Mentionsy

Co to będzie
13.06.2024 17:55

Duma vs. uprzedzenie. Gdzie są te związki partnerskie

Czy miłościwie panujący nam rząd ogarnie w końcu ustawę o związkach partnerskich? Co dla osób LGBT robi ministerstwo Adama Bodnara? I na czym polega panika moralna wokół transpłciowości, która płynie do nas z USA? W tym odcinku rozmawiamy o najbardziej aktualnych tematach związanych ze społecznością LGBT+ - i w polskiej, i w światowej polityce.

Zapraszają ⁠⁠⁠Marta Nowak⁠⁠⁠ i ⁠⁠⁠Miłosz Wiatrowski-Bujacz⁠⁠⁠.

A do tego:

Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego; Kwasy w koalicjach. Będzie rozwód w Trzeciej Drodze? LE CHOC, czyli przyspieszone wybory we Francji.

* Uwaga! Po 01:05:30 pojawiają się opisy przemocy wobec dzieci (która jednak nie wydarzyła się naprawdę). *

Teksty

"Gambit Macrona". Miłosz pisze o wyborach we Francji "Związki partnerskie po polsku". Rozmawiają Marta i Wiktoria Beczek SLAPP-y, papież i Doda. Rozmowa Marty o obrazie uczuć religijnych

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 213 wyników dla "Le Pen"

Tak jest, ale najpierw zacznijmy od podsumowania wyników do Europarlamentu.

Dokonało się nie całym procentem, ale jak wiadomo ważne jest to pierwsze miejsce na podium.

No a rzeczywiście żoniłby PiS z Konfederacją, dlatego że i Trzecia Droga i Lewica bardzo niskie, niższe od oczekiwań na pewno przynajmniej Szymona Hołowni wyniki zdobyły.

Natomiast po raz kolejny było tak, że wyniki exit poll znacznie nie doszacowały PiS, więc faktycznie to zwycięstwo chyba w tamtym momencie wydawało się

Gdyby taki wynik przy takim podziale głosów właśnie na mapie Polski pomiędzy okręgami do Sejmu, wystąpiłby w wyborach do Sejmu.

Natomiast trzecia droga by w ogóle nie weszła do Sejmu, ponieważ znalazła się pod progiem.

Tak, trudno też porównywać, frekwencja jest o wiele niższa w eurowyborach niż w parlamentarnych wyborach, ale skoro już sobie porównujemy, kto nam zabroni, możemy.

Nawet jeśli byśmy nie uciekali do tego porównania, no to porównajmy w takim razie ilu posłów do Europarlamentu wyśle lewica i trzecia droga, to jest sześć osób, a ile Konfederacja, to również jest sześć osób.

Konfederacja zdobyła sześć miejsc, nie miała w zeszłej kadencji żadnych europosłów, z kolei PiS pięć utracił i to tak naprawdę są jedyne zmiany, bo inne stany liczbowe posłów w innych partiach się nie zmieniły de facto.

przemawiał właśnie po ogłoszeniu exit poli w swoim speechu, to on tak już po prostu z dwóch wyborów, z dwóch wieczorów wyborczych wysnuł pattern i już mówił, że no tutaj wychodzi na to, że my będziemy mieli czterech posłów, ale już...

Już wiemy, że w przypadku trzeciej drogi te exit pole bywają takie niedoszacowane, więc może będziemy mieli pięciu posłów, może nawet sześciu.

Było to, że zarówno Trzecia Droga, jak i Lewica, czyli zarówno Szymon Hołownia, jak i Robert Biedroń w tych swoich przemówieniach, w pierwszych słowach swego listu pogratulowali serdecznie, serdecznie, serca pogratulowali Koalicji Obywatelskiej, która zwyciężyła, tak jakby, nie wiem, rząd tworzył jakąś listę wyborczą z napisem rząd, mimo że Trzecia Droga, to znaczy Polska 2050,

Koalicja Obywatelska z PSL-em i Lewica do trzech różnych ugrupowań w Parlamencie Europejskim należą.

No pozostało lewicy, mówienie razem, wygraliśmy te wybory.

Robert Biedroń też i lewica, nowa lewica, nie lewica razem, nie partia razem, też tak triumfalnie ogłosiły, że mamy to, my już nie jako koalicja 15 października, ale jako lewicowa grupa,

Po prostu Robert Biedroń pochwalił się ciężką pracą swoich kolegów z Łoch, z Hiszpanii, z Portugalii, bo sam tutaj roboty wielkiej nie zrobił, jeżeli chodzi o dołożenie liczby europosłów do swojego stanu posiadania, czy do stanu posiadania socjalistów i demokratów w Parlamencie Europejskim.

Biorąc pod uwagę poprzednią kadencję, zyskała za to dziewięciu europosłów frakcja Donalda Tuska i Ursuli von der Leyen, czyli EPL.

Straciły europosłów wszystkie formacje, które znajdują się w centrum bądź w lewo, bo na przykład formacja Renew Europe, czyli dawni alde liberałowie, formacja, która po 2019 roku została w dużej mierze przejęta przez Emmanuela Macrona.

Absolutnie nie można jej nazywać formacją na lewo od centrum.

Ona też straciła, więc tak naprawdę wszystkie formacje na lewo od Hadecji, od Europejskiej Partii Ludowej straciły, na prawo zyskały.

ale tutaj już Wiktor Orban rządzi Węgrami od 15 lat, więc to...

Nie wiem, chyba w Danii bodajże lewicy się udało uzyskać więcej, jeśli jest się lewicowym wyborcą, ale ogólnie zdecydowanie doszło do spodziewanego zewsząd przesunięcia Parlamentu Europejskiego na prawo.

Natomiast tak jak wspominałyśmy tydzień temu, to nie oznacza, że teraz Marine Le Pen będzie rządziła parlamentem.

Trudno nie było akurat tej wróżby dokonać, ale wywróżyliśmy rzeczywiście, że siły skrajnie prawicowe w Parlamencie Europejskim zyskają więcej miejsc, ale władzę nie przejmą.

Wciąż partia von der Leyen jest największą partią w Parlamencie Europejskim.

wypominania sobie, co kto tutaj robi źle, co komu tutaj nie pasuje.

Z kolei PSL wyciąga Polsce 2050 to, że oni, ich kandydaci zyskali więcej głosów niż kandydaci Polski 2050, no z tym, że mieli też więcej jedynek PSL-owcy.

No ale generalnie są tarcia, są tutaj właśnie spory.

Jakaś sposób na rozwiązanie dylematu dla zarówno PSL-u, jak i Polski 2050, dylematu przed wyborami do parlamentu pod tytułem, czy koalicja obywatelska nas zje.

Również ten gambit polegający właśnie na tym, że startowali jako koalicja, więc podnieśli stawkę, że musimy przyłączyć się do 8%.

Tak, tutaj ja nie widzę w ogóle żadnego scenariusza, po prostu żadnego, w którym Szymon Hołownia nie startuje na prezydenta.

Przepraszam, ale nie widzę też sytuacji, w której PSL zgodnie i szczęśliwie uznaje, że oto Szymon Hołownia to jest ich kandydat.

w priorytetach, które też mogą denerwować może nie samych posłów, ale na przykład jakichś właśnie działaczy.

Dokładnie i biorąc pod uwagę, że teraz ten maraton wyborczy się skończył, kolejne wybory w jasny sposób sprawią, że PSL i Polska 2050 będą są konkurować, tak?

Szymon Chłownia będzie konkurował z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, prawdopodobnie o trzecie miejsce, ale jeśli będzie jakiś bardzo słaby kandydat...

Stworzyły właśnie na fali tego świetnego wyboru, ale to zawsze był taki mariaż bardzo pragmatyczny.

To było takie, wiesz, małżeństwo z rozsądku, w której potem ludzie odkrywają, że jednak nieźle im razem i tak, wiesz, zakochują się, bo trzy minuty patrzyli sobie w oczy.

Le Choc!

krzyczy Le Figaro.

Le Paris-Fou krzyczy z kolei chyba L'Humanité.

Generalnie... Le Cabaret, krzyczy Robert Lewandowski.

Z kolei druzgocące zwycięstwo, które było widać, było jasne z sondaży, odniosła partia Marine Le Pen.

Na jej czele stoi Jordan Bardella.

Myśmy więcej mówili o tych obu ugrupowaniach, znaczy głównie właśnie o partii Marine Le Pen w poprzednim odcinku, które było skrajnej prawicy.

No ale rzeczywiście przewodniczący tej partii skrajnie prawicowej Bardella zaapelował takim aktem strzelistym do Macrona, że lud francuski wygłosił swoje zdanie.

No to oczywiście był szok dla całej Europy, dla Francuzów, dla francuskich mediów, dla francuskiej klasy politycznej, ale też dla polityków brukselskiego czy europejskiego mainstreamu.

Biorąc pod uwagę sondaże, biorąc pod uwagę świetny wynik zjednoczenia narodowego w wyborach do Parlamentu Europejskiego, partia Marine Le Pen niemal na pewno wzmocni się dzięki temu i zdobędzie więcej deputowanych w Zgromadzeniu Narodowym.

Natomiast to, co jest warte zaznaczenia, podkreślenia, to to, że Macron trochę wykonał ten gambit, ten zakład, dlatego że jego rząd, jego prezydentura nie ma w tej chwili większości w względzie narodowym.

Przy każdej większej reformie musi jakoś kleić koalicję, co idzie z trudem.

Czy chcecie, żeby Marine Le Pen rządziła tym krajem?

No i oczywiście on ma nadzieję, ponieważ wybory we Francji są jednomandatowe okręgi wyborcze w nich, to znaczy Macron ma oczywiście nadzieję, że jeżeli będzie dochodzić już do tych drugich tur wyborczych, to kandydaci i lewicy, i centrum, i generalnie sił nieskrajnie prawicowych zmobilizują się przeciwko kandydatom właśnie Zjednoczenia Narodowego Partii Marine Le Pen.

Natomiast w drugiej turze była Marine Le Pen, więc mając do wyboru Marine Le Pen albo Emmanuela...

Teraz ci wszyscy, którzy normalnie się tylko i wyłącznie mobilizują na wybory prezydenckie, żeby tylko odsunąć Marine Le Pen od władzy, czy nie dopuścić do władzy, to teraz może uda się to samo w względzeniu narodowym.

A jeśli nie, a jeśli nie, no to też nie tak źle, bo jeśli Marine Le Pen wygra i będzie miała większość w rządze narodowym, no to tutaj są analitycy, którzy uważają, że Macron tak naprawdę nie miałby nic przeciwko temu scenariuszowi, no bo wtedy Marine Le Pen się wypali.

Tak, że będzie już trochę rządziła, już okaże się, że to nie jest taka partia sprzeciwu, buntu, emocji, gniewu, tylko partia, która jest współodpowiedzialna za to, co się dzieje w państwie, więc ludzie mniej chętnie w wyborach prezydenckich za trzy lata zagłosują na, czy to będzie Jordan Bardella, czy to będzie Marine Le Pen, zobaczymy, ale generalnie na kandydata ich partii.

Natomiast też wydaje mi się, że ta idea, ta hipoteza, że teraz tak naprawdę Macron myśli, to wy się teraz przepalcie w rządzie, tak, macie zgniłe jajo, wygracie rząd, Marine Le Pen, Jordan Bardella, powodzenia.

To jest też taki jakby kolejny krok, po prostu kolejny nowy poziom tego, jak centrum, jak establishment, zwłaszcza taki bardziej prawicowo-centrowy, radzi sobie z rosnącym poparciem dla skrajnej prawicy.

Teraz przy Le Pen jest argument pod tytułem, no oni co prawda się nie ruszają za bardzo, trochę może, trochę w stronę centrum, ale jednak bardzo skrajnie.

No ale jak dojdą do władzy, to się skompromitują i będziemy mieli problem z głowy.

Ale dla Polski oczywiście o wiele, wiele lepszą sytuacją jest ta, w której rządzi partia Macrona, niż jakby...

I okej, Jordan Bardella, nowy lider, jest dużo mniej proputinowski niż była Marine Le Pen, ale nie udawajmy, że Marine Le Pen jest jakaś zmarginalizowana w tej partii w tym momencie.

Oczywiście też Bardella tutaj miał jakieś takie tejki, że Francja i Rosja rywalizują, bo faktycznie rywalizują na przykład o wpływy w Afryce, ale absolutnie niedobre dla naszego regionu byłoby jakiekolwiek zwycięstwo partii Le Pen i Bardelli.

Zwłaszcza, że nawet jeśli wyjmiemy ten aspekt prorosyjskości wcześniej Frontu Narodowego, teraz Zjednoczenia Narodowego, który jakby jest niekwestionowany, to sama antyeuropejskość, samo podejście ksenofobiczno-izolacjonistyczne partii Le Pen i Bardelli powoduje, że to jest ogromne zagrożenie dla Polski.

we wspólną politykę europejską, we wspólną politykę wobec Rosji, we wspólną politykę energetyczną i tak dalej, a nie Francji, która będzie... Sama sobie będzie tutaj.

Takiego rozwiązania prawnego, które nam obiecuje Platforma i obiecuje, i obiecuje, i obiecuje i posłuchajmy sobie teraz krótkiej zlepki o tym, jak nam ona ją obiecuje.

Jeśli pytanie ma być takie adekwatne do tego, co jest dzisiaj w Polsce, to jest pytanie, czy jeśli ja będę na stał, na przykład na czele większości parlamentarnej po następnych wyborach, to jedną z pierwszych decyzji będzie decyzja o zgodzie na związki partnerskie.

Jeszcze tej zimy ten projekt będziemy o związkach partnerskich procedować tak czy inaczej, niezależnie od tego, kto będzie zgłaszał, czy grupa posłów, czy też rząd.

Jeżeli na przykład będzie stał on na czele większości.

Mamy czerwiec, lecz czy będziemy czepiać się tych kilku miesięcy?

No ale teraz pojawiają się jednak hasła, że może nie do końca zimy, ale na przykład do końca tego tygodnia.

Ale może zanim to, to chcemy powiedzieć też, że to nie jest tak, że ten temat się pojawił razem z posłem Szczerbą w 2019 roku, prawda?

Tak, nie chcemy wybiegać tutaj, spoiler, zrozumiecie to za pięć minut, nie chcemy tutaj wybiegać przez Szczerb.

SLD nie jest już partią rządzącą, ale składa swój projekt o związkach partnerskich.

I jakoś tak się dziwnie złożyło, że akurat się zaczynała kampania wyborcza, kończyła się kadencja Sejmu i SLD nagle po czterech latach bycia w Sejmie znalazło w sobie siłę, wolę i chęć, żeby złożyć taką ustawę.

A jednocześnie Donald Tusk, i to jest w ogóle nagłówek, który ostatnio widziałam, że lata po mediach społecznościowych, zapowiadał wtedy w 2011 roku, że związki partnerskie można wziąć na tapetę zaraz po wyborach.

Rzeczywiście, rzeczywiście można się śmiać, ale PO wzięło te związki na tapet, bo tak się mówi, zaraz po wyborach.

wspólnego rozliczenia podatków, o ile dobrze pamiętam.

Tak, Polska dopiero później wybiła się na suwerenność, ale również głosami posłów Platformy Obywatelskiej 46 osób było przeciw, bo Donald Tusk wtedy nie narzucał dyscypliny partyjnej.

On co prawda sam mówił, że za tym projektem będzie głosował, namawiał zmównicę, żeby ułatwić życie parom jednopłciowym, bo jak mówił, była to oczywiście narracja sprzed lat dwunastu, że można różnie moralnie oceniać takie związki, ale nie da się zaprzeczyć, że takie związki są.

Ale co, ja będę strzępić język.

Cytujemy w ogóle program, którego jeszcze nie cytowaliśmy u nas.

Telewizja publiczna.

Był Leszek Miller, to ostatnia była wypowiedź, jedna z ostatnich o tym, że progresywne projekty nie mają szans przy tej większości sejmowej.

Była Krystyna Pawłowicz, która mówiła, że tutaj z chłopem to z tego chleba nie będzie, z tego pieca.

Był Robert Biedroń, który wtedy był, o ile dobrze pamiętam, właśnie w ruchu Palikota i bardzo firmował tę ustawę z ruchu Palikota.

Był Jacek Żalek, ultrakonserwatywny, ultraprawicowy poseł, który wówczas był w Platformie Obywatelskiej.

Przypomnijmy, w ogóle ten artykuł 18, on stanowi, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina i tam jeszcze kilka innych rzeczy,

A już związki partnerskie, niemałżeństwo to już w ogóle.

No tobie akurat idzie lepiej ode mnie, ale dobrze.

Dobrze, jesteśmy już dalej, jesteśmy już w kadencji PiSu, 2018 rok, zmienia się polityczny kalejdoskop, partie znikają, partie się pojawiają, ludzie przychodzą z jednej do drugiej, Gowin, Żalek, nowoczesna, pojawia się nam taki byt na tym firmanencie politycznym naszego kraju i nowoczesna składa fajny projekt o związkach partnerskich, on był szeroki, on był w jasny sposób takim gestem w stronę społeczności LGBT, rzeczywiście...

Zajmował się wieloma problemami, z którymi rodziny LGBT plus rzeczywiście się mierzą.

To był naprawdę szeroki, kompleksowy, dobry projekt.

Ale ponieważ u władzy był PiS, to projekt ten był raczej takim aktem performatywnym ze strony nowoczesnej.

Lewica w programie, o ile się nie mylę, ma czy związki, czy małżeństwo jednopłciowe miała?

Małżeństwa są dla pana Hołowni jednak zbyt, wydaje się, tutaj daleko idącym postulatem, a jeżeli chodzi o PSL, to PSL...

Jak też można się domyślić, w ogóle nie jest tutaj chętny, żeby jakiekolwiek prawa rodzinom jednopłciowym przyznawać.

Marek Sawicki rok temu grzmiał tutaj, grzmiał w studiogazeta.pl zapytany właśnie, jakby głosował w sprawie małżeństw jednopłciowych i związków partnerskich, że tutaj rodzina jest to, przepraszam, strawestuję, rodzina jest to chłop i baba i ja nikomu do domu za próg nie zaglądam, niech se robią co chcą, ale nie oficjalnie.

Nikomu za próg nie zaglądam, ale jak chcecie mieć jakiekolwiek prawa, które ułatwiają życie i które chcemy chyba, które uważamy, że każdy obywatel, obywatelka Polski powinni mieć, to już nie.

To sobie róbcie co chcecie, ale na nic nie liczcie.

Styczeń, luty, maj, gdzieś zgubiłam marzec, jak śpiewała kiedyś Kasia Nosowska, to zima minęła, maj też już minął, jest czerwiec, ale wtem.

Ale nie wyprzedzajmy, nie ja jestem ministrą równości.

Ale to bardzo ciekawe.

Ale ona ministrą nie jest, więc nie wychodźmy przed szereg.

Ale jest zgoda.

Cytując na pytanie, czy jest ta zgoda, powiedział, że rozmowy rzeczywiście trwają, ale przed nim i przed ministrą równości Katarzyną Kotulą jeszcze ta jakby najważniejsza rozmowa, najważniejsza tura.

Jeżeli mamy dwie mamy, które wychowują wspólnie dziecko, to jeżeli mamie biologicznej się coś stanie, nie wiem, umrze na przykład, dziecko może trafić do rodziny zastępczej, do jakichś odległych krewnych.

że nagle jest oderwany, po prostu nie dość, że traci jednego rodzica, to zostaje oderwany od drugiego.

No, ale ciekawa jeszcze rzecz jest taka, że my tutaj nie mówimy tylko o kwestii przysposobienia dziecka.

To jest kompletnie nowy twór prawny i w związku z tym bardzo wiele różnych obszarów

Czy osoby w związkach partnerskich mają mieć domyślnie wspólność majątkową, czy rozdzielność, czy w ogóle możliwa będzie?

Mówimy o rozliczeniu podatków też, czy jak w małżeństwie, czy w ogóle nie razem, czy inaczej jeszcze.

Mówimy o zawiązywaniu i rozwiązywaniu takich związków, czy u notariusza, raczej pewnie w Urzędzie Stanu Cywilnego, ale jak?

Już monarchię obalił, ale rzeczywiście Cameron argumentował to tak, że dążenie do stałego, trwałego związku oraz związanie się świętym węzeł małżeńskim jest z gruntu konserwatywną potrzebą.

Tak i zasadniczo to jest też dosyć rozsądne politycznie, to znaczy osoby należące do społeczności LGBT+, rodziny LGBT+, mają bardzo równe poglądy polityczne.

Panie ministrze, raczej, ale w ogóle politycy raczej nie robią rzeczy często z dobroci serca, tylko z kalkulacji politycznej.

ale chciałby móc wziąć ślub ze swoim partnerem lub chciałaby wziąć ślub ze swoim partnerką, z chęcią zagłosuje na torysów, bo jakby ten aspekt właśnie związany z prawami LGBT znika.

I to jest myślę, że jakaś taka lekcja, której w Polsce nie udało się politykom jeszcze przepracować.

czy należą do społeczności LGBT albo nie.

Koalicja Obywatelska za 88% odpowiedzi, Lewica 85%, Trzecia Droga 75%, PiS 55%.

Elektorat wiejski również ponad 60% było za tym, żeby przysposobienie wewnętrzne wprowadzić prawnie, żeby umożliwić takie rozwiązanie właśnie mając z tyłu głowy interes i bezpieczeństwo dzieci.

Ale jeszcze zanim przejdziemy z Polski do świata, kolejna ustawa, która wyszła z rządu i która może jakoś coś poprawić w sytuacji osób LGBT+, w Polsce, która w tym momencie, jak wynika z międzynarodowego raportu takiej organizacji parasolowej, nieważne już kogo konkretnie, ale jest Polska na ostatnim miejscu w Europie, jeżeli chodzi o prawne, prawne aspekty tego, jak traktowane są osoby LGBT.

To znaczy teraz kara taka jakby wyższa grozi, jeżeli popełniane są te przestępstwa takie jak właśnie nawoływanie do nienawiści na tle rasowym, narodowym, etnicznym, politycznym lub wyznaniowym.

Bo na razie żyjemy w świecie, w którym nie istnieje jak mowa nienawiści wobec osób należących do społeczności LGBT albo wobec osób z niepełnosprawnościami.

Tutaj krótki katalog wypowiedzi przeciw Sebastian Kaleta z Suwerenna Polska.

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało oficjalny projekt ustawy cenzorskiej.

Ale właśnie, no w Polsce można powiedzieć, powie ojkofob, w Polsce jak w lesie,

My tutaj oczywiście antygender, strefy anty-LGBT i tak dalej.

O, ciemnogród, ale przecież na zachodzie lepiej.

W ramach naszego nowego programu certyfikującego dla nauczycieli będziemy promować pozytywną edukację o rodzinie nuklearnej, roli mężczyzny i kobiety oraz celebrować różnicę między kobietami a mężczyznami.

Poproszę Kongres o uchwalenie ustawy stanowiącej, że jedyne płcie uznawane przez rząd Stanów Zjednoczonych to mężczyzna i kobieta i że ta płeć jest ustalana przy urodzeniu.

Słyszeliśmy wypowiedź Donalda Trumpa, byłego i być może przyszłego prezydenta Stanów Zjednoczonych na temat tego, że jednym z po prostu największych zagrożeń dla amerykańskiego społeczeństwa, narodu jest to, że jest za dużo płci, że jest za dużo wolności w ogóle i manipulacji w zakresie tego, kto sobie wybiera płeć albo manipuluje, że ma inną niż ma i że w związku z tym on dopilnuje...

No ale wracając do takiego właśnie punktu wyjścia, od którego zaczęliśmy, to znaczy w Polsce jest jak jest.

Ale wiemy jak to idzie, rzeczy przychodzą do Polski później, ale wiemy jaki był trend w zachodniej Europie.

Ale przyjdzie.

Ale przyjdzie.

No i to jest prawda, że w krajach Europy Zachodniej, w Stanach Zjednoczonych, w Kanadzie, w Australii jesteśmy dużo dalej.

Jesteśmy w dużo lepszym miejscu, jeśli chodzi o podstawowe prawa społeczności.

Ale wektor się zmienia.

ale wektor się zmienia, widzimy pewną reakcję, kontrreakcję, kontrrewolucję siły reakcji anty LGBT.

To jest absolutny rekord, już nie będziemy wymieniać jak to rosło z roku na rok, ale widać, że absolutnie jest to najważniejsza, po prostu kluczowa sprawa walka ze społecznością trans.

Potem pokażemy jakieś dodatkowe dane, będziemy uargumentować, ale... Widzę, że ja nie chcę liczb, ale ty chcesz liczby, dobrze.

W tych wszystkich ustawach, jakby ich taki leitmotiv, są też inne koncentracje, ale najważniejsze to jest ideologia transpłciowości.

Tak, chodzi o to, że nasze dzieci są zagrożone jakimiś manipulatorami, jakimiś ideami, ideologiami, które nie tylko mieszają im w głowie, ale też mogą doprowadzić, doprowadzają do prawdziwych tragedii, w których te dzieci są poddawane procedurom medycznym, które trwale zmieniają to, okaleczają je.

I dodatkowo, poza karą więzienia, to też wiązałoby się z wpisem do rejestru sprawców przestępstw na tle seksualnym.

Czyli to byłoby traktowane jak przestępstwo na tle seksualnym.

I to jest absurdalne kompletnie, w sensie dochodzimy do jakiegoś naprawdę, no absurdu, no trudno to inaczej nazwać.

Już ten przykład jest doskonały w ogóle, bo są też jakieś takie bardziej lajtowe, nie wiem, że na przykład, które są wręcz śmieszne, że mają być zakazane książki, które promują zaimki płciowe, jakby zaimki istnieją, to jest kategoria gramatyczna, ale ten przykład jest rzeczywiście doskonały, bo on pokazuje skalę, nie?

Skalę tej w ogóle paniki moralnej.

Całkowicie się z tobą zgadzam, ale czy może masz też jakieś inne ciekawe przemyślenia na jakieś tematy niezwiązane z transpłciowością?

Co to znaczy w ogóle?

Co jest o tyle istotne, akurat 26 lat jako limit, mamy badania dotyczące tego, ile osób transpłciowych do 26 roku życia podejmuje próby samobójcze i to jest 48%.

Ja po prostu wyjaśniam, przepraszam, że się śmieję przy takim temacie, ale 48% tak, prawie połowa.

I tutaj odpowiedź osób, które mówią o tym, że najważniejsze jest dla nich bezpieczeństwo dzieci i są po prostu nie tylko pro-life, w sensie antyaborcyjnym, ale też po prostu wszystko, co robią, to jest dla bezpieczeństwa dzieci, no to chcą zakazać procedur medycznych dzieciom i młodym dorosłym.

które sprawiają, że jakby dobrostan psychiczny tych osób poprawia się na tyle, że na przykład nie próbują się zabić.

Boże, ale nas YouTube po prostu za te słowa utnie nam zasięgi.

No ale właśnie, też pytanie, że jeżeli jest taka wielka historia wokół tego, to ta liczba tranzycji, ona musi być chyba jakaś zatrważająca, nie?

Skoro jest tyle tych ustaw, skoro jest tyle tutaj takiego krzyku, no to skąd ta uwaga?

No ale można stwierdzić, ok, 42 tysiące, czy to dużo, czy to mało, zależy jakby jak wiele z tych dzieci jest taką diagnozą skrzywdzona, to znaczy jak wiele potem żałuje tego, jak wiele... Że na przykład poddało się właśnie jakiejś medycznej procedurze.

to 1% ma potem tak, że są różne badania, w niektórych krajach 1%, w innych 2%, no ale trzymamy się bardzo, bardzo niskich jednocyfrowych figur.

Jeśli chodzi o zabiegi chirurgiczne w ogóle w ogólnej populacji.

To 13% osób potem kwestionuje, czy to była dobra decyzja, a rehabilitacja długa, źle się potem czuje, a właściwie to mało pomogło.

Ale wciąż jest to różnica absolutnie znacząca.

Dostęp do procedur w tej chwili jest zupełnie inny niż 50 lat temu, czy 40 lat temu, czy 30 lat temu, więc też będziemy mieli coraz więcej tych badań, ale te, które mamy...

Mimo tego, że oczywiście w gazetach, czy w mediach, czy online dostajemy co chwilę przykłady jakichś osób, które dokonały detranzycji, czyli jednak zdecydowały się odwrócić ten proces i opowiadają, jakie to po prostu największa manipulacja i tak dalej.

Natomiast tutaj znowu badania pokazują, że bardzo często u tych osób jest to związane też z daleko idącą zmianą całej wizji świata.

No to jednym z takich właśnie głównych powodów, dlaczego to opracowanie czteroletnie w ogóle zostało rozpoczęte, komisja powołana przez rząd,

brało się z tego, że liczba diagnoz rosła o po prostu parę tysięcy procent w ciągu dziesięciu lat, o parę tysięcy procent, no ale wychodziliśmy z punktów, w których tych diagnoz praktycznie w ogóle nie było.

To znaczy tak, jakby mamy też taki w ogóle skokowy wzrost na przykład liczby osób leworęcznych, który zaszedł wtedy, kiedy w szkołach przestano oduczać pisania lewą ręką i wtedy mamy naprawdę wysoki wzrost i w tym momencie my

mamy podobny moment, jeżeli chodzi o osoby transpłciowe, bo bardzo długo to funkcjonowało absolutnie na jakichś kompletnych marginesach w naszej kulturze i teraz, kiedy jakby już mamy jakieś ramy, jakieś ramy medyczne, jakieś ramy prawne, to nic dziwnego, że ludzie po prostu zaczynają żyć w zgodzie ze sobą.

A poza tym, jeżeli ktoś tak mówi, że tak mu zależy na losie dzieci i w ogóle ignoruje wszystko to, co powiedzieliśmy wcześniej, jesteś takim Amerykaninem, który chce zakazywać książek z zajmkami, to być może należałoby się zastanowić na przykład, ile dzieci rocznie w USA ginie od broni palnej, bo to jest 2,5 tysiąca.

Ile dzieci w USA żyje w głodzie, nie je wystarczającej liczby posiłków albo nie dostaje wystarczającej liczby kalorii albo nie je codziennie.

9 milionów dzieci w USA żyje w ubóstwie i po prostu jakoś nie widać setek rocznie projektów ustaw, które mają się tymi problemami zajmować.

No oczywiście wynika to z tego, że tu w ogóle nie chodzi o bezpieczeństwo dzieci, czy o jakieś ogromne zagrożenie wynikające po prostu z...

Tak, powiedziałam, tak, tak, bo ja wiem, bo ja już wiem, że to jest panika moralna, ale właśnie ja miałam usłyszeć opowieści o tym, jakie były paniki moralne i co to właściwie jest.

rzekomym zagrożeniem ze strony jakiejś grupy i ten poziom wzburzenia jest absolutnie nieproporcjonalny do faktycznego zagrożenia, o ile to faktyczne zagrożenie w ogóle istnieje.

Dokładnie i jakby tutaj jeszcze dołożę parę aspektów, bo ta definicja była bardzo krótka, jest też definicja innego socjologa Stuart'a Halla i ona się skupia na tym, że to jest po prostu pewien moment w debacie publicznej, w której nagle ogromna część klasy politycznej, ogromna część mediów właśnie jakby

Tworzy wspólną, jednolitą narrację wokół pojawienia się jakiegoś zagrożenia, które jest nowe, które bardzo szybko narasta w siłę i które wynika z tego, że jest jakaś grupa zewnętrzna, jest jakiś właśnie, no tutaj już powiem, kozioł ofiarny, ale jakaś grupa zewnętrzna, która zagraża nam wszystkim.

Tak, czarownicę z salem, tak, albo była panika satanistyczna, nie, w Stanach.

Tak, panika satanistyczna, no, były paniki wokół dzieci, które czytały komiksy, grały przy komputerze i tak dalej, ale moja ulubiona, jakkolwiek można powiedzieć, to jest... Posłuchajmy ulubioną panikę moralną Miłosza Wiatrowskiego-Bujacza.

Zaczęło się od właśnie nadużyć czy przestępstw na tle seksualnym, które podobno były tak rozpowszechnione w...

w przedszkolach i żłobkach amerykańskich i bardzo szybko przeniosło się to właśnie z bardzo poważnego tematu przestępstw seksualnych, nadużycia seksualnego małych dzieci do jakichś niestworzonych historii o tym, co się działo w tych żłobkach i przedszkolach, które wykraczają daleko poza skandale czy przestępstwa pedofilskie.

siedmiu nauczycieli zostało oskarżonych o porwanie dzieci, wzięcie ich do samolotu, polecenie do jakiejś innej lokacji i tam w ramach tej, w tym miejscu, gdzie zostali porwani tym samolotem, te dzieci były zmuszane do seksu grupowego oraz do oglądania tego, jak ci nauczyciele torturują i zabijają zwierzęta.

Ale potem w ramach śledztwa... Kula śniegowa, nie?

Tak, prokuratorzy czy śledczy zaczęli przesłuchiwać inne dzieci i też poinformowali innych rodziców o tym, że jest takie oskarżenie.

I nagle się zaczęło.

Po prostu nagle wszystkie dzieci, jak były wypytywane przez tych... Mówimy o dzieciach, które mają 2, 3, 4 lata.

Przedszkole żłobek.

No to nagle się okazało, że właśnie są takie...

To był jeden z najdłuższych, najdroższych śledztw kryminalnych w historii Stanów Zjednoczonych.

Podam drugi jeszcze przykład, bo on był tutaj kompletnie jeszcze bardziej z kosmosu.

Otóż tutaj oskarżenia zaczęły się od tego, że podobno opiekun przedszkolny oddał kał na głowę dziewczynki, wydalił kał na głowę dziewczynki i molestował ją seksualnie za pomocą długopisu.

Potem, jak już się właśnie zaczęło przesłuchiwać te inne przedszkolaki, to lista zarzutów poszerzyła się o serwowanie im lemoniady, w której znajdowała się krew, uprawianie seksu z innymi dziećmi.

O nie, w ogóle, gdzie my jesteśmy?

No i też te dzieci powiedziały, że były porywane samolotami do Meksyku, gdzie były molestowane przez żołnierzy, a potem wracały tymi samolotami z Meksyku tego samego dnia na czas tego, żeby rodzice...

Tutaj również wszyscy zostali uniewinnieni, ale tych spraw było mnóstwo i oczywiście tutaj akurat mamy trochę inną sytuację niż z transpłciowością, ponieważ były przypadki skandali pedofilskich w przedszkolach.

Ale poziom właśnie, to mówimy o sprawach, w sensie prokuratorzy słuchali tych zeznań.

Więc to jest taki najbardziej skrajny przykład paniki moralnej z ostatnich 40 lat, ale on w dużej mierze przypomina właśnie to, co widzimy, jeśli chodzi o ataki na społeczność transpuściową, bo to też eskaluje.

płciowej i może trafić na 15 lat do więzienia i na zawsze już być wpisany na listę osób skazanych za przestępstwa na tle seksualnym.

No właśnie, dzięki temu nie musimy rozmawiać, nie wiem, o tych wszystkich innych problemach, które wymieniłaś w Stanach Zjednoczonych.

To jest taka nasza piękna cecha w ogóle, tego gatunku ludzkiego.

na przykład dziećmi, to znaczy nie przyjmujemy się tym, że nie mają dostępu do czystej wody, albo żyją w głodzie, albo żyją w ubóstwie, bo to są problemy, które na przykład republikanom byłyby nie na rękę, żeby je rozwiązywać, bo wymagałyby polityk, które prawica niekoniecznie chce podejmować, zwłaszcza jeśli chodzi o interwencję.

państwa w różne sektory gospodarki, regulacje, środowiska i tak dalej, albo właśnie jakieś rozwiązania podatkowe, prawne, inne, które mogłyby dzieciom faktycznie pomóc.

Po prostu mówimy o najbardziej zmarginalizowanej... Literce spośród LGBT i tak dalej.

Ale tutaj traktujemy je nie jako ludzi, tylko właśnie jako polityczny projekt, jako jakieś zagrożenie.

I rzeczywiście pojawiają się w mediach nie tylko amerykańskich, ale już europejskich, na przykład we francuskiej telewizji publicznej.

i senatorzy, którzy nie głosowali za tym, napisali, że nawet publiczne media w tym momencie używają terminów stygmatyzujących i patologizujących w ogóle transpłaciowość typu epidemia, zakażenie społeczne, transloby, ideologia transaktywistyczna.

W tym momencie w Polsce też mamy, już widzimy na różnych mediach społecznościowych, że jest taka fala, że nagle ludzie szukają na przykład, nie wiem,

Tak, ale też tak naprawdę był taki moment bardzo dużej aktywności dwa lata temu, trzy lata temu w debacie publicznej było mnóstwo artykułów o tym, że właśnie...

Że w toaletach publicznych będą atakować transdziewczyny, inne dziewczyny, że po prostu jakieś straszne pandemonium się rozpęta w toalecie publicznej, do której będą mogły chodzić osoby transpłciowe.

To znaczy bardzo często osoby, które należą do społeczności LGBT i wypowiadają się przeciwko ludobójstwu, dostają, a wiecie co Hamas by wam zrobił, tak jakby my tutaj właściwie, Izrael to broni praw LGBT zabijając dziesiątki tysięcy Palestyńczyków.

zajmuje się tematami transpłciowości właśnie przez to, że mówi, że to jest kontrowersyjny temat, w którym z jednej strony mamy zwolenników, a z drugiej strony mamy przeciwników.

Nie, ale znowu to straszenie bezpieczeństwem dzieci i wprowadzanie też właśnie grupy, z którą większość osób się nie identyfikuje i ma problem z tym, żeby się identyfikować, czyli osób transpłciowych.

Ważne, żeby może wiedzieć, skąd to się bierze i na czym to polega.