Mentionsy

Co to będzie
08.05.2025 18:00

Huti, Trump, Indie, Merz. Update, którego wszyscy potrzebujemy

Ile lalek powinno mieć dziecko w Stanach? Za co być wdzięcznym Polonii w Kanadzie po wyborach? Co nie pykło z wotum zaufania dla kanclerza Merza? Jak biedny, mały Jemen poradził sobie z Trumpem? I czego się spodziewać w nowej odsłonie konfliktu Indii i Pakistanu? W tym odcinku podsumowujemy najważniejsze wydarzenia z czasu, kiedy Polska grillowała, a świat nie spał.

Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.

Materiały:

Petycja w sprawie AbotakMarta pisze o Jemenie i blokadzie powietrznej IzraelaMiłosz pisze o ukraińskich złożach metali rzadkich


(00:00) Intro  

(02:04) Fanatycy atakują przychodnię ABOTAK  

(11:22) Kto zdradził Friedricha Merza?  

(20:12) Liberałowie wygrywają wybory w Kanadzie  

(37:04) Co nowego w Trumplandii?  

(52:55) Pocisk Hutich przebił się przez Żelazną Kopułę  

(64:48) Stany Zjednoczone i Ukraina podpisały porozumienie o minerałach  

(73:35) Nowa odsłona konfliktu Indii i Pakistanu

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Bundestagu"

Tak, po raz pierwszy w powojennej historii Niemiec kandydat na kanclerza, który wygrał wybory, udało mu się podpisać umowę koalicyjną, która zapewniała mu większość w Bundestagu, nie został wybrany na kanclerza w pierwszym głosowaniu właśnie w Bundestagu.

Do tego, żeby zostać kanclerzem trzeba uzyskać w głosowaniu bezwzględną większość głosów, czyli 316 z 630 deputowanych w Bundestagu.

speakerka Bundestagu, żeby ogłosić wyniki.

Bo wydawałoby się, że to jest dosyć ryzykowne dla członków Bundestagu z koalicji rządzącej, żeby zagłosować przeciwko kanclerzowi ze swojej własnej partii albo z partii koalicyjnej.

Ci deputowani z Bundestagu, jeden po jednym po prostu rzucają swoje głosy do urny.

Tam były po prostu sceny, może nie dantejskie, bo jednak mówimy o Bundestagu, więc raczej to zdziwienie i szok sprowadzało się do tego, że mężczyzna był takie oczy.

Słuchaj, w Bundestagu uważają za dantejską scenę, jak przyjdzie posłanka ubrana w kefiję.

To jest już straszliwy dramat w Bundestagu, więc... No tak.