Mentionsy
Kwach Summer. Wybory z tamtych lat (feat. Podcastex)
Czy Jolanta Kwaśniewska i mąż spożywają Eucharystię? O którym kandydacie na prezydenta prasa w latach 90. pisała, że ma "błysk szaleństwa w bladym, nieruchomym oku"? Jaką piosenkę wyborczą Lech Wałęsa przeciwstawił słynnemu "Ole, Olek"? I jak flaczejący miś wpłynął na zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego? W tym odcinku, razem z Bartkiem Przybyszewskim i Mateuszem Witkowskim z Podcastexu, rozmawiamy o wyborach prezydenckich z lat 1990-2005. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.
Książki, o których wspominamy w odcinku:
- "Święte psy", Stan Tymiński
- "Historia polityczna Polski", Antoni Dudek
- "Aleksander Kwaśniewski. Biografia polityczna", Michał Sutowski
(00:00) Intro
(02:20) Wybory 1990 - Lech, Ted i szaman z Peru
(26:45) Wybory 1995 - Noblista kontra swojski Olek
(48:40) Wybory 2000 - Piękny Maryjan nie daje rady
(67:40) Wybory 2005 - Jolka nie zastąpiła Olka, era bliźniąt
Znajdziesz nas też na:
🔵 YouTube: youtube.com/@Cotobedzie
🔵 Apple Podcasts: podcasts.apple.com/us/podcast/co-to-b%C4%99dzie/id1731311401
🔵 Facebook: facebook.com/gazetapl
🔵 Instagram: instagram.com/gazetapl
🔵 TikTok: tiktok.com/@gazeta_pl
Szukaj w treści odcinka
No i wiosną następnego roku, 90, Lech Wałęsa zaczął tak mówić, że on to by został prezydentem, że już trochę czas na to, żeby może już te sytuacje odmienić, zeszłoroczną.
że Lech to jest właśnie najlepiej się nadaje do tego, żeby być takim orędownikiem, trybunem, nie wiem, jakimś takim właśnie osłoną tej transformacji ustrojowej bez angażowania się w politykę partyjną i że siłą rzeczy ten człowiek się po prostu nie nadaje.
Więc to rzeczywiście było trudne dla Lecha Wałęsy jako właśnie trybuna i jako gościa, który chciał być wodzem, a nie mógł.
Słuchajcie, ale to też właśnie był osioł kampanii Lecha Wałęsy, że Lech Wałęsa mówił, że tutaj na wiecach jajogłowi z Warszawy, trzeba tę Warszawę przewietrzyć, wymieść, tutaj właśnie siedzą, po prostu radzą kujony, bo tak jak mówisz, to środowisko intelektualne było bardzo przeciwko Wałęsie.
Adam Michnik napisał taki tekst duży, sążnisty, dlaczego nie oddam głosu na Lecha Wałęsę i tam była cała lista epitetów.
No i cóż, i okazało się, że czy to była ta kampania, czy to była niechęć ludu do jajogłowych, czy cokolwiek innego, ale ku zaskoczeniu sztabu Lecha Wałęsy przede wszystkim, Mazowieckiego nie było w drugiej turze tych wyborów.
On miał potem używanie przed drugą turą na Wałęsie, mówił mu Lechu, sam widzisz, to ty mówiłeś, że każdy może być prezydentem, że nieważne wykształceni i tak dalej, to macie szamana z dżungli.
w której ma, czyli pierwszy gadżet po prostu polskiej demokracji i wyborów parlamentarnych prezydenckich, w której ma kompromitujące dokumenty dyskredytujące całkowicie Lecha Wałęsę.
Medialna w drugiej turze wyborów wygrał blisko 70% głosów Lech Wałęsa.
kadencję już Lech ukończy swą, cytując piosenkę zespołu Top One, która odegra pewną rolę w tej kampanii.
To jest raczej taka sytuacja, w której Lech Wałęsa jest skłócony absolutnie ze wszystkimi, wracając do tego, co mówiliśmy o kompetencjach prezydenckich,
Znaczy w praktyce Lech Wałęsa przekonał się, że nie może jednak zrealizować swoich jakichś wewnętrznych, bardziej egotycznych postulatów.
Lech Wałęsa poza kłóceniem się ze wszystkimi był bardzo, nawet powiedziałem wszystkimi, bardzo skoncentrowany na reelekcji.
To znaczy to był po prostu jego nadrzędny cel, domyślamy się, ale zważywszy na jednak rozbuchanie ego Lecha Wałęsy, przepraszam, to było naprawdę, naprawdę intensywne w jego przypadku.
Lech Wałęsa nie był faworytem wyborów roku 1995.
ze sztabu Wałęsy, Gwisz był na nie, bo wiedział doskonale, że Lech Wałęsa się w takiej sytuacji w Live TV nie sprawdzi, że mu puszczą nerwy i to wszystko się absolutnie sprawdziło.
Lech Wałęsa, z którego się nie rozliczył, więc Kwaśniewski pierwszą, były dwie debaty przed drugą turą, pierwszą debatę zaczął od wręczenia oświadczenia majątkowego Wałęsie.
wyciąga ludzi z problemów związanych z eksmisjami na przykład, no to jednak nie jest bezpośrednia konkurencja dla Kwaśniewskiego, natomiast Krzakleski miał mnóstwo konkurencji na prawicy, no bo tam i Andrzej Olechowski, no nie do końca prawicowiec powiedzmy, ale jednak osoba jakoś tam związana z UW i jednak popierana m.in.
Był Lech Wałęsa przy okazji.
Krzakowski bardzo się zaskoczył, że Lech Wałęsa zapragnął kandydowania.
No ale tak, ta kampania nie szła do końca po myśli Krzykiewskiego, a ten Olechowski się dla niego wziął znikąd.
Był Andrzej Olechowski i Andrzej Olechowski tam prezentował się rzeczywiście jako taki stoicki specjalista, którego popierają Kazimierz Kuc, Czesław Miłosz itd.
Krzakowski chyba trochę wybił tego Andrzeja Olechowskiego na spoiler drugie miejsce w tych wyborach, bo Krzakowski mu nawet do drugiego miejsca nie udało się dojść.
No i widzimy, że tam Kwasiński postkomuniści niedobrze, Olechowski brak zaplecza politycznego, a Krzakowski obóz Solidarności.
Jeśli ktoś był zmęczony, a byli ludzie zmęczeni i postkomunistami, i posttolidarnościowcami, no to Olechowski tutaj się przedstawiał okej.
I Olechowski też wyglądał jak prezydent.
I wtedy zjawił się Lech Wałęsa.
Było to miażdżące Lecha Szakleskiego, który w zasadzie wtedy kończył karierę polityczną.
Tak, no i to dało, te nowe partie, o których wspomniałeś, były potem kluczowe w 2005 roku, no ale właśnie, Koalicja Obywatelska Platforma Obywatelska oryginalnie, no my teraz Donald Tusk, wiadomo, ale zaczęło się od trzech tenorów, z których najważniejszym, tym, który przyniósł to poparcie polityczne był Olechowski.
Olechowski uzyskał w tych wyborach prezydenckich w 2000 roku bodajże 18%,
No i tak, pojawia się Olechowski, ma te 18%, wchodzi.
wypełnić, no i bierze sobie mało znanego wtedy, wcześniej trochę bardziej aktywnego politycznie, ale po jakimś takim dłuższej przerwie, prezesa Najwyższej Izby Kontroli Lecha Kaczyńskiego.
Lech Kaczyński przychodzi do tego Ministerstwa Sprawiedliwości i zaczyna być po prostu twardym szeryfem, tak, po prostu ostrym, srogim szeryfem, który się tam wprowadzi porządek w Polsce, wprowadzi sprawiedliwość, kryminaliści zostaną rozliczeni, doprowadzeni do sprawiedliwości itd.,
No i ten bardzo krótki epizod tak naprawdę potem właśnie stworzył podwaliny pod PiS, bo to właśnie Lech Kaczyński stał się w bardzo krótkim czasie jednym z najpopularniejszych polityków w Polsce, obok Olechowskiego, no i oczywiście Kwasniewskiego, no to zupełnie inna liga.
Znaczy, tak, Rokita i Ziobro bardzo popularni, no ale jednocześnie Olechowski już bardziej na aucie.
Olechowski był tym pierwszym, najważniejszym.
Popularny był Rokita, popularny był Olechowski, któremu chyba się już trochę zaczynało nudzić.
Kaczyński, Lech Kaczyński został prezydentem Warszawy i to jakoś tam zaczynał budować swoją pozycję.
Cimoszewicz rezygnuje, no i nagle z tego całego po prostu chaosu się wyłania dwóch kandydatów dobrze nam wszystkim znanych, Donald Tuski i Lech Kaczyński.
Te wybory, nie tylko chodzi o to, że są obok siebie tutaj na osi czasu, ale one były bardzo sprzężone pod tym względem, że Kaczyński, mówię o Lechu Kaczyńskim, potrzebował wraz ze sztabem czegoś naprawdę mocnego, czegoś intensywnego, żeby zwalczyć Tuska w tej drugiej turze.
Wspomniany Olechowski, wspomniany Płażyński to były osoby sukcesywnie wycinane po prostu maczetą przez Donalda Tuska.
Tak, znaczy jakaś kultura polityczna wtedy nakazywała faktycznie Kaczyńskiemu przeprosić za to, co zrobił Jacek Kurski, natomiast wydaje mi się, że do dzisiaj to by się już nie wydarzyło.
Dzisiaj prawdopodobnie Jacek Kurski by nie przeprosił, co by zrobił Lech Kaczyński, no nie wiemy, tak, natomiast wtedy rzeczywiście Lech Kaczyński poczuł jakąś taką wewnętrzną żenadę tym, co się wydarzyło, nie, natomiast nie miała to faktu, że ten dziadek z Wehrmachtu wciąż dzisiaj na przykład na facebookowych grupkach pisowskich wciąż się przewija, tak, i wydaje mi się, że, nie wiem, że różni politycy, którzy zarządzają jakimiś takimi społecznościami internetowymi po stronie pisowskiej jednak wykorzystują to, co się wtedy udało przykleić Donaldowi Tuskowi, nie.
No, ale to jednocześnie jest taki brudny chwyt, który trochę tutaj Lechowi Kaczyńskiemu wystrzelił w twarz.
Nie można tutaj mówić o tym, że to zaszkodziło, wiemy jaki jest wynik, ale rzeczywiście to jest jakieś takie przekroczenie, a jednocześnie mam wrażenie, że tego typu narzacja, ona nie pasuje do Lecha Kaczyńskiego, znaczy nie pasowała.
To troszkę tak było z tym dziadkiem z Wehrmachtu i z Lechem Kaczyńskim, że jednak ludzie się potem zreflektowali, że nie, nie, nie, ten Kurski musi odpocząć, no.
Tak, no i w ogóle też z perspektywy czasu myślimy o tym 2005 roku właśnie jako ten moment, w którym po prostu PiS i PO się znienawidzili, CUS znienawidził Kaczyńskiego i tak dalej i szukamy tych momentów.
Między samym Kaczyńskim a Tuskiem.
Czy wtedy, jak były przed pierwszą turą debaty Tuski-Kaczyński, to nie było takiego wzmożenia jak teraz?
Tam Lech Kaczyński mówił, ja mam interes w tym, żeby te wybory wygrać, ale mam też interes w tym.
Kaczyński po tym, jak już wygrał, to w ogóle też miał taką wypowiedź w tym swoim przemówieniu po wygranej, która była bardzo ciepła, jeśli chodzi o to, co pamiętamy, to prezesie melduje wykonanie zadania, ale on tam mówił bardzo właśnie ciepłe rzeczy o Tusku i że świetna rywalizacja, bla, bla, bla.
Wydaje się, że kluczem dla zwycięstwa Kaczyńskiego było to, kto go poparł przed drugą turą.
I na tym rozdrożu Andrzej Leper, bez wielkiego zaskoczenia, bez właściwie żadnego zaskoczenia, przed drugą turą mówi, że poprze Lecha Kaczyńskiego, bo jest to przedstawiciel Polski Solidarnej, a nie Polski Liberalnej.
A Kaczyński w trakcie jednej z tych tysiąca debat, w ogóle nie zamieszkali ze sobą Kaczyński wtedy i tam po prostu debatowali cały dzień ze sobą.
Kaczyński w trakcie jednej z debat był wypytywany o to poparcie Lepera potencjalne, no i chyba pan profesor tam czuł, że to trochę go gniecie, nie może się od tego uciec, nawet nie powinien, to jest wbrew interesowi politycznemu jego środowiska.
Natomiast tak finalnie gdzieś tam były jakieś umizgi już wtedy, chociaż później Lech Kaczyński był bardzo przeciwny koalicji PiSu, czy tam paktom stabilizacyjnym pomiędzy PiS-em, samoobroną i LPR-em.
Tak, i to my pamiętamy już, to już są rzeczy, które my pamiętamy, które już pamiętam, te mundurki Romana Giertycha, te wszystkie, te media, które bardzo cisnęły Lecha Kaczyńskiego za te lapsusy słowne, za to, że tam do psa powiedział, jak to... Irasiad.
Tak, no i to też jest wielka zmiana w mediach, bo właśnie jeszcze nie w czasie kampanii, ale raczej już w czasie, w którym Lech Kaczyński wiedział, że będzie kandydował w wyborach prezydenckich.
Lech Kaczyński idzie do programu w TVN-ie Chwila Prawdy Zygmunta Heisera, gdzie tam ma się nauczyć w ciągu tygodnia jakiegoś zadania.
Lech Kaczyński dostał zadanie dla inteligenta, miał się nauczyć, rozpoznawać z obrazów tam sto kobiet i ich po prostu dokonanie, z jakich są krajów i tak dalej.
I to też właśnie było takie ocieplanie, TVN-ie, ocieplanie wizerunku Lecha Kaczyńskiego, który tam sam poszedł i są po prostu pokazane, jak on patrzy na zdjęcie Madonny w czasie tego po prostu tygodnia, kiedy kuje do tego egzaminu i mówi, a imienia tej pani to jakoś nigdy nie mogę zapamiętać.
Później ten Kaczyński, którego pamiętamy, po prostu odseparowany, on oczywiście nie pasował do tego Heizera i do chwili prawdy, ale później faktycznie to się zrobiło zupełnie nie do pomyślenia, żeby w TVN-ie miło po prostu Lech Kaczyński sobie tam perorował z Zygmuntem Heizerem, uczył się kim jest Wenus Williams.
Ostatnie odcinki
-
"Trump zawsze tchórzy". UE - Ukraina - Gaza
22.01.2026 19:00
-
Inba o zaimki | Co to ma znaczyć
19.01.2026 17:00
-
Bitwa o Grenlandię
15.01.2026 19:00
-
Amerykańska półkula. Sto lat interwencji
08.01.2026 19:00
-
Pracownicze Plany Kapitałowe | Co mi to da
05.01.2026 17:00
-
Brzmisz jak Polak | Co to ma znaczyć
22.12.2025 17:00
-
Larry Ellison. Wybraliśmy postać roku
18.12.2025 19:00
-
Strategia (nie)bezpieczeństwa USA
11.12.2025 19:00
-
Wolna wigilia | Co mi to da
08.12.2025 17:00
-
Za co kochamy podatek katastralny
04.12.2025 19:00