Mentionsy
#HejtOutLoveIn – o tym, co dzieje się, gdy złość spotyka empatię
Hejt często zaczyna się od emocji, której nie umiemy nazwać. Od złości, frustracji, czasem zwykłego zmęczenia światem. Ale po drugiej stronie zawsze jest ktoś, kto te słowa czyta, słyszy, czuje. Z naszymi Gościniami z SEXED PL. Rozmawiamy o tym, jak łatwo dziś zranić i jak trudno zatrzymać się, zanim to zrobimy. O odwadze, której potrzeba, by zamiast złości wybrać empatię.
Szukaj w treści odcinka
I cały czas gdzieś jakoś tak funkcjonuje po kłosie tego, że internet jest jakoś anonimowy, więc nawet jeżeli podpisujemy się swoim imieniem i nazwiskiem, to mamy takie poczucie, że jak zamykamy to medium, zamykamy social media, to że generalnie to jakoś tak gdzieś zostaje na zewnątrz.
Na tych naszych konsultacjach bardzo często jest tak, absolutna większość wiadomości, które dostajemy, ludzie piszą do nas albo dzwonią i mówią, ja nie mam z kim o tym porozmawiać, nie mam komu o tym powiedzieć.
I zabrakło takiej rzetelnej rozmowy o tym, dlaczego ludzie wypisują swoje dzieci z zajęć.
Podczas gdy realna sytuacja jest taka, że często dzieci są wypisywane, bo zajęcia są zaplanowane o godzinie 7 rano.
To jest ta grupa, która najchętniej się wypisuje, najczęściej się wypisuje z tego przedmiotu.
Wypisujemy się dlatego, że to jest okres bardzo intensywnej nauki i skupienia na maturze.
Ludziom wydaje się, że jak na twarzo książce, Instagramie czy innym TikToku wpiszą sobie nika szybki Lopez, to są anonimowe.
rodzinne imprezy, party przy grillu, a gdzieś pod jakimś postem znane osoby piszą, ale ty jesteś stara.
Bo sama po sobie wiem, że kiedyś do radia przychodziły maile od kogoś, kto chciał mnie bardzo mocno skrzywdzić, bardzo obrazowo pisał o tym, co mi zrobi.
To się bardzo często rzeczywiście zdarza, gdzieś tam obserwuję, ktoś napisze mi coś nieprzyjemnego i wchodzę na ten profil i widzę, że to jest ojciec, głowa rodziny, gdzieś tam właśnie ze swoimi dzieciaczkami.
Czasami mówimy o czymś takim jak, no dobrze, tak, w internecie to wypisujesz jakieś głupie komentarze, a czy powiedziałbyś to prosto w oczy?
To znaczy, że po pierwsze nie czujemy, że przekraczamy tę granicę, bo jedna na trzy osoby, które hejtują w sieci, deklaruje, że w momencie, kiedy pisała komentarz, robiła to, co jest hejtem, nie zdawała sobie sprawy, że to jest tego rodzaju działanie.
Ale warto jest tutaj dać się poprowadzić za rękę, dlatego że poruszamy się po terytorium, które jest stosunkowo nowe i za którym pewne przepisy, rozwiązania prawne zwyczajnie jeszcze nie nadążają.
Dlaczego ja nie mogę powiedzieć tego, co chcę, bo boję się, że od razu zostanę oceniona i zostanie mi przypisana jakakolwiek łatka.
No to coś jest nie tak, bo wolność słowa nie jest jakimś hasłem, do którego każdy z nas może napisać swoją definicję, tylko jest po prostu realnym zjawiskiem.
I ten hejt też często się pojawia, jakby przenika do nas różnymi drogami, to znaczy to raz jest komentarz, raz jest wiadomość prywatna, raz jest jakieś, nie wiem, przeglądanie naszych storiesów na Instagramie, natychmiast jak tylko się pojawią i to sprawia, że w naszej głowie już jest taki stres, może ja nie będę publikować, bo ta osoba znów to zobaczy, albo może to faktycznie jest jakieś głupie, albo kim ja jestem, żeby kogoś obchodziło moje zdanie, bo wyobraźmy sobie, na przykład wrzucamy na Instagram, nie wiem, naszą opinię o jakimś filmie czy o książce i ktoś do nas pisze, a kogo obchodzi, co ty myślisz?
Ale jeśli ta osoba później napisze do ciebie wiadomość prywatną, a o tym co myślisz, bo na pewno to wszystkich bardzo obchodzi, taka jesteś mądra, to nam opowiedz.
Jak ktoś mi napisze, że mam obwisły cycki, myślę sobie, no dobra, no mam, no mam 47 lat, no co w tym dziwnego, że one nie są już tak wysoko, jak kiedyś były, no.
tak jak wam mówiłam o tym, że doskonale wiem, że ta osoba, która pisze mi przykrą rzecz, chce, żeby mi się zrobiło przykro.
Ja wiem, że piszesz to tylko po to, żeby mnie zranić, ale nie zranisz mnie, no bo wymyślasz sobie jakieś głupie rzeczy, piszesz głupie rzeczy.
mnie nie ruszy, bo oczywiście, że ruszy mnie, jeżeli ktoś chce mi zrobić krzywdę i ktoś pisze, że mnie zabije, że nie wiem, że skrzywdzi moich bliskich na przykład, no to ja się wtedy boję, jestem przerażona i to w ogóle to nie jest tak, że to mnie nie rusza, jestem przerażona i absolutnie muszę na to reagować i reaguję, oczywiście i zareagowałam parę razy, ale jeżeli ktoś pisze, że mam owisłe cycki, no to jakby dlaczego ma mnie to ruszyć?
Oczywiście mam nadzieję, że na razie nie doprowadzają mnie do jakichś skrajnych rzeczy, ale mam bardzo silne swoje przekonanie, że nie mam nigdy prawa napisać, że mnie to nie rusza.
bo jak napiszę, że to mnie nie rusza, to przenoszę odpowiedzialność za hejt na ofiarę i w tym samym momencie mówię...
Ja mam wielki problem na przykład z korporacjami, które przez lata pisały w ogłoszeniach o pracę w warunkach odporność na stres.
Sorry, wiedziałeś, na co się piszesz.
Czasem to będzie napisanie tej osobie po prostu odpowiedzi, czasem to będzie, znaczy powinno zawsze to być zgłoszenie tego do platformy, czasem napisanie do osoby, która doświadczyła hejtu wiadomości prywatnej, słuchaj, to było niefajne, czy wszystko jest okej, albo po prostu właśnie widziałam, to nie było fajne i tyle.
Bo często ten hejter nie pomyśli, czy my po prostu, mówiąc wprost, my nie myślimy o tym, napiszę, że właśnie ona źle wygląda, ale nie, no bo może po co, bo pójdę do więzienia.
Jest właśnie taką osobą, która pisze ludziom i publicznie, i bardzo często na brief, wulgarne, straszne, wstrętne, okropne komentarze.
Natomiast byliśmy już razem jakiś czas i wyświetlił mi się taki komentarz, który on umieścił na Twitterze pod jakimś wpisem.
W taki bardzo wulgarny, ohydny sposób napisał pod zdjęciem jakiejś kobiety, co by z nią robił.
Ja mam takie marzenie, już to kiedyś pisałam na naszej grupie, że chciałabym mieć podgląd do komentarzy, jakie zostawiają w internecie nowo poznane osoby.
To znaczy, jeżeli widzę, że druga osoba tak, a nie inaczej opisuje, komentuje inne osoby w internecie, to mogę wtedy naprawdę podjąć dużo bardziej świadomą decyzję, czy ja chcę się w coś angażować i chcę na przykład kontynuować w ogóle relacje z drugim człowiekiem.
Ona powiedziała, że ten facet bardzo starał się zachowywać przyzwoicie przy niej, przy współpracownikach, natomiast wylewanie hejtu albo pisanie obrzydliwych komentarzy obcym kobietom w internecie już przychodziło mu z łatwością.
Bardzo trudno jest rozróżnić to, od kogo takie komentarze przychodzą i wyobraźmy sobie właśnie nastolatka, który, nie wiem, pisze o politycznych jakichś poglądach albo o czymś, co w danym momencie po prostu, czy właśnie o kwestii bezpieczeństwa.
Czasem też jak ludzie, osoby dzwonią, to też to, do czego na przykład je zachęcamy, to to, żeby miały też takie grupy wsparcia, które właśnie w odpowiedzi na dany komentarz nagle robią wielki, zmasowany atak i piszą coś fantastycznego, coś miłego.
Czy nawet wchodzą właśnie na profil tej osoby i piszą dobrego dnia, miłego piąteczku, cudownej kawusi.
No chyba, że głosowałeś na Alfonsa, no bo jebać PiS i Konfederacja, co nie?
I to jest, ta głosówka chyba idealnie wpisała się właśnie w to, o czym tutaj teraz rozmawiamy, czyli dlaczego na niektóry hejt dajemy przyzwolenie, a na inny nie, mimo że rozumiemy, że jedno i drugie jest hejtem, a może właśnie nie rozumiemy.
I nie jesteś tej skrajnej osoby, która się budzi, ale najprawdopodobniej stawiam dolary przeciwko orzechom, że każdy naprawdę, tak jak nie lubię dużych kwantyfikatorów, to każdy na pewno przynajmniej raz w życiu jak nie więcej napisał
osoby z rodziny, które piszą nam wspaniałe posty.
Ja nie wiem jak wy, ale ja mam taką ciocię, którą serdecznie pozdrawiam, która zawsze mi pisze wspaniale mówisz, cudowny filmik, wspaniałe treści.
I jeżeli będzie nas więcej osób piszących właśnie tak, to damy do zrozumienia, że naprawdę można pisać po prostu dobre rzeczy.
Ja dawno, dawno temu był taki trend, kiedy ludzie mieli pomysł na to, żeby pisać hashtag robicie to źle i najczęściej to był hashtag, pod którym czepiali się różnych firm, że ktoś tam, nie wiem, nie rozwiązał z nim umowy albo ktoś tam go zolał na poziomie reklamacji.
Czyli jeżeli będę pisał dobre rzeczy u innych w komentarzu, to na pewno to będzie odbierane jako, nie wiem, próba przypodobania się.
Jak ci napiszę, że generalnie masz mnóstwo cudownych rzeczy, z wyjątkiem tych, które są obwisłe, o których nie będziemy rozmawiali, to na pewno będziesz, powiesz, że na pewno chcę od ciebie pożyczyć piątaka i na 100% coś chcę.
Czyli lepiej napisać dla tych wszystkich, którzy mówią mam prawo do wyrażania swojej opinii?
I nie mam problemu z tym, że ktoś napisze
Wyrażenie, ale jeżeli naprawdę ktoś rozpoczyna historię pod tytułem znajdę wszystkie twoje możliwe profile i na każdym jednym będę pisał jesteś wstydem
Ostatnie odcinki
-
Między dietą a życiem
03.02.2026 23:00
-
O różnicach, które nie dzielą
27.01.2026 23:00
-
O końcach, które były potrzebne, i początkach, ...
20.01.2026 23:00
-
Pasje, które łączą ludzi
13.01.2026 23:00
-
Najbardziej nietrafione prezenty
06.01.2026 23:00
-
How I met... miłość mojego życia?
30.12.2025 23:00
-
Święta, które każdy przeżywa inaczej
23.12.2025 23:00
-
Nie takie oczywiste świąteczne tradycje
16.12.2025 23:00
-
O wpadkach, które z czasem okazały się całkiem ...
09.12.2025 23:00
-
Odzyskane relacje o - powrotach, które dojrzewa...
02.12.2025 23:00