Mentionsy

Cyprian Majcher
Cyprian Majcher
12.05.2026 17:00

Ziemia jest sercem kosmicznej gry. Akash o ukrytych wymiarach, psychodelikach i Iluminatach

Adam "Akash" Kubiak, wcześniej znany jako AK-47, to polski raper i autor tekstów, który w swojej twórczości łączy osobiste doświadczenia z tematami świadomości, duchowości i poszukiwania sensu życia.


Akash opowiada o doświadczeniach, które całkowicie zmieniły jego sposób patrzenia na rzeczywistość. Rozmawiamy o psychodelikach, świadomości, lęku przed śmiercią i przekonaniu, że współczesny człowiek żyje w świecie pełnym iluzji oraz narzuconych narracji. W rozmowie porusza temat DMT, ukrytych wymiarów, duchowości i granic ludzkiej percepcji. Tłumaczy, dlaczego zaczął kwestionować oficjalny obraz świata, płaszczyzne ziemi, naukę i mechanizmy wpływu na ludzi.


_


▪ Partnerem kanału jest aplikacja XTB do zarządzania swoimi finansami.

Dostęp do aplikacji inwestycyjnej XTB: https://link-pso.xtb.com/pso/1UGEc

Rejestrując się z kodem “CYPRIAN” otrzymasz kurs edukacyjny dla początkujących inwestorów. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.


▪ Kosmetyki Dermika 100% for men są dostępne w najlepszych drogeriach oraz na bielenda.com

Z kodem CYPRIANMAJCHER 35 %* rabatu na: https://bielenda.com/nowosci-dermika-men?utm_source=cyprianmajcher&utm_medium=influencer&utm_campaign=dermika_men

* rabat ważny do końca lipca 2026 r. Nie łączy się z innymi promocjami.


▪ Partnerem podcastu jest sklep SFD - zdrowa żywność bez cukru i wysokiej jakości suplementy.

Więcej informacji na stronie: https://sklep.sfd.pl [ Hasło zniżkowe: CYPRIAN ]


▪ EyeDefender - okulary blokujące niebieskie światło ekranów na dzień i na wieczór.

Zamów okulary online i testuj przez 50 dni: http://eyedefender.pl [Zniżka 20% kod: Cyprian20]


▪ Maczfit - catering dietetyczny

Więcej na: http://maczfit.pl/[ Kod zniżkowy -31% na dietę z wyborem menu: MAJCHER31]


▪ Solve Labs x naturalne wspomaganie ciała i umysłu na bazie naturalnych ekstraktów.

Więcej informacji na stronie https://www.solvelabs.eu [ KOD ZNIŻKOWY: Cyprian12 ]


▪ Komfort rozmowy zapewnia Yumisu.


Rozdziały:

Wprowadzenie

Co ma do powiedzenia?

Przeszłość i Droga do Przebudzenia

Początek Wewnętrznej Podróży

Psychodeliki jako Narzędzie Rozwoju

Rozszerzenie Percepcji i Pole Toroidalne

Wglądy, Fraktale i Etyka Użycia Psychodelików

Ego Śmierć i Głębsze Połączenie

Anestezja vs. Śmierć Kliniczna a Duchowość

DMT, Księżyc i Konfrontacja Nauki z Duchowością

Redefinicja Lęku przed Śmiercią

Narzędzia Rozwoju Duchowego: Rośliny czy Wiedza?

Zmiana Pseudonimu i Ostracyzm Społeczny

Fałszywe Oskarżenia o Sławę i Pieniądze

Eksperyment z Balonem w Stratosferze

Wyniki Obserwacji i Rola Optyki

Czy NASA to Globalna Mistyfikacja?

Heliocentryzm: Narzędzie Mentalnego Zniewolenia

Fikcja Misji Kosmicznych i Dowody "Z Kosmosu"

Lądowanie na Księżycu: Mit czy Rzeczywistość?

Cel Mistyfikacji: Pozbawienie Człowieka Sensu

Kwestionowanie Prawd i Naturalny Poziom Wody

Źródła Prawdziwej Wiedzy i Mistrz Praszant Trivedi

Podsumowanie


-


Kontakt: [email protected]


#akash #duchowość #podcast

Rozdziały (17)

1. Introdukcja i przebieg rozmowy

Akaż opowiada o swojej drodze twórczej i doświadczeniach z psychodelikami, zwracając uwagę na konfrontację z systemem i znalezienie wewnętrznego sensu.

2. Reklama Dermika

partnerem podcastu jest producent kosmetyków dla mężczyzn Dermika z guaraną kwasem hialuronowym i proteinami.

3. Reklama SFD

partnerem kanału jest SFD.

4. Reklama Muchfit

Muchfit zaprasza do wysłuchania odcinka, który pobudzi twój apetyt na życie.

5. Reklama MyHair MyHair31

zamów gotowe posiłki z dostawą do domu i skorzystaj z 31% zniżki z kodem MyHair31.

6. Reklama Solflaps

partnerem podcastu jest Solflaps.

7. Reklama Yumisu

komfort rozmowy zapewnia Yumisu.

8. Reklama iDefender Cyprian20

zamów 20% taniej z kodem CYPRIAN20.

9. Konfrontacja z systemem i doświadczenia przestępcze

Akaż opowiada o swoich doświadczeniach z przestępczością, w tym o doświadczeniach z narkotykami i alkoholem, które wpłynęły na jego drogę.

10. Droga duchowa i doświadczenia z roślinami świętymi

Akaż opowiada o swoich doświadczeniach z roślinami świętymi, w tym o pierwszej ceremonii z ayahuaską i jej wpływ na jego perspektywę.

11. Rozpoznanie i doświadczenie z ayahuaską

Akaż opowiada o swoim doświadczeniu z ayahuaską, w tym o doświadczeniach z fraktalami i doświadczeniach z geometrią.

12. Filozofia i doświadczenie duchowe

Akaż kontynuuje rozmowę o swoim doświadczeniu z ayahuaską, w tym o jego filozoficznych konsekwencjach i odkrywaniu potencjału głosu.

13. Narzędzia i doświadczenia duchowe

Akaż opowiada o narzędziach do doświadczeń duchowych, w tym o etyce pracy i odkrywaniu potencjału głosu.

14. Doświadczenia z roślinami psychodelicznymi i ich wpływ na świadomość

Rozmowa koncentruje się na doświadczeniach z roślinami psychodelicznymi, ich wpływie na świadomość i doświadczenia z connectedness.

15. Doświadczenia kosmiczne i kwestia płaszczyzny Ziemi

Podróżnicy kosmiczni opowiadają o swoich doświadczeniach, w tym o doświadczeniach z roślinami psychodelicznymi. Autor dyskutuje o ukrytych wymiarach i teorii reinkarnacji, podkreślając znaczenie doświadczeń osobistych w odkrywaniu prawdy.

16. Odwzajemnienie doświadczeń i rola awatara

Rozmówca opowiada o swoich doświadczeniach z Prashantem Trivediem i jego roli jako awatara w procesie oświecenia.

17. Reklama XTB Cyprian

rejestrując się z kodem Cyprian możecie uzyskać kurs zarządzania finansami od podstaw.

Sponsorzy odcinka (8)

Dermika mid-roll

"partnerem podcastu jest producent kosmetyków dla mężczyzn Dermika z guaraną kwasem hialuronowym i proteinami."

SFD post-roll

"partnerem kanału jest SFD."

Muchfit post-roll

"Muchfit zaprasza do wysłuchania odcinka, który pobudzi twój apetyt na życie."

MyHair post-roll Kod promocyjny: MyHair31

"zamów gotowe posiłki z dostawą do domu i skorzystaj z 31% zniżki z kodem MyHair31."

Solflaps post-roll

"partnerem podcastu jest Solflaps."

Yumisu post-roll

"komfort rozmowy zapewnia Yumisu."

iDefender post-roll Kod promocyjny: Cyprian20

"zamów 20% taniej z kodem CYPRIAN20."

XTB post-roll Kod promocyjny: Cyprian

"rejestrując się z kodem Cyprian możecie uzyskać kurs zarządzania finansami od podstaw."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 383 wyników dla "AK"

Adam, jak możesz, jak możesz bluźnić na bogach.

Boga, jakim jest nauka.

Jaką płaszczyznę?

Moim gościem dzisiaj Akaż, witaj, cześć.

Spróbować wyrazić całość jako jedność wyrażoną w sposób wielości, ale sensownie, logicznie, spójnie.

która cały czas zmierzała gdzieś do jakiegoś źródła poznania, w końcu została wyrażona w taki sposób, którego mogę się nie powstydzić.

Zanim doszło też do tej wewnętrznej prawdy, którą posługujesz się dzisiaj, to miałeś taki moment, w którym zaliczyłeś twardą konfrontację z systemem, miałeś twoją twardą stronę ulicznika, wszedłeś na drogę przestępczą,

W jakimś sensie się odnaleźć.

Byłem kurewsko pogubiony jako młody człowiek, nie miałem odpowiednich wzorców.

Więc jak w środowisku byli ludzie silniejsi, to trzeba było im zaimponować.

Jakoś się dostosować.

Jak kameleon, zmienić kolor i się przystosować.

Z drugiej strony widocznie ktoś musiał być skrzywdzony, gdyby patrzeć z wyższej perspektywy na to, tak?

A ktoś musiał być ofiarą, tak?

Ale już nie wchodząc w taką filozofię, no to są rzeczy, które mogły się nie wydarzyć.

A jak tak spojrzałem w przeszłość i poczułem tamte jakości, to to był dramat po prostu.

Narkomański dramat zalewany, zakrapiany alkoholem.

Pojawiające się halucynacje przez brak snu i zmęczenie.

To bym powiedział, że kilka lat takich miałem.

Jeszcze zanim stałem się takim dorosłym, osiemnastolatkiem, to gdzieś skończyłem swoją podróż taką narkomańsko-alkoholową mając dwadzieścia jeden lat.

to od czego tak naprawdę zaczęła się twoja droga do źródła, ta droga do środka?

Jeśli jakiś tam masz okres za sobą

Przyjmijmy, że rozrywkowy, nawet jeśli kończyło się to jakimiś aresztami i tak dalej.

Ale wiesz, że nie każdy zadaje sobie takie pytania.

Masz starszych ludzi, którzy przeżyli całe życie, byli na wojnie i nigdy nie zadali sobie pytania o to, czy jest coś więcej w nich, czy jest jakieś może wewnętrzne...

Nie dotykają takich treści.

Niektórzy po prostu nie mają takiej potrzeby.

Są w takim miejscu duchowym, że po prostu nie potrzebują takich tematów, nie zadają takich pytań, bo są zupełnie w innym miejscu.

Nie wszyscy mają takie same potrzeby.

Jedni są skoncentrowani na tym, co jest, nie potrzebują wglądów, nie potrzebują wyciągać jakichś filozoficznych wniosków o sensie istnienia, a inni mają głęboką potrzebę po prostu wnikać w te tematy.

To znaczy, że nie miałeś takiego jednego bodźca, który pokazał ci coś w swoim życiu, za którym takiego głosu, który się w tobie wydobył, za którym mógłbyś dalej podążać w życiu?

Ale były bodźce w moim życiu, które przyspieszyły ten proces ewolucji, że tak powiem.

Jak bym powiedział, takiej duchowej ewolucji, no bo ewolujesz każdego dnia, każdej minuty.

Ale były bodźce i takim bodźcem bardzo dla mnie

Tak, ja bym ubierał to w ładniejsze słowa, szczególnie, że podchodziłem do tego z wielkim szacunkiem i byłem odpowiednio kierowany przez osoby bardzo doświadczone.

Nie traktowałem tego jako rozrywkę.

Ja też to mówię w takim mocnym uproszczeniu, dlatego że ja często w innych rozmowach, kiedy używałem słowa święta medycyna czy święta rośliny, to ludzie nie wiedzieli kompletnie o co chodzi.

Tak, wiadomo jak jest.

Jak to wyglądało?

Byłem onieśmielony tym, czego doświadczam, bo nie spodziewałem się, że pojęcie rzeczywistości może być tak szerokie.

I to był taki brakujący element w moim życiu, którego mi zawsze brakowało.

Być może dlatego też w młodości potrzebowałem jakichś ekstremalnych doświadczeń, tyle że używałem nie tych narzędzi, co trzeba, żeby jakkolwiek, wiesz, obudzić jakiś potencjał.

I rzeczywiście była to taka łaska matki, która spłynęła na mnie.

Dla mnie to było jak nowe narodziny.

To, że strupy odpadały z niezagojonych ran jak tynk ze ścian.

Nie tylko mówię o jakichś własnych, o jakiejś własnej skorupie, co o relacjach ludzi, które nie służyły.

Po prostu jak coś przestaje z czymś rezonować, to po prostu się oddziela.

Nie wiedziałeś, że można mieć tak zawężone pole, myśląc tylko tą sferą umysłu.

Ale jakie największe rozpoznanie tam doświadczyłeś?

Jak byś miał zobaczyć to w perspektywie lustra siebie?

Jak spojrzałeś po tym doświadczeniu na siebie?

Ciężko tak powiedzieć w kilku słowach, bo... Możemy powiedzieć w kilkunastu.

Bo tak jak wiesz, to trochę tak jak właśnie powiedziało, jeśli że miałeś bardzo wąski zakres widzenia, no to tak jak ja bym znajdował się w takim pomieszczeniu jak tutaj,

niektórym pasuje taka klatka, takie ograniczenia i nie ma w tym nic złego.

Dlatego ja też staram się do tego dojść, o tym, że po latach twoich pracą z medycyną właśnie zastanawia mnie, jaka była taka

Dlatego ja bym chciał wejść głębiej w to, żebyś mógł to jakoś nazwać osobą, które nigdy tego nie doświadczyły, żeby one mogły zrozumieć, o czym ty mówisz.

Na takiej płaszczyźnie czysto filozoficznej, na takiej płaszczyźnie naukowej,

Wiesz, to tak jakbyś chciał opisać doświadczenie, którego doświadczasz tylko ty, które jest bardziej metafizycznym zjawiskiem, transcendentalnym, którego nie da się udowodnić tylko dlatego, że nie jest fizycznym doświadczeniem.

Więc wiesz, to tak jakbyś chciał udowodnić komuś, kto nigdy nie słyszał o pojęciu magnetyzmu, że magnetyzm istnieje i choć wyczuwalne są te siły i można je ukazać w różny sposób i w naturze i w warunkach laboratoryjnych, to ktoś by w to po prostu nie uwierzył.

pola toroidalnego w tym doświadczeniu, ponieważ dostrzegłem aspekt świętej geometrii, która była wszechobecna, to tak jakby moja percepcja poszerzyła swoje spektrum na tyle szeroko, aby dostrzec to, co niewidzialne, a co było strukturą tego pola.

Tak jakby wszystko było w tym polu.

I okazuje się, że źródło ma właśnie w fundamencie, jakim jest pole trójdalne.

gdzie jak rozmawialiśmy psychedelos z języka z greki oznacza mniej więcej połączenie z duszą czy objawienie duszy czyli tego co nie jesteś w stanie w tym stałym materialnym świecie uchwycić to w tym doświadczeniu psychodelicznym dla mnie to wszystko było jawne ta geometria po prostu

była takim fundamentem, taką siatką wszystkiego co

To znaczy, że to nie były jedynie wglądy w twoje życie, to z jakiego miejsca w ogóle obserwujesz świat, to jakie decyzje mogły wpłynąć na to, kim jesteś, ale też pojawiały ci się różne fraktale?

Wchodziłeś w jakieś miejsca, w których widziałeś dużo więcej?

Tak, bo od tego się zaczęło.

Pierwsze doświadczenie zawsze polega na rozpoznaniu, tak?

Ale od razu czułem, że ta substancja nie jest substancją skrajnie syntetyczną, jakąś nieorganiczną, która zaburza mój rytm.

zaburza moją naturę, wręcz przeciwnie, jakbym połączył się z tą naturą jeszcze głębiej.

I po prostu przede wszystkim na początku przyglądałem się, rozglądałem się, jakie zachodzą zmiany.

To jest po prostu naprawdę tak jakbyś, wiesz, jak się mówi o tej króliczej noży, wchodzisz w nią i po prostu nie ma końca.

Wiadomo, że trzeba być bardzo ostrożnym, ale to już nie trzeba o tym mówić, tak?

Ale wiadomo, że są tu słuchacze może, którzy pierwszy raz o tym słyszą, więc bardzo ważna jest etyka pracy, przygotowanie, nawet pod kątem diety, jeśli cokolwiek przyjmuje się przez żołądek, zachodzą potężne reakcje chemiczne, trzeba o tym wiedzieć.

Nie można tego traktować jako rozrywkę, jako zabawę.

Dla niektórych może są drogą, dla mnie nie są drogą, choć kiedyś tak myślałem.

I wiadomo, że to nie jest tak, że...

Przyjmiesz jakąś substancję ze zewnątrz i nagle jesteś oświecony i idziesz prawą drogą.

Akurat czemu nie lewą?

No oczywiście, że tak nie jest.

tracisz kontakt z rzeczywistością, wychodzisz poza ciało, kiedy umiera twoje ego i jesteś w takim głębokim połączeniu, które może cię nawet w pewnym momencie przestraszyć?

Wielokrotnie miałem takie doświadczenie, dlatego zacznijmy, że moje pierwsze doświadczenie z babcią ayahuaską to było doświadczenie, które w konsekwencji stało się jakimś początkiem czegoś.

Więc przez kolejne siedem lat tak naprawdę zgłębiałem te enteogeniczne rośliny.

Dzięki temu też wydałem świetny album Źródło, który serdecznie polecam wszystkim zainteresowanym, bo mogłem tam wyrazić siebie poprzez dźwięki, a nie tylko poprzez jakieś ramy gatunku muzycznego.

Jak zacząłem przysłowiowo drzeć pizdę, będąc na polanie wśród objęć natury, to nie mogłem wyjść z podziwu, skąd ten głos płynie.

To było takie całkiem w cudzysłowie przypadkowe.

Są takie prace Alexa Greya, przedstawiające anatomię człowieka, ale z perspektywy właśnie doświadczeń psychodelicznych.

To często właśnie porównuje sobie doświadczenia takie głęboko psychodeliczne do tych prac, gdzie po prostu jesteś w stanie wnikać w swoją anatomię, ale tak nawet na poziomie gdzieś tam kości, czy nawet wiesz,

Więc wiele takich miałem doświadczeń, które były raz, zgłębianiem własnej natury, dwa, ciekawością,

poznania tego, co jeszcze jest nieodkryte i odkrywaniem jakiegoś swojego potencjału.

Ale wiele tych doświadczeń też było mrocznych, gdzie rzeczywiście trafiały się w miejsca, które ciężko nawet opisać, które bym porównał do jakiegoś doświadczenia śmierci w takim ogólnym pojęciu,

Rzeczywiście myślę, że to jest taka granica, która pokazuje ci tą śmierć w takim wydaniu za życia.

Mówisz o śmierci takiej rzeczywistej, czy o momencie, w którym umiera twoje ego?

które zachodzą w organizmie podczas takiego piku doświadczenia psychodelicznego, to rzeczywiście można powiedzieć, że

w Teatrze Palladium, żeby z nimi pogadać, jeden z moich słuchaczy, którego serdecznie pozdrawiam i który zawsze jest na moich wydarzeniach ze swoją partnerką, powiedział mi, że zaczął kwestionować świadomość, jakby duchowość może tak, ponieważ miał narkozę podczas operacji podaną i totalnie nim było nic.

I to był na tyle ciekawy temat, że zacząłem go sobie zgłębiać pod kątem takim czysto biochemicznym, biologicznym, czym jest narkoza, dlaczego jakby, no ja miałem narkozę kilka razy w życiu, no i rzeczywiście nie pamiętam nic.

Więc jakby ten powrót jest skrajnie szybki i zanurzenie się, odcięcie jest skrajnie szybkie, co nie?

Ale narkoza rzeczywiście jest czymś takim

Natomiast potem sobie skonfrontowałem to z doświadczeniami ludzi właśnie, którzy doświadczyli w śmierci klinicznej, gdzie dwie bliskie mi osoby doświadczyły takiej śmierci klinicznej w podobnym zresztą wieku,

Bo ja nigdy na przykład nie doświadczyłem w cudzysłowie takiego wyjścia z ciała, o którym ty mówisz podczas doświadczeń z substancjami, z którymi pracowałem, a pracowałem głównie i praktycznie tylko z dimetilotryptaminą w różnej postaci.

Opisałbym to w taki sposób, że dimethylotryptamina jest substancją, związkiem chemicznym, który transmutuje z melatoniny w sposób naturalny.

Badania Steve'a Bakersa też pokazały, że dimethylotryptamina jest w umyśle, jest endogenna, wytwarzana przez umysł, ale też nazywa się enteogenem.

Więc pewne naukowe pojęcia tak naprawdę pod swoimi, wiesz, łacińskimi odpowiednikami, czy greckimi, czy jakimikolwiek innymi, nawiązują do boskości.

No bo nauka nie uznaje boskości, nie uznaje Boga wyższego, nie uznaje jakby istoty boskiej, nie przez pryzmat istoty jako kogoś, tak?

Tylko jako czegoś wyższego.

I tak jak dimetotyptamina jest wynikiem transmutacji hormonu melatoniny, to nie pojawia się bezcelowo.

Jest tylko jakimś ułamkiem doświadczenia, które osiągasz w ciągu nocy, kiedy zapada zmrok i wschodzi księżyc.

Księżyc jako pierwsza sfera nad tobą.

Dlatego Księżyc też manifestuje się na niebie, jakby łudząco przypomina o coś materialnego.

I to są te właśnie takie głębokie, hermetyczne zjawiska, których nie da się tak

Bo większość ludzi nie ma tak pojemnej świadomości i psychiki, żeby móc dotknąć rzeczy niewidzialnych, wykraczających poza ich rozumienie, poza ich naturę rzeczywistości, w którą wierzą.

Dla nich to będzie jakiś zabobon.

Ale te zabobony są od tysięcy lat praktykowane, nie bez powodu.

To znaczy, że doskonale wiedzieli, jaka jest natura rzeczywistości.

No bo w takich podróżach też często podróżujesz na wysokie piętra, kiedy rozszerzasz swoją perspektywę, widzisz ten świat inaczej, widzisz ten świat...

szerzej, ale też podróżujesz po tych piętrach najniższych, kiedy doświadczasz takich stanów, w którym musisz przerobić dużo często traumatycznych, bolesnych doświadczeń, które miałeś w swoim życiu.

Czy bycie na tych niższych piętrach to pozwoliło ci w jakikolwiek sposób zredewiniować twój lęk przed śmiercią?

W jaki sposób?

W taki sposób, że już dotknąłeś takich jakości lęku, strachu, czegoś, co można nazwać głębokim przywiązaniem do tego, co jest, tęsknoty.

Więc jakby doświadczając w cudzysłowie śmierci w takim doświadczeniu zdajesz sobie sprawę,

jak wiele jest do przepracowania, jak wiele przywiązań jest do porzucenia, ale ten strach przed śmiercią przestaje być znaczący.

Ja na przykład wiele takich nauk zgłębiam, mnie to bardzo ciekawi przede wszystkim, a przede wszystkim wiem, że śmierć jest konieczna, no po prostu...

Taka jest kolej rzeczy.

Jakby z jakiego powodu przestałeś się jej bać?

Jak można się bać czegoś, co jest nieuniknione?

Bo nawet z relacji osób, które doświadczały śmierci klinicznych, już nie trzymajmy się w tych doświadczeniach psychodelicznych, bo wiele osób może uznać je za wyobrażenie umysłu, bo często z tym się spotykam, więc nie chcę tutaj dyskutować na ten temat, ale nawet jeśli chodzi o ludzi doświadczających śmierci klinicznych, często opisywali to doświadczenie jako po prostu wyzwoleńcze.

I często właśnie oni też przestali bać się śmierci po takiej śmierci klinicznej, bo po prostu zajrzeli za kurtynę materii

Nieskończonego procesu, jakim jest właśnie świadomość wyrażona poprzez pole toroidalne.

Pole toroidalne to jest architektura świadomości, jest fundamentem wszystkiego, co jest, więc warto się temu przyjrzeć i nie przez pryzmat jakby dogmatów takich przyjętych za normy, naukę, którą nam się serwuje w książkach przez system oświaty i

i tak dalej.

Tylko spojrzeć na strukturę pola taką, jaką jest.

A powiedz, próbowałeś kiedyś dojść do takich stanów naturalnie, bez żadnych substancji, wspomagaczy?

Co byś powiedział ludziom też, którzy uważają, że taka praca z medycyną to są kolejne twarde narkotyki i pułapka, z którą mamy do czynienia?

Bo jak mawiał Paracelsus i uwielbiam ten cytat, wszystko jest i wszystko nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę.

I że przez kolejne lata zgłębiałem sobie świadomość siebie, rzeczywistość i wszystko co można tylko wskazać palcem, bo wiem jaką ma to dla mnie wartość.

Wiesz, że dużo osób, które pracują z medycyną, na pewno znasz takie osoby, które upatrują w pracę z psychodelikami jako nie środek, ale cel sam w sobie.

Ja wiem, kiedyś mi starucha powiedziała, żebym właśnie nie zakotwiczył się w takiej myśli.

A miałeś takie kiedyś poczucie, że tracisz na tym kontrolę?

No tak, ale jakby nie wiem, może to jest po prostu i... I robiłeś bardzo dużo ceremonii.

Ukrywaj, że praca przez 7 lat to miałeś takie momenty, zresztą rozmawialiśmy przed, że miałeś momenty, gdzie robiłeś kilka ceremonii w jednym tygodniu.

Tak, ale przede wszystkim też miałem dobre uziemienie.

No, jak...

Więc wiesz, ja nie fruwałem z głową w chmurach, nie chodziłem w szatach po ulicy i jak fajnie, kurwa nie.

Dotyczyło, czy uważam, że w sposób naturalny można dojść do takich doświadczeń,

z powodów koktajlu, który znajduje się w danej mieszance czy w danym wywarze, bo jest nacechowany swoistymi archetypami, jakąś własną strukturą.

czy nie ma geometrii, czy nie można doświadczyć fraktalności w fraktalny sposób istnienia, bo nawet często podczas głębokich orgazmów w miłości można osiągnąć takie stany

Dobra, nie zbliżyłeś się, ale próbowałeś innych narzędzi, w których w ogóle doświadczyłeś takich mistycznych stanów, w których nie potrzebowałeś absolutnie nic do tego stanu?

jakbyś po prostu wiedział, nie musząc próbować tego zrozumieć.

Jakby to zrozumienie wynikało z zupełnie jakiejś górnej warstwy twojego jestestwa.

Tak.

No dokładnie, o tym to jest i moja droga trochę tak się potoczyła względem właśnie roślin psychodelicznych, że to był piękny czas, w którym mogłem rzeczywiście dotknąć pewnych pierwotnych jakości, bo wielokrotnie czułem się po prostu w tych doświadczeniach jakbym scalał czas, przeszłość i przyszłość w teraźniejszość i wszystko wydarzało się w tym samym czasie.

I to były piękne podłoże do tego, żeby móc wejść w taką wiedzę właśnie mistyczną.

gdzie nagle zrozumiałem, że cała kosmologia nowoczesna, bym to tak nazwał, ta fałszywa jest po prostu fałszywa.

I nagle wiele różnych ciekawych rzeczy po prostu same przychodziło, gdy właśnie zakończyłem doświadczenie ze świętymi roślinami.

gdzie szlaki się przecinały po prostu jak nerw błędny.

Piękne chwile, tak?

No i potem wejście jakby w taką trzeźwość umysłu, ale już z pięknym bagażem doświadczeń, z wieloma wnioskami, interpretacjami i dotknięciem po prostu już takiej wiedzy, która wymaga jakiegoś podłoża.

jakiegoś takiego plastycznego umysłu.

Bo jak mówimy na przykład właśnie o polu toroidalnym w kontekście płaszczyzny istnienia, no to jeden wielki znak zapytania, tak?

W 2022 roku napisałeś w swoich mediach społecznościowych o zmianie swojego pseudonimu z AK-47 na pseudonim Akash.

No właśnie z tego, że już chciałem porzucić to co stare, zrzucić stary pancerz, to był główny cel, ale celem też w takim gdzieś z boku był fakt, że media cenzurowały moją twórczość przez mój pseudonim AK-47 i skojarzenie z bronią, no bo rzeczywiście AK-47 to nie jest moja ksywa, tylko to jest nazwa broni, Kałasznikow.

No dobrze, a na ile przez tą zmianę też reagowałeś na świat, z którego się wywodziłeś, że zaczął cię trochę traktować, nie wiem czy to będzie adekwatne słowo, ale traktować jak wariata, bo ty pisałeś o tym w swoich mediach społecznościowych, że za twoje poglądy spotkał cię ostracyzm, wyśmiewanie i to dawne środowisko, w którym byłeś, zaczynało się od ciebie odwracać.

Chciałem tak skwitować.

Powiem tak, wiadomo, że ludzie jak czegoś nie rozumieją, to cię wyśmiewają.

dotyka ich tożsamości, bo się utożsamili po prostu z modelem rzeczywistości, którego nigdy nie potwierdzili oczywiście przez empiryczne doświadczenie, bo po prostu jest wymawiany im od dziecka, więc dla nich stał się częścią ich tożsamości, zupełnie jak religie obecnie.

Tak musi być.

Cisną cię, cisną, wyśmiewają, a potem po jakimś czasie przychodzi moment, w którym przychodzą i mówią Adam, kurwa, wiesz co, dziękuję, bo rzeczywiście na początku, jak o tym mówiłeś, to miałem cię za idiotę, ale jakoś postanowiłem to sprawdzić, zweryfikować sam z szacunku do twojej twórczości i muzyki, że wyzwoliłem się z kajdany narkotycznych,

Chociaż ja tam widziałem pewną nieścisłość, bo to jest taki moment, kiedy ludzie zaczynają cię weryfikować na ile ty jesteś w swojej prawdzie i potrafisz mieć jaja, żeby o tym mówić, bo ty też o tym napisałeś, że

Zniknąłem z social mediów ze względu na swoje prywatne sprawy, żeby poukładać prywatne życie, a nie ze względu na ciśnięcie mnie przez portale społecznościowe, jakieś śmieszne media, które prowadzą

Wiadomo, że to boli i po jakimś takim ataku z każdej strony jesteś podziurawiony, ale rany się goją.

Ale nie ma takiej siły, która mogłaby sprawić, że zrezygnuję.

Bo często ludzie mnie pytają, jak ty możesz to robić?

Uważaj Adam, bo cię Illuminati dojadą albo jakieś służby.

Jak ktoś mówi, że ja służę jakimś siłom nieczystym i jestem pod butem czyimś, to śmiać mi się chce.

Więc jak ktoś mówi, że robię dla pieniędzy, ja tu nie chcę ze swoimi prywatami się wylewać, tak?

To nie jest tak, jak ludzie myślą.

A ja wiem, jaki mam potencjał i wiem, że mógłbym ten potencjał wykorzystać w bardzo komercyjny sposób i zarobić kupę pieniędzy.

Jak ktoś może myśleć, że ja kurwa robię to dla pieniędzy, gdy można rzec, że sobie strzelam w kolano w tych czasach, biorąc pod uwagę jakość, jaka jest wszechobecnie na scenie.

Jak ja mogę na tym zarabiać?

I zastanawiam się, jak mam teraz zarobić, bo ja muszę spłacać

Sprawy kostiumów i tak dalej.

Jeszcze nie mam z tego takich owoców w postaci materii, żeby cieszyć się po takim osiągnięciu jakim jest 60, bo dla mnie artystycznie jestem bardzo ambitnie spełniony.

to nie mogę się cieszyć tym dobrostanem takim materialnym po tym albumie, wręcz przeciwnie, jestem w chuj na minusie i jakoś staram się znaleźć jakieś ciekawe alternatywy.

Ja nie znam absolutnie nikogo, kto mógłby zrobić taką rzecz na własną rękę i zainwestować jeszcze w to niemałe pieniądze.

Z jakiego powodu zdecydowałeś się to zrobić?

Dwa, spontana akcja.

Był chłopak pewien na fanpage'u, kiedy zacząłem po prostu poruszać te kwestie, jeszcze zanim cokolwiek...

Poruszać te kwestie, czyli jakie kwestie?

Jak tak możesz, Adam?

Adam, jak możesz, jak możesz bluźnić na Boga, Boga jakim jest nauka.

No jak kurwa, to czemu nie?

Tak jak ci mówiłem wcześniej, a propos twojego pytania, zanim zaczęliśmy wywiad, że ostatnio byłem u stomatologa na Śląsku.

Czemu na Śląsku, jak jesteś z drugiego końca Polski?

Pamiętam, że ja byłem wtedy po wydaniu moich melancholii, które pierwszy raz dały mi jakiś fajny grosz, jakiś zarobek i byłem cholernie szczęśliwy z tego powodu, no to kurwa kupę kasy zainwestowałem w te eksperymenty.

Tak, wysłaliśmy balony nie wchodząc w szczegóły

Mieliśmy takie spotkanie właśnie jeszcze przed wysłaniem tego pierwszego balonu i miałem taki zamysł, żeby zrobić film po prostu dokumentalny.

Oczywiście takich filmów dokumentalnych na temat elementu wody i jego natury

Naprawdę zespołów naukowców, którzy podejmują takie działania, niezależnych naukowców oczywiście,

I żeby było jasne, to są też ludzie z tytułami, bo jak nie masz tytułu, to nie masz nic do powiedzenia.

Jak nie jesteś ze środowiska akademickiego, to ty chuj wiesz.

Przecież jak ja to znalazłem, to każdy znajdzie.

Przecież i tak nikt nie weźmie na poważnie tego, co mówię.

Tak.

Więc stwierdziłem, że po prostu wydam taki film dokumentalny.

Ponieważ jak skonsultowałem to z ekipą filmową, to koszta przerosły oczekiwania.

Faktem jest, że od czasu, kiedy taki pomysł się zrodził, wykonaliśmy z chłopakami wiele obserwacji różnych, bo i dalekich, i lataliśmy samolotem na bardzo niskich wysokościach, żeby obserwować bardzo oddalone obiekty, to dwieście kilkadziesiąt kilometrów, więc różnica spadku była na tyle duża, że nie powinniśmy tych obiektów widzieć, chociaż były doskonale widoczne.

I kiedy już skompletuje cały materiał, będący takim materiałem dostarczającym

Bo mnie cisną ludzie jak szmatę.

Tyle razy mówiłem, że kiedy będzie skończony, kiedy ja będę usatysfakcjonowany tym, co zrobiłem, to się ukaże.

Ale to nie jest tak, że mamy głównego sponsora, który wykłada się na wszystko.

Mam tyle ognia w sobie, że czasem działam na nim pomyśle, no to potem wychodzą takie kwasy.

Bo to nie jest tak, że ja chcę coś ukryć, ja chcę coś dobrze zrobić, więc chcę dostarczyć materiał ze stratosfery, bo zmanipulować obraz można w prosty sposób.

Nie jesteś w tej stratosferze, więc to, jakiego użyjesz sprzętu optycznego, to zmienia wszystko.

Jaką płaszczyznę?

Jaki ona ma kształt?

Jaką ona ma płaszczyznę?

My widzimy tylko jakiś już przefiltrowany skutek.

jakieś zjawisko optyczne, które jest w 2D na ekranie, więc widzę poziomy horyzont, który dostrzegam w naturze, ale nie widzę obrazu przestrzennego, jakbym mógł go obejrzeć i się rozejrzeć dookoła, chociaż kapsuła zazwyczaj wpada w rotację i wiruje, więc jak jest dobrze wypoziomowana, to po prostu widzisz obracającą się kapsułę, czyszczą się dookoła i widzisz, że ten horyzont jest w tym samym punkcie,

i tworzy taki punkt równowagi tego pola, w którym się znajdujemy, więc jest poziom.

Czyli na 37 kilometrach w tej płaszczyźnie nie widziałaś zakrzywienia.

Tam nie ma zakrzywienia.

Myślę, że wyżej też nie ma żadnego zakrzywienia.

I poziom, jak również pion, definiują rzeczywistość.

Bo ja powiem ci, że przed tą rozmową też sobie sprawdziłem różne amatorskie nagrania i widziałem rakiety, które były wysyłane na chyba tam 96. kilometr i one pokazywały też m.in. to, że to zakrzywienie można zobaczyć na wyższej wysokości, czyli właśnie przy 96. kilometrze.

Nie uważasz, że to jest zbyt niska wysokość, żeby stwierdzić, czy to zakrzywienie...

No mówisz mi, że wysłano rakietę.

Chciałbym, żebyś dowiedział się jakiego sprzętu optycznego użyli, jakich kamer.

To bardziej chodzi o optykę, jakiej użyli, bo nawet wiesz...

Aparaty, obiektywy liniowe często na naziemnych warunkach pokazują ci linie proste, ale już mając szerszy zakres widzenia w kontekście zjawiska, które obserwują, to zachodzą zmiany, zmiany w proporcjach.

Właśnie o to chodzi, że ja poprzez szereg tych doświadczeń różnych, które robiliśmy i używając różnej optyki zrozumiałem, że to nie jest takie proste, że ty wyślesz sobie balonik i wszystkiego się dowiesz, bo to jest cała masa, wiesz, pracy, wiedzy przede wszystkim.

Czyli obiektywy, które są użyte w aparatach mogą zakrzywiać obraz poprzez, nie wiem, tak jak widzieliśmy skok Feliksa Baugmantera?

Skok Red Bulla był z 39 kilometra i tam było, to nie jest tak, że tam mogliśmy się przypatrywać, czy jest to zakrzywienie, czy nie.

No tam miałeś ewidentnie takie wielkie okręgi.

No to chcesz mi powiedzieć, że te zdjęcia, które widzimy teraz z misji Artemis II, czy zdjęcia, które widzimy z kosmosu przez nas, czy to dla ciebie jest jakaś globalna mistyfikacja?

Ja staram się wyjść trochę w kontrze, znaczy ja wychodzę w kontrze do tego, co mówisz, ale dlatego, że ja wiem, jak odbierą to ludzie, którzy będą tego słuchali.

Ale dobra, mogą sobie odbierać jak chcą, naprawdę.

Dawno też nie było wywiadu, ludzie też chcieliby mnie posłuchać w kontekście takiej rozmowy naturalnej, więc sobie rozmawiamy, tak?

to potrafiliśmy ze sobą rozmawiać z ogromnym szacunkiem i ja takich ludzi właśnie szanuję, którzy, bo ja nie oceniam ludzi przez pryzmat poglądów, co nie?

Ja mogę ocenić jedynie zachowanie, czy jakieś jest słuszne, czy nie.

Jeśli ktoś mnie ciśnie od chujów tylko dlatego, że mam inny punkt widzenia, wiesz, czy mam inny pogląd niż on, no to dla mnie to jest zwykły cieć, który był, wiesz, który jest skrzywdzony po prostu przez życie i nie potrafi uszanować odmiennego zdania, tak?

A jak ty jesteś w stanie empirycznie pokazać to, że ona jest płaska?

No w prosty sposób, jak prosty jest horyzont.

No ale nie jesteśmy w stanie z takiej perspektywy, z powierzchni stwierdzić, czy jest zakrzywienie na przestrzeni kilkudziesięciu tysięcy kilometrów obwodu ziemi.

Jedyne, jakbyś porozmawiał z ludźmi z ulicy, to jedyne sobie ci powiedzieli, że Ziemia jest kulą, że Słońce jest w centrum.

Ja to tak nazywam donikąd.

że Kopernik rzeczywiście, to jest w ogóle ciekawy temat, bo w tworze Sudarshan Chakra, który jest na albumie Sześcian, starałem się w bardzo taki filozoficzny nieco sposób podejść do tematu właśnie płaszczyzny ziemskiej.

Właśnie od strony pola toroidalnego, a nie od strony jakichś dziwnych hipotez.

Niektórzy widzą rzeczywistość taką jaką jest i nie potrzebują żadnych dorysowań magicznych i sztuczek iluzjonistów, a inni opierają tylko i wyłącznie swój punkt widzenia o wiedzę, której dostarcza rząd, agencje rządowe itd.

Więc starałem się jakkolwiek spróbować już po pewnych nowych spostrzeczeniach spojrzeć na tą rzeczywistość w sposób heliocentryczny, tak, to nie potrafiłem.

I to nie jest tak, że nie wiem, pochodzę z plemienia Kunti-Kunti, wiesz, i tam nas uczyli, że Ziemia jest płaska, bo chodzę po płaskim terenie.

I to nie jest moje odklejenie po narkotykach, bo mi się coś upierdoliło we łbie, jak to ludzie mają zwyczaj mówić, ten kurwa za dużo się nażarł kurwa, wiesz, narkotyków.

To moje spostrzeżenia nie wynikają tylko i wyłącznie z tego, że se kurwa obejrzałem jakiś pseudo dokument z żółtymi napisami na YouTubie, tylko z wielu

I znów wracamy do punktu wyjścia, jakim jest pole toroidalne, jako fundament manifestacji, architektura świadomości.

Więc dla mnie płaszczyzna inercji, która jest zjawiskiem na zewnątrz, jak i wewnątrz w umyśle,

A to nie jest tak, że najtrudniej jest nam kwestionować prawdy, które wydają nam się oczywiste, ale to jest tak oczywiste, jakbyśmy mieli kwestionować to, co widzimy, dźwięki, powietrze, że to jest dla nas też próba tego, czy widzisz, dlatego, że nikt nie jest w stanie empilicznie ci pokazać to, że Ziemia jest heliocentryczna.

Ziemia jest heliocentryczna, kulista, tak?

Tak, że Ziemia jest kuliczna, ale każdy broni tej prawdy jako

prawdy, która jest w żaden sposób niepodważalna, że my potrafimy kwestionować, ale nie potrafimy przesunąć tej granicy kwestionowania do takiego stopnia, żeby podważyć to, co jest dla nas całkowicie oczywiste.

To jest prawda tak silna, w nas ukorzeniona, jakbyśmy się w niej zrodzili.

Bo tak jakbyś chciał powiedzieć zagorzałemu katolikowi o

Więc jeśli wejdziesz w taką rozmowę z zagorzałym katolikiem, to każdy twój głos przeciwko kościołowi, nawet nie w złej wierze, co po prostu stwierdzając oczywiste fakty, stanie się dla niego atakiem personalnym.

Ludzie odbierają tematy związane z płaszczyzną ziemską bardzo personalnie, jakby to dotykało ich fundamentu istnienia.

Mimo, że nigdy nie została objawiona, nigdy tego nie widzieli, nie doświadczyli w żaden sposób, jest to dla nich prawdą i w pewien sposób ja to szanuję, bo kiedyś już zetknąłem się z tym tematem, jeszcze jak nie byłem na to gotowy i też poczułem coś, no nie, no kurwa, no ludzie, wiesz, ja od razu, wiesz, Interstellar przed oczami, kurwa, jakieś inne kosmiczne filmy, wiesz, od przedszkola, kula ziemska na obrazkach, wiesz, to tak jak, ja to widzę jak typowy program,

program wdrażany po tych wszystkich konfliktach w XX wieku, rozjebaniu po prostu tożsamości kolektywnej, jakiejś pamięci zbiorowej, wyhodowanie nowego społeczeństwa.

Taki prawdziwy nowy porządek świata, który już istnieje właśnie od wielu, wielu, wielu, wielu lat.

A nauka heliocentryczna jest właśnie takim bardzo głębokim mentalnie podłożem

Powiem Ci, że to jest też imponujące, że Ty masz dostęp do takiej hermetycznej wiedzy, żeby takie tematy móc weryfikować, bo jak chcesz sprawdzić wiarygodność takich informacji i chcesz przejrzeć sobie

Google wyszukiwarki, dochodzisz do 10.12, ja specjalnie to sprawdziłem, 10.12, 14.20 strony, nie ma, jest tam zero informacji o tym, że w jakikolwiek sposób możesz zakwestionować tą prawdę, nie ma żadnego, no jeśli chodzi o filmy na YouTubie, to naprawdę po wpisaniu frazy jesteś skonfrontowany z tym, że

każda taka narracja jest fejkiem albo teorią spińskową.

Zawsze bawiących się na orbicie pluszakiem, stojące na lakier włosów.

No dobrze, ale z kolei widzimy relacje, że te jednak statki, te statki, te rakiety kosmiczne z tego przylądka Canaveral, to ludzie mogą naocznie zobaczyć, że one startują, one gdzieś lecą.

Słuchaj, to jest taka fantastyka i takie bajki dla mnie, że to jest śmieszne naprawdę.

Dla mnie osobiście jest to po prostu naprawdę, powiem tak, genialny teatr, bo naprawdę trzeba być geniuszem w pewnym sensie, żeby tak zwieść świadomość człowieka, dostarczać im tak

niekompletnych, błahych materiałów, żeby mogli w to uwierzyć, bo jak ja, wiesz, widzę relacje człowieka jadącego do Indii, gdzie relacja 24 godziny na dobę, cały czas telefon w ręku, kamery, wiesz, relacja na żywo, co się dzieje, zobaczcie, wiesz.

I tutaj mamy, wiesz, dostarczane materiały rozpikselowane, jedno zdjęcie na jakiś czas, czasem jakiś live i znowu pozy ludzi te same, chyba wszystko to samo, powtarzane w kółko, jakby program dla dzieci.

Pobawimy się dzisiaj pluszakiem i porozmawiamy o kosmosie, a tutaj była jedna usterka, bo nam się tutaj mieliśmy problem

Wielkie brawa i tutaj na antenie Radia Z, na przykład, wiesz, tak, wsiedzą spece od, wiesz, misji kosmicznych i oni dywagują nad tym, że to był problem hydrauliczny.

Super, że był tylko jedna usterka, była i to hydrauliczna i to w tak dalekim kosmosie.

Kosmonauta polski, Sławusz Uznański-Wiśniewski, który jeździ na konferencję, opowiada, jak tam było.

Tak, to jest bardzo świetna historia, bo...

Znajomy z Instytutu Fizyki, który znajduje się na Mokotowie, razem ze znajomymi z Uniwersytetu Jagiellońskiego stworzyli kapsułę, kapsułę, która była w stanie egzystować w warunkach już takiej próżni totalnej, więc zainicjowali takie doświadczenie.

Przez to, że znam tych ludzi, więc zgłosiłem się jako pierwszy do tego.

To, jak wyglądało niebo, w ogóle, wiesz, obrazy z kamery ze stratosfery, a widok Ziemi ze stratosfery, będąc na takiej wysokości, gdzie obraz, wiesz, filtrujesz przez własne oczy, zupełnie tam inaczej wygląda horyzont.

Wyobraź sobie, że tam nie ma zakrzywienia.

Tak jakbyś wisiał nad piękną, rozlaną płaszczyzną, która ma nad sobą piękną, niebieską łunę.

Wszystko wydawało się zupełnie inne, jakbym dotykał granicy świadomości, wiesz?

Jakbyśmy nie mogli się wznieść wyżej, bo już nie ma gdzie.

Jakby to była granica świadomości.

Oczywiście wynika to z tego, że nie ma siły nośnej już w pewnym momencie, więc nie mielibyśmy, wiesz, jak się wznieść, ale było to piękne doświadczenie.

Tak.

Czyli widzisz, każdy głupi może się nabrać na jakieś śmieszne drdy małe.

Wiesz, jakie dzieci potrafią tworzyć piękne historie?

Takie fantastyczne, że naprawdę to...

Ja jestem pod wrażeniem czasem dzieci, jakie opowiadają historie.

Zresztą sam opowiadałem w dzieciństwie różne historie, które były po prostu takim wyobrażeniem, że zawsze mama mówiła, Adaś, jako ty masz bogatą wyobraźnię.

Dobrze, a w takim razie wierzysz, że kiedykolwiek człowiek lądował na księżycu?

Widzieliśmy zdjęcia, widzieliśmy nawet jak statek odlatuje z Księżyca, widzieliśmy jak pobywa flaga, widzieliśmy ślady ludzkie.

No nie, ale dobra, ale bez śmieszkowania, bo to jest tak, że jednak to jest coś...

Wciąż większość ludzi uważa, że ten w czasach, kiedy nie było poloneza i komputer był w wielkości pokoju, człowiek był w stanie wznieść taką maszynę i zrobić taką relację, jaka była w 69 roku.

Mówisz, że widzieliśmy obrazy, widzieliśmy jak ktoś ląduje, jak ktoś odlatuje, widzieliśmy jak rozmawia prezydent z pajacami na planie filmowym.

Dlaczego 20 tysięcy godzin z jakichś przygotowań zostało nagle zgubione?

Dlaczego nie jesteśmy w stanie odtworzyć takiego lotu w czasach, kiedy komputer jest wielkości microchipa, a nie wielkości tego studia?

No dlatego, że nie byliby w stanie tego zmystyfikować, bo już to jest za daleko by poszło, więc i mają się jakichś, wiesz...

Dla mnie osobiście jest to taka fantastyka, że ona zakrawa już powoli o komedię.

Bo jeszcze jak to, wiesz, ja osobiście przez wszystkie lata, no jakaś tam nauka została mi wdrożona do UBA, że Ziemia jest kulą, tak jest Księżyc, Słońce i wszystko fajnie i ciemno.

Jakoś mnie to zbytnio wtedy nie interesowało.

Wtedy, kiedy zaczęło mnie to interesować, to zadawałem sobie pytania, mówię coś tu mi nie gra, dlaczego tak to wygląda, dlaczego w osobistym doświadczeniu widzę zupełnie to inaczej, odczuwam inaczej rzeczywistość.

Jak ma się ten model heliocentryczny do tego, czego ja doświadczam, jak ja to czuję.

Ja się śmieję z tego, ja nie śmieję się z ludzi, którzy to wierzą, tylko śmieję się kurwa z tej pseudonauki, z tych fikcyjnych kurcze doświadczeń, tych pseudoastronautów, z tych pajaców na uprzężach, jak to mówią, z tych aktorów, bo myślę, że nie wszyscy są zaangażowani w ten cyrk.

To tak jak gość, który pracuje przy wysyłaniu balonów w stratosferę chwali się, że dostał do skonstruowania jakiś element z aluminium i akurat on dostał i on będzie wykorzystany w satelicie.

Świetnie, on to robi, dostaje za to prawdziwe pieniądze, ale czy to pójdzie na, wiesz, rzeczywiście stanie się częścią jakiejś satelity, która zostanie podwieszona na balonie foliowym?

I to nie jest teoria spiskowa, bo to jest fakt, że używa się balonów foliowych właśnie do balonów meteorologicznych chociażby właśnie i tak dalej, i tak dalej, tak?

Więc to, że wiesz, jakaś ktoś dostaje zlecenie, wiesz,

Bo wiesz, zrobienie efektu, przewracania ręką książki, która sama się otwiera, co trwało, nie wiem, trzy godziny może dla osoby robiącej ten efekt i robiąc to jeszcze tak po łebkach, myślę, chociaż nie żebym miał jakiś problem, bo ta osoba robiła to całkowicie od serca, mając kupę roboty przy dużych projektach.

Stworzenie mistyfikacji, karmienie tym ludzi, bo ludzie się zastanawiają jak może tak być, że wszyscy są zaangażowani w ten proces.

Tak, bo to jest tak subtelne podłoże.

Więc jeśli wynieśli cię z wewnątrz świata, przyjmując, że światem jest pole i to pole ma swoje ograniczenia, chociażby takie właśnie, że na pewnej wysokości nie jesteś w stanie wznosić się wyżej, więc nie jesteś w stanie podróżować w kosmosie, w cudzysłowie tym heliocentrycznym, nawet gdyby istniał.

Wiesz, mówię, jest grono naukowe, które po prostu podważa te nauki i nie mają prawa nawet dyskutować na dyskursach naukowych ze środowiskiem akademickim, bo środowisko akademickie odrzuca to.

Przyjęte są takie dogmaty naukowe.

Tak jest po prostu tak i nie będziemy dyskutować.

Dlatego świat wygląda jak wygląda.

Zauważ nawet, że jak zapytasz kogoś jaki jest sens twojego istnienia albo cel twojego istnienia, to ci nie odpowie.

Jak się zapytałeś, do czego ma prowadzić oszustwo heliocentryczne, nie?

Dlaczego oszukuje się ludzi w tak podstawowej kwestii jak kształt świata, nie?

Właśnie ja na tym to polega, że człowieka pozbawiono sensu w istnieniu, w jakim się znajduje.

Jego centralnym punktem jest jego ciało, a centralnym punktem na zewnątrz jest Ziemia jako płaszczyzna inercji.

To nie są oddalone światła gwiazd, kul gazowych, czy jakieś miliony lat świetlnych, jak to nazywają, tylko jest to struktura pola toroidalnego, w którym egzystujesz.

To jest bardzo głębokie pojęcie, dlaczego ktoś utrzymuje taką narrację.

Gdzie tracisz znaczenie, tracisz sens, jesteś produktem, wiesz, ślepej ewolucji biologicznych jakichś sił.

Jesteś pozostawiony tak jak Ziemia w pustce w heliocentryzmie, tak ty jesteś pozostawiony w pustce w samym osobie.

Że wiesz, że te środowiska antysystemowe, ezoteryczne też zamykają się w pewnych bańkach i nie dopuszczają otwarcia na inne perspektywy, tak jak masz, no powiedzmy, już na pewną ścieżkę duchową, przywiązujesz się do też konceptu reinkarnacji, no ale to też jest...

To też jest pętla, z której tak naprawdę prawdziwe uwolnienie to jest wyjście z tej reinkarnacji i dochodzisz to w pewnym momencie, gdzie wiesz, że żeby też sobie to uświadomić, musisz zacząć kwestionować wszystkie oczywiste prawdy.

No bo tak, czas jest cykliczny, jest pętlą, wszystko się zapętla w kółko, co nie?

Więc proces reinkarnacji jest tak naturalny, jak chociażby proces pór roku, które wydarzają się cyklicznie, prawda?

Wszystko jest cykliczne, więc jest to naturalny skutek praprzyczyny, bym powiedział, tak?

Tak, oczywiście, że tak, ale jeśli coś dla mnie jest jasne, klarowne, oczywiste, to po co sobie utrudniać?

To tak jakbym chciał zakwestionować istnienie tej szklanki.

Ale podważyłbyś istnienie tej szklanki tak na zdrowy rozsądek teraz?

Ale jednak ja mam tą szklankę w ręku.

Łyczek kropli z Beskidu i cacy, tak?

Bo właśnie wiesz, dzisiaj też nawet rano miałem taką rozmowę a propos właśnie rzeczywistości i natury wody, tak?

jako jeden z pięciu elementów, jeden z pięciu elementów jawnie

bez niepotrzebnych, zbędnych pytań pokazuje ci, jaka jest natura rzeczywistości, że ten poziom jest wpisany w istnienie, że jest naturalnym zjawiskiem, to po co sobie utrudniać sprawę i doszukiwać się zakrzywień wody.

I ktoś powie, że jak naleje wody do pełna i ponad czubek, to będziesz miał delikatne wgięcie.

Ona, wiesz, jakkolwiek się zakrzywi, nie?

Skąd wiesz, że to, co mówisz, nie jest po prostu kolejnym jakimś programem, tylko tym kodem źródłowym?

Że to jest jednak na takim polu...

No ma, i to jest właśnie... Na takim polu kolektywnym jest jakaś prawda, która obowiązuje na tym świecie?

No tak, są podstawy, jak sama nazwa wskazuje, podstawa też jest płaska.

Zresztą ma zakrzywienie takie.

Są po prostu podstawy, które są dla wszystkich takie same.

Ktoś może mieć zaburzenia, chociażby z wzroku, widzieć coś inaczej, nie dostrzegać jakiejś barwy.

Jego umysł nie jest w stanie przetworzyć takiej ilości danych.

Ale pewne zjawiska są po prostu takie same dla wszystkich.

Ale to, że woda trzyma poziom z natury to jest faktem i też ci to mogę udowodnić.

Czy to ma potwierdzenie w jakichś źródłach, w księgach, w pismach?

Tak, ostatnio przeczytałem komentarz pod moim jakimś teledyskiem, że Wedy przecież opierają się o kulę ziemską.

To jest po prostu, wiesz, to tak jak...

Tak jakby ktoś powiedział, że Biblia opiera się o Allaha.

Chodzi o to, że w Wedach tak samo jak w Biblii jest dużo zniekształceń i interpretacji.

Dokładnie tak.

Pierwotnie Wedy i w ogóle kosmologię wszelkich kultur starożytnych ukazywały rzeczywistość jako pole, w którym zachodzi płaszczyzna inercji, płaszczyzna doświadczenia.

Gdy pierwszy raz usłyszałem o PT, gdzie byłem bardzo uprzedzony do terminu guru, do terminu mistrzów i tak dalej, i tak dalej, miałem naprawdę głębokie uprzedzenie do tych wykorzystywaczy.

w tym świecie duchowym czy pseudo duchowym, to już nie wiadomo jak to nazwać.

No więc poprzez to uprzedzenie, kiedy usłyszałem o PT, no nie mogłem jakoś tego tak przyjąć do siebie, ale mój serdeczny przyjaciel, który ma bardzo otwarte serce i jest pięknym człowiekiem, widziałem jak on jest zaangażowany, zaangażowany w istotę Prashanta i w nauki, które niesie.

Więc chyba mi to rok czy półtora roku zajęło, żeby tak naprawdę przemóc się,

i otworzyć się w ogóle tak w pełni, żeby właśnie nie patrzeć przez pryzmat uprzedzeń.

Jakie ona ma zdolności?

nie czuję się upoważniony w ogóle do tego, nie chciałbym czegoś zniekształcić, szczególnie jak jesteśmy na wizji, ale jest niebywałą istotą, różniącą się od tych guru, których mieliśmy okazję poznać.

Nie mówię, że każdy guru z takim tytułem w mainstreamie jest fe, prawda?

Ale gdy dotknąłem tych jakości Prashanta, to... To jest magia.

Nie wiem, czy słowo służebnica jest adekwatne, ale jak zwykle staram się kończyć swoje rozmowy telefoniczne dość szybko, to pamiętam, że

Jedna z niewielu takich rozmów, które wywarły w ogóle na mnie największe wrażenie powiedziałbym w moim życiu.

Rozmawiałem z kimś trzy godziny przez telefon i pamiętam, że to jeszcze mocniej utwierdziło mnie w przekonaniu jak też raz na początku jestem swojej drogi, dwa jak

mocne mam przywiązania do prawd, które uważam za oświecone i jak jeszcze dużo pracy jest przede mną, żeby móc zakwestionować wszystko, to wiem.

Tak naprawdę wracasz z powrotem po tylu latach eksplorowania różnych prawd, książek, eksplorowania w sobie, wracasz z powrotem do bycia uczniem i wiesz, że w tym świecie to jest naturalna kolej rzeczy, że są ludzie, którzy jako awatary przychodzą z wyższych

żeby z powrotem, po tylu latach eksplorowania, wrócić z powrotem do ucznia, który musi zdać sobie sprawę, że nic tak naprawdę nie wie i jest na początku swojej drogi.

Bo jak pytałeś mnie a propos tego, czy nie kwestionuję różnych przeze mnie przyjętych, wiesz, prawd, prawda?

Bo to tak jakbyś chciał podważyć boskość.

Albo wmówić komuś, że jest to wytwór sztucznej jakiejś, nie wiem, ingerencji istot kurwa żyjących na Księżycu.

Nie, ja wszystko patrzę przez pryzmat, wiesz, głębokiej alchemii, głębokiego połączenia, interferencji tych wszystkich zjawisk, interakcji i że to wszystko zachodzi w jednym polu.

Wszystko dzieje się wewnątrz umysłu Boga, jeśli miałbym to tak nazwać.

I tym znakiem zapytania sobie...