Mentionsy
Katastrofa JSW. Jak uratować spółkę?
JSW stoi na krawędzi bankructwa. Strata sięga miliardów złotych, a przyszłość firmy, która wydobywa surowiec krytyczny dla całej Unii Europejskiej, jest niepewna.
Z jednej strony mamy nieustępliwe związki zawodowe, które mimo katastrofalnej sytuacji finansowej żądają podwyżek i grożą "płonącymi ulicami". Z drugiej - rząd, który rzuca absurdalne pomysły, jak włączenie górniczego giganta do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, co mogłoby zniszczyć potencjał naszej zbrojeniówki. W środku tego sporu znajduje się strategicznie ważna firma, której upadek byłby ciosem dla polskiej i europejskiej gospodarki.
Zapraszam Państwa na odcinek Elektryfikacji, w którym opowiadam, jak trudną i bolesną, ale konieczną transformację próbuje się zastąpić politycznym teatrem i szantażem, w którym nikt nie myśli o długofalowym interesie państwa.
Szukaj w treści odcinka
Z kolei rząd rzuca pomysłami, które są oderwane od rzeczywistości.
Jak na przykład włączenie JSW do spółek zbrojeniowych, żeby te poddźwignęły tę właśnie spółkę.
Nazywam się Jakub Wieki, w ciągu najbliższych kilkudziesięciu minut opowiem o chaosie, jaki jest udziałem tej bardzo ważnej polskiej spółki JSW, bo jest to przecież firma, która wydobywa surowiec znajdujący się na liście krytycznych surowców opublikowanej przez Unię Europejską.
No i trzeba w jakiś sposób JSW pomóc.
To grono się ostatnio powiększyło.
Dziękuję serdecznie, ale przede wszystkim chciałem podziękować mecenasom, panu Maćkowi, Kancelarii Structure oraz Budros Gruntowe Pompy Ciepła.
To dzięki wam podcast Elektryfikacja ukazuje się regularnie, a jeżeli cenicie moją pracę, to zajrzyjcie na mojego Patronite'a.
Podcast Jakuba Wiecha o energetyce.
Proszę Państwa, jak powiedziałem w wstępie, sytuacja Jastrzębskiej Spółki Węglowej, czyli JSW, jest bardzo, bardzo zła.
Można powiedzieć, że jest wręcz tragiczna, bo przedstawiciele tego podmiotu mówią wprost, że znajduje się on na krawędzi upadłości, na krawędzi bankructwa.
To nie jest konsekwencja jakichś ostatnich tygodni czy miesięcy, to jest raczej, powiedzmy, efekt pewnego strukturalnego problemu, z jakim zmaga się JSW.
Teraz, żeby krótko zreferować te powody.
za rok 2023 położył się cieniem odpis aktualizacyjny, a także kwestia daniny solidarnościowej, którą w zasadzie tylko JSW zapłaciła, a która miała związek z pewnymi wyjątkowymi sytuacjami.
jakie miały miejsce w Unii Europejskiej w roku 2022, 2023 i też poniekąd w 2024.
Chodzi tu oczywiście o kryzys energetyczny, kryzys na rynku surowców i paliw, który spowodował, że niektóre przedsiębiorstwa bardzo traciły, a inne bardzo zyskiwały.
Tutaj na ekranie możecie Państwo zobaczyć jak wyglądały wyniki JSW w poszczególnych latach.
W roku zeszłym, czyli w roku 2024 strata tej spółki sięgnęła ponad 7 miliardów złotych, więc JSW wyrobiła większość straty.
polskiego sektora górniczego w ogóle, która sięgnęła prawie 12 miliardów złotych.
No i też proszę Państwa po danych za pierwsze dwa kwartały roku 2025 wiemy, że sytuacja tego podmiotu nie jest lepsza, bo mamy miliard złotych straty na kwartał, więc kumulatywnie za pierwsze półrocze bieżącego roku JSW ma stratę około 2 miliardów złotych.
Spółka podejmowała pewne wysiłki na rzecz tego, żeby zwrócono jej tę daninę solidarnościową.
Tych powodów w fatalnej sytuacji trzeba szukać gdzie indziej, ale pewnie byłoby to pewnym zastrzykiem
Natomiast z drugiej strony trzeba też zauważyć, że na przykład ZUS zgodził się na odroczenie spłat składek przez JSW w ciągu bieżącego kwartału, więc pewna tutaj taka pośrednia pomoc zaistniała trochę z drugiej strony.
Natomiast ten ogólny obraz pokazuje, że sytuacja jastrzębskiej spółki węglowej jest naprawdę bardzo, bardzo zła.
Troszeczkę się zbliżamy w wymiarze tego, co się dzieje w JTSW do sytuacji kompanii węglowej sprzed tych powiedzmy 11-10 lat.
Przypomnę, wtedy kompania węglowa, czyli przodek PGG...
To również wtedy miało związek z tym, że cena węgla na rynku globalnym zaczęła bardzo mocno spadać i ten surowiec wydobywany przez polskie kopalnie, ten surowiec podkreślę energetyczny, okazał się zbyt drogi.
I górnictwo znalazło się mocno pod kreską, mocno pod wodą.
Trzeba było w jakiś sposób go wyciągnąć na powierzchnię, ten sektor.
No i powstał pomysł, żeby z kompanii węglowej zrobić PGG, przy okazji ładując tam państwowe pieniądze.
Ta historia już omawiałem wiele razy na falach podcastu Elektryfikacja.
Natomiast to, co się teraz dzieje w JTSW, moim zdaniem jest trochę podobne co do takiego generalnego obrazu względem tego, co stało się w przypadku PGG.
To już w pierwszym kwartale tego roku pojawiały się głosy z wewnątrz spółki, że kończą się jej pieniądze, że niedługo może przestać być płynna finansowa, być wypłacalna.
więc to się nie pojawiło nagle.
I teraz, proszę Państwa, znajdujemy się w absolutnie krytycznym punkcie, jeżeli chodzi o losy JSW, natomiast tutaj warto zaznaczyć, że to jest podmiot, któremu trzeba w jakiś sposób pomóc, bo o ile o górnictwie węgla energetycznego, to ja mówię w ten sposób, że...
Większość tych kopalni już teraz wypadałoby zamknąć, bo one są nierentowne, nigdy nie będą prawdopodobnie już rentowne i powinniśmy postawić na wyciąganie na powierzchnię tylko tych, które w jakiś sposób rokują.
Tutaj mówię na przykład o Bogdance, która mogłaby sobie świetnie poradzić.
No i też biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na węgiel energetyczny, powinniśmy już dawno de facto położyć krzyżyk w górnictwie, bo wiemy, że to zapotrzebowanie na węgiel do elektrowni będzie po prostu gwałtownie spadać.
Notabene, nie dalej niż dwa dni temu, byłem na konferencji Energy Day w Brukseli organizowanej przez Polski Komitet Energii Elektrycznej.
czyli taką organizację po prostu reprezentującą polski przemysł energetyczny właśnie w Unii Europejskiej.
To między innymi dlatego ten podcast jest trochę opóźniony, bo po prostu spotkałyśmy pewne problemy logistyczne.
Będziemy mieć w systemie od 6 do 7 GW mocy na węglu kamiennym działających i to działających ze współczynnikiem wykorzystania tych mocy na poziomie około 30%, a zapotrzebowanie na węgiel kamienny, na energetyczny węgiel kamienny, tutaj ważne zastrzeżenie, że jest jeszcze brunatne, ale mówimy tutaj o kamiennym, zapotrzebowanie sięgnie 5 milionów ton.
Ja się nie spotkałem wcześniej z tak daleko idącymi prognozami spadku zapotrzebowania na węgiel.
To jest trochę odrębna sytuacja, bowiem węgiel koksowy potrzebny do produkcji stali to jest po pierwsze, tak jak mówiłem, surowiec z listy surowców krytycznych Unii Europejskiej, czyli takiego wykazu materiałów, o które Unia szczególnie powinna dbać.
Po drugie, biorąc pod uwagę zbrojenia w Europie i takie...
no to tutaj już widać, że to zapotrzebowanie na takie surowce jak węgiel koksowy będzie spore.
Mówię prawie jedyną, chociaż w rzeczywistości jest już praktycznie jedyną, bo poza nami wydobywają ten surowiec jeszcze tylko Czesi, ale oni wydobywają go śladowe ilości i kończą wydobycie za...
Tak więc w 2026 roku będzie już można powiedzieć, że JSW jest oficjalnie jedynym podmiotem, który wydobywa węgiel koksowy i to świadczy o tym, że jest to pewnego rodzaju taki zasób strategiczny po naszej stronie, polskiej, ale też szeroko pojętej europejskiej.
Więc należałoby w jakiś sposób wyciągnąć na powierzchnię tę właśnie spółkę.
Otóż, proszę Państwa, patrzę na dyskusję wokół ratowania JSW i jestem przerażony tym, jak ta dyskusja jest prowadzona, do czego zmierza i tym, jak już podbija się ten polityczny bębenek z różnych stron, który wybija taki rytm mający nieść pieśń nie o naprawdę poważnej sanacji JSW, tylko właśnie o zagarnięciu całej sprawy i emocji z tym związanych dla korzyści tej czy innej strony.
Więc teraz przypatrzmy się, jak wygląda debata na temat ratowania JSW w Polsce.
Ano, proszę Państwa, jest to możliwe w taki sposób, że jeden górnik należy do kilku związków zawodowych i dzięki temu ogólna liczba członków związków zawodowych w spółce przekracza liczbę pracowników spółki.
Natomiast, dlaczego o tym wspominam?
i to w jaki sposób toczyły się tam dyskusje między zarządem, a właśnie tą tak zwaną stroną społeczną, to zobaczycie Państwo, że związki w JSW są bardzo silne, bardzo nieustępliwe w negocjacjach i ich żądania są naprawdę wysoko postawione.
Patrząc na oficjalne i nieoficjalne informacje dotyczące negocjacji między zarówno rządem, zarządem, jak i związkami właśnie w obrębie sytuacji w JTSW jeszcze w latach poprzednich, można było dojść do wniosku, że związki w tej spółce są naprawdę takim twardym orzechem do zgryzienia, jeżeli chodzi o w ogóle jakiekolwiek możliwości negocjacji i pewnej konstruktywnej rozmowy.
Ja się, proszę Państwa, spotkałem opisując sprawę JSW z taką krytyką ze strony mojego dziennikarskiego kolegi Marcelego Sommera z Dziennika Gazety Prawnej, że no co tutaj jest taka nagonka na te związki zawodowe i czemu w ogóle tak tych związkowców się teraz sekłuje, no przecież robią to, co mają zrobić, czyli bronią górników, bronią tego, żeby ciężar transformacji energetycznej czy ciężar jakiejś restrukturyzacji nie był przerzucony właśnie na nich.
Bo to, co za chwilę Państwu opowiem, mam nadzieję, że pokaże Państwu, iż związki nie tyle w tym momencie bronią interesu górników,
i sprawiają, że ten koszt pewnej restrukturyzacji nie będzie przerzucony na górników, co związki z JSW chcą, żeby koszt ratowania tej spółki poniosło całe społeczeństwo.
koszt ratowania JTSW na resztę społeczeństwa, gospodarki i tak dalej, żeby zachować też status quo, żeby nic w spółce nie zmieniać, żeby było tak, jak było.
I proszę Państwa, jeżeli chodzi o obecną sytuację wypracowaną przez te związki, pomimo tego, że w zeszłym roku JSW miała ponad 7 miliardów złotych straty, to i tak wypłacano tam 14 pensję i nagrodę roczną.
800 zł podwyżki dla każdego pracownika oraz wypłaty jednorazowej nagrody wakacyjnej w wysokości 2000 zł brutto.
Proszę Państwa, koszty pracy w JTSW to jest mniej więcej połowa.
No i to jest problem dla spółki, której powiedzmy takie kluczowe produkty, czyli węgiel koksowy, w tym momencie dołują, jeżeli chodzi o ceny na rynku globalnym.
No ale proszę Państwa, i to jest coś, co też odparłem mojemu koledze po fachu na ten zarzut, że ja jakoś te związki zawodowe atakuję.
A ja widzę, że związki CTSW po prostu wypierają całą sytuację.
I teraz, proszę Państwa, parę takich wycinków pokazujących, jak wygląda postawa związków, jeżeli chodzi o negocjacje w tym zakresie.
Bogusa Wziętek, przewodniczący sierpnia 80, mówi w ten sposób.
będą po prostu płonąć ulice.
Proszę Państwa, no tutaj już mamy wektor polityczny ustawiony przez pana Ziętka, bo z jednej strony mamy stwierdzenie, że będą płonąć ulice, czyli w sumie to jest groźba, to jest jakiś szantaż, nie wiem co to ma oznaczać, a po drugie, że tego nie wytrzyma żaden rząd.
To górnicy szykują powstanie?
Oddajmy jeszcze raz głos panu Bogusławowi Ziętkowi, który już później, niedawno, kilka tygodni temu powiedział coś takiego.
Koniec roku to dodatkowe wypłaty, do 4 grudnia jest barburka, grudnicy muszą dostać te pieniądze, jeśli politycy nie chcą, żeby na Śląsku płonęło.
Może będzie musiało dojść do palenia opon.
Mili Państwo, postawmy te wypowiedzi pod takim pewnym mikroskopem socjologicznym i zastanówmy się, jakbyśmy je odebrali, gdyby nie mówił ich właśnie szef Górniczego Związku Zawodowego, bo mam wrażenie, że jesteśmy trochę przyzwyczajeni, żyjąc w Polsce, do tego, że górnicy robią takie rzeczy.
Mamy jakieś groźby palenia ulic, palenia opon, tsunami, rząd tego nie wytrzyma, trzęsienie ziemi na Śląsku.
Dla mnie, proszę Państwa, to jest poniżej w ogóle jakiejkolwiek krytyki.
Nie powinniśmy sobie pozwalać na to, żeby w debacie publicznej padały takie sformułowania ze strony człowieka, który powinien teraz w pewien sposób konstruktywnie zabiegać o to, żeby podmiot, o jaki walczy, został uratowany.
I teraz, proszę Państwa, jeszcze jedna wypowiedź pana Ziętka, bo jest to naprawdę niesamowita postać.
że PiS-PO jedno zło.
Już pomijam to, że te rządy PiSu i PO to raczej sypały dosyć hojnie dla górnictwa i pan Ziętek raczej powinien być wdzięczny, bo myślę, że znaleźć można partie, które nie byłyby tak pobłażliwe na europejskiej scenie politycznej.
Natomiast powiedział też coś takiego i to jest ważne, bo to pokazuje też mental tych ludzi.
Proszę Państwa, z tego, z tej wypowiedzi da się wyczytać, że tutaj nie chodzi tylko o ratowanie JOTZW, że nie chodzi tylko o wsparcie dla górników, tutaj chodzi o zatrzymanie polskiej transformacji energetycznej.
Proszę Państwa, górniczy związkowcy po raz kolejny wsadzają kij w szprychy polskiej transformacji energetycznej.
działali na rzecz tego, żeby ta elektrownia nie powstała już w 1989 roku i to dlatego też została ona skasowana ze względu m.in.
na ich presję polityczną, no bo atom był zagrożeniem dla węgla.
bo wszystko po prostu jest tańsze już od tego węgla.
Węgiel jest bardzo drogi, zwłaszcza ten polski.
Wielokrotnie mówiłem już o tym, ile kosztuje węgiel energetyczny, tylko przypomnę, że teraz te koszty samego wydobycia, to już jest około 1000 zł na tonie, same wydobycie polskiego węgla energetycznego.
Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych wydobycie węgla to jest około 140-160 zł za tonę, więc różnica jest kolosalna.
Natomiast te wypowiedzi, proszę Państwa, zdradzają pewną szeroką postawę górniczych związkowców.
Tłumaczyłem to w jednym z ostatnich odcinków podcastu Elektryfikacja, gdzie pokazywałem, jak właśnie system, który jest transformowany, obniża ceny prądu.
Natomiast te wypowiedzi, proszę Państwa...
jasno wskazują na bardzo konfrontacyjne podejście górniczych związkowców.
Nie tyle, jeżeli chodzi o samą JSW, co w ogóle o polską transformację energetyczną.
No i to jest ten moment, kiedy trzeba powiedzieć basta, dosyć.
że znowu całe społeczeństwo ma cierpieć przez interes wąskiej grupy, która po prostu z jakiegoś powodu, wiem z jakiego, nie chce transformacji energetycznej.
Bo proszę Państwa, górniczy związkowcy takim sposobem, właśnie hamując transformację energetyczną i też stawiając w ten sposób konfrontacyjnie całą sprawę, oni nie walczą tak naprawdę już tylko o te spółki.
Oni walczą o swoje znaczenie polityczne.
Bo górnicze związki zawodowe to są aktorzy polityczni w Polsce.
Nie ma już ich władzy, nie ma już ich siły dotarcia do polityków, przyłożenia na polityków, nie ma już tego modelu życia, w jakim oni przywykli, że istnieją.
No ale proszę Państwa, żeby tak tylko nie skupiać się na jednym panu Ziętku, jeszcze posłuchajmy, co mają inni górnici związkowcy do powiedzenia, bo tutaj pojawił się pomysł, do którego zaraz nawiążę.
i w ten sposób, żeby wyciągnąć ją z tarapatów finansowych.
Ten pomysł zaraz omówię, bo jest to też pomysł, który padł de facto ze strony rządzącej, ale o tym za chwilkę.
Mówimy nie lekko myślnemu podpisywaniu czegoś, co może okazać się jedynie plasterkiem na głęboką, nierozpoznaną ranę.
Mówimy tak dla odpowiedzialności.
Proszę Państwa, no fajnie, ale jak to się ma z tymi wypowiedziami, które słyszeliśmy wcześniej o płonących ulicach, o tym, że rządy tego nie wytrzymają, o tsunami.
To jest to odpowiedzialność?
Ale to się rozwiązuje tak przy stole negocjacyjnym, a nie właśnie na ulicach paląc opony.
Tam, proszę Państwa, pojawiły się też wątki, które nie licują trochę z tym, jak to powinno zostać załatwione.
W sensie, jak sprawa JSW powinna zostać załatwiona.
że być może, to są takie plotki, które się pojawiają od jakiegoś czasu, być może na przykład Polska Grupa Zbrojeniowa włączy JSW do siebie i w ten sposób będzie ją utrzymywać.
To jest naprawdę pomysł, który jest masakrą.
Polski przemysł zbrojeniowy ma teraz unikalną szansę.
Ma teraz szansę zbudować swój potencjał, ma szansę inwestować bardzo duże środki w innowacje, w rozwój, w wzmacnianie bazy produkcyjnej.
Ze względu na polskie własne zamówienia, ze względu na programy zbrojeniowe Unii Europejskiej, ze względu na możliwości współpracy zagranicznej itd.
To, co się teraz dzieje, ten trudny okres geopolityczny, w jakim się znaleźliśmy,
to jest mimo wszystko szansa dla polskiego przemysłu zbrojeniowego.
W sensie, no tak po prostu jest, że kiedy toczą się wojny, to zbrojeniówka zarabia.
Natomiast, biorąc pod uwagę wyzwania współczesności, myśmy powinni dbać o to, żeby ta zbrojeniówka właśnie mogła się rozwinąć.
Więc teraz wrzucanie do takich podmiotów jak PGZ
z Jastrzębskiej Spółki Węglowej tylko po to, żeby utrzymać de facto status quo w tej spółce, bo to jest tak moim zdaniem troszeczkę ten model, w sensie, że wrzucamy do spółki, która akurat zarabia, spółkę, która traci, po to, żeby nie przeprowadzać tam naprawdę takiego skomplikowanego, trudniejszego, ale rozsądniejszego procesu transformacyjnego.
W sensie, to jest głupi pomysł.
Po prostu to jest złe.
Tak się nie powinno robić.
Więc, proszę Państwa, naprawdę trzeba to ocenić bardzo, bardzo źle, bo to jest najprostsza droga do zmarnowania potencjału polskiej zbrojniówki.
I owszem, to jest proste, to jest wygodne dla, myślę, obu stron z powodu politycznego, ale to jest z punktu widzenia interesu Państwa po prostu zły i głupi pomysł.
No i też, proszę Państwa, nie obyło się bez takich, moim zdaniem, trudności komunikacyjnych, bo na przykład pan poseł Robert Kropiwnicki powiedział w jednym z wywiadów w mediach, tak po prostu rzucił, że JSW powinny spaść w wynagrodzeniu o 15%.
Rozumiem, że to może być taka trochę, powiedzmy, strategia negocjacyjna rządu zasadzona na tych groźbach czy zapowiedziach ze strony związkowców, które usłyszeliśmy,
Ale tak się też nie powinno robić.
W sensie nie powinno się stawiać górników czy też górniczych związkowców w sytuacji, w której minister mówi wprost, że no tutaj powinniśmy obciąć wynagrodzenia.
Takie rzeczy się mówi na zamkniętych spotkaniach, przy pewnych stołach negocjacyjnych w ramach takich określonych kanałów.
A w mediach, jeżeli chce się już powiedzieć coś takiego, to powinno się bardziej eufemistycznie
podejść do sprawy, po to chociażby, żeby pracownicy nie dowiadywali się takich rzeczy właśnie z telewizji, czy z radia, czy z internetu.
Można powiedzieć, że pracujemy nad nowym modelem wynagrodzeń w spółce, albo że w jakiś sposób musimy przearanżować strukturę kosztów pracowniczych.
A potem na zamkniętych spotkaniach, na przykład ze stroną społeczną, po prostu dobija się twardych targów.
I tak się robi politykę.
No chyba, że tego typu deklaracje pojawiały się już wcześniej w rozmowach rządu czy zarządu JSW ze stroną społeczną, bo te rozmowy już trwają od dawna, więc być może się wtedy pojawiły.
Natomiast proszę Państwa, tak wygląda ten krajobraz po bitwie.
I tutaj pojawia się pytanie, co zrobić z tą sytuacją, jaka narosła wokół JTSW.
To jest niemożliwe, żeby wyciągnąć JSW na powierzchnię bez przepalania pieniędzy, jeżeli się nie zmieni tej struktury właśnie płacowej, jeżeli się nie zmieni tego takiego bizancjum, które w spółce narosło, że nagrody za rok ze stratą się wypłaca.
Więc to jest pewne rozwiązanie, natomiast moim zdaniem jeszcze można byłoby troszeczkę tutaj pociągnąć ten wątek właśnie na PGG, na inną spółkę górniczą i postawić tak gremialnie górników w sytuacji, w której okej, ratujemy JSW.
Może nawet zwiększymy w budżecie wydatki na górnictwo w przyszłym roku, bo one zostały ustalone na kwotę 5,5 miliarda złotych, czyli na kwotę prawie o połowę niższą niż obecnie w tym roku.
Natomiast żeby nie zwiększać diametralnie tej kwoty przepisanej na górnictwo właśnie w budżecie w przyszłym roku, można postawić górniku przed...
takim faktem, że okej, no właśnie ratujemy JSW, ratujemy spółkę wydobywającą węgiel koksowy, ale trzeba też poświęcić te zakłady, które są nierentowne, żeby właśnie te środki przekierować.
Czyli przyspieszamy ograniczenie potencjału górnictwa węgla energetycznego, żeby ratować górnictwo węgla koksowego.
Ja bym to w ten sposób zaczął ogrywać.
To znaczy, po prostu trzeba powiedzieć, że pula środków budżetowych jest skończona.
Trzeba troszeczkę poluzować z tej czy innej strony.
I moim zdaniem, proszę Państwa, rachunek za ratowanie JSW powinny przede wszystkim zapłacić kopalnie nierentowne.
Podkreślam, kopalnie węgla energetycznego.
Można też, moim zdaniem, troszeczkę ponegocjować z Unią Europejską.
czy nie da się przesunąć środków z jakichś programów właśnie na pomoc OTSW, bo jednak węgiel koksowy to jest węgiel koksowy, to jest sensurowy, strategiczny, więc w dobie takich, a nie innych napięć geopolitycznych oraz handlowych, wartołoby zastanowić się, jak można tę spółkę ratować, tak, że może z wychodzi staniem pewnych mechanizmów unijnych.
Mam też nadzieję, że mimo wszystko górniczy związkowcy dadzą sobie spokój z protestami i właśnie z paleniem opon, czy z jakimiś innymi akcjami tego pokroju.
Zmienił się sentyment w społeczeństwie.
Przeglądałem sobie dyskusje internetowe pod postami dotyczącymi JSW, pod postami też osób, które broniły polskiego węgla i mówiły, że tak, trzeba jeszcze kolejne miliardy w to wrzucić szybko.
I proszę Państwa, tam nie było już akceptacji społecznej.
Jeszcze 10 lat temu, myślę, że jako społeczeństwo gremialnie byśmy stali na straży tych kopań i mówili, to jest nasze czarne złoto.
Wiemy, że te pieniądze nie idą na jakieś mityczne wygaszanie mocy produkcyjnych, tylko na de facto subsydiowanie wypłat w sektorze górniczym na pokrywanie kosztów pracy.
Wiemy, że średnie zarobki w górnictwie sięgają poziomu 13 tysięcy złotych, są najwyższe w przemyśle i że sektor ten w zeszłym roku wypracował prawie 12 miliardów złotych strat.
Wiemy, że polski węgiel wydobywany jest po koszcie tysiąc złotych tona na samej kopalni, a ten, który do nas przypływa już po zakupie, po wyładowaniu w porcie, kosztuje połowę mniej.
Wiemy, że te wszystkie deputaty, czternastki, nagrody roczne, barburki w żaden sposób nie pasują do bieżącej sytuacji rynkowej.
gwarancja dziesięcioletnia zatrudnienia, to inne zawody to mogą tylko pomaszyć.
Którzy zdają sobie sprawę, jak dużym ciężarem dla reszty gospodarki jest utrzymywanie polskiego górnictwa.
I proszę Państwa, na sam koniec, na samo zakończenie, post ze strony JSW Związki, który jest dla mnie takim badge of honor, bowiem związkowcy z JSW napisali, galeria wielbicieli zamknięcia kopalń w Polsce powstaje.
Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek był, ale to nie jest jedna rzecz, którą oni tutaj pokręcili.
Atomem też nie pogardzi.
No racja, że nie pogardzę.
Wszystko tylko nie własny polski węgiel.
A jeżeli górnicy pytają za ile i od kogo, to odpowiadam przede wszystkim dzięki moim patronkom i patronom, a zwłaszcza mecenasom.
Dzięki panu Maćkowi, Kancelarii Structure oraz Budros Gruntowe Pompy Ciepła.
Jeżeli byście chcieli dołączyć do wspierających moją działalność na tym polu, jeżeli chcielibyście, żeby...
Górniczy związkowcy zastanawiający się nad moimi sponsorami, jakimiś mecenasami mówili właśnie o Was.
Dziękuję Państwu za uwagę i do usłyszenia w kolejnym odcinku podcastu Elektryfikacja.
Ostatnie odcinki
-
Ukryta PRAWDA o MERCOSUR. Umowa jest KORZYSTNA?!
28.01.2026 17:10
-
Transformacja WYMYSŁEM elit?! NIE! Prawda Cię Z...
21.01.2026 16:56
-
Tak NISZCZONO górnictwo. B. wicepremier pokazuj...
16.01.2026 16:00
-
Myślisz, że chodzi o ropę? BŁĄD! USA chcą od We...
14.01.2026 17:00
-
PRZEŁOMOWY wynalazek Polaków. Rozwiązali proble...
14.01.2026 16:21
-
PRAWDZIWA historia kopalni SILESIA. Niszczy ją…...
29.12.2025 17:00
-
Piotr Kurczewski: perowskity, Saule, dr Malinki...
19.12.2025 21:09
-
Trump atakuje Europę. USA chcą rozbić UE?
17.12.2025 16:55
-
Za stary sprzęt AGD PŁACISZ więcej niż myślisz!
17.12.2025 14:03
-
Zakaz aut spalinowych UPADA. Krok wstecz UE
14.12.2025 13:28