Mentionsy

Bo czemu nie?
30.01.2026 05:30

#430 – Geek wraca do fundamentów, czyli Einstein, kosmos i technologie

Transkrypcja:

Transkrypcję tego odcinka znajdziesz tutaj.

Trzy książki, które ostatnio przeczytałem i które moim zdaniem warto, aby przeczytał każdy nerd, geek czy po prostu fan technologii – choć nie mówią o niej wprost. #BoCzemuNie ?

POBIERZ ODCINEK

Partnerzy technologiczni:

> iDream – Apple Premium Reseller, Apple Premium Service Provider

> Pancernik – Akcesoria do telefonów i nie tylko

Partner odcinka:

> Wydawnictwo Insignis Media

Linki: Zadaj pytanie w odcinku lub zgłoś temat! Newsletter podcastu Mój e-book Myślisz o podcaście? Sprawdź warsztat „Poznaj podcasting” Książka „Z Merlinem przez wszechświat” Książka „Einstein. Jego życie i wszechświat” Książka „Wszystko, co chcesz wiedzieć o wszechświecie: FAQ” Książka „Fantastic Numbers” Kanał „Numberphile” Serial „Dark Matters” Gość: Tomasz Brzozowski Bądźmy w kontakcie:

X | Facebook | Instagram | [email protected]

> Prowadzący: Krzysztof Kołacz

Mam prośbę: Oceń ten podcast w Apple Podcasts oraz na Spotify i YouTube.

Zostaw tyle gwiazdek, ile uznasz. Twoja opinia ma znaczenie!

Zainteresowany współpracą? Pogadajmy.

> Liczby znajdziesz na boczemunie.pl/partner/

Słuchaj, gdzie chcesz:

YouTube | Apple Podcasts | Spotify | Overcast FM i przez RSS

Dobrego odbioru! Bo czemu nie?

Rozdziały: (00:00:00) PARTNERZY (00:00:06) INTRO (00:00:40) Wstępniak (00:01:37) Rynek wydawniczy dziś (00:10:37) Trzy książki dla geeka, nie o technologii (00:48:19) Rada? Ucz się na długi termin!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 109 wyników dla "Leonarda Da Vinci"

Ten odcinek zawiera płatną promocję, a jego partnerem jest ponownie krakowskie wydawnictwo Insignis Media.

Sprawdzam, pytam i podpowiadam, jak korzystać z nich tak, aby to one służyły nam, a nie my im.

Czołem moi drodzy, witam was bardzo serdecznie w kolejnym odcinku, który mam niezwykle dużą przyjemność realizować po sąsiedzku, po krakowsku, chciałoby się powiedzieć wspólnie z wydawnictwem Insignis Media, które już kilka razy tutaj w podcaście gościło.

To po pierwsze, po drugie pogłębione rozmowy, a po trzecie nigdy nie da się, prawie nigdy w nich uciec od fizyki.

Spokojnie, dzisiaj podamy ją, przynajmniej postaramy się, mam nadzieję, w zjadliwej formie, bo ta pojawi się w naszej dzisiejszej rozmowie.

I zanim o książkach, to powiedz mi, jaki w ogóle dla Was, jeżeli chodzi o Insignis Media, był 2025 rok i czego możemy się spodziewać my, czytelnicy, czytelniczki, od wydawnictwa Waszego w tymże rozpoczętym roku 2026?

Wydaliśmy sporo ciekawych książek, natomiast był on również rokiem walki.

Rynek wydawniczy, przynajmniej tak wygląda z mojej perspektywy, troszkę się kurczy.

były faktycznie, tak jak zakładaliśmy, must have'ami.

Masz podcast o technologii, ludzie, wydaje mi się, zaczęli iść po rozum do głowy i tą nadmierną cyfryzację ze swojego życia zaczęli usuwać.

Wyjdziemy w końcu z tej chmury i wydaje mi się, że to bardzo, bardzo korzystnie wpłynie na nasze zdrowie psychiczne.

Kiedy początkiem stycznia udzielałem wywiadu Rzeczpospolitej na temat higieny cyfrowej, o której między zdaniami wspomniałeś, to rzeczywiście teza postawiona tam przez redaktora była podobna.

W sensie, że 2025 rok wydaje się mieć znamiona takiego przełomu, łamane na trochę zrobienia kroku wstecz.

Już myślę, że zdecydowanie tak i zgadzam się trochę z tym stwierdzeniem, z tak postawioną tezą, bo widzę to po moich słuchaczach i słuchaczkach, widzę to po przyjęciu e-booka, którego właśnie wydałem, o którym wspominałem, widzę też po pytaniach na mailu.

to na pewno sam fakt, że ta moda na retro, łamane na mindfulness, łamane na coś tu nie gra, stała się takim trendem, mocnym trendem, no to to na pewno jest plus tego całego AI.

Dla mnie to zdecydowanie jest plus, ale nie mówię tego nawet z punktu widzenia wydawcy, któremu oczywiście bardzo zależy na tym, żeby...

Po swoich dzieciach też widzę i po dzieciach mojego brata, który ma młodsze dzieci ode mnie jeszcze w podstawówce, bo on mi powiedział na przykład, że jego syn stwierdził, że posiadanie konta na TikToku to już jest obciach.

Wydaje mi się, że wspomniałeś o tym, że ludzie chcą trochę odejść od tego świata cyfrowego.

Non-stop nam asystenci podpowiadają, gdzie mamy postawić nogę, gdzie się skierować, jak się nazywa obiekt, który właśnie widzimy.

Tutaj na razie odkładam na bok oczywiście wszelkie startupy z Doliny Krzemowej obiecujące życie wieczne.

No, to prawda, tak.

Wydawałoby się, że naprawdę bardzo mądry umysł, inteligencja, błyskotliwość.

Z tym, że bardzo trudno skupić myśli na dłużej niż jakiś krótki czas przed kolejnymi sięgnięciami po telefon i sprawdzeniem odruchowym, co tam słychać, tu, tam i tak dalej, i tak dalej.

Według najnowszych badań, a propos ściągalności aplikacji z różnych App Store, marketów na całym świecie, to nie gry są teraz na świeczniku, to nie one robią zysk, one robią największą stratę, ale zysk robią aplikacje z ogólnie rozumianego worka z napisem lifestyle.

To jest wydana niedawno przez Insignis, przez Was, ponownie zresztą, w Polsce biografia Einsteina.

I po trzecie, urocza i mega plastyczna, moim zdaniem, pozycja od pana Tysona, czyli z Merlinem przez wszechświat.

Steve Jobs, Elon Musk, Jennifer Doudna, czyli kod życia, Leonardo da Vinci, innowatorzy.

On był pierwszy raz wydany przez PWN, potem przez WAB.

I wyszła z tego, uważam, wspaniała pozycja, wydana w stylu właśnie Steve'a Jobsa czy Ilona Muska.

Wymiary zewnętrzne się zgadzają, czcionki i tak dalej, także będzie przepięknie pasowała do kolekcji książek Waltera Isaacsona.

To, co jest tutaj bardzo istotne i co należy przede wszystkim o tej książce powiedzieć, to to, że to jest kolejna wspaniała, inspirująca opowieść Waltera Isaacsona, chyba najlepszego biografa naszych czasów, bo potrafiącego opowiadać historię znanych ludzi tak, jak nikt inny tego nie potrafi.

Nie chodził krok w krok ani za Leonardem Da Vinci, ani za Einsteinem, natomiast miał dostęp do mnóstwa dokumentów, na podstawie których napisał wspaniałą opowieść.

Nawet w przypadku Leonarda da Vinci tam mieliśmy wyjaśnienia dotyczące perspektywy machin latających, dotyczące medycyny i tak dalej.

Więc zawsze sobie go tak wyobrażam, jak na zdjęciach go można w różnych wywiadach zobaczyć.

Jak on sobie siada w skórzanym folderu i to wszystko przetwarza właśnie na język Smitha, Kowalskiego, Nowaka.

To prawda.

To nie jest tak, że on... Zresztą tak samo było w przypadku Leonarda Da Vinci.

Myśmy reklamowali i pamiętam tą biografię, że Leonardo Da Vinci był człowiekiem takim samym jak ty, tylko że trochę może głębiej obserwował świat, który go otaczał.

to może też dokonałbyś choć części z tych rzeczy, które Walter Isaacson, Boże, co mówię, Leonardo da Vinci dokonał.

I spojrzymy na rzeczywistość naszą otaczającą również z perspektywy jego czasów, bo to wcale nie jest tak różne, jak się może wydawać.

Jorge Szama i Daniela Whitesona.

I jak redagowałem przekład tej książki, to byłem naprawdę...

pod wrażeniem, jak ci autorzy potrafią w sposób bardzo lekki i też plastyczny, ale i wciągający, inspirujący, także aż zawsze chcę czytać się dalej, mówić o skomplikowanych zagadnieniach fizycznych, ale może skomplikowane, to jest złe słowo, takich bardzo inspirujących zagadnieniach fizycznych, no bo któż z nas nie chciałby wiedzieć, jak wygląda nasza

jak wyglądałaby nasza podróż do wnętrza czarnej dziury.

No i też takie z pozoru absurdalne pytania.

Czy istnieje we Wszechświecie gdzieś tam daleko?

I nawet oprócz mnie i Rony, jesteśmy fizykami, więc zwykle redakcja książek naukowych należy do nas, w naszym wydawnictwie.

Tę książkę czytało dwóch redaktorów absolutnych humanistów.

Powróci tutaj w takim razie dalszej opowieści.

Podróżuje w jakiś magiczny sposób po galaktykach, planetach, układach słonecznych.

No i na tej podstawie ma taką wszechwiedzę i odpowiada na pytania zainteresowanych fizyką, czytelników i fanów astrofizyki.

No i na przykład jak Neil deGrasse Tyson w usta Merlina wkłada swoją opowieść właśnie o tej gwieździ, ile tam się, nie wiem, milionów słońc, czy tam naszych układów słonecznych, ile tam się może zmieścić w niej, to najpierw to czytasz.

Wiesz, że tam gdzieś jest ta gwiazda.

przy patrzeniu w nocne niebo sprawiają, że po pierwsze na pewno jesteś lepszym człowiekiem, na pewno zaczynasz być dalej od tych wszystkich swoich ziemskich problemów.

to odkryli, opisali, skatalogowali, wyjaśnili i którzy nadal to robią, bo Wszechświat wciąż kryje przed nami mnóstwo tajemnic.

Oddajmy zatem faktom na chwilę głos.

Kilka myśli Merlina, które myślę, że będą fajnym mostem do dalszych naszych rozważań dzisiejszych.

To sposób na to, by nie dać się oszukać naturze i własnym zmysłom, które często nas mamią.

Tak sobie myślę, że Einstein to po pierwsze taki buntownik z wyboru, trochę tak jak Jobs i to porównanie nie jest na wyrost, bo kiedy sobie czytam na przykład właśnie jego zdania, kiedy on mówi zupełnie wprost, że jakby wiara w system edukacji sensu urzędowego, nie?

To jest tak proste, a tak unikatowe nadal.

To jest naprawdę niesamowicie ciekawa postać i polecam przydać Einsteina, żeby wejść w jego buty i zobaczyć człowieka za tą taką popkulturową postacią z siwymi włosami i wąsami i rozwianą fryzurą.

Natomiast Poincaré miał też te wzory w kieszeni praktycznie, ale żaden z tych dwóch naukowców jakoś nie mógł zanegować faktu, nie mógł się zbuntować przeciwko faktowi, który podał Newton, że czas płynie wszędzie tak samo.

godzinę z bardzo wysoką dokładnością i tak dalej, i tak dalej, to te wszystkie myśli doprowadziły go do zanegowania właśnie czasu absolutnego.

No nie wpadł właśnie dlatego, że nie miał tej odwagi zanegować faktu, który podpowiada nasza cała dotychczasowa intuicja.

cyknie jedna sekunda, no to mi też musi cyknąć jedna sekunda, bo ty jesteś u siebie w biurze, ja jestem u siebie, tak?

I to jest kontrowersyjne, ale dajmy mu dopowiedzieć, wiedza jest ograniczona, podczas gdy wyobraźnia otacza cały świat, stymulując postęp i rodząc ewolucję.

To ostatnie zdanie jest dla mnie szczególnie bliskie, dlatego że też jako osoba interesująca się finansami i inwestowaniem znam je nie od samego Einsteina, ale tak naprawdę poznałem i dowiedziałem się, że wypowiedział jej właśnie Einstein.

Zaryzykuję tezę, że za pięć lat podcasty technologiczne będą właśnie bardziej w tym kierunku nadawały, w kierunku właśnie zrozumienia wszechświata, w którym też jest technologia obecna i tego dlaczego ona w ogóle jest, jak ona działa, skąd ona się wzięła, niż tego jakby jaka kolejna subskrypcja została przez Apple'a zaprezentowana, ile kosztuje i że jest dla ludzi, których ktoś nazwał kreatorami, cokolwiek to swoją drogą znaczy, nie?

To jest zawsze tak, że zgadzam się w 100% i tak naprawdę nie możemy zapominać, a wydaje mi się, że w naszej bańce technologicznej za bardzo skupiliśmy się na takim jak gdyby rozwoju technologii w szersz, a nie w głąb.

Jedna z moich ulubionych książek science fiction, nie z mojego wydawnictwa akurat, tylko z Erebisu Budajrze, czyli Problem czy Chciał, to jest książka o tym, jak obca cywilizacja chce storpedować rozwój człowieka.

ani nie zabiera iPhone'ów, ona po prostu canceluje w pewien bardzo przemyślny sposób, posługując się zresztą takimi rzeczami jak wielowymiarowość i sofony, ona canceluje rozwój badań podstawowych.

które odpowiadają za kawał naszej muzycznej historii, ale przecież za grawerunki, cięcie, produkcję przemysłową, zdjęcia w iPhone'ach Pro.

To są wszystko efekty badań naukowych i to jest ten taki wymiar, co tak naprawdę ta nauka zmienia w naszym życiu.

Ale ona jeszcze daje nam coś więcej.

Ona nam daje taki zachwyt z rzeczywistością.

I ten zachwyt z rzeczywistością jest widoczny i w książce Einstein, Waltera Isaacsona, i w książce Jorge Szama i Daniela Whitesona Wszystko, co chcesz wiedzieć o wszechświecie Frequently Asked Questions.

Bo będzie dotyczyła tego nasza książka, która będzie wydana w 2026 roku.

1 plus 2 plus 3 plus 4 plus 5 i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej, aż do nieskończoności.

To dajesz same liczby dodatnie.

Nieskończenie wiele liczb dodatnich daje minus 1,12.

Dobra, to jakbym miał teraz wytłumaczyć to, co ty powiedziałeś i przetłumaczyć na język ciut bardziej ludzki, to ja to zrozumiałem następująco, że kiedy te jakby sąsiadujące, zsumowane ze sobą liczby naturalne się do siebie zbliżają, to tak jakby moja wyobraźnia mi podpowiada na logikę, że tak jakby kawałki każdej z nich

ścierały się i odrywały i jakby te ubytki na końcu dają po prostu wynik ujemny.

Do nieskończoności daje tą minus jedną dwunastą.

To jest książka o takich bardzo dużych liczbach, które oddziałują na naszą wyobraźnię i na przykład, których się nie da zapisać nawet wykorzystując wszystkie atomy dostępne we wszechświecie.

I on naprawdę odpada kawał dobrej, inspirującej roboty na YouTubie.

Myślę, że to, co nas wszystkich łączy i w świecie technologii, i też w świecie ogólnym, to oddając znowu głos teraz fragmentowi z książki FIQ, czyli FAKU, to pozwolę sobie zacytować w całości.

Dosyć proste zdanie i stwierdzenie, a myślę, że ta ciekawość jest też w pewnym sensie Tomek kluczem do tego, żebyśmy przestali trochę bać się rewolucji tej AI-owej, kolejnych, które przyjdą kwantowe i tak, które przyjdą po nich.

jaki nowy smartfon zostanie wydany i co będzie.

No i przecież nic nie ma ciekawego w wojnach, prawda?

którzy nami rządzą, byli bardziej ciekawi świata niż tylko tego, jak się w tym świecie znanym już urządzić, to ten świat wyglądałby niestety, znaczy nie niestety, wyglądałby właśnie na szczęście zupełnie inaczej.

No i ten oddech od tego takiego ludzkiego zła daje nam, moim zdaniem, nauka.

i rzecz, która zaprowadziła go jak na razie najdalej ze wszystkich rzeczy, które człowiek wymyślił.

Takim najlepszym pomysłem, czy lifehackiem, jak to ludzie lubią w internetach, w kursach sprzedawać, w kursach o niczym, jest to, żeby ciągle się uczyć.

Ja przynajmniej tak mam z fizyką, bo co prawda nie pracuję już naukowo, po tym jak po pozytoku odszedłem z uczelni, żeby założyć wydawnictwo, ale wciąż te kwestie naukowe żyją we mnie, również dzięki temu, że mam kontakt z naszymi popularnonaukowymi książkami, gdzie siłą rzeczy zajmuję się większym spektrum fizyki niż moja uczelniana fizyka atomowa.

No i to jest takie bardzo interdyscyplinarne i to, że się mogę zachwycać tą minus jedną dwunastą, która pojawia się przy dodawaniu wszystkich liczb naturalnych, to jest naprawdę coś wspaniałego.

Jakie zdarzenia...

No i tam jest jedna taka śmiała teza postawiona, że w zasadzie to, że matematyka tak wspaniale opisuje nasz świat, prawda, no bo wiadomo, świat jest nieidealny, ale na przykład...

I dlatego też mamy nieskończoną liczbę pomysłów na kolejne scenariusze kolejnych seriali od platform streamingowych i dobrze, bo to też, te seriale też pokazują, że cytując właśnie dalej tę książkę, o której wspominasz, zadawanie pytań jest aktem nadziei, ale też wiarą, że wszechświat i wszystkie jego tajemnice

mogą zostać kiedyś zrozumiane, choć pewnie nie zostaną, wiesz, ale kurczę, właśnie to zadawanie pytań, nie?

Tak i tu od razu przechodzimy do Einsteina, bo Einstein właśnie zadawał pytania i to te najprostsze, na przykład naukowców nie interesowało, czy...

tak zwana masa grawitacyjna, czyli ta masa, która odpowiada za przyciąganie Słońca i Ziemi, to jest ta sama, co masa bezwładna, czyli ta taka masa, która sprawia, że jak autobus hamuje, no to się w nim poruszamy, prawda?

nie jest triumfatorem, prawda?

Zresztą, moi drodzy, w tej książce, zwłaszcza właśnie w biografii Einsteina, choć jest ona duża, ale zawsze można ją sobie czytać przez kwartał i gwarantuję po sobie, że będzie to fantastyczna przygoda również, jest też dużo takich historii właśnie z jego życia, gdzie ktoś po prostu, naukowiec jakiś, albo zbiór naukowców, próbowali robić takie eksperymenty typu, ok, wspomniana przez Tomka liczba pinie, która ma to rozszerzenie

Do najbliższej dziesiętnej, setnej i tak dalej.

oddalał, co jest wbudowane w równanie Einsteina-Smoluchowskiego, no bo to równanie zostało niezależnie odkryte przez Einsteina i naszego polskiego fizyka, imieniem którego jest ochrzczony mój Instytut Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Można by powiedzieć, moi drodzy, twarda nauka, hard science.

Znudzenie, a to znudzenie albo zaprowadzi nas na manowce jeszcze większe niż już teraz jako ludzkość sobie doszliśmy, a propos tego uzależnienia i różnych dziwnych teorii, no albo właśnie zaprowadzi nas w kierunku ciekawości i zadając właściwie pytania, może nadejdą jeszcze czasy, gdzie to co zwykłe, co basic, a nie co pro.

Tomku, bardzo, bardzo Ci dziękuję i Wam jako Insignis również za starania, że taką właśnie hard science się zajmujecie, ale podajecie ją w jak najbardziej zjawiwy sposób też.

Też dobierając autorów, co nie jest na tym rynku łatwe ani z poziomu negocjowania tych umów, ani z poziomu tym bardziej polskiego rynku wydawniczego.

0:00
0:00