Mentionsy
#111 – Kto się boi jednolitej ceny książki?
Tuż przed Halloween zapraszamy na temat, który wiele osób wciąż przeraża - dziś będziemy was straszyć jednolitą ceną książki. Dyskusja na ten temat w ostatnich latach niezwykle się zintensyfikowała, więc w końcu postanowiłyśmy dorzucić do niej swoje trzy grosze. Chociaż, jak szybko się pewnie zorientujecie, jednolita cena książki jest dla nas tylko pretekstem do tego, żeby porozmawiać szerzej o ustawie o książce i regulacjach, których nasz rynek wydawniczy pilnie potrzebuje.
W segmencie torebkowym Megu poleca „Co porusza martwych” T. Kingfisher (wydawnictwo SQN, tłumaczenie Dominika Schimscheiner), a Kasia dzieli się rozczarowaniem po lekturze „Gównodziennikarstwa” Pauliny Januszewskiej (wyd. Krytyka Polityczna).
Życzymy miłego słuchania! Czytu Czytu prowadzą: Magdalena Adamus (Catus Geekus) Katarzyna Czajka-Kominiarczuk (Zwierz Popkulturalny)
Rozdziały (6)
Komentarz autorki o kryzysie w mediach, opowieści o rozmówcach i stylu książki.
Wyjaśnienie konceptu jednolitej ceny książki, jej zastosowania w innych krajach i wpływ na rynkowanie książek w Polsce.
Rozmowa skupia się na propozycjach dotyczących ochrony rynku książki, takich jak jednolita cena książki, minimalna cena książki, zerowy VAT, regulacja marży dystrybucyjnych, kontrola zakupów przez biblioteki, raportowanie nakładów i sprzedaży, ulgi podatkowe na zakup książek, Bonn na Kulturę oraz obowiązkowe raportowanie o nakładach i sprzedaży.
Podróżnica doczytuje, że obawy czytelników dotyczą nie tylko cen, ale także dostępu do kultury i czytelnictwa. Analizuje różne aspekty wprowadzenia jednolitej ceny książki.
Podróżnica omawia rolę Amazonu na rynku książki, podkreślając zagrożenia związane z oligopolami i monopolem.
Podróżnica podsumowuje rozmowę i wyraża nadzieję, że ustawa o książce wejdzie w życie, zwiększając dostęp do kultury i lepsze warunki pracy dla pracujących w branży.
Szukaj w treści odcinka
I tam bardzo wyraźnie widać, jak to drastycznie zmieniło rynek książki, czyniąc absolutnym monopolistą Amazon.
Tak, tam połowa rynku należy do Amazonu.
No bo Amazon jest olbrzymią spółką, której sprzedaż książek jest tylko jakąś częścią działalności.
I oczywiście myślisz sobie, nie, no przecież Amazon się nie wycofa w Wielkiej Brytanii.
Wszystko jest w porządku, póki wszystko jest w porządku, a potem na przykład próbujesz w jakiś sposób ograniczyć możliwości Amazona, wymusić na Amazonie, żeby lepiej traktował pracowników, wymusić na nim pewne proekologiczne praktyki, wymusić na nim cokolwiek jako państwo i się okazuje, że nie możesz, bo korporacja już jest tak duża i ma taką władzę, że państwo nagle ma słabszą władzę niż korporacja.
I niestety Amazon jest właśnie jedną z takich firm, która dzięki temu, że ma swoje centra dystrybucyjne w różnych krajach, między innymi w Polsce, wygląda to tak, że bardzo ciężko jest obrać jakąś dobrze zwiastującą pozycję negocjacyjną w rozmowach z nimi i bardzo ciężko jest w jakikolwiek wpłynąć na to, jak te firmy w różnych mniejszych krajach funkcjonują.
Ostatnie odcinki
-
#128 – Romanse idealne? Książki KJ Charles i Ca...
19.05.2026 12:18
-
#127 – Wielka porcja książek z torebki
24.04.2026 09:51
-
#126 – Antyintelektualizm ery book mediów
05.03.2026 12:45
-
#125 – Będzie się działo! Książkowe zapowiedzi ...
31.01.2026 14:09
-
#124 – Książkowy przegląd 2025 roku: afery, dys...
23.12.2025 14:14
-
#123 – Zgubne skutki wydawania fanfików, czyli ...
26.11.2025 11:56
-
#122 – Patrzcie, jaki zrobiłam research, czyli ...
11.10.2025 09:32
-
#121 – „Błogosławieństwo niebios”, czyli wydawc...
16.07.2025 09:48
-
#120 – „Wschód słońca w dniu dożynek” Suzanne C...
16.05.2025 09:06
-
#119 – Dlaczego kochamy retellingi od Marissy M...
25.04.2025 08:36