar, jeszcze raz powtórzę, ponad 600 tysięcy hektarów jest na tyle duży, że każdy w Polsce znajdzie dla siebie miejsce bez problemu, bo w każdym nadeśnictwie, a mamy ponad 420 nadeśnictw w Polsce,

Taki obszar został wyznaczony, także mogą Państwo korzystać i zachęcam do tego.

Czy w takim obszarze wyznaczonym, znalezionym na mapie w tej aplikacji można rozpalić ognisko?

No właśnie tutaj trzeba pamiętać i to będziemy powtarzać może i do znudzenia tutaj dla niektórych, ale nie, no wyznaczamy inaczej, rozpalamy tylko w miejscu wyznaczonym przez nadeślniczego, dlatego że zagrożenie pożarem jest duże w Polsce.

Jeśli chodzi o liczbę pożarów, to na marginesie dodam, że Polska jest w czołówce europejskiej po portu

Hiszpanii, także no musimy mieć tutaj tą świadomość, ale zawsze jeśli zabieramy się za organizowanie takiej wycieczki, planowanie, proszę odwiedzić stronę danego nadleśnictwa, czyli widzimy, że idziemy, jesteśmy w obszarze, powiedzmy X jest to nadleśnictwo i każde nadleśnictwo na swojej stronie mówi, podaje informacje, gdzie takie legalne rozpalenie ogniska jest możliwe.

To kolejna kwestia.

A co z piciem wody z jakiegoś leśnego strumienia?

To od razu nawiązuje, myślę, że wiele osób słyszało, całkiem niedawna sytuacja ze Słowacji w Tatrach i bardzo poważne konsekwencje, bo wydawałoby się tak na pierwszy rzut oka dla laika, z krystalicznie czystej wody z górskiego strumienia.

Tutaj najbezpieczniej jest po prostu zabrać ze sobą ten zapas wody, czyli w jakiejś turystycznej butelce i to jest najbezpieczniejsza porada.

Oczywiście fachowcy od bushcraftu, czy też Państwo jeśli zapoznają się z różnymi narzędziami, to znajdą filtry i tego typu urządzenia.

Czy takie zwykłe filtry, bardzo popularne do kupienia właściwie w każdym większym sklepie, one sprawdzą się?

Czy to jest za mało wymagane, są jakieś bardziej specjalistyczne?

Zdecydowanie za mało, dlatego najlepiej wziąć swoją wodę, najlepiej zabrać też jakiś taki kubeczek, w którym będziemy mogli już w miejscu, gdzie można rozpalić ognisko, sobie podgrzać wodę.

zjeść coś ciepłego.

Także zabieramy, każdy bushcraftowiec zazwyczaj zabiera po prostu swoją wodę, swój zapas wody.

A filtry, które do takiego powiedzmy już na zewnątrz, przefiltrowanie wody, to są kompletnie inne filtry niż te, które my używamy w naszych takich domowych do filtrowania wody czelnikach.

Ok, przerobiliśmy mapy, ogień, wodę, to jeszcze zapytam o taką sytuację awaryjną, o jakiś wypadek, gdy coś się dzieje.

Jeśli to dzieje się nad morzem, czy w górach, mamy też do tego aplikację, mamy specjalne numery telefonu, czy jest jakaś podobna droga, jeden numer, infolinia, czy być może funkcja w aplikacji, o której Pan mówił, która jest dedykowana do innych obszarów kraju i typowo, bo rozmawiamy o lasach.

No tak, tutaj też rzeczywiście ta aplikacja ratunek, ona też działa w terenach leśnych, ją można też sobie pobrać, ale też każdy buszkraftowiec, bo trochę nawiązujemy do tego może takiego plecaka, nazwijmy to, co powinniśmy zabrać ze sobą, to też weźmy ze sobą apteczkę, no i telefon z powerbankiem, czyli ten powerbank nasz, który zabieramy, powinien mieć te 10 tysięcy, taką pojemność, żeby dwa razy naładować nasz telefon i wtedy dzwoniąc pod numer 112,

No bez problemu tutaj my jesteśmy w tym krajowym systemie leśnicy, także my państwa bardzo szybko zorganizujemy, czy też służby z nami współpracujące jak PSP, policja, no ale też dobrą radą.

Co prawda w regulaminie, jak państwo wczytają się w regulamin programu zanocuj w lesie, tam jest tak napisane, że jeżeli jesteśmy do dwóch dób i w leśnicy,

grupie mniejszej jak dziewięć osób nie musimy zgłaszać swojego pobytu, ale ja i wielu leśników zawsze radzi.

Napiszmy maila do nadleśnictwa, że się wybieramy, żeby leśniczy wiedział, że ktoś jest w terenie, bo on po prostu będzie świadomy.

Może wtedy nam pomóc w jakiejś sytuacji.

Oczywiście nie będzie nas sprawdzał, kontrolował, tylko taki sygnał jest dosyć ważny dla naszego bezpieczeństwa i w zasadzie te informacje powinniśmy pamiętać.

Czyli ta aplikacja Ratunek, Powerbank i telefon, który pozwoli nam zadzwonić pod numer 112.

My jesteśmy w całym tym systemie krajowym, także i ta informacja do nadleśnictwa, że planujemy, że chcemy być w tym obszarze w danym

w okresie tygodnia, miesiąca.

No to robi się coraz dłuższa ta lista warunków i sytuacji czy czynności, które trzeba zrobić.

Czytałem niedawno, zdaje się w TPN-ie będzie prowadzony, czy już jest prowadzony taki pilotaż

rozdawania turystom woreczków na odchody.

Czy to jest jakaś popularna praktyka stosowana na świecie?

Czy to ma sens według Pana?

Jak do tego podchodzić?

No bo to też jest kolejny problem.

No trudno wyobrazić sobie, żeby teraz w tym miejscu wyznaczonym do nocowania za każdym drzewem stała toaleta jakaś przenośna.

No zgadza się, dlatego będę nawiązywał do tego plecaka Bushcraftera.

Tam też powinna znaleźć się saperka.

Jeżeli jesteśmy w terenie, to po prostu trzeba w ten sposób podziałać saperką.

wykopać dołek, załatwić potrzeby fizjologiczne, zakopać.

Papier zwykły jest okej, bo on się rooży, ale zdecydowanie żaden nawilżany czy innego tego typu, bo te odpady to już w lesie nie może zostawać, bo to się bardzo długo rozkłada.

Także zakopujemy, bo wtedy nie zostawiamy śladu po sobie.

I to jest taka najważniejsza zasada, jeśli chodzi o te potrzeby

fizjologiczne.

Pan kilka razy powoływał się na ten bushcraft i plecak, który powinniśmy ze sobą mieć, to może teraz takie już kompendium, co w tym plecaku powinno się znaleźć, zbierając to wszystko w przypadku no takiego trochę dłuższego wypadu, a nie krótkiego spaceru gdzieś tam obrzeżami.

No tutaj każdy muszkraftowiec dobiera sobie według siebie, ale też jest kilka takich głównych przedmiotów, które powinniśmy mieć niezmiennie.

Jeśli w lesie planujemy nocleg, musi to być karimata.

Śpimy w namiocie albo też w hamaku.

To w tym hamaku, jeśli śpimy, to tą karimatę sobie podkładamy pod plecy, żeby po prostu się nie przeziębić, bo noce bywają chłodne.

Zabieramy też kurtkę przeciwdeszczową, czy też takie tarp, to jest taki rodzaj płótna, które nad naszym hamakiem sobie możemy roożyć, dzięki czemu w nocy, jak będzie padał deszcz, to będziemy spali spokojnie, nie będziemy mokrzy.

Zabieramy też ze sooczywiście latarkę, taką czołówkę, powerbank, weźmy ze sobą również nóż, no to jest podstawa, nóż, dobry nóż, to już każdy według siebie sobie dobierze taki

bushcraftowy nóż, mapa ta zwykła i kompas, telefon.

No też może długa bluza, bo oczywiście możemy wziąć ze sobą...

coś na komary i tak dalej, na uciążliwe insekty, ale lepiej ubrać się po prostu na długi rękaw i nie przejmować się, czy też nie pryskać się, bo to wiadomo, to jest też rodzaj jakiejś chemii na naszą skórę, żeby tak zgodnie z naturą, bo ten buszkaw to jest w zasadzie takie obcowanie z naturą.

Mamy tak się przygotować do tej wycieczki, żeby nam było komfortowo w tym lesie.

To nie jest survival, gdzie...

To jest sztuka przetrwania.

Bushcraft to jest sztuka takiego odpoczywania.

Chodzi o to, że my możemy z miasta wyrwać się, chcemy troszkę być offline, tak jak pan redaktor zaczął, żeby rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady.

No to to jest trochę na takiej zasadzie, żeby rzucić wszystko i pojechać do lasu i się wyłączyć, ale mieć na tyle swój plecak zaopatrzony, żeby zrobić to w sposób komfortowy.

Oczywiście oprócz karimaty to musi być też śpiwór.

No i wtedy możemy już spokojnie takie sobie obozowisko zrobić.

Jeszcze jedna rzecz dodam.

Są takie też kuchenki przenośne, bardzo bezpieczne.

Tam, gdzie będzie można rozpalić ogień, można taką kuchenkę sobie też się zaopatrzyć w nią, bo ona też jak się ją rozpala, ona nie dotyka pooża, także też nie powoduje zagrożenia pożarowego.

Ale uwaga, znowu wracamy.

tylko w miejscach do tego wyznaczonych przez nadejśniczego, gdzie ogień można palić, tam możemy ją użyć i na niej na przykład postawić sobie kubek i przygotować sobie herbatę, nie wiem, usmażyć coś sobie, także to jak najbardziej tak.

A gdzie kończy się bushcraft, a zaczyna survival?

No tutaj już trochę o tym wspomniałem.

Survival, czyli to jest już taka sztuka przetrwania, troszkę na zasadzie, żeby przeżyć w danym terenie.

Nieraz każdy z nas oglądał jakieś takie filmy, gdzie właśnie o to chodziło.

A bushcraft to jest sztuka takiego świadomego obcowania z przyrodą, odpoczywania w przyrodzie.

Też dodać tutaj warto przy tym, że las działa na nas kojąco, na nasz układ nerwowy, na nasze ciało.

dowiedzione naukowo.

I tutaj Japończycy wiodą prym na świecie.

Tak, tak, dokładnie.

w Japonii przypisuje się terapię lasem.

Normalnie jak u nas receptę, to tam się to przypisuje.

Ludzie chodzą do lasu i Shinrin-yoku, czyli taka terapia lasem, jest tam po prostu na porządku dziennym w medycynie.

I to rzeczywiście Japończycy od lat badają.

Ludzie badają, jak się zmienia ciśnienie krwi człowieka.

Po prostu my, ludzie, w naszym DNA, w ewolucji, my mamy ten las.

My po prostu do tego lasu gdzieś tam wracamy, nawet jak jesteśmy...

My lubimy w lesie spędzać czas, bo nasz organizm podświadomie właśnie ciągnie do tej przestrzeni leśnej, która jest dla nas zdrowa, dla naszego organizmu, tylko musimy się dobrze przygotować.

W tym plecaku oczywiście musi być też jedzenie.

Jedzenie na noc zabezpieczamy.

No i też ja mam doświadczenie nocowania w lesie, to skorzystałem też z zatyczek takich dousznych, ponieważ łatwiej mi się było wyspać

Jak zatkałem sobie uszy w nocy, te dźwięki, gdzieś łamane gałęzie, jak przechodzą jelenie, powodują w człowieku niepokój, bo wiadomo, my nie doświadczamy na co dzień takich dźwięków.

Ale to właśnie był element takiego kursu i doświadczony był szkraftowiec zaproponował nam taką metodę.

Rzeczywiście w hamaku bardzo dobrze można się wyspać, nie ma dyskomfortu, plecy nie bolą, można wstać i jeść się wyspanym.

Okej, ale czy bushcraftowiec może poczynić jakąś nazwijmy to ingerencję w naturę, czyli zbudowanie jakiegoś szałasu, połamanie gałęzi, no bo to już trochę pytałem o te różnice z survivalem, bo tak wyobrażam sobie...

Tak rozumiem survival, że to już jest takie poleganie na własnych umiejętnościach, tej sztuce przetrwania, o której Pan powiedział, przy chyba takim minimalnym użyciu czy ograniczeniu tych wszystkich takich ułatwień zdobyczy techniki, które mamy i które jako bushcraftowcy jak najbardziej możemy czy powinniśmy wykorzystywać.

Tak, no tutaj w naszym plecaku też powinna znaleźć się piłka taka do po prostu przypiłowania drewna.

No jak będziemy chcieli rozpalić ognisko, no to musimy pozbierać troszkę drewna.

Możemy to zrobić jakiejś gałęzi, chrustu.

Warto zabrać korę brzozową ze sobą już wcześniej sobie.

Pamiętajmy, że kora brzozy bardzo dobrze się rozpala.

Także tutaj, czy też chuba na sośnie, jeśli znajdziemy taką sosnę, też się dobrze pali.

To są takie, taka wiedza, którą też warto o niej pamiętać.

No i chociażby, żeby przygotować takie ognisko w miejscu do tego przeznaczonym, no to możemy sobie przygotować, wziąć materiał z lasu, tak, gałązki i to też dla nas będzie taka forma odpoczynku.

To jeszcze na koniec, trochę Pan o tym wspomniał też, ale poproszę o takie zachęcenie, czy odpowiedz może na pytanie, co nam daje to wyjście, czy spędzenie dłuższego czasu właśnie w naturze, wśród drzew, w lesie.

Na ile to może zmienić nasze takie codzienne życie i pomóc oderwać się od obowiązków?

Przede wszystkim pamiętajmy o tym, że skład leśnego powietrza jest troszkę innych niż skład powietrza w mieście.

Ono jest bardziej natlenione.

To już też trzeba pamiętać, że drzewa wytwarzają bakteriobójcze substancje, fitoncydy.

To drzewo produkując tlen właśnie i te fitoncydy w atmosferze, jak my wypoczywamy w takiej bliskości lasu, regenerujemy swój organizm.

Dodatkowo mamy widoki zapewnione, no takie, które

Spotkamy zwierzynę, możemy niebo rozbieżne obserwować bez zanieczyszczenia światła dużym miastem.

Mamy ten kontakt z przyrodą i aparat tutaj na przykład i zdjęcia, które będziemy chcieli zrobić,

Pozostaną długo w naszej pamięci.

Także jest szereg korzyści i zdrowotnych i takich właśnie dla nas, do naszego doświadczenia, które nam się przydadzą życiowo, które warto skorzystać, spróbować.

Do Lasów Wielkopolskich i nie tylko zapraszał Państwa Tomasz Maćkowiak z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu.

Pięknie dziękuję za rozmowę.

Zapraszam do oglądania kolejnych odcinków wideokastu w Zielonej Interii.

Premiera w każdą środę.

Przemysław Białkowski.

Do zobaczenia.