Mentionsy

Elektryfikacja - podcast Jakuba Wiecha
20.08.2025 06:00

Jak powstaje pierwsza polska elektrownia jądrowa? Byłem na miejscu!

Mili Państwo, jak wygląda plac pod budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej? Czy projekt wpływa na nadmorską turystykę? Co sądzą o przedsięwzięciu lokalni mieszkańcy? O tym wszystkim opowiadam w najnowszej Elektryfikacji kręconej na miejscu, w nadbałtyckim Choczewie, które staje się stolicą polskiego atomu!

#materiałsponsorowany

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 167 wyników dla "Gminny Ośrodek Kultury i"

Bardzo dużo mówiłem o korzyściach, jakie region będzie miał z budowy elektrowni jądrowej, o tym, jak ta inwestycja wpłynie na lokalnych mieszkańców, ale słowa to jedno.

Dzisiaj chcę to Państwu pokazać, bo jestem tutaj w Choczewie na zaproszenie polskich elektrowni jądrowych i będę przez kilka dni obserwował dokładnie, jak budowana niedaleko, dosłownie 300 metrów stąd, elektrownia jądrowa będzie wpływać na ten właśnie region.

Porozmawiam z mieszkańcami

Porozmawiam z ludźmi, których bezpośrednio dotknie ta inwestycja.

No i zobaczymy, jak oni na to patrzą.

Zapraszam proszę Państwa na specjalny odcinek elektryfikacji prosto z miejsca, gdzie powstaje pierwsza polska elektrownia jądrowa.

Jak mówiłem, jesteśmy na plaży o dosłownie 300-400 metrów od miejsca, gdzie budowana jest pierwsza polska elektrownia jądrowa.

Proszę Państwa, to miejsce żyje.

Natomiast niestety, z tego co dowiedziałem się od lokalnych mieszkańców, niektóre osoby pracują na to, żeby przedstawiać ten kawałek polskiego Bałtyku jako w zasadzie wymarły.

Że tu już nic się nie dzieje, że są zrujnowane drogi, że nie ma dostępu do tej plaży, że ludzie nie mogą tutaj swobodnie dotrzeć, że jest hałas, że jest brud.

To wszystko jest nieprawda.

Stoję, proszę Państwa, dosłownie kilkaset metrów od miejsca, gdzie jest budowana pierwsza polska elektrownia jądrowa.

Nie ma tutaj żadnego śladu tej budowy.

Nikt nie wie, z osób, które są tutaj na plaży, że coś tam się w ogóle odbywa.

To znaczy, przechodząc na plażę, oczywiście ją widzimy.

Widzimy to miejsce, gdzie jest budowana ta jednostka, ale to jest w zasadzie jedyny ślad, jeżeli chodzi o to.

Tylko, że no niestety, z tego, co powiedzieli mi lokalni mieszkańcy, mieszkańcy trudniący się wynajmem swoich domów, mieszkań dla turystów,

W internecie rozsiewane są nieprawdziwe informacje o tym, że ta budowa szkodzi już teraz lokalnemu regionowi i że turyści nie mają tutaj po co przyjeżdżać.

Proszę Państwa, tego typu informacje nie zaszkodzą jednostce jako takiej, nie zaszkodzą temu projektowi, zaszkodzą ludziom, którzy tutaj żyją.

Takim jak pan Wojciech, czy jak pani Mariola, którzy trudnią się wynajmem swoich domków, czy lokali, turystów, którzy przyjeżdżają cały czas do Choczewa i okolic.

No i to właśnie oni najbardziej stracą na takiej kampanii kłamstw dotyczących tego, co się dzieje w związku z elektrownią jądrową.

Z rządem prowadzimy to od 2000 roku.

Mamy już takich stałych swoich klientów, praktycznie się nie ogłaszamy.

Przyjeżdżają do nas co roku ci sami ludzie, którzy też polecają nas innym.

Co roku jest jakby więcej, coraz więcej wysprzedało się tu działek, coraz więcej ludzi buduje takich domków pod wynajem.

Jak Państwo patrzycie na budowę elektrowni jądrowej pod tym kątem?

Wiemy, że region się bardziej rozwinie, bo byliśmy też w Walencji na wycieczce w Hiszpanii przy elektrowni atomowej.

To co tam zobaczyłem, jak to jest firmy transportowe, firmy budowlane, jak to jest wszystko rozwinięte, no to byłem mile z tym zaskoczony.

A co by Państwo tak najbardziej liczyli, jeżeli chodzi właśnie o współpracę z elektrownią pod kątem rozwoju tej społeczności lokalnej?

Wiadomo, że jak się zacznie budowa elektrowni, ma tutaj się podwoić liczba mieszkańców.

Budżet gminy też ma bardzo dużą wzrosność.

Mamy nadzieję, że Sasino czy tam Choczewo, gmina Choczewo będą drugimi Polkowicami albo Kleszczowem.

Chyba wszystko na to wskazuje, że tak będzie.

Pani Mariola mierzy się z tym samym problemem i mówi o tym wprost.

Ten rok jest chyba najgorszy z wszystkich, które dotychczas były, z sezonu wszystkich.

Z czego to wynika?

Nie wiem, z pogody, z utrudnień.

może nie utrudnień związanych z budową samej atomówki, ale utrudnień związanych z plotek, z kłamstw, które są rozsiewane w internecie.

Ci ludzie, którzy to robią, nie zdają sobie sprawy, że tak naprawdę nie szkodzą budowie tej atomówki, tylko szkodzą przede wszystkim nam.

Nawet byśmy o tym nie mieli pojęcia, gdyby nie turyści, którzy dzwonią i pytają, czy plaża jest otwarta, czy drogi są przejezdne, czy w ogóle na plażę można się dostać, czy hałas jest.

Bardzo byłam zszokowana tymi pytaniami, ponieważ absolutnie nic takiego się tu nie dzieje.

A jak wygląda realna sytuacja na miejscu, jeżeli chodzi o dostęp do plaży, jeżeli chodzi o właśnie dolegliwości związane z budową?

No my nie odczuwamy nic.

Absolutnie.

Na ulicach nie ma żadnego wzmożonego ruchu, żadnych tirów, żadnych dużych aut, nic takiego, bo ja też dojeżdżam 40 kilometrów z miejsca zamieszkania tutaj.

Nie codziennie, ale tam kilka razy w tygodniu jadę.

Także absolutnie, poza turystami

Nic, nic bardziej wzmożonego ruchu nie ma.

Z kolei jeśli chodzi o dojazd do plaży jest bardzo dobry.

My z naszego ośrodka wozimy turystów meleksami i jeździmy, pokonujemy tą trasę kilka razy dziennie.

Poza tym, że jest piasek, który zawsze był, który kurzył, nic złego się nie dzieje, kompletnie.

Wręcz nawet odwrotnie bym powiedziała, bo przynajmniej droga jest utwardzona, poszerzona jest.

Jedyne co jest, że jest ta budowa w tym lesie, ale ona absolutnie nie daje żadnego hałasu, jakiegoś ruchu, właśnie związanego też z sprzętem ciężkim.

Nic takiego nie obserwujemy.

Gdyby teraz Pani mogła powiedzieć coś do osób, które się zastanawiają nad przyjazdem tutaj i w jakiś sposób zachęcić ich do tego, to co by Pani powiedziała?

No, że zdecydowanie zapraszamy.

Przede wszystkim ta nasza plaża jest najpiękniejsza, jedna z najpiękniejszych w Polsce.

Bardzo szeroka, częściowo zawydmiona.

Spokój, cisza, kontakt z naturą, piękne niebo gwieździste wieczorami, którego nie zobaczą w miastach, gdzie jest duże oświetlenie.

No i jednak nie ma tych natłoków ludzi, tak jak w innych miastach.

A jeżeli ktoś chce, lubi przespacerować się po jakiejś promenadzie czy po ulicach wśród tych sklepików różnych, no to bardzo łatwo i szybko można dojechać do Łeby na przykład.

ale wrócić tutaj potem, gdzie jest spokój, gdzie jest cisza.

Dzieci mają piękne tereny do zabawy, a rodzice spokój, ciszę i miejsce do relaksu.

Z kluczowych zabytków regionu jest też latarnia Stilo, taki charakterystyczny punkt.

Polecam się przejść, można wejść na samą latarnię, rozciąga się z niej piękna panorama, nie tylko na Bałtyk, ale też na okoliczne lasy.

Byliśmy tam, widzieliśmy tam, naprawdę jest co oglądać.

Można sobie zrobić świetne zdjęcia, można naprawdę też odetchnąć takim zupełnie innym, wysokim powietrzem nadmorskim.

Dla miłośników aktywnego wypoczynku są ścieżki rowerowe, bardzo długie, można sobie naprawdę kilkadziesiąt kilometrów swobodnie przejechać, tam jest dosyć płasko, ale zdarzają się też przewyższenia, więc dla każdego coś miłego.

No i oczywiście zabytki historyczne, poza wieloma pałacami i zamkami, które są w regionie, można też spotkać na przykład kurhany.

Natomiast, mili państwo, plasze to nie wszystko, co gmina Choczewo ma do zaoferowania, bo w okolicy jest całkiem sporo zabytków.

Pojeździliśmy trochę i pooglądaliśmy, co tam można zobaczyć, natomiast zapytaliśmy też u źródła, czyli w lokalnym domu kultury.

Jeśli chodzi o kulturę w gminie Choczewo, to tak naprawdę funkcjonuje ona 12 miesięcy, czyli cały rok.

W tym roku mamy przede wszystkim święto gminy Choczewo, które jest już stale wpisane w kalendarz wydarzeń.

Dolżynki gminne, czyli święto rolników, święto plonów.

Wydarzenia towarzyszące, takie jak kino pod gwiazdami, bajki w parku.

I w okresie letnim właśnie w Gokibie mamy wystawę pracy pani Magdaleny Kremskiej.

Są to prace malowane na drewnie.

Gminny Ośrodek Kultury i Bioteka w Choczewie korzysta z programu wsparcia inicjatyw społecznych.

Jest to program, który wspiera programy artystyczne, wydarzenia kulturalne.

Nasz Ośrodek Kultury...

Bardzo często korzysta z tego wsparcia i ostatnio właśnie otrzymaliśmy wsparcie, aby zorganizować Święto Gminy Choczewo, ale nie tylko takie wydarzenia kulturalne tutaj Polskie Elektrownie wspierają, bo wspierają również bezpieczeństwo, tak jak wspomniałam wcześniej, edukację, więc tak jak sama nazwa programu mówi, inicjatywy społeczne, czyli wspierają przede wszystkim społeczeństwo.

Ze swojej strony najbardziej polecam Państwu wizytę w sąsiedniej gminie Krokowa.

Tam jest taki pałac, zamek, gdzie mieści się restauracja, gdzie można zamówić fenomenalny, proszę Państwa, fenomenalny pieczony kogelmogel.

Jak tam jestem, to zawsze odwiedzam to właśnie miejsce, zamawiam i sobie pałaszuję, bo to jest przepyszne.

Jak gmina Choczewo zapatruje się na budowę elektrowni jądrowej?

Jakie widzi szanse, jakie zagrożenia?

O te wszystkie kwestie zdecydowaliśmy się zapytać wójta gminy Choczewa, pana Jarosława Bacha.

Co ciekawe, ta postać jest dosyć charakterystyczna dla regionu, bowiem jak się okazało, pan wójt Bach pracował przy budowie elektrowni jądrowej.

w Żarnowcu, czyli tej niedoszłej pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, która była tuż, tuż do zrealizowania, ale niestety zarzuciliśmy ten projekt w 1990 roku, natomiast pan wójt opowiedział nam swoje historie.

Jak się okazuje, był jednym z wielu członków jego rodziny, która pracowała przy budowie elektrowni jądrowej w Żarnowcu.

Tę elektrownię również odwiedziliśmy, będąc na miejscu, no bo nie sposób być tam i nie pojechać zobaczyć tego, jak

Obecnie wygląda właśnie ta niedoszła polska elektrownia jądrowa, więc teraz posłuchajcie, co pan wójt ma do powiedzenia, jeżeli chodzi o nadzieje i obawy Choczewa związane z budową elektrowni jądrowej.

Obecnie turystyka w naszej gminie myślę, że pomału się rozwija, aczkolwiek, proszę państwa, prawda jest tego typu, że no niestety przez tą budowę, która się dzieje obecnie, ten offshore i to wszystko, co nas czeka, ludzie, no trzeba przyznać otwarcie,

czują się lekko zagrożeni, ale myślę, że z każdym dniem, jeżeli rozmawiamy o tych problemach i przedstawiamy te problemy, ludzie nabierają do tego coraz większego takiego aplauzu w kierunku tej turystyki, która ma być związana.

Nawet rozmawiamy o czymś takim, jakby stworzyć turystykę energetyczną.

Mamy taki zamysł w naszej gminie, żeby właśnie taką turystykę stworzyć.

Czyli chcielibyśmy te wszystkie elektrownie i te wszystkie offshore połączyć w jedną całość.

Chcielibyśmy zrobić offshore wiatrowy, energia atomowa i wiecie Państwo, że mamy również jedną z największych fotowoltaik w Europie.

żeby ludzie mogli zobaczyć z góry, jak to rzeczywiście wygląda, zanim powstaną jakieś rozbieżności w rozmowach, lepiej, gorzej.

O to właśnie nam chodzi, żeby tą turystykę rozszerzyć w taki sposób.

Przed rozwojem nie da się uciec.

Powiem szczerze, sam mieszkam w Słojszowie.

Mam do elektrowni około półtora kilometra.

Do elektrowni, przepraszam.

Do miejsca, gdzie będzie powstawała elektrownia.

I powiem szczerze, że sam jako Jarosław Bach

Też się nie mogę z tym pogodzić, ale w momencie, kiedy jestem teraz tu, gdzie jestem jako włodarz, chciałbym zapewnić wszystkich mieszkańców, że będziemy robili wszystko, że współpraca między nami i tym, co się tu będzie działo, chciałbym, żeby była transparentna i żeby się rozwijała i byli pewni, że naprawdę niczego złego nie stanie się z tej strony naszej, Eja i tego wszystkiego, co będzie się...

działo na naszym terenie.

Będziemy robili wszystko, żeby ta turystyka była.

Jeżeli chodzi o korzyści, no te korzyści, no mamy, no powiedzmy sobie szczerze, są różnego rodzaju granty, tak, czyli korzystamy jako sołectwa, jako gmina, jako, no jasne, że człowiek by chciał jak najwięcej, bo zaległości mamy duże.

Ale wy też macie swoje zasoby finansowe i swoje, że tak powiem budżety finansowe, którymi możecie dysponować, którymi możecie jakby wspierać nas jako mieszkańców.

No i też inne gminy, które są wkoło, bo to jest bardzo ważny aspekt dla wszystkich, którzy są wokół tej elektrowni.

ale taką tak naprawdę, no taką najbardziej ważną rzeczą, którą byśmy sobie życzyli, chcielibyśmy, żeby wspólnie powstał, to brak nam oczyszczalni.

Pragnę tych kolektorów włączeniowych, bo zaczęliśmy rozmawiać o tych rzeczach, które po prostu w tej chwili są bardzo ważne dla nas.

To jest współpraca przyszłości dla was i dla nas.

Źle by to wyglądało, gdybyśmy mówili w tej chwili w języku takim, że inwestycja wchodzi w XXII wiek, a my zostajemy w XIX wieku.

Nie da się ukryć.

To jest podstawa nasza w tej gminy.

Spokój, który sami państwo wiecie, że te tereny są terenami typowo takimi rolniczymi.

Nieważne czy były kiedyś PGR czy były gospodarstwa rolne.

Ludzie po prostu upodobali sobie te tereny ze względu na spokój i ciszę.

Cisza, która panuje tu na tych terenach.

No i plaża.

To są jedne z najpiękniejszych plaż.

Chciałbym, żebyście Państwo usłyszeli na drugim końcu Polski, że jest tu tak pięknie i cudownie, jak było 10 czy 15 lat temu.

Także zapraszamy do gminy Choczewa.

Korzystajcie z tych pięknych i cudownych plaż, a my na pewno będziemy robili wszystko, żeby nie zadbać nawet najmniejszego kawałka tej ziemi i naszej gminy.

Szanowni Państwo, w jednym z odcinków elektryfikacji mówiłem o korzyściach, jakie płyną do lokalnych mieszkańców ze względu na budowę elektrowni jądrowej w ich okolicy.

No i właśnie jedziemy po jednej z takich korzyści.

Jedziemy po drodze pożarowej z Jackowa do Gajówki.

Ona została odremontowana ze środków spółki Polskie Elektrownie Jądrowe po to właśnie, żeby...

funkcjonowała tutaj w okolicy elektrowni jądrowej.

Więc to jest taka namacalna korzyść, z której już teraz mogą korzystać lokalni mieszkańcy, bo ta droga jest udostępniona do ruchu publicznego i możemy sobie po prostu po niej teraz przejechać.

No dobrze proszę Państwa, to teraz zobaczmy jak się sprawy mają w miejscu, w którym ma powstać pierwsza polska elektrownia jądrowa.

Zobaczmy jak wygląda plac budowy, zobaczmy jak w tym momencie jawi się miejsce, gdzie będzie za chwilę budowana nasza pierwsza jednostka jądrowa.

Mili Państwo, w miejscu, w którym jestem obecnie za nieco ponad 10 lat będzie wyspa reaktorowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

Trzy jednostki typu AP-1000 budowane przez Westinghouse i Bechtel staną dokładnie tutaj.

Tutaj będzie biło serce polskiej energetyki jądrowej.

Na tej wycince będzie właśnie budowana wyspa reaktorowa, więc stąd popłynie do polskiego systemu elektroenergetycznego pierwszy prąd z polskiego atomu.

Zanim jednak dojdzie do uruchomienia pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, trzeba ją zbudować.

A to wymaga bardzo wielu prac.

One już się toczą tutaj na miejscu, na tak zwanym sajcie.

Trwają tutaj takie badania geologiczne.

Wkrótce Komisja Europejska ma wydać decyzję dotyczącą modelu finansowania dla polskiej elektrowni jądrowej, tej pierwszej właśnie tutaj w Choczewie.

No i jeżeli decyzja będzie pozytywna, to uruchomią się ogromne środki, pomoc publiczna w tym przypadku to jest proszę Państwa 60 miliardów złotych, więc wtedy będzie można podpisywać umowę wykonawczą, a jeżeli zostanie podpisana umowa wykonawcza, no to w zasadzie mamy zielone światło, żeby spółki, które zajmą się budową elektrowni jądrowej, czyli Westinghouse i Bechtel weszły już tutaj i rozpoczęły prace budowlane.

Te prace mają ruszyć się za trzy lata i od tego momentu będziemy liczyć dni do właśnie zakończenia budowy tych jednostek, do testów, do ich uruchomienia i do komercyjnej pracy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

Budowa elektrowni jądrowej to będzie, proszę Państwa, wielka szansa dla tego regionu, bowiem jak wyliczamy tak z grubsza, budowa jednego gigawata mocy w energetyce jądrowej będzie oznaczała stworzenie około 10 tysięcy miejsc pracy.

Tutaj będą prawie 4 gigawaty mocy w energetyce jądrowej.

No i też warto zaznaczyć, że dla takiego miejsca jak Choczewo, czyli dla gminy turystycznej, to te miejsca pracy, które się utworzą będą czymś zupełnie innym, jeżeli chodzi o dochód w stosunku do tego, co gmina zna obecnie.

bowiem obecnie Choczewo opiera się właśnie na turystyce, na ludziach, którzy przyjeżdżają na jakiś czas, zazwyczaj w miesiącach letnich, są tutaj przez kilka dni i wyjeżdżają.

I tyle.

Natomiast to jest bardzo sezonowe.

Jak wiemy, lato w Polsce bywa kapryśne, zwłaszcza nad Bałtykiem, więc czasami turyści są, czasami ich nie ma.

Tymczasem budowa takiej jednostki, budowa elektrowni jądrowej, to będzie w zasadzie niezależność od tego ruchu.

Proszę Państwa, rozmawiając z ludźmi, którzy żyją tutaj w Choczewie i którzy wynajmują swoje domy czy mieszkania czy inne obiekty dla turystów, no to uświadomiłem sobie, że dla nich większym zagrożeniem niż inwestycja w elektrownię jądrową w tym momencie jest po prostu pogoda.

Pogoda, która sprawia, że ludzie, którzy tutaj przyjeżdżają, no widzą, że na przykład pada deszcz i oni odwołują swoje rezerwacje, bo wolą stracić zaliczkę niż spędzić urlop akurat tutaj.

No ale na pogodę po prostu wpływu nie mamy.

Biorąc pod uwagę nasz wpływ na klimat, trochę mamy, ale przed tym wpływem na klimat mają nas chronić między innymi właśnie elektrownie jądrowe.

A tutaj, proszę Państwa, mamy piknik plażowy organizowany m.in.

przez Polskie Elektrownie Jądrowe.

To jest jedna z wielu takich inicjatyw, które odbywają się właśnie przy okazji budowy niedaleko elektrowni jądrowej.

No i tak to, proszę Państwa, wygląda.

Tak wygląda w tym momencie turystyka w gminie Choczewo.

Tak wygląda turystyka w miejscu, gdzie powstaje pierwsza polska jądrówka.

Mam nadzieję, że ten odcinek rozwiał Państwa wątpliwości, że pokazał, jak rzeczywiście ma się tutaj sytuacja na miejscu, że wiedzą teraz Państwo,

więcej, jeżeli chodzi o uroki gminy Choczewo, o możliwości, jakie ona stwarza dla turystów i że zachęciłem Państwa, żeby tutaj przyjechać, bo ja na pewno będę tutaj przyjeżdżał, chociażby po to, żeby monitorować na bieżąco, jak powstaje polski atom.

Jakub Wiech, profesor z Choczewa, kłaniam się nisko i do usłyszenia w kolejnych odcinkach podcastu Elektryfikacja.