Mentionsy

DROZDOWISKO - Teresa Drozda (niezależny podcast o kulturze w Polsce i Czechach)
27.07.2025 07:00

#171 - PIOTR GÓRECKI: pies w Pradze, a także David Černý i krótka historia dwóch praskich dzielnic

Napisz do mnie: [email protected]

Zostań Patronem (z logowaniem): https://patronite.pl/TeresaDrozda

Postaw mi kawę (bez logowania): https://buycoffee.to/drozdowisko/

Postaw mi kawę (bez logowania): https://suppi.pl/drozdowisko

Odwiedź mnie: 

facebook.com/drozdowisko 

facebook.com/czeskikousek 

facebook.com/strefapiosenki 

YT/DROZDOWISKO

instagram.com/drozdowisko

radiodanielka.pl/drozdowisko

drozdowisko.pl


Głosowanie na Mistrza Mowy Polskiej (do 20 września 2025 codziennie):

https://www.mistrzmowy.pl/2025/07/08/glosowanie-vox-populi-2025/

Można też wysyłać kartki pocztowe (jedna kartka to trzy internetowe głosy) na adres:

Sekretariat Programu Mistrz Mowy Polskiej

ul. Instalatorów 17/2, 02-237 Warszawa


To Drozdowisko zarejestrowałam podczas spaceru – spaceru w towarzystwie Piotra Góreckiego i jego psa Bartka. Chodzimy po mniej znanych zakątkach Pragi: Malvazinkach, Radlicach i Waltrovce.

Rozmowa toczy się w rytmie kroków i miejskiego życia, a tematy przeplatają się swobodnie: od codzienności z dużym psem w czeskiej stolicy, przez praktyczne porady dla podróżujących ze zwierzętami, aż po lokalną historię. Piotr przywołuje nalot z 1945 roku i opowiada o tym, jak wygląda opieka weterynaryjna w Czechach. Jest też miejsce na sztukę, a to za sprawą kilku instalacji Davida Černego, które znajdują się poza utartym szlakiem turystycznym. To odcinek praktyczny i ciepły – idealny dla wszystkich, którzy kochają psy, Pragę, historię i sztukę współczesną. A Praga okazuje się być miastem przyjaznym – zarówno dla ludzi, jak i dla ich czworonożnych towarzyszy.


Zawartość odcinka:

(00:00) Intro: serial "Szabla"

(01:50) Wstęp

(04:42) Idziemy na spacer

(08:24) Zielone Malvazinky

(13:06) Pies w praskiej komunikacji miejskiej

(15:31) Sprzątanie po psie

(16:50) Waltrovka, jej założyciel Josef Walter i nalot z lutego 1945

(19:48) Opieka weterynaryjna (jasne i ciemne strony)

(24:24) Pies w czeskich pociągach dalekobieżnych

(29:17) David Černý i jego Speederman

(31:32) David Černý i jego Pegas(y)

(31:49) Oryginalny budynek dawnych zakładów Waltra

(33:18) Reasumując... Praga jest przyjazna psom

(36:33) Do usłyszenia

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Bartek"

Bartek Jestem Przecież Proszę Jedz, który się chyba nazywa Szabla.

Bartek towarzyszy mi od sześciu lat mniej więcej.

Efekt był taki, że Bartek u mnie został.

Powiedzmy, że Bartek nie jest małym psem.

Bartek waży 40 kilo, przypomina wilczura, aczkolwiek, czy tam owczarka niemieckiego, aczkolwiek jest zdecydowanie jaśniejszy i nie jest psem rasowym.

No a Bartek jest spory w związku z tym, no właśnie, jak to w ogóle organizujesz?

Organizuję dzień nie tyle ja, ile Bartek, bo on wyznacza pewne reguły chociażby czasowe.

Bartek wychodzi na spacer rano, mniej więcej na godzinę.

Bartek nie jest przesadnie towarzyski, jeśli chodzi o psy.

No więc ten Bartek to są przynajmniej dwa spacery.

Chociaż jak pada, to Bartek wyraźnie daje do zrozumienia, że nie interesuje go chodzenie po deszczu.

Bartek jest... Przepraszam, zacznę od tego Bartka, bo to jednak mówimy o tym, jak ja się muszę do niego dostosowywać, a jak ewentualnie miasto jest dostosowane do nas.

Bartek jest niezwykle zaprzyjaźniony z komunikacją miejską.

I Bartek potrafił usiąść i czekać, aż ten autobus przyjedzie i odjedzie, bo to jest dopiero fantastyczna historia.

Bartek nie ma najmniejszego problemu z tym, żeby wsiadać do komunikacji miejskiej, a w komunikacji miejskiej nie ma żadnego problemu, żeby Bartek podróżował.

Bartek podróżuje nie na gapę, ale za darmo.

W restauracjach, to znaczy ja znając swojego towarzysza potrafię zrezygnować z wejścia do restauracji, jeżeli jest ona mała, widzę, że jeszcze Bartek jest świeżo, bo nie zmęczony.

Bartek ma w tej chwili spory problem zdrowotny.

Bartek bardzo długo przechodził rekowalescencję i ma bardzo słaby system immunologiczny.

Bartek zapatrzony w ulicę po prostu cały czas, cały czas.

To jest problem, żeby znaleźć drzewo, pod którym Bartek mógłby się wysikać.

A Bartek dopiero chyba na trzeci dzień zrozumiał, że jak nie ma tych drzew, to trzeba po prostu podlewać mury.

Więc tutaj myślę, że skończymy tę opowieść, ale reasumując, trzeba powiedzieć, że życie nawet z tak dużym przyjacielem czworonożnym, jakim jest Bartek, nie nastręcza ci jakoś bardzo wielu problemów w tym mieście.