Mentionsy
Między Rosją a posłem Kowalskim. Wszystko o aferze Zondacrypto
Zondacrypto. Giełda kryptowalut, która wzbudziła niezdrowe zainteresowanie rosyjskiego kontrwywiadu i niektórych posłów na Sejm RP. Dziennikarki OKO.press Anna Mierzyńska i Agata Kołodziej opowiadają w naszym podcaście, co udało im się ustalić w sprawie afery dekady.
— Od jakiegoś czasu, dłuższego niż znamy aferę Zondacrypto, wiadomo, że rosyjskie służby specjalne korzystają z kryptowalut, m.in. do tego, żeby płacić tak zwanym jednorazowym agentom, czyli osobom werbowanym do przeprowadzenia akcji sabotażowych czy dywersyjnych w Europie. Kryptowaluty są stale w polu zainteresowania rosyjskich służb i służą im do pracy operacyjnej. Były zresztą takie międzynarodowe śledztwa dziennikarskie, w których na podstawie sprawdzenia, na jakiej giełdzie kryptowalut i w jakim otoczeniu znajduje się portfel kryptowalutowy, z którego płacono sabotażystom – dziennikarze doszli do tego, że za sprawą, którą badali, stali Rosjanie — mówi w podcaście Drugi Rzut OKA Anna Mierzyńska, która zajmuje się w OKO.press dezinformacją i działaniami obcych służb, przede wszystkim rosyjskich.
Opowiada też o ustaleniach, jakie zawarła w swoim tekście o związkach Federalnej Służby Bezpieczeństwa, czyli rosyjskiego cywilnego kontrwywiadu, z giełdą Zondacrypto. Sięgają one bowiem dużo głębiej niż tylko traktowanie kryptowalut jako zapłaty.
Agatę Kołodziej pytałam z kolei o związki afery Zondacrypto z polityką: o uporczywe wetowanie ustawy regulującej rynek kryptowalut przez prezydenta Karola Nawrockiego. Zrobił to już dwa razy i teraz, gdy afera wybuchła na dobre, będzie miał trudny orzech do zgryzienia – bo rządowa ustawa w niezmienionej formie przeszła właśnie przez Sejm.
Jeszcze większy ból głowy w związku z Zondacrypto ma jednak poseł Janusz Kowalski, który z tego powodu musiał opuścić szeregi Prawa i Sprawiedliwości. Okazało się bowiem między innymi, że aż cztery razy odwiedzał miejsca związane z obecnym szefem giełdy, Przemysławem Kralem. Czy z kimś się tam spotykał? Nie wiadomo, bo akurat wtedy ktoś włączał zagłuszarki…
— Poseł Kowalski, który w przeciwieństwie do Sławomira Mentzena, w przypadku którego się nie należy dziwić, że broni rynku kryptowalut i w ogóle kryptoaktywów, bo robi to od lat bardzo konsekwentnie, był tym zupełnie niezainteresowany. Tymczasem nagle uaktywnia się w 2025 roku i uczestniczy w konferencjach, występuje jako jeden z największych krytyków jakichkolwiek regulacji tego rynku — tłumaczy Agata Kołodziej.
Rozmawiamy także o tym, jak to się stało, że przez lata śledztwa w sprawie różnych nieprawidłowości wokół Zondacrypto były umarzane – i czy to głównie „zasługa" prokuratury Ziobry, czy może też tej obecnej?
Rozdziały (8)
Podcast Drugi Rzut Oka przyjmuje gościové Agatę Kołodziej i Anię Mierzyńską, aby omówić aferę Zonda Krypto i regulacje rynku kryptowalut w Polsce.
Agata Kołodziej omawia brak regulacji rynku kryptowalut w Polsce i konflikty między Kancelarią Prezydenta a Ministerstwem Finansów.
Ania Mierzyńska przedstawia śledztwo nad Zonda Krypto, wskazując na rosyjskie wpływy i morderstwo prezaesa giełdy Sylwestera Suszka.
Ania Mierzyńska omawia powiązania biznesowe i kryminalne między Markiem Falentą, Pawłem S. i rosyjskimi służbami specjalnymi.
Rozmowa skupia się na marketingu i sponsorowaniu Zonda Krypto, a także na politycznych konsekwencjach tego działania, w tym wetach prezydenta Nawrockiego i sytuacji posełka Kowalskiego.
Analiza przepychanki politycznej dotyczącej regulacji kryptowalut, w tym wetów prezydenta Nawrockiego i projektu Prawa Sprawiedliwości zakazującego całkowicie kryptowalut w Polsce.
Wyjaśnienie roli sądów i prokuratury w śledztwach dotyczących afer Zonda Krypto, w tym sytuacji z prokuraturą regionalną i KNF.
Podsumowanie i zakończenie rozmowy, w której autorka podkreśla potrzebę regulacji kryptowalut i prośba o skupienie się na sprawach podstawowych.
Szukaj w treści odcinka
to myślałam sobie, że to jest właściwie rozsądne, żeby na przykład nie KNF blokował ewentualnie konta czy giełdy, co do których istnieją jakieś podejrzenia, ale zgoda sądu, no właściwie można pomyśleć, że to jest rozsądne.
Teraz ten KNF może to od ręki jakby rzeczywiście zrobić, Komisja Nadzoru Finansowego.
Więc zaczęłam rozpytywać od KNF-u, który co prawda nadzoru nad kryptowalutami nie ma, ale jednak odpowiada za rynek finansowy.
I KNF, mimo że narzędzi stricte prawnych nie miał do tego, walczył od 2018 roku, zgłaszając co rusz do prokuratury różnego rodzaju podejrzenia.
To znaczy odwołań KNF-u były chyba ze cztery.
W międzyczasie sąd przyznał rację KNF-owi, że umorzenie przez prokuratora
W międzyczasie prokuratura krajowa też przyglądała się temu i też uznała, że KNF ma rację.
Nie pofatygował się, żeby zajrzeć do KRS-u, bo jeśli KNF przez lata sygnalizowała, próbując czepiać się najmniejszych skrawków, jakichś punktów zaczepienia, żeby spróbować dopać, bo miała poważne wątpliwości, zapewne nie wiedząc o tym, że FSB mogło maczać w tym palce.
Ostatnie odcinki
-
Czy artyście wolno nie zarabiać? Jak wspierano ...
24.06.2026 07:04
-
Co czeka Francję po epoce Macrona?
17.06.2026 07:16
-
Małżeństwa osób tej samej płci zawarte za grani...
03.06.2026 07:03
-
Czy powinniśmy pracować mniej? #DlaczegoTak
30.05.2026 16:00
-
Jak naprawić ustrój w Polsce bez nowej konstytucji
26.05.2026 07:19
-
Między Rosją a posłem Kowalskim. Wszystko o afe...
19.05.2026 18:47
-
W Bułgarii po wyborach parlamentarnych wreszcie...
16.05.2026 07:17
-
Czy Niemcy faktycznie są w ruinie?
13.05.2026 03:36
-
Czy Péter Magyar osiągnie na Węgrzech więcej ni...
04.05.2026 14:28
-
Przez tę cholerną wojnę mam coraz więcej dzieci...
02.05.2026 05:30