Mentionsy

Brzmienie Świata z lotu Drozda
22.11.2025 06:00

#279 - O Japonii, porwaniach i szukaniu kropek (gościni: Anna Bedyńska)

W jednym z najbardziej bezpiecznych krajów na świecie - Japonii - regularnie dochodzi do porwań. Odbywają się w świetle dnia oraz za wiedzą stróżów prawa, którzy akceptują status quo. Sprawa dotyczy tysięcy dzieci. Poszkodowanymi i jednocześnie sprawcami są też ich rodzice - zarówno Japończycy, jak i obcokrajowcy. Historie niektórych z nich są treścią książki fotograficznej “Forever mine”, w której Japonia pokazuje inną niż zwykle twarz.


(00:00:00) Powitanie

(00:00:48) Rozmowa

(01:04:31) Podziękowania


Wszystkie głosy, które usłyszycie w tym odcinku należą do fizycznych, rzeczywiście istniejących osób i nie zostały wygenerowane maszynowo przez algorytmy. 


✅ Wspieraj Brzmienie Świata na Patronite:⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ https://patronite.pl/brzmienie-swiata⁠⁠⁠⁠ 

🔔 Zasubskrybuj kanał: https://youtube.com/@BrzmienieSwiata?sub_confirmation=1 

🎧 Posłuchaj na innych platformach: https://ffm.bio/brzmienieswiata 


Instagram: https://instagram.com/brzmienieswiata Facebook: https://facebook.com/brzmienieswiata X: https://x.com/paweldrozdradio WWW: https://paweldrozd.pl 



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "AI"

Na okładce jest, na pierwszej okładce jest tylko połowa twarzy dziecka, drugą połowę znajdziemy na ostatniej okładce, więc jak tą książkę tak złożymy, jak tutaj przed tobą teraz rozkładam, mamy wtedy pełną twarz, a zdjęcie samo w sobie jest wygenerowane przez AI.

Trzy lata temu to słuchaj, AI, nasza sztuczna inteligencja tak się rozwinęło,

że dzisiaj myślę, że to zdjęcie wyglądałoby zupełnie inaczej, ale obraz dziecka, bo ja zainspirowana wypowiedział Tomasa, jednego z tatusiów, którego córka Gabriela została porwana przez japońską partnerkę.

Tylko, że ta osoba na podstawie zdjęć stworzyła taki obraz i to mnie zainspirowało do stworzenia takiego obrazu dla każdego z moich bohaterów.

w Brukseli i tu rzeczywiście dostałam kilka maili z tej strony wspierającej rodziców w tej walce o odzyskiwanie praw i dzieci.

Na kilkanaście maili nie dostałam żadnej odpowiedzi.

Mówi się, że Japończycy nie zapraszają ludzi do siebie do domu, czy Japończyków, czy gaijinów.

I jest to opowieść o tym, że to jest taka krótka opowieść, takie haiku bym powiedziała.

To są takie budki, osoby, które mają zainterweniować, gdyby coś.