Mentionsy

Bliżej Nieokreślony Podcast Popkulturowy!
23.01.2026 05:30

Czy Surfer to ukryta perełka z Nicolasem Cagem?

W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o „Surferze” – jednym z nowszych i bardziej intrygujących filmów z Nicolasem Cagem. To kino nieoczywiste, momentami dziwne, momentami hipnotyczne – i zdecydowanie takie, które zostaje w głowie.Zanim jednak wejdziemy na deskę i wypłyniemy na głęboką wodę, zahaczamy o kilka luźniejszych tematów: od turnieju Pokémon, przez jedzenie w McDonald’s i burgery, aż po „28 lat później – Część 2: Świątynia kości” (bez spoilerów) oraz… pogodę w Brazylii 🌴☀️Film „Surfer” omawiamy najpierw bez spoilerów, a następnie przechodzimy do pełnej, spoilerowej analizy, więc każdy znajdzie tu coś dla siebie.⏱️ Rozpiska czasowa:(00:00) Przywitanie(00:40) Turniej Pokémon, jedzenie w McDonald’s i burgery(09:56) 28 lat później – Część 2: Świątynia kości (bez spoilerów)(18:39) Pogoda w Brazylii(21:06) Surfer (bez spoilerów)(33:14) Surfer (spoilery)#Surfer #NicolasCage #KinoNiezależne #PodcastPopkulturowy #BliżejNieokreślony #FilmoweDyskusje #NoweFilmy #Spoilery #BezSpoilerów #PopkulturaChcesz się z nami skontaktować? Mail: [email protected] sociale: https://www.instagram.com/bidugoo - Janekhttps://www.instagram.com/blizejnieokreslonypodcast?igsh=MWF1MzZxNXhxeGg4Yw== - konto kanałuDiscord:https://discord.gg/vZkMKVEd

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Nicolasa Cage'a"

Niepopieprzone według mnie z Midsommar, ale bardzo dało się, według mnie, odczuć ten vibe Midsommaru i to jest po prostu dzieło przede wszystkim Nicolas Cage'a, który zagrał doskonale.

ta kolorystyka, ten żółty filtr, w ogóle to, że jak widać w filmie w trakcie trwania, ten film chyba trwał około półtorej godziny, jak dobrze pamiętam, nie jest długi, coś takiego, no, ale dostajemy wizualnie, jak się na przykład opalizna Cage'a zmienia, kiedy on przyjeżdża za pierwszym razem do tego miejsca i stopniowo opala się i na końcu jest dużo bardziej bransowy niż na początku filmu, więc to są takie drobne szczegóły,

Bardzo mi się podobało, bardzo podobała mi się gra Cage'a i to co mówiłem już na początku, że Cage trochę zaczyna tworzyć swój własny gatunek filmowy.

Ale nie z tym, że czuję się niekomfortowo z tym, co oglądam, tylko czuję się niekomfortowo z emocjami, które wywołuje we mnie ten film, bo stawiam się przez to, jak to jest dobrze zagrane, w roli tego Nicolasa Cage'a.

To jak w ogóle pięknie widzimy przemianę tego Nicolasa Cage'a, że upadek człowieka po prostu.

W ogóle ten film tak psychicznie niszczy Nicolasa Cage'a.