Mentionsy

Codzienne trudności
Codzienne trudności
31.12.2025 12:34

Klancyk: Codzienne trudności odc. 54 Sylwestrowy

W 2026 rok wchodzimy z rozmową tym, co nas interesuje najbardziej, czyli o nas. Zdradzamy nasze nowe codzienne trudności, podsumowujemy minione 12 miesięcy na scenie i poza nią. Snujemy dystopijne wizje przyszłości i baterii prysznicowej Błażeja. Grzegorz odmawia przeczytania nowego wiersza dla dzieci, ale zaprasza na swój stand-up. Paweł krzyczy na budowlańców. Krzych zdradza, jakie jest źródło zła. Odcinek wyjątkowy, bo bez quizu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "CZ"

Skończyłem przedostatni odcinek Stranger Things.

W sensie został jeszcze tylko ten, którego wyemitują w Sylwestra chyba 31.

Dzień dobry, witamy Państwa bardzo serdecznie w kolejnym odcinku codziennych trudności podcastu Teatru Improwizowanego Klancyk.

Błażeja, czyli pies Błażeja.

Cześć, Melon.

Zapomniałem przez rzeczywiście te łapy na moim parku.

Kończy się 2025, zaczyna 2026.

Skończył się czy zaczyna?

Zaczyna.

To fajnie, bo się mówi dzień konia często, że ktoś miał dzień konia, że tak super mu coś wychodziło, wyjątkowo dobrze.

Ale w chińskiej tej, czy po prostu konia?

Chciałem się zapytać, czy w tym 2025 roku się pojawiła u was jakaś nowa, codzienna trudność?

Nie, czy w urodzeniu mam troszkę zasług, w tym sensie, że byłem przy porodzie i byłem bardzo pochylony z moją żoną i ją bardzo mocno ściskałem i bardzo mocno mentalnie wspierałem, więc jakby...

Nie wiem, czy kojarzycie podwójnego Nelsona, żeby nie uciekła od obowiązku urodzenia.

Zobaczyłeś Helen podwójnego Nelsona.

Czyli pojawiło się nowe dziecko w twoim życiu i to jest mnóstwo, dodajmy, że od trzech miesięcy jest, więc już trochę się... Tak, trzy miesiące.

Wyjście w ogóle z domu jest codzienną trudnością, zjedzenie czegoś jest codzienną trudnością, spanie jest codzienną trudnością.

To w ogóle nie ma czegoś takiego.

Tylko muszę, musi być cały czas w kontakcie z ciałem.

To po prostu mnie noszę i dzięki temu mam wtedy czas czytać książki, więc pojawiła mi się łatwość czytania książek ostatnio.

Ale w sensie, że czytasz, czy nosząc, bo nosisz w nosidełku, czy co?

Słuchasz audiobooków, czy czytasz?

Czytam, czytam.

Po prostu... Nie, nie, bo zazwyczaj jest tak, że kładę się w łóżku i dziecko jest na mnie.

W sensie to wszystko jest jednym wielkim uproszczeniem, bo gdybym miał dokładnie opisać, jak to wygląda, to byśmy się wszyscy zanudzili, ale to jest leżenie, ale też wstawanie, podnoszenie się, trzęsienie tym dzieckiem, bo on budzi się, płacze, zasypia, więc to jest cały jakiś taki proces.