Mentionsy
Nie taki Babiš straszny? O najpotężniejszym Słowaku z Czech | opowiada: Wojciech Stobba
Budzący wiele emocji w Czechach i poza nimi miliarder Andrej Babiš wygrał właśnie zdecydowanie wybory parlamentarna w swoim kraju. I wszystko wskazuje na to, że po czteroletniej przerwie wróci do fotela premiera. Odcinek ten jednak nie dotyczy bieżącej czeskiej polityki.
Razem z Wojciechem Stobbą, korespondentem Polskiego Radia w Pradze przedstawiamy sylwetkę pochodzącego ze Słowacji lidera ruchu ANO - akcji niezadowolonych obywateli, bądź też - tłumacząc sam skrót - po prostu TAK.
Opowiadamy o spędzonym w Szwajcarii dziecińskie syna komunistycznych dygnitarzy, o tym co wiadomo o jego możliwej współpracy z bezpieką i o tym, jak z przedstawiciela handlu zagranicznego CSSR w Maroku po przemianach ustrojowych przedzierzgnął się w czeskiego biznesmena.
Z odcinka nie dowiecie się, tak jak nikt się dotychczas nie dowiedział, skąd dokładnie pochodził milion dolarów, który pozwolił Andrejowi Babišowi położyć fundamenty pod największy obecnie w Czechach koncern rolno-spożywczy - konglomerat ponad 200 firm, zatrudniających kilkadziesiąt tysięcy ludzi i produkujący wszystko co z rolnictwem i żywnością związane: od nawozów i środków ochrony roślin, po biopaliwa i kurczaki i chleb tostowy.
Jest oczywiście też o politycznej karierze oligarchy, o jego społecznym słuchu i wyjątkowej umiejętności, która pozwala inteligentnemu, wychowanemu na zachodzie poliglocie z powodzeniem zjednywać sobie ludzi w trudnej sytuacji ekonomicznej.
Odcinek w bardzo niewielkim stopniu odnosi się do bieżącej sytuacji politycznej w Czechach. Ale jeśli kogoś interesuje, dlaczego dotychczas rządząca koalicja przegrała wybory z kretesem i co może oznaczać wybór Andreja Babiša, może sięgnąć po niedawne rozmowy o startujących w czeskich wyborach komitetach:
O partiach systemowychO partiach antysystemowychO polskiej i czeskiej polityce ostatnich 30 lat
Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:
Beata, Gosia, Iza i Szymon
Bardzo Wam dziękuję <3
Jeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.
Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - bardzo dziękuję.
Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.
Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.
No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali.
W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG
Szukaj w treści odcinka
Babisz próbował i nadal próbuje przedstawiać się jako polityk, który tą polityką to tak właściwie on by się nie chciał zajmować.
Nie taki Babisz straszny.
Dla bohatera dzisiejszego odcinka, byłego i najpewniej przyszłego premiera Republiki Czeskiej Andrzeja Babisza, na pewno.
Zresztą tę niekłamaną radość i uzasadnione poczucie triumfu Babisz pokazywał wkraczając do siedziby swojego ruchu.
Ruch Ano Babisza zdobył 80 mandatów w 200-osobowej Izbie Niższej Parlamentu.
Swój rząd Babisz chce tworzyć przy wsparciu kierowców i SPD, ale wciąż nie wiadomo, czy chodzi o tolerowany przez nich gabinet mniejszościowy, jak chciałby lider ANO, czy normalną trzypartyjną koalicję, jak chciałyby obie te formacje.
O Andreju Babiszu, byłym i z dużą dozą prawdopodobieństwa też przyszłym premierze Republiki Czeskiej, będę rozmawiał z Wojciechem Stopbą, praskim korespondentem Polskiego Radia.
Tak jak powiedziałem, będziemy rozmawiali o Babiszu i myślę, że on jest taką postacią, o której rozmowę warto zacząć po prostu od początku, chronologicznie, czyli od dzieciństwa, bo dzieciństwo miał, jak to dzisiaj mówi, no bananem był, tyle że takim komunistycznym bananem, to znaczy w sensie wywodził się z bogatych elit, tyle że bogatych elit komunistycznego państwa.
Matka Andreja Babisza zajmowała się działalnością naukową, angażowała się też w działalność komunistycznej partii Słowacji.
Jego ojciec, Stefan Babisz, pełnił funkcje kierownicze w przedsiębiorstwach handlu zagranicznego.
No i Babisz senior część kariery spędził pracując za granicą, między innymi w Paryżu.
Po jakimś czasie, po rosyjskiej inwazji na Czechosłowację w 1968 roku, w tych czasach tak zwanej normalizacji, Sztefan Babisz został rehabilitowany, odzyskał członkostwo w partii komunistycznej, no i jeszcze w 1969 roku został wysłany do Genewy jako członek stałej misji przy ONZ.
Możemy zatem powiedzieć, że jednoznacznie rodzina Babiszów korzystała wtedy z przywilejów, które dla zwykłych obywateli Czechosłowacji były niedostępne.
Sam Andrzej Babisz zresztą do dzisiaj wspomina, że to w Szwajcarii opanował język francuski, kiedy zachorował i prawie rok spędził w szpitalu, więc od początku jego życia tych przywilejów nie brakowało.
Nie chcę tu, broń Boże, porównywać Babisza.
specyficzna postać, ale na pewno nie przyrównywałbym go do północno-koreańskiego dyktatora, tylko mówię po prostu, jak to się czasami śmiesznie układa i też bym jakby podkreślił kwestię tej edukacji, żeby pokazać, że Babisz jest realnie poliglotą, posługuje się płynnie kilkoma językami, ma dużo kontaktów za granicą i ma dużą swobodę funkcjonowania za granicą w środowiskach szczególnie francuskojęzycznych.
Podejrzewam, że w ostatnich latach, po tym jak Babisz rozstał się z frakcją Emmanuela Macrona w parlamencie europejskim, to te kontakty trochę się zniszczyły.
Mówiliśmy o Szwajcarii i tu też warto trochę tak już wspomnieć z wyprzedzeniem, że wątek szwajcarski to pewnie w tej opowieści o Babiszu jeszcze powróci.
Aha, my nie powiedzieliśmy o tym, bo żyjemy w takiej specyficznej części Europy, że mamy tutaj wszędzie, mówię w tej chwili o Polsce, mówię o Czechach, mówię o Słowacji, mówię o Węgrzech, mamy tu wszędzie polityków, którzy w tej polityce są obecni od dość dawna, a co za tym idzie, no metrykalnie też mają swoje lata i w tym sensie babisz, chociaż on akurat w polityce nie jest tak długo, jak powiedzmy Jarosław Kaczyński czy Donald Tusk, do czego jeszcze...
Ten pobyt w Maroku był dla Andreja Babisza takim przełomowym wydaje mi się momentem.
Zanim przejdziemy do Agrofertu, znowu wracając przy tej okazji do Szwajcarii, to chciałem Cię spytać o inny wątek z życia Rysu Babisza, również związany z latami 80. i jego pracą w handlu zagranicznym.
No tak, rzeczywiście listopad 1982 roku to jest ten moment, w którym Andrzej Babisz został zrekrutowany, możemy powiedzieć wprost i stał się, jak wspomniałeś, agentem Bureszem.
Chociaż Andrzej Babisz w późniejszych latach, kiedy już wchodził do polityki w różnych biografiach, próbował przedstawiać się niemal jako taki dysydent, który chciał zinfiltrować komunistyczny reżim, no to rzeczywistość była taka, że był w kontakcie z STB, z tą komunistyczną bezpieką w Czechosłowacji.
I w 2012 roku Andrzej Babisz wszedł z tą sprawą na drogę sądową.
To nazwisko też pojawiło się później w pewnej innej sprawie, kiedy zostało wykorzystane na Twitterze do publikacji niewygodnych dla Andreja Babisza nagrań, bodajże z rozmowy z którymś z redaktorów Młodej Fronty Dnes, ale mogę się teraz mylić, w każdym razie chodziło o którąś z gazet, które przez jakiś czas do niego należały.
To właśnie Szuman widniał w aktach jako ten, który Babisza zwerbował i on w trakcie tych procesów sądowych twierdził, że informacje znajdujące się w aktach są nieprawdziwe, że Babisz nigdy nie był przez STB zwerbowany.
dla Babisza korzystny.
Zarazem też podważył wiarygodność tych zeznających na korzyść Babisza kluczowych świadków, czyli byłych oficerów bezpieki.
I tutaj dochodzimy do roku 2024, kiedy po zmianie władzy na Słowacji, po powrocie do władzy Roberta Ficy, Słowackie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych stwierdziło, że Andrzej Babisz nie był agentem komunistycznej bezpieki.
zawarł z byłym premierem Czech ugodę, która miała zakończyć ten wieloletni spór wokół współpracy Babisza ze służbami.
Od strony formalnej ministerstwo uznało, że Babisz został bezpodstawnie zarejestrowany jako agent tajnych służb, że nie współpracował z nimi świadomie.
Argumentacją też była obawa przed rzekomym zadośćuczynieniem, które państwo słowackie musiałoby zapłacić przegrywając w sądzie z Andrejem Babiszem.
Mógł to być taki wyraz wdzięczności za poparcie Andrzeja Babisza w kampanii przed wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi również.
Sprawa wywołała dużo zamieszania, dużo komentarzy, nawet czeski premier Petr Fiala mówił o politycznym handlu, który zastąpił wyrok niezawisłego sądu w sprawie współpracy Babisza z komunistycznymi służbami.
No a historycy pozostając przy faktach, przy dokumentach zwrócili uwagę, że jest wiele dowodów na działalność Babisza w charakterze tajnego współpracownika o pseudonimie Buresz i też Słowacki Instytut Pamięci Narodu, który te akta cały czas przechowuje i który nimi zarządza, oświadczył przy okazji tej ugody pomiędzy MSW a Andrzejem Babiszem, że jest wiele dokumentów, które potwierdzają poprawność ewidencjonowania Andrzeja Babisza właśnie jako agenta.
To znaczy Babisz twierdzi, że nie współpracował,
Przeciwnicy polityczni Babisza twierdzą, że był donosicielem.
Każdy pozostał na swoim stanowisku i jak w kilku innych sprawach wokół Babisza niczego to nie zmieniło.
Dobra, aha, przeciwnicy polityczni, babisza, nie mówię w tej chwili o przeciwnikach takich oficjalnych, że kiedy jest jakaś debata powiedzmy z premierem Fialą czy politykami,
No ale generalnie ludzie, którzy Babisza nie mówią, zazwyczaj używają w stosunku do niego określenia Bureś, czyli właśnie tego pseudonimu nie Babisz, tylko Bureś, czyli tego pseudonimu, który miała mu nadać, czy który on sam miał przyjąć w trakcie współpracy z STB.
Za to zadanie jest odpowiedzialny Andrzej Babisz, który tą właśnie spółką Agrofertem kieruje, tylko że jakiś czas potem dochodzi do sporu z centralą w Bratysławie.
Babiszowi przychodzi do głowy taki pomysł, aby ten agrofert oderwać, aby to było jego prywatne przedsiębiorstwo.
Pojawia się szwajcarska spółka Ofi, która ma przynieść do Czech kapitał tak zwanych kolegów ze szkoły Andrzeja Babisza, szwajcarskich kolegów ze szkoły.
To znaczy, z tego co pamiętam, to nie tak zwanych, bo jeżeli pytać Babisza o wyjaśnienia, to on wprost mówi, że to były pieniądze, które dostał od kolegów ze szkoły.
Tak, Babisz oczywiście trzyma się tej wersji, że to były pieniądze od jego kolegów ze szkoły w Szwajcarii, ręczy za nich.
Ale ja właśnie mówię, że to są tak zwani koledzy ze szkoły, bo chyba nikt ich oprócz babisza nie widział.
No i to wszystko jeszcze bardziej wzmagało właśnie wrażenie nietransparentności, niewiarygodności tych wyjaśnień Babisza.
Słuchaj, Agrofert, mówiłeś Petrimex, centrala handlu zagranicznego, doświadczenia Babisza związane mocno z rynkiem chemicznym i mocno z rynkiem rolniczym.
Takim celem Andreja Babisza mam wrażenie od samego początku było opanowanie pełnego łańcucha od zakładów chemicznych produkujących składniki nawozów, przez właśnie firmy produkujące te nawozy, po firmy wykorzystujące te nawozy.
Jest bardzo obszerny artykuł, bardzo szczegółowo rozpisany i rozrysowany, jakie spółki należą do Agrofertu, do tego ogromnego holdingu Andreja Babisza, w jakich branżach.
Myślę, że jeśli ktoś z naszych słuchaczy zna język czeski albo potrafi po prostu korzystać z jakiegoś internetowego translatora, to warto się z tym zapoznać, jeśli ktoś jest ciekaw, jak to imperium Andrzeja Babisza jest skonstruowane.
Ponieważ w okresie, kiedy Babisz był premierem, czyli całą poprzednią kadencję i wcześniej jeszcze przez część kadencji jeszcze wcześniejszej, wtedy nie był premierem, wtedy był ministrem finansów, wicepremierem.
Tak, rzeczywiście te wszystkie kontrole i audyty, o których mówisz, uznały Andrzeja Babisza jednoznacznie za tak zwanego beneficjenta końcowego, czyli mimo różnych prób obejścia prawa, również czeskiego, bo jest coś takiego jak ustawa o konflikcie interesów, Andrzej Babisz tego konfliktu interesów...
Natomiast generalnie chodzi mi o to, że wszyscy mają świadomość tego, że te przepisy były uchwalane ze względu na Babisza,
Wprowadzono je dlatego, że Andrzej Babisz postanowił wejść do polityki i z tego co mówisz, no też już jasno wynika, że problem konfliktu interesów jest od lat tak na dobrą sprawę nierozwiązany.
I to była właśnie ta pierwsza wersja tak zwanego Lex Babish, czyli właśnie ustawy przygotowanej w reakcji na wejście Andrzeja Babisza do polityki.
Babisz obszedł to w taki sposób, czy próbował obejść to w taki sposób, że przekazał cały swój majątek.
Nie do upilnowania było, czy w tej kadencji 2017-21, czy za decyzjami rządu Andreja Babisza nie stoją prywatne interesy miliardera oligarchy Andreja Babisza, którego celem jest pomnażanie majątku.
Majątku, który prędzej czy później wróci do niego również formalnie wtedy, kiedy Andrej Babisz sam zdecyduje o tym, żeby te fundusze powiernicze zlikwidować i oficjalnie już przejąć kontrolę nad tymi swoimi firmami.
Był audyt przeprowadzony przez Komisję Europejską, która była zatroskana przede wszystkim o przejrzysty przepływ unijnych pieniędzy i ten audyt stwierdził, że te zabiegi prawne Babisza, że zmiany w strukturze właścicielskiej problemu nie rozwiązują, bo tak czy inaczej na końcu to Andrzej Babisz kontroluje te wspomniane przed chwilą fundusze powiernicze, którym swoje aktywa przekazał.
Była próba przyjęcia drugiej wersji tego prawa Lex Babisz,
Skończyło się na tym, że właściwie zmusiło Andreja Babisza jedynie do odsprzedania domu medialnego Mafra, który wydawał dwa czołowe wówczas dzienniki, Mladą Frontedness, Lidowe Nowiny, plus było tam jeszcze parę innych czasopism i redakcji.
No i tutaj właśnie do takiej gruntownej deagrofertyzacji, jak to często mówiono po zakończeniu tej kadencji Babisza w fotelu premiera, no do tego nie doszło.
Petr Fiala i obecna ekipa rządząca zapowiadali deagrofertyzację państwa, czyli odcięcie Andrzeja Babisza od tych państwowych i unijnych dotacji, jeśli on rzeczywiście chce pozostawać czynnym politykiem.
I to prowadzi nas do sytuacji, w której obecny prezydent Petry Pawel, antycypując zwycięstwo ANO w najbliższych wyborach, zleca sporządzenie analizy prawnej w sprawie właśnie konfliktu interesów być może przyszłego premiera w sprawie dalszego postępowania, jeśli chodzi o powierzenie Babiszowi misji formowania rządu.
żeby omówili, w jaki sposób Andrzej Babisz chce uniknąć konfliktu interesów, jeśli znów znajdzie się w rządzie, jeśli znów zostanie premierem.
Sam Babisz stanowiska specjalnie nie zajął, nie zdradził w trakcie kampanii, jak tego konfliktu interesów zamierza uniknąć i co zrobi z Agrofertem, jeśli znów będzie miał zostać premierem, no bo z tego, co już mówiliśmy, wynika jasno, że przekazanie aktywów funduszowi powierniczemu tego problemu nie rozwiązuje.
To chodzi zdaje się o to, że jest jakiś sposób zarządzania ewentualnie jakimś funduszem, który kontrolowałby to wszystko w sposób wykluczający potencjalny wpływ właściciela, założyciela, w tym wypadku Andrzeja Babisza,
do tych wątpliwości prawnych związanych z ewentualnym zwycięstwem Babisza, to ja bym chciał, żebyśmy jeszcze pod koniec naszej rozmowy wrócili.
Przez ostatnich kilka minut rozmawiamy o Babiszu jako o polityku, wcześniej rozmawialiśmy o Babiszu jako o biznesmenie.
Ja myślę, że źródeł to należy szukać dosyć głęboko i na pewno przed rokiem 2011, kiedy Andrzej Babisz założył ruch ANO.
W zasadzie należałoby zadać pytanie, co uznajemy, czy który moment uznajemy za wejście Babisza do polityki.
Według mnie rok 2011 to z pewnością nie był, bo Andrzej Babisz, choć nie był na świeczniku, to działał zakulisowo w polityce już od lat 90.
Czytałem bardzo pasjonujące książki Jarosława Kmenty, który stał się takim nielubianym na pewno przez Andrzeja Babisza biografem tego polityka i biznesmena.
Kmenta pisał, że właśnie już w latach 90-tych Babisz budując tę swoją sieć, o której wspomniałem, potrzebował jej do walki z konkurencją, z ludźmi pokroju Franciszka Mraska, Tomasza Pitra czy Radowana Krejciża.
To są ludzie, którzy akurat stosowali często bardziej radykalne metody niż Andrzej Babisz w swojej działalności biznesowej, tak to określę dyplomatycznie.
Przełomowy miał być rok 98, kiedy władzę w Czechach objęli socjaldemokraci i to właśnie wtedy, jak pisze autor tych wspomnianych biografii, z handlarza nawozami Babisz szybko stał się dużym biznesowym graczem i lobbystą, no bo do tego czasu, do roku 98 miał zaledwie dwie firmy i ogromne kredyty.
Jakby bezpośrednim impulsem do wejścia w politykę już formalnie, do stworzenia swojej akcji niespokojenych obcienu, akcji niezadowolonych obywateli, były różne komplikacje związane z prywatyzacją Unii Petrolu, na którym to Babiszowi bardzo zależało.
W którymś momencie w tym procesie prywatyzacyjnym Unii Petrolu Andrzej Babisz ogłosił, że jego strategicznym partnerem w tej inwestycji będzie polski PKN Orlen.
Andrzej Babisz był zainteresowany przede wszystkim zakładami chemicznymi Unipetrolu i te firmy miały się po całej transakcji właśnie w taki sposób podzielić, że Orlen bierze rafinerię, a Babisz bierze zakłady chemiczne.
No a Andrzej Babisz został...
No ale też chyba u Kmenty właśnie wyczytałem, że po tym nieudanym biznesie z Orlenem Babisz do Polaków najwyraźniej się zraził, zapowiadał, że już nigdy więcej nie będzie z Polakami robił interesów, bo oni obiecują wszystko, co chcecie, a potem zaczają się gdzieś za rogiem i wbijają nóż w plecy, więc takie słowa z jego ust padały.
No ale jak ty mi podpowiadasz, tej zadry już Babisz nie ma.
Powody tej decyzji to były oczywiście, jak to w przypadku Babisza zwykle bywa, pragmatyczne.
No i generalnie Babisz zdecydował się na to twarde wejście do polityki, na zakończenie tych rozgrywek zakulisowych i ujawnienie się, jeśli możemy tak to określić, żeby chronić własnego biznesu, żeby utrzymać wpływy, żeby utrzymać dopływ tych państwowych i unijnych dotacji.
Problemem było dla niego przede wszystkim to, że ludzie z tego środowiska politycznego, w którym on miał dobre kontakty i w którym dobrze się poruszał, coraz rzadziej byli u władzy, bo rządziła w tamtym czasie przede wszystkim prawica, no a Babisz potrzebował wpływu na ludzi na wysokich stanowiskach.
Tak, na pewno tamte rządy przede wszystkim wytworzyły przestrzeń dla czegoś takiego, czym stał się ruch ANO, stawiający w tym swoim przekazie na walkę z korupcją na przykład, czyli coś, co wtedy rzeczywiście było problemem w czeskim państwie, a zatem prawica stworzyła świetne warunki Babiszowi na to wejście do polityki i trochę go nawet zaskoczyła, no bo ta
Jaki jest Babisz?
Takie moje wrażenie jest, że Babisz to jest taki swój chłop, który potrafi wszystko załatwić, że on próbuje w taki właśnie sposób się prezentować.
postaci Andreja Babisza, ale mówię teraz o wizerunku, który jest wokół niego budowany i to jak niektórzy Czesi postrzegają Babisza.
Z badań w roku największego kryzysu inflacyjnego w Polsce i w Republice Czeskiej, czyli to było jakieś 4 lata temu mniej więcej, Babisz był jednym z tych czeskich miliarderów, będąc równocześnie wówczas szefem opozycji
Takie słynne zdjęcie, które przebiło się chyba gdzieś też do polskich mediów lata temu, kiedy Babisz Marka Perhala całuje w czoło podczas nocy wyborczej z 2017 roku, gdy...
Może to, że Babisz próbował i nadal próbuje przedstawiać się jako polityka, który tą polityką to tak właściwie on by się nie chciał zajmować.
Tak w zasadzie to on żałuje, że on wszedł do tej polityki, że same nieszczęścia mu to przyniosło, że jego rodzina na tym cierpi i tak dalej, i tak dalej, bo takie rzeczy Babisz opowiada.
Na pewno widziałeś, nie byłeś może w ostatnich dniach w Pradze, ale na pewno widziałeś gdzieś zdjęcia tych billboardów, których Babisz prezentuje się jako zbawca.
Ja już w innej rozmowie, którą prowadziłem w jednym z podcastów powiedziałem, że kiedy ja na to patrzę i gdybym nie znał Andrzeja Babisza, nie rozpoznawał jego twarzy, to pomyślałbym, że ta reklama ma więcej wspólnego z religią niż z polityką.
Natomiast ja jeszcze rozwinę ten wątek kadencji, w której Babisz był premierem 2017-21 i przyznam rację, że programowo to był dosyć pusty rząd.
I tak właściwie pandemia COVID-19 stała się dla rządu Babisza największym wyzwaniem wówczas.
I też na tym ruchu anty-covidowym kilku polityków, przeciwników politycznych Andrzeja Babisza na pewno wyrosło.
To można zobaczyć tą prawdziwą twarz Andrzeja Babisza i również w jego karierze politycznej parę takich momentów było.
To są te momenty, kiedy ta maska na wizji, na żywo spada i widzimy te emocje targające Andrejem Babiszem.
przez niego preferowany, nienawidzi, nie potrafi przegrywać, trudno swoje porażki znosi i w zasadzie to pragnienie zwycięstwa mu towarzyszy przez całe życie, bo Babisz ma manię na punkcie wyników, wymaga efektów od razu, to jest podejście, które miał w biznesie i które ma dzisiaj w polityce.
Poza tym niektórzy mówią też, że Andrzej Babisz ma świetną pamięć i ta właśnie pamięć pomaga mu nie wybaczać różnych rzeczy z przeszłości.
Cytat z magazynu Tiden z roku 2006, a więc jeszcze sprzed oficjalnego wejścia Andreja Babisza do polityki.
Powiedzieliśmy już, że niespecjalnie Andrzej Babisz lubi czytać.
Wiemy też, że Babisz jest osobą niewierzącą, natomiast interesuje go ezoteryka, tarot, wróżby i też podobno jest hipochondrykiem.
Babisz gdzieś tam wyskoczy w jakiejś bluzie z kapturem, w dżinsach, żeby wtopić się trochę w ten tłum, żeby spróbować pokazać wyborcom, że tak właściwie to jest jednym z nich.
No i możemy powiedzieć też, że Andrzej Babisz klnie jak szewc, oczywiście nie w przestrzeni publicznej.
Wiesz co, tak, język, którym posługuje się Andrzej Babisz, rodowity Słowak, jest językiem bardzo specyficznym.
W przypadku Babisza, który też jest osobą bardzo wykształconą, to jest dziwny surżyk i on mówi źle po czesku i źle po słowacku w tej chwili, co jego zwolennikom zupełnie nie przeszkadza, natomiast jego przeciwnicy to skrzętnie przeciwko niemu wykorzystują.
Jak będą wyglądały Czechy rządzone przez Andreja Babisza?
Formalnie Babisz jest współtwórcą, czy jego partia ANO jest współtwórcą Patriotów dla Europy razem z Orbanem między innymi.
Nie chcę mówić, że eurosceptycznym, szczególnie na czeskiej scenie politycznej są ugrupowania zdecydowanie bardziej krytyczne wobec Unii niż ANO i liderzy o zdecydowanie bardziej krytycznych poglądach niż Andrzej Babisz.
Patrząc z kolei na program, który zaprezentowało ANO już kilka tygodni temu, no to możemy się spodziewać, że obojętnie jakiej formie partia Babisza nie tworzyłaby tego przyszłego rządu, to na pewno chciałaby odwrócić kilka decyzji rządu obecnego.
Jeśli Andrzej Babisz będzie chciał przywrócić na przykład wiek emerytalny do poziomu 65 lat, jeśli będzie chciał zwiększyć świadczenia socjalne.
Można też zakładać, bo to Babisz mówi otwarcie i o tym też już dzisiaj wspomnieliśmy, że będzie próbował blokować unijny system ETS2.
Gdybym miał się zakładać o to, co Babisz naprawdę zrobi z tego, o czym w tej chwili mówi, że zrobi i gdybym miał wskazać jedną rzecz, która jest obecnie w Republice Czeskiej rzeczą wartościową i np.
Wskażę tu przykład Roberta Ficy, słowackiego premiera, do którego Babisz jest często porównywany i który co prawda retorycznie bardzo wiele mówi i opowiada.
Nie wierzę też za szczególnie w to, że Babisz wypowie umowę, największą umowę zbrojeniową na zakup F-35 podpisaną w ubiegłym roku ze Stanami Zjednoczonymi.
Ale też osobiście nie sądzę, aby rząd, którym będzie kierował Andrzej Babiš zrezygnował z czeskiej inicjatywy amunicyjnej, o czym teraz gdzieś tam wspomina bardziej wprost, a czasem między wierszami.
Czy takie bardzo ostre deklaracje Babisza o tym, że wycofa się z postanowień obecnego rządu dochodzenia w perspektywie kilku lat do 3% PKB na obronę.
To znaczy przed naszą rozmową, przed nagraniem rozmawialiśmy o tym, że Babisz jest osobą, która jest równocześnie bardzo demonizowana, szczególnie w takiej narracji liberalnej i która jest demonizowana moim zdaniem, przynajmniej zgodziliśmy się co do tego, zupełnie nie tam, gdzie należy ją demonizować.
Te najostrzejsze retoryczne wypowiedzi Babisza, takie eurosceptyczne, antyukraińskie, takie, które można by odczytywać jako prorosyjskie, chociaż on nie jest prorosyjski w przeciwieństwie do polityków tych radykalnych czeskich partii.
O tym też rozmawialiśmy przed rozmową, że naprawdę o Babiszu się nie da powiedzieć, że jest politykiem prorosyjskim, on jest raczej politykiem...
demonstracyjnie pragmatycznym, ale że to jest retoryka, że w tym jest całe mnóstwo retoryki i że tak naprawdę, babisze, to się trzeba obawiać z zupełnie innych powodów.
On zapowiedział, że dla Babisza władza jest pasem transmisyjnym środków publicznych do jego firm.
To jest dobra puenta, ale o jedną rzecz cię jeszcze chciałem zapytać, która też jest w kontekście przyszłych rządów, najprawdopodobniej rządów Andrzeja Babisza.
Nie wiem, czy pamiętasz, w czasach poprzednich rządów Babisza, przed 2021 rokiem, prawą ręką Babisza był Jarosław Faltinek.
Faltinek był zbyt wielkim zagrożeniem dla Andreja Babisza, żeby ten wspierał go w dalszym wzroście politycznym, chyba tak należałoby to powiedzieć, bo Faltinek załatwiał swoje interesy w swoim regionie i zaczynał być zbyt silny.
Gdybyśmy mieli wymienić nazwiska, to na pewno Karel Havlicek jest tą prawą ręką Andrzeja Babisza, jeśli o politykę chodzi.
To warto zaznaczyć i wówczas Andrzej Babisz wiele z tych zasług przypisywał właśnie takiej mrówczej pracy Karela Hawliczka, zarówno w terenie, bo on chodził do tych gospód, spotykał się z ludźmi, przekonywał ich tam do głosowania na Ano,
No a poza tym taką piątkę, jeśli liczymy też Andrzeja Babisza, piątkę, którą Ano prezentuje w tej kampanii, która jeździ po tych największych
wiecach, piknikach, festynach wyborczych, która jest na plakatach, to tę piątkę uzupełniają jeszcze byli ministrowie w rządzie Andrzeja Babisza.
Słyszałem zresztą taką opinię ekspertów, że jednym ze scenariuszy mało prawdopodobnych, niemniej jednak jednym ze scenariuszy, którym można brać pod uwagę na rozwiązanie potencjalnego konfliktu interesów jest to, że to nie Babisz będzie premierem, tylko właśnie Havlicek.
Tak, ewentualnie Havlicek jest wskazywany jako taki kandydat na premiera, który byłby do zaakceptowania przez którąś z tych partii obecnie tworzących rząd, gdyby rzeczywiście do takiej koalicji obozu babisza z obozem antybabisza miało dojść, chociaż jak już mówiliśmy wcześniej, jest to na tę chwilę mało realny scenariusz.
A o Andreju Babiszu rozmawiałem z Wojciechem Stopbą, korespondenta Polskiego Radia w Pradze.
Ostatnie odcinki
-
Škoda w międzywojniu. Trudne początki wielkiego...
03.02.2026 06:40
-
Od cukrowni po artylerię. Narodziny imperium pr...
27.01.2026 06:45
-
Czechy: kraj, którego dzieje pisały złoto, sreb...
20.01.2026 06:45
-
Wsparcie dla Ukrainy - nowy czeski rząd w szpag...
13.01.2026 06:40
-
Jak czechosłowacki underground zjednoczył antyk...
06.01.2026 06:45
-
Karlovy Vary: sławne uzdrowisko, kopalnie uranu...
30.12.2025 06:45
-
Czechosłowacki underground przeciw komunistyczn...
23.12.2025 06:40
-
Czeska utopia panslawizmu z rosyjskim wielkim b...
16.12.2025 06:45
-
Laurin&Klement: motoryzacyjny koncern z Austro-...
09.12.2025 06:40
-
Na biegowo, na zjazdowo. Gdzie do Czech na nart...
02.12.2025 06:45