Mentionsy

Dobra Podróż
10.08.2025 05:24

Camino de Santiago cz. 2/2- czy warto przejść? (odc. 151)

W drugiej części relacji z najpopularniejszego długodystansowego szlaku pieszego na świecie dostaniecie potężną dawkę informacji praktycznych w rozmowie z człowiekiem, który przeszedł chyba wszystkie nitki Camino - Kubą Pigórą. Opowiem również jak wyglądało nasze przejście drogi portugalskiej z dzieckiem oraz sporo naprawdę niesamowitych ciekawostek związanych z samym miastem Santiago, np o ekspedycji dzieci ze szczepionką przeciw ospie do Ameryki Południowej. Gościem będzie również przewodniczka po Santiago - Kasia Jabońska.


⭕️ ZOSTAŃ NASZYM PATRONEM: ⁠https://patronite.pl/dobrapodroz⁠


⭕️ LUB POSTAW KAWUSIĘ: ⁠https://buycoffee.to/dobrapodroz ⁠


⭕️ YouTube:

   / dobrapodroz  ⁠


Przewodnik w Santiago: https://www.instagram.com/santiago.popolsku.przewodnik


⁠https://camino.net.pl/droga-w-polsce/camino-polaco/⁠


https://nadoczepke.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 65 wyników dla "Kamino Polako"

Gdybym miał jakoś się określić, to może przewodnik na kamino, a bardziej nawet niż przewodnik myślę, że pasjonat kamino.

Od jak dawna chodzisz na kamino?

No w tym roku będzie już 18 lat prawie, czyli ta moja znajomość z Kamino będzie pełnoletnia.

Na początku to były takie wyjścia raczej prywatne z moją żoną, później ze znajomymi, a w ostatnich latach, ostatnie 10 lat już też komercyjnie jako przewodnik i znacznie częściej te wyjazdy w ostatnich 10 latach się pojawiają na Kamino szczególnie.

Liczysz, ile razy przeszedłeś Kamino?

Nie, nie liczę, to jest ciężko liczyć, szczególnie jeżeli się pracuje na Kamino w Hiszpanii, bo tych wyjazdów każdego roku jest coraz więcej, kilkanaście w roku nawet.

To właściwie się nie liczy, ile ich jest, tylko jakie są jakościowo mi się wydaje te Kamino nasze.

i za kamino, które rowerem z Polski przejechałem, no to te mam gdzieś tam, wiem, na dnie szuflady i tych będę pilnował, a reszta no to są, bo są, ale jakoś nie są dla mnie istotne, jakoś ważne tak szczególnie.

Wiesz co, no fenomen to dla każdej osoby, która chodzi na kamino jest inny.

Myślę, że w ogóle motywacje są inne i u każdego, kto idzie na kamino, co innego tam się sprawdza.

U mnie było tak, że ja swoje pierwsze kamino pokonałem z żoną i w ogóle zanim ruszyliśmy na nie, to miałem takie mocne parcie na ten szlak i bardzo chcieliśmy...

I żeby pójść w ogóle na Tokamino, to musieliśmy oboje rzucić pracę, sprzedać samochód.

Także coś tam było już, co nas bardzo ciągnęło na Tokamino.

w jakimś dzikim terenie, tak nam się wydawało, że ta północna Hiszpania to będzie jakiś w ogóle dzicz, nie wiadomo jaka, okazało się, że jakby jest zupełnie inaczej, ale rzeczywiście na tym pierwszym kamino połknęliśmy bakcyla oboje, moja żona co prawda później przez wiele lat nie wróciła na kamino, przez to, że no mieliśmy małe dzieci, jakby wróciliśmy do Polski po tym kamino, także to życie nam się jakoś tam inaczej układało, ale rzeczywiście połknęliśmy tego bakcyla i jeszcze przed wyjazdem na to pierwsze kamino

To jest w ogóle ciekawa historia, bo my prowadzimy jakby od wielu lat te polskie takie social media, kaminowe grupy i pewnie dlatego też jakby kaminowicze w Polsce trochę nas jako małżeństwo tam mogą kojarzyć.

Pierwsze kanały social media w sensie Facebooka i naszą stronę internetową założyliśmy właściwie nie po to, żeby tam relacjonować to nasze kamino.

tylko po to, żeby nasi rodzice mieli kontakt z nami, bo kilkanaście lat temu, te 18 lat temu, jak szło się na Kamino, jakby nie było smartfonów, nie było takiej dostępności w ogóle internetu, telefony były cholernie drogie i to była nasza forma jakby kontaktu z naszymi rodzicami, czyli łatwiej było założyć bloga na WordPressie,

Po prostu my chcieliśmy przyoszczędzić trochę i jakby tak to się zrodziło w ogóle, ta nasza obecność gdzieś tam kaminowa w internecie.

No, ale tak jak pytałeś, po tym pierwszym kamino rzeczywiście oboje złapaliśmy bakcyla.

Okazało się, że jest dużo ludzi, których to zainteresowało, że są ludzie, którzy chcą chodzić na kamino.

Głównie na początku, myślę, to byli ludzie z takich dwóch światów, trochę z tego naszego świata polskiego katolickiego, czyli ludzi, którzy kamino kojarzą jakby stricte z pielgrzymką, z taką drogą jakby duchową, w którym może nie leżą pielgrzymki jasnogórskie, czy to, co tutaj w Polsce się odbywa.

A druga część naszych obserwatorów to byli ludzie, którzy przyszli gdzieś tam z gór, z przygody, którzy po prostu dużo miejsc na świecie już widzieli, a na kamino jeszcze nie byli.

coraz częściej na to kamino wracać siłą rzeczy, na różne inne szlaki, w różnych innych terminach i tak dalej.

Czy ty byłeś wierzący, zanim poszedłeś na kamino?

Jeżeli chodzi o wiarę, to nawrócenie na kamino, dlatego że, wiesz, czy ja jestem nawrócony?

Ja bym chciał powiedzieć, że jestem nawrócony, ale ja się nawracam jakby cały czas i z każdym kamino, jakby w każdym dniu.

Natomiast to kamino pierwsze to rzeczywiście było takim punktem zwrotnym w moim życiu.

I rzeczywiście to się wydarzyło na Kamino.

I to był taki wieczór, kiedy moja żona, bo moja żona z kolei była wierząca, pochodzi z wierzącej rodziny jakby, także ona na tym kamino też szukała takiego miejsca, gdzie mogłaby pójść na mszę świętą.

Ja do któregoś tam kamino, trzeciego czy czwartego, ja nie wiedziałem, że tam jakiś apostoł w ogóle jest pochowany w tej katedrze.

Ja nawet nie wiem, czy ja na tym pierwszym kamino zszedłem tam do tej krypty, tam gdzie święty Jakub jest pochowany.

Schodząc na ziemię do tematów takich bardziej przyziemnych, chciałbym, żebyś pomógł mi uporządkować, czym tak naprawdę jest kamino.

Jakbyś mógł właśnie wymienić te główne drogi i w ogóle na czym to kamino polega?

No i do tego mamy kamino dalej na wschód, we wszystkich krajach, no we Francji, w Niemczech, w Polsce.

W samej Polsce mamy w tej chwili, ostatnio patrzyłem na mapkę, prawie 8 tysięcy kilometrów kamino oznakowanego w terenie.

Kamino w Polsce znakuje kilka podmiotów.

To są zwykle jacyś pasjonaci tacy kamino.

Tak, to jest bolączka wszystkich takich pasjonatów wracających z Kamino, że jak człowiek ma fazę na coś, to już właściwie skacze w ten temat na główkę i u nas było tak samo i też oznakowaliśmy taki odcinek Kamino tutaj, gdzie my mieszkamy, a mieszkamy w Sobótce na Dolnym Śląsku i też tutaj

Kilka metrów za mną, bo siedzę w swoim biurze pod domem i właściwie za mną tutaj przebiega też kamino i to jest Ślężańska Droga Świętego Jakuba, czyli biegnąca ze szczytu Ślęży do Środy Śląskiej.

No akurat w tym czasie, jak my znakowaliśmy to kamino ślężańskie, to wtedy ja byłem w zarządzie Stowarzyszenia Przyjaciele Dróg Świętego Jakuba w Polsce.

Z takim stwierdzeniem się często spotyka, że kamino zaczyna się na progu własnego domu, takie prawdziwe.

Mi się wydaje, że takie wiesz kilkudniowe kamino jest spoko.

Powiedz mi, jaki odcinek, jaka droga Kamino, jakie miejsca na Kamino są twoimi ulubionymi, które możesz też jakoś może polecić?

Czy właśnie bardziej idzie w tą stronę wygody na Kamino, czy bardziej jakiejś przygody będzie szukał.

Ja go bardziej lubię w ogóle, ten w głębi lądu, tylko to jest tak, że my z Polski jak lecimy na kamino, to chcemy mieć ten ocean, chcemy mieć piękne widoki, chcemy mieć szum fal, plaże piaszczyste, no i dlatego polscy pielgrzymi, zresztą nie tylko polscy, w ogóle pielgrzymi z całego świata chętnie wybierają ten szlak wybrzeżem, ale jakbyśmy zabrali ten ocean od tego wybrzeża, tego oceanu by tam nie było, to tak naprawdę ten szlak centralny jest dla mnie ciekawszy.

No kamino portugalskie jest tak bardzo urokliwe.

Na tym kamino francuskim tam są takie alberge, które mają po tysiąc lat, takie stare?

Są takie albergi prywatne, gdzie lubię zajeżdżać czy zachodzić jak idę w kamino, ale są też albergi zupełnie prywatne, takie komercyjne, w których my też nocujemy, w których lubię po prostu nocować.

gdzie też jest fajnie, czasem po prostu się zrelaksować, przenocować, wiesz, gdzie będziesz miał ciszę, gdzie będzie super miękki materac, mięciutka poduszka, gdzie będzie ultraczysto biała pościel, a czasem fajnie jest się przespać, wiesz, na glebie, ale z kolei to jest wynagrodzone tym, że jest super atmosfera, gdzie jest właśnie wspólne gotowanie, wspólne opowieści, gdzie jakiś konkretny rodzaj pielgrzyma, że wiesz, że ludzie planowali to kamino przez minione 2-3 lata,

Dla mnie jakby istotą tego kamino jest trochę to.

No i to jakby odziera to kamino trochę z przygody, no ale jakby są inne aspekty, które też są ciekawe.

Właśnie to, że się spotyka ludzi z różnych innych krajów, no to jest inne kamino.

Kamino się zmienia, ja właśnie nie chcę tutaj narzekać, nie chcę jakby marudzić, bo wiem, że brzmimy jak już takie dziadki, ale no coś w tym jest, coś w tym jest.

Mam nadzieję, że przez najbliższe 20 lat dalej się będę odnajdował na tym kamino.

Ale już zmierzając do końca naszej rozmowy, to powiedz mi, jestem człowiekiem, który nie był nigdy na żadnym szlaku długodystansowym, ale kamino było moim marzeniem.

To jest bardzo łatwo w ogóle przetestować, bo zanim polecisz na to kamino, to wystarczy sobie spróbować zrobić taką dwudniową wędrówkę weekendową, sobota, niedziela, nie z jednym noclegiem gdzieś w jakimś schronisku.

Wyobrazić sobie, że idziesz na to kamino, ale zaplanować sobie 25 kilometrów od domu, znaleźć jakiś nocleg u jakiejś pani Halinki na wsi, spakować plecak na plecy i pójść tam do tej pani Halinki i na drugi dzień w niedzielę wrócić do domu, nawet tą samą drogą.

Ale też nasze Facebooki, tam też można szukać My Pielgrzymi albo Kamino Polska.

To jest taka główna strona, można powiedzieć, Kaminowa Polska na Facebooku, na Instagramie, na YouTubie też tam jakieś filmiki głupie są.

Dalej Kamino Polako idzie do Torunia, a stamtąd do Wielkopolski szlakiem piastowskim, by przekroczyć granicę z Niemcami w Słubicach.

Tak przynajmniej twierdzi Wikipedia, bo strona kamino.net.pl, która jest kopalnią wiedzy, jeżeli chodzi o drogi jakubowe, za Kamino Polako uznaje tylko odcinek do Mogilna.

Skoro więc usłyszeliście, jak wyglądają podróże innych, to teraz ja opowiem o naszym przejściu Kamino, chociaż, tak szczerze mówiąc, nie ma tutaj wiele do opowiadania.

Nie powiedziałem o jeszcze jednej ważnej przyczynie popularności Kamino w ostatnich latach, a mianowicie o wojnie w strefie gazy.

I to z grubsza tyle, co chciałem wam opowiedzieć o Kamino.

Jeżeli znacie kogoś, kto mógłby myśleć o pójściu na Kamino albo się właśnie tam wybiera, to podeślijcie tej osobie ten podcast, bo oczywiście cały czas potrzebujemy promocji, a poczta pantoflowa jest od zawsze najbardziej skuteczna.