Mentionsy
[ODCINEK SPECJALNY] Dwa lata po wyborach. Zwycięstwo czy porażka demokracji?
Dołącz do społeczności ponad TYSIĄCA (!) Patronów podcastu Dwie Lewe Ręce, który prowadzą Marcin Giełzak i Jakub Dymek. Wspieraj treści, które lubisz i miej wpływ na ich kształt: 👉 https://patronite.pl/dlrPamiętajcie też o tym, aby subskrybować nasze treści, tak aby nie ominął Was żaden nowy odcinek! 🔔 Zasubskrybuj: @dwielewereceZapoznaj się też z ofertą sklepu, gdzie autorskie kreacje w stylu DLR: 🛒 https://patronite-sklep.pl/kolekcja/dwie-lewe-rece/━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━15 października 2023 roku Polacy - w wyjątkowych w wielu aspektach wyborach - nie przedłużyli mandatu rządom Prawa i Sprawiedliwości. Dla części obserwatorów, zarówno w Polsce, jak i poza granicami naszego kraju, był to prawdziwy przełom, wręcz “cud”. Demokracja i liberalizm wygrały z “autorytarnym populizmem”. A Donald Tusk dał przykład oblężonemu zewsząd przez wrogów głównemu nurtowi europejskiej polityki, jak ma wygrywać. Co z tej emocji zostało i czy w ogóle była ona zasadna?My w dzisiejszym odcinku na chłodno przyglądamy się tej rocznicy i analizujemy bilans tych dwóch lat w polskiej polityce, a także społeczne, ekonomiczne i kulturowe przyczyny słabych notowań rządu oraz globalnego odwrotu liberalizmu. Zapraszamy!━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━☚ Facebook: https://www.facebook.com/dwielewe☚ Twitter: https://twitter.com/2lewerece☚ Instagram: https://www.instagram.com/dwielewerece_podcast/ Wszystkie teksty Jakuba: ✍ dymek.substack.comJesteśmy też na platformach:🟢 Spotify: https://podcasters.spotify.com/pod/show/dwielewerece🍎 Apple Podcasts: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/dwie-lewe-r%C4%99ce/id1635522094Nowa książka Marcina "Wieczna lewica": 📚 https://patronite-sklep.pl/produkt/wieczna-lewica-marcin-gielzak/
Szukaj w treści odcinka
Na ile słowo populizmie i autorytaryzmie wciąż jeszcze opisują naturę tego przełomu,
A piekło Donalda to PiS, którego nie udało się żadnymi metodami rozbić.
W sercu brytyjskiego rządu, której celem jest dopilnowanie, aby kluczowe zobowiązania wyborcze, czyli te, które są wpisane w manifest wyborczy, te, które stanowią mandat rządzącej partii, faktycznie były realizowane.
PiS owego zamachu stanu nie zrealizował i z wyjątkiem cokolwiek kuriozalnej próby stworzenia trzeciego rządu Mateusza Morawieckiego, władzę jednak oddał.
Napisałem to na rok od wyborów i wtedy dla wielu, jak się okazało, była to teza niezwykle kontrowersyjna, sprowokowała jakieś głosy oburzenia i polemiki.
w koalicji z Polską 2050 i Lewicą, to w rzeczy samej dalej panuje Jarosław Kaczyński i PiS, ponieważ to jego rozpoznanie rzeczywistości, jego pomysł na szukanie politycznego centrum w Polsce i jego odpowiedź na to, czego rzeczywiście nasi rodacy potrzebują.
W jakimś więc wymiarze, tak, mamy trzecią kadencję PiSu, tylko o...
znacznie więcej ludzi, niż mogłoby się liberalnym publicystom wydawać, mówiło sobie w duchu PiS tak, wypaczenia nie.
Ludzie chcieli i stąd według mnie fenomen, który opisałeś w swojej poprzedniej wypowiedzi, że Tusk rządzi Kaczyński panuje.
Według mnie bardzo wielu ludzi chciało PiSu dalej, ale bez TVP Jacka Kurskiego, bez prokuratury Zbigniewa Ziobry, bez wyborów kopertowych, bez Lex Czarnek, bez LexTVN.
Na początku był taki, nie możecie świętować jeszcze, bo mamy jeszcze tą resztówkę pisowską, która się jeszcze dwa, dwa, dwa i pół miesiąca u władzy potrzyma.
Ewidentnie nie tak rząd to odebrał, jak teraz to właśnie opisałem i efekty tego widzimy do dzisiaj.
Ja uważam, że nie może być tylko tak, że PiS dawał swoim, a przyjdzie Tusk i swoim nie da.
To znaczy, najlepszą formą rozliczenia byłoby uczynić powrót do praktyk PiS niemożliwym, a nie przejąć te praktyki i zacząć je samemu stosować.
Poświęciliśmy kiedyś temu cały odcinek, ekstrapolując tezę znakomicie opisaną przez Patryka Słowika, ale fakt, że to wszystko by potrwało powiedzmy 3-4 miesiące,
Wyobraźmy sobie, że prezydent by ją zawetował, ale wtedy w oczach całego społeczeństwa, nawet w oczach niektórych pisowców to by tak wyglądało, że szczery reformatorski wysiłek został zgaszony przez starą ekipę.
Że PiS w tej mierze miał rację.
Będzie ironia, jak to będzie premier z PiS.
Partyjno-politycznie to chodziło o przejęcie agendy PiSu, czyli o to, żeby ludzie zaczęli myśleć, państwo mi dało 500+, a nie PiS mi dał.
A co do tego, co w Polsce jest źródłem legitymacji lub być może i dlaczego ten rząd może nie potrafi tego wciąż rozczytać, przejdę za chwilę, bo jestem ciekaw, czy ty się mniej więcej z takim też opisem tej sytuacji zgadzasz i czy myślisz, że być może częścią, być może...
To, co opisałeś, sprawiło, że przypomniały mi się dawniejsze spekulacje brytyjskich torysów jeszcze z lat 80., którym marzył się...
nazwijmy to prawicowy blankizm, który działałby w taki sposób, jak to oni opisywali, że jeśli mają poparcie 40%, bo nie muszą przekonać wszystkich, muszą przekonać 40%, zwłaszcza przy brytyjskiej jednomandatowej ordynacji, to mogą rządzić krajem w nieskończoność w sytuacji, w której większość społeczeństwa ich nienawidzi.
tak daleko posunięta polaryzacja, że już niemalże zinstytucjonalizowana, czyli w logikę działania instytucji państwa wpisane jest to, że jakiś procent społeczeństwa, i to nie mały, będzie przez owe instytucje brany jako cel, albo że procent społeczeństwa nie będzie tych instytucji uznawał za własne.
Jakkolwiek Platforma Obywatelska ma powody, żeby się obawiać polaryzacji i tego, że wahadło odwinie w drugą stronę i teraz PiS będzie jako jedna z tych dwóch partii biorących udział w wielkiej polaryzacji potężnym beneficjentem ich błędów, to jest też tak, że myślę, że po 25 latach czas przyznać, że Platforma Obywatelska nie jest partią sezonową.
Czyli dokończy się proces tak naprawdę tworzenia jednej dominującej monopartii antypisu z ewentualnie...
No i wreszcie jest swego rodzaju też nowy PiS, będący
pisem prezydenta Karola Nawrockiego.
jako dominująca siła po stronie antypisowskiej, czy po stronie nazwijmy to nieprawicy, ale zarazem jako siła, która będzie domyślnie większym koalicjantem nowej politycznej gwiazdy, sezonu nowej polskiej politycznej efemerydy, nowej, nowszej, nowoczesnej.
A jeżeli tak, no to trzeba byłoby w ogóle wymyślić na nowo ten obóz niepisowski, trzeba byłoby na nowo wymyślić polską nieprawicę, nie już w oparciu o to, że się ma mandat niebios, czyli w gazecie wyborczej, w polityce napiszą, że dokładnie tak, to jest ta partia, tak trzeba, tylko trzeba byłoby mieć własny kanał zero najwyraźniej, żeby on teraz mówił, że tak trzeba, a do tego droga wydaje być się bardzo długa.
Swego rodzaju obsesja czy resentyment wobec kanału Zero, który pojawia się po stronie liberalnych czy antypisowskich komentatorów w okolicach rocznicy wyborów, ale i jako stały element tych podsumowań przegranej przez Rafała Trzaskowskiego kampanii, wskazuje nam...
koniecznością uznania, że przegrali właściwie wszystkie istotne bitwy kulturowe tej dekady, więc w gruncie rzeczy zgodzenia się z prawicą i mówienia ich językiem i przejmowania ich kategorii opisu świata.
To, co oni mówią, nie wpisuje się tak naprawdę w żadną szkołę polskiej prawicowości.
taki styl drobnomieszczańskiego buntu przeciw konwenansom i w imię konsumpcji i dobrej zabawy, dużo bardziej pasuje do Konfederacji niż do PiSu.
Mam takie poczucie, że na krótką metę to oczywiście jakoś to, co oni robią, pomaga PiSowi, ale ja jednak zauważam, że profesor Andrzej Nowak, który byłby taką staroświecką prawicą, no ma tam dużo mniej wyświetleń od kolegów, którzy mają swoje pasma.
I czy na koniec dnia, w jakiejś odleglejszej perspektywie, to ten cały kanał zero nie będzie dla PiSu problemem, bo on będzie pomagał budować konfederację, co do której PiS jeszcze nie ma sprecyzowanych intencji tak naprawdę, co z nią zrobić, bo jak będzie musiał, to z nią zawrze koalicję, ale jak mi powiedział pewien polityk PiSu na ofie, wy pan redaktorze, prezes to jest jednak antyfaszysta.
Okej, no to ja czytam to zupełnie inaczej, bo wydaje mi się, że przedstawiasz jakiś taki obraz poglądów i rozpoznania rzeczywistości, który byłby adekwatną, adekwatnym opisem tych ludzi z lat 2007-2015, kiedy rzeczywiście wierzyli oni, że ich poglądy są obiektywnie prawdziwe i obiektywnym opisem rzeczywistości i co więcej, że są one, że sam świat i jego historia dowiodły ich słuszności i
w gruncie rzeczy to jesteśmy totalnymi przeciwnikami Trumpa, PiSu, Le Pen i Orbana, ale tylko te mrugnięcie oka, wink, wink, robimy to, co oni, ale w gruncie rzeczy to oni nie mają racji, to mogą wywołać tym swego rodzaju konfuzję lub doprowadzić do sytuacji, w której nie dłuższą metę ktoś jednak zapyta.
empiryczny opis sytuacji, więc nie umie na nie odpowiedzieć.
Ostatnie odcinki
-
Coś się kończy, coś zaczyna? Trump vs Amerykani...
30.01.2026 20:41
-
P. Żurawski vel Grajewski: Powstanie 1863. Kont...
23.01.2026 18:00
-
MIŚ Barei - klasyk czy obciach? Dymek, Giełzak,...
20.01.2026 18:00
-
Fajnopolacy i Kiepscy. Klasy społeczne i klasiz...
16.01.2026 18:00
-
Premiera ROCZNIKA IDEI DLR + Goście
13.01.2026 18:53
-
Trump, lobbyści, inspekcja pracy... kogo boją s...
09.01.2026 18:00
-
Aurélien Duchêne vs DLR: Francja wobec Putina o...
02.01.2026 18:00
-
Polacy jako migranci. O prawach pracowniczych z...
26.12.2025 18:00
-
Najlepsze życzenia świąteczne od DLR! 🎄
23.12.2025 18:03
-
Witajcie w globalnym kasynie, czyli nasze przep...
19.12.2025 19:30