Mentionsy

Druga Wersja // podcast popularny
29.01.2026 16:35

Poznańskie historie 30: cmentolina, Wenetowo, Grolman, Tamberloch i diakonisy, czyli jak to z Wildą było #236

Jak Ernst Litfaß zlikwidował bajzel za pomocą słupa. Dlaczego kamienice na Wildzie mają ścięte narożniki. Gdzie wylądował tajemniczy kościotrup z Półwiejskiej. Skąd w Poznaniu wzięła się cała masa francuskiego wojska (i jakie losy spotkały Napoleonów). Oraz o powrocie do prapoczątków Łazarza na Wildzie, paleniu kości, o krętej drodze trądu do Poznania, upychaniu Janeckiego w podziemiach, aediculi na kolumnie toskańskiej, o podręczniku do budowy miast i o tym, dlaczego Grolman jest wyjątkowy. [foto: CYRYL – Cyfrowe Repozytorium Lokalne]

// Adam Biernacki // przewodnik PTTK, koło im. Marcelego Mottego w Poznaniu

--------

Wesprzyj nas. Pomożesz tworzyć podcast i zmienisz świat:

- abonament, czyli duża wdzięczność: www.patronite.pl/drugawersja

- kawka w podziękowaniu za odcinek: www.buycoffee.to/drugawersja

-------- My na www: www.drugawersja.pl  My na Spotify: https://spoti.fi/3MWjX9v My na fejsie: www.facebook.com/drugawersja My na YT: https://www.youtube.com/@podcast_poznanski My na insta: www.instagram.com/druga.wersja My na tiktoku: https://www.tiktok.com/@drugawersja

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 38 wyników dla "AB"

No dobra, ty już jesteś zahartowany, więc wejdziemy na taki poziom dyskusji, która jest dla mnie totalną abstrakcją.

Chciałem powiedzieć, że zabieramy czas Adamowi, ale jemu się nie da nic zabrać.

Ale coś jest w tych zimach zabawnego.

Naprawdę, zabieramy ludziom... Ja specjalnie tak przedłużam.

O to złego nie posądził i sobie idziemy teraz przez ulicę Półwiejską i musimy przejść przez tą straszną ulicę Półwiejską, przez takie straszliwe miejsce na ulicy Półwiejskiej, bo teraz tak sobie tam ludzie chodzą i tak jest im radośnie, bo tam jest taki deptak, a tam przecież to jest sceneria jednego z najstraszniejszych zabójstw w historii miasta Poznania.

W każdym bądź razie chyba nie ma w Poznaniu takiego pana, czy takiej pani, która by nie słyszeli miejscowi tutaj o zabójstwie, którego dokonał swego czasu Leon Hałas.

Tylko i wyłącznie i to tak aż się włos na głowie jeży, bo ja naprawdę byłem święcie przekonany, że nasi przodkowie, poprzednicy nasi, to im wita się pobożni, dobrze, nic się nie zabijali, krzywdy sobie nie robili, a jak zacząłem się w to wgłębiać, to tylko powiem, że tam są te takie najłagodniejsze.

Zatytułowany to jest tajemniczy trup z ulicy Półwiejskiej i się zaczyna przypadkowo znaleziony wczoraj w godzinach przedpołudniowych szkielet mężczyzny w deskami zabitej wnęce piwnicy domu przy ulicy Półwiejskiej 20.

No i zwabia tego biednego chłopaka, tego Józefa Jankowiaka, tam się umawia konkretnego dnia z nim, to był 9 lipca 1923, on miał odebrać te wszystkie swoje przesyłki, te pieniądze, miał przy sobie mieć kupę forsy.

A on mu jeszcze mówi, wiesz co Józek, ja znam takie miejsce na Półwiejskiej 20, czy dzisiaj 35 w piwnicy, jest taka stara tablica z bezpiecznikami, one są tam z platyną, odzyskamy tę platynę, będziemy bogatymi ludźmi i w ogóle, i w ogóle.

Oni już mieszkali wtedy we Francji, on pracował w fabryce, no jedni mówią drutu, drudzy, że kabli takich elektrycznych, no jak zwał, tak zwał.

Na początku dostaje 10 lat więzienia, bo dobrze poszedł adwokat, że to była... Jak on ich przekonał, że to było zabójstwo w afekcie, jak to w takiej sytuacji?

Jeszcze za czasów pruskich, połowa XIX wieku, to mielibyśmy takie potężne obwałowanie, byłaby brama, tak?

No i on jest pomysłodawcą zbudowania twierdzy Poznań, tej pierwszej twierdzy poligonalnej, bo mówisz, że Poznań ma bardzo duże znaczenie militarne jako to miasto, które jest od granicy z Zaborem Pruskim jako pierwsze takie ważne, nie?

Na głównym, tak jest, więc pierwsze co by musiała zrobić armia carska, gdyby chciała tutaj przyjść, no to musiałaby pokonać właśnie, to oni jeszcze myśleli jeszcze po staremu.

Ja bym to powiedział chyba profesor Kuźniar, że w polityce takiej geopolityce, międzynarodowej takiej wielkiej, jest ta zabawa w tchórzach.

I tym generałom, tym oficerom radzieckim postawiono nagrobki zabrane stąd, poprzerabiane.

I oni, można powiedzieć, już tam będziemy o nich mówili, jak tam się doczłapiemy, zajmowali się, mówiąc najprościej, zabezpieczeniem medycznym wypraw krzyżowych.

Całe tabory za nimi jechały.

Całe tabory, no i oni chorowali.

i siłą rzeczy nabywali tej choroby, że już wtedy było naprawdę w porządku, nie było się do czego przyczepić.

I kościół i te zabudowanie były po jednej stronie drogi, a tutaj są po dwóch stronach drogi, prawda?

I najśmieszniejsze, no znowu nam ta makabreska wchodzi, że tam w tych podziemiach kiedyś był pochowany taki doktor medycyny i doktor prawa, on się Jerzy Janecki nazywał.

Znacznie wcześniej go stamtąd zabrano, bo jego spadkobierca,

Także stąd wiemy, że go na pewno zabrano.

Co to w ogóle się dzieje, że to są takie te sytuacje, no jeżeli jak teraz jeszcze dopowiemy, nie wiem, czy się dalej bawimy w makabryczne historie, czy nie, czy tak może być.

To która wilda była prędzej zabudowywana?

Czegoś dokonał, ja też czegoś dokonał, miał tylko pięcioro, ale jak się tyle buduje, to się nie ma czasu, więc on powiedział, ja będę budował całe miasta, a jak będzie miasto zbudowane, ja je będę przerabiał, nie?

Więc ta część mieszkalna, nazwijmy to Wildy, jest od strony miasta Poznania, także nie trzeba przechodzić przez te, prawda, baraki, fabryki i tak dalej, tylko się właśnie idzie ładnie, czyściutko do miasta, a chcesz iść do roboty, prawda, jak tam mieszkasz, no to idziesz w drugą stronę, nie?

To jest ta słynna akcja AB.

Pamiętamy, że była Intelligenzation na początku, a potem była akcja AB.

Mówi się, że akcja AB była jak gdyby taką dalszą kontynuacją tego wyniszczenia.

No strasznych rzeczy, że on z takim totalnym spokojem za te zrabowane pieniądze, bo on poszedł do tej swojej teściowej na powrocie z tej zbrodni i kupił ciastka po drodze.

Dlatego, że ta zabudowa, te kwartały były przeznaczone pod zabudowę kamieniczną, nie?

No ale to nie jest najfajniejszy zabytek w tym miejscu.

to na jego, on ma grób, ma takie ogrodzenie i jest tablica w kształcie plakatu takiego teatralnego i tam jest jego autograf jako nazwisko, także do samego końca.

Ciekawe, czy się pani hrabina obudziła.

Wyjście boso ze śmieciami na przykład przy minus 10 stopniach wydawałoby się jakąś kompletnie abstrakcyjną rzeczą.