Mentionsy

Biznes bez Lukru
05.11.2025 14:20

Miej pozytywną paranoję i cały czas kwestionuj status quo - dr Witold Jankowski, ICAN Institute [odc. #86 BbL]

Dr Witold Jankowski - założyciel i prezes ICAN Institute, współtwórca magazynów MIT Sloan Management Review Polska i ICAN Management Review – od ponad 20 lat uczy polskich menedżerów, jak prowadzić biznes w świecie nieustannej zmiany. W tej wyjątkowej rozmowie #bezlukru opowiada nam o drodze do zbudowania instytucji, która kształci dziś liderów największych firm w kraju oraz podpowiada jak odróżnić skutecznego menedżera od dobrego przedsiębiorcy.


Czego jeszcze dowiesz się z tego odcinka?

✅ Dlaczego warto mieszać biznes z przyjemnością?

✅ Z jakiego powodu nasz gość wrócił po wielu latach do Polski porzucając intratną pracę w Kanadzie, a swoją firmę nazwał ICAN?

✅ Dlaczego dobrze jest robić w życiu rzeczy, które mają znaczenie, a będąc młodym mieć niezbalansowane życie?

✅ Jak Witold Jankowski zdobył licencję na wydawanie Harvard Business Review Polska, a po blisko 20 latach z niej zrezygnował?

✅ Dlaczego zdaniem naszego gościa sztuczna inteligencja zmieni wszystko, ale nie zastąpi wszystkiego?


W tej rozmowie znajdziesz wiele motywujących i praktycznych porad.

“Wielu ludzi w biznesie myli ambicję z ego. Ambicja buduje, ego niszczy” mówi nasz gość. “Musimy jako przedsiębiorcy, mieć taką pozytywną paranoję i cały czas kwestionować status quo” - dodaje. Moglibyśmy się rozpisywać, znajdując dla Ciebie wiele podobnych, równie celnych rekomendacji, ale nie odbierzemy Ci przyjemności odsłuchania tego odcinka w całości. Wystarczy jedno kliknięcie. Zapraszamy ▶️🎞️📺 


--------------------------------

ROZDZIAŁY

(00:00) Zapowiedź odcinka & Wprowadzenie

(05:19) Dlaczego wyjechałem i co znaczy ICAN Institute?

(08:49) Książeczka mieszkaniowa vs bilet do Kanady

(13:18) 100 dolarów, karaluchy i walka o przeżycie

(15:01) Jak zostałem profesorem bez kierunkowego wykształcenia?

(24:22) Powrót do Polski po 20 latach

(32:34) Szok kulturowy i historie z obrażaniem klientów

(37:11) Wybór wspólnika: Dlaczego nie szukać klona?

(43:45) Jak zbudowaliśmy bazę klientów za 600 zł?

(55:06) Gwarancja zwrotu - unikalna oferta w biznesie

(01:09:16) Harvard obraża się na ICAN

(01:34:44) Niezbalansowane życie i klucz do sukcesu przedsiębiorców


--------------------------------

👍 Bądź na bieżąco:

Subskrybuj kanał na YouTube:  https://www.youtube.com/@biznesbezlukru

Obserwuj na LinkedIn:  https://www.linkedin.com/company/biznesbezlukru

Polub nasz profil na Facebook:  https://www.facebook.com/BiznesbezLukru

Obserwuj na Instagram:  https://www.instagram.com/biznesbezlukru


Strona partnera programu: https://autenti.com/pl

#bezlukru #bezpapieru z #Autenti


--------------------------------

Zaciekawiła Cię ta rozmowa? Zasubskrybuj kanał BbL na YouTube. Rozwijamy go wyłącznie dzięki Twoim aktywnościom i opiniom. Dziękujemy za zaufanie.


#BiznesbezLukru #BbL #PremieraCoŚrodę #OdFounderadlaFoundera #Audycja #DlaPrzedsiębiorców #Porady #Rekomendacje #PolskaDolinaKrzemowa #WitoldJankowski #ICANInstitute #MITSloanManagementReviewPolska #MITPolska #ICANTalks #Przywództwo #Neuroliderzy #ExecutiveEducation #RozwójLiderów

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 91 wyników dla "de Soto"

Polscy przede wszystkim muszą cały czas się uczyć i rozwijać.

Zrelaksuj się z moodem bez konsekwencji następnego dnia.

Moi rozmówcy i ich historie nie tylko inspirują, ale przede wszystkim dają moc wiedzy i praktycznych rekomendacji, dzięki którym łatwiej jest Ci budować i rozwijać Twój własny biznes.

No bo wtedy nie muszę się każdego dnia zastanawiać nad takim dużym szeregiem opcji.

W każdym razie, kiedy zdecydowałem się na powrót do Polski, to w Kanadzie miałem firmę już, która się nazywała Canadian International Management Institute.

I pod tym brandem zaczynaliśmy.

Przewidywałem to, bo ja studiowałem wtedy handel zagraniczny i ekonomię, no i powiedzmy, mogę powiedzieć, że mój umysł pracuje tak, że staram się myśleć kilka kroków do przodu.

Moje rodzice mi założyli kiedyś, jak byłem młodemu człowiekowi, tak zwaną książeczkę mieszkaniową.

No i teraz ja już jestem w Kanadzie, ale dowiedziałem się pewnych niuansów polityki kanadyjskiej, bo czego nie wiedziałem i większość prawdopodobnie twoich słuchaczy też tego dzisiejszego dnia nie wie, Kanada jest państwem federalnym.

na pokładzie, z tą szlachetną, wielkoduszną ofertą, to byli urzędnicy rządu prowincjonalnego, który w tamtych czasach był rządem partii separatystycznej, partii Québécois, która chciała się oderwać od Kanady i planowała referendum.

Ale był taki jeden drobny szczegół, że nie miała do tego żadnych uprawnień, ponieważ sprawy imigracyjne są w jurysdykcji rządu federalnego.

No ale statek odpłynął i my jesteśmy na miejscu i rząd federalny mówi, no my nie możemy was przyjąć, ale skoro już tu jesteśmy, to za drogą by nas kosztowało wysyłać was samolotami z powrotem.

Czyli w takim razie ty nie jedziesz do Kanady z myślą, że tam będziesz robił doktorat i ta idea dopiero pojawia się później, prawda?

Ta idea się pojawia później.

Ja kończyłem handel zagraniczny, który de facto jest takimi, w tamtych czasach za tej głębokiej komuny, no to były takie studia zarządzania, można powiedzieć, no bo to był ten styk tamtej gospodarki ze światem kapitalistycznym i trzeba było tam te reguły gry rozumieć, więc mnie bardziej interesował biznes i przedsiębiorczość w jakimś tam sensie, ale

Miałem dwie trójki w indeksie i to były właśnie z tych przedmiotów, bo w tamtych czasach nie było sensu w ogóle w gospodarce planowej rozmawiać poważnie o statystyce czy ekonometrii.

Do dzisiejszego dnia był taki profesor hindus Gujarati, który napisał książkę o dekonometrii, którą ja byłem w stanie zrozumieć.

Muszę być jeden wykład do przodu przed moimi studentami.

Dobre podejście.

I byłem jeden wykład do przodu i miałem tylko jeden problem, że w tamtych czasach było bardzo dużo studentów chińskich z Hongkongu i oni chcieli więcej.

To była po prostu desperacja, walka o życie.

A ponieważ zawsze byłem bardzo dobrym studentem, więc myślałem, że przynajmniej taki etap związany z uczelnią, z takim środowiskiem, gdzie się czułem naturalnie dobrze,

I tak naprawdę wychowałem się jak młody człowiek, który nie przeszedł de facto z jakąś taką inicjację życiową.

Rodziców albo pracodawców też, no bo de facto w dzisiejszych realiach często pracodawca wchodzi w rolę rodzica.

Państwa też zachęcam, żebyście obejrzeli z doktorem Witoldem Jankowskim właśnie to wystąpienie, w którym między innymi o tym mówisz, jak próbować czegoś nowego, jak inicjować pewne procesy bez tego parasola ochronnego osób dookoła.

Z jakich pobudek?

Żaden student z Hongkongu?

Żaden student z Hongkongu, co więcej...

Dlatego, że startowałem z poziomu ignoranta, który nie znał, powiedzmy, całego szeregu instrumentarium greckich liter i, powiedzmy, wyrafinowanej matematyki i starałem się moim studentom rzeczy upraszczać, mówić do nich ludzkim językiem.

że pojawiła się ta grupa polskich przedsiębiorców, które zaczęli startować, ale nie mieli podstaw zarządzania, a alternatywy wtedy dla nich nie były adekwatne, no bo już się pojawiły wtedy takie studia MBA, no ale ktoś rozpoczął, zrobił coś tymi ręcami, nie miał żadnego wykształcenia poprzedniego i MBA nie był opcją dla takich ludzi.

No przede wszystkim, jak wyjeżdżałem z Polski do Kanady, no to tam była krótka piłka, to jest walka o życie.

No rany, czyli to rzeczywiście jest tak, że pierwsza trudna decyzja następuje po studiach, a druga rzeczywiście przychodzi po 20 latach.

w mojej głowie sobie zmapowałem, oprócz tych kulturowych, jak ten model biznesowy będzie działał.

I ponieważ wierzyłem w ten model, no to powiedzmy, byłem przygotowany na to, że

Po prostu podejmowałem decyzję na podstawie informacji, którą miałem, a nie jestem w stanie odtworzyć tej swojej historii.

Często mówię moim coachi, że jeśli chcą iść do przodu, to tak jakby jechali samochodem i patrzyli we wstyczne sterko.

I akademicy w ogóle tego nie potrafili.

No i w międzyczasie ten mój poprzedni wspólnik ze swoich osobistych powodów chciał odejść z ICAN-u.

co do takich podstawowych elementów strategii, modelu biznesowego, co chcemy osiągnąć.

Więc jeśli nie ma tych spełnionych podstawowych warunków, że jest jakaś komplementarność, kompetencji, relacji, różnych tam rzeczy, zgoda co do modelu i fonelu strategii i zdrowe fundamenty...

No dokładnie tak, no bo była taka nisza, to wracam do tego modelu biznesowego, że...

To były takie trzy streszczenia w miesiącu i nawet jeden z banków, ponieważ nie mam zgody tutaj, nie powiem, który bank, zaczynał swoje zarządy od przeglądu global business, co nowego.

za jeden dzień wydarzenia.

Nie, to był model, który ja wymyśliłem, studiując też bardziej marketing bezpośredni i różne modele biznesowe wokół marketingu bezpośredniego.

dlatego że była dobrze zdefiniowana nisza, którą nie byłem w stanie opisać i wymyśliłem model biznesowy, który miał sens i te sekwencyjne klocki, które były dodawane, one się wzajemnie

I zderzenie tego świata teorii akademickiej z praktyczną częścią do zaadoptowania w biznesie, to było fenomenalne.

Co o tym w pierwszej kolejności zdecydowało?

Czyli te nasze szkolenia, no to robimy taki, no, celośny przegląd każdego szkolenia, ale nawet w trakcie programu,

Twoje materiały, publikacje, nagrania, wideo, one są bardzo profesjonalne i przekonywujące.

No i pani doda, otwiera tą kasetkę, no i tam wylicza, wylicza, mówi, to będzie podpisać i wtedy na tej konferencji weźmie takie grube bindery z materiałami konferencyjnymi.

No i pani doda oddaje mu tą kasę, on trzyma ten binder, on tam bierze ten binder, ja patrzę...

klienta, który przyjechał, to był jeden z takich przedsiębiorców, którzy założył jeden z pierwszych centrów handlowych w ulicy Wrocławia, przyjechał na naszą konferencję z prowadzonym ze Stanów samochodem, taka Mazda 9 biała, piękny samochód, wtedy to się bardzo opłacało i myśmy mieli gwarancję, że, która pisała, zwrócimy cały koszt uczestnictwa w konferencji i

I pomimo tego, żeby ten samochód ukradziono na konferencji, to następny też przyjechał już innym samochodem.

To znaczy, powiem tak, misyjność była dużą częścią w ogóle idei Aikenu, tak?

I jak patrzę na transformację, staram się to mówić też naszym klientom, że de facto polski sukces, ten spektakularny sukces transformacyjny, to jest w dużym stopniu zasługa polskiego biznesu.

Czyli de facto każda firma to jest taka mini republika, która ma swoje wartości zachowania.

Ja nie mówię, że wszyscy przedsiębiorcy są idealni, są ideałami, ale ja przynajmniej uważam, że to nie jest prawdą, taki potoczny mit, że każda polska firma to jest ten taki folwark, a każdy ten polski biznesmen to jest ten Janusz, który chce tych chłopów państwiedzianych, pejczętych od roboty poganiać, bo ja wiem, że od początku mojej działalności...

To pozwól, że ja cię teraz trochę wykorzystam w kontekście tego know-how, który posiadasz, bo pracowałeś i pracujesz z topowymi menedżerami w Polsce, w procesie zatrudniania czy rozwijania liderów.

Co według ciebie odróżnia tego dobrego lidera od tego wybitnego?

A gdzieś ten leadership, Witoldzie, buduje się łatwiej czy trudniej?

I model pracy zdalnej.

Ty w ogóle mówisz, nadchodzi czas neuro-liderów.

Neuro-liderów, czyli jakich liderów?

No liderów, którzy przede wszystkim rozumieją innych ludzi na głębszym poziomie, ale też rozumieją samego siebie.

Jestem zdecydowanie introwertykiem.

Co najmniej jeden dzień w tygodniu.

To nie jest odosobniona idea, opinia i bardzo fajnie, że ją podbijasz.

Podejrzewam, że Harvard Business Review.

Trochę mi pomogły moje doświadczenia akademickie i to, że przed Harvard Business Review

Taka towarzyska podelanka.

Nie, nie towarzyska podelanka.

I on wrzucił mi taki temat, co ja myślę na temat peruwiańskiego ekonomisty, który de Soto, był taki peruwiański ekonomista de Soto.

A de Soto to była bardzo ciekawa postać, bo on opracował taką koncepcję, która dotyczyła tego, co zrobić z krajami rozwijającymi, co jest tak naprawdę prawdziwą barierą ich rozwoju.

I tam jest pełno, w każdej populacji są inteligentni, ambitni ludzie.

I de Soto, uważam, on ma rację do dzisiejszego dnia.

I ta jego idea nie została jeszcze ciągle wcielona, ale on mówił, że bez...

No i teraz tak, jak zaczynaliśmy Harvard Business Review, to było 10 edycji na rok, co było idealne dla nas.

pomimo tego, że mogłem to zrobić, no i powiedzmy, jak MIT powiedział tak, dla mnie był idealny, bo mam tak, sześć numerów, chciałem wydawać jedno i drugie.

No i wtedy, powiedzmy, już tam nie będę szczegółów tych wszystkich niuansów tego, ale no taka była decyzja.

Nie z definicji.

Mieliśmy takie konkretne też propozycje, ale de facto te propozycje by się wiązały.

To nie będzie zainicjowane dla nikogo, ale COVID był wielkim wstrząsem dla naszej branży i dla Ekenu też, no bo de facto to, że przetrwaliśmy COVID, bo na 80% z dnia na dzień wyłączono przychodów.

To były bardzo trudne decyzje.

Było ileś tam osób, jest to bardzo trudne i szczególnie takie osoby, które przyszły ze środowiska korporacyjnego, wydawało się, że oni wprowadzą jakiś ład, porządek i tą skalowalność biznesu, ale to zdarzenie kulturowe niestety było tak duże, że pomimo...

Polscy przede wszystkim muszą cały czas się uczyć i rozwijać.

Czyli powiedzmy małe eksperymenty, uczenie się, testowanie, otwartość na hipotezy, nietraktowanie porażki jako coś ewidencjalnego, tylko jak to nie wyszło, to wiem, czy to nie wyszchodzi.

Może komuś zaszkodziłem, podejrzewam, że na pewno.

Bawił się z kumplami, grał video games.

Grzej do dechy.

Czyli jak jedziesz w podróż służbową, to pomyśl, może ja sobie urwę jeden dzień i coś pozwiedzam, będę miał jakiś czas dla siebie.

Zrelaksuj się z moodem bez konsekwencji następnego dnia.