Mentionsy

Express Biedrzyckiej
05.11.2025 10:18

Rzepecki: Ziobro musi WRÓCIĆ do KRAJU i WYJAŚNIĆ AFERĘ! EXPRESS BIEDRZYCKIEJ

Łukasz Rzepecki o tym, dlaczego Zbigniew Ziobro musi wrócić do Polski i wyjaśnić aferę. Posłuchaj całej dyskusji! Oglądaj Express Biedrzyckiej na żywo w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 316 wyników dla "Prawo i Sprawiedliwość"

Jeżeli zostanie poza granicami naszego kraju, to będzie przyznanie się do błędu.

Myślę, że najbardziej powinno zależeć panu ministrowi Ziobro na tym, żeby udowodnić to, że jest niewinny.

Fundusz Sprawiedliwości nigdy nie powinien być wykorzystywany do celów politycznych, do celów prywatnych.

Dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego to partia, a nie Polska jest najważniejsza.

Dla prezesa Kaczyńskiego najważniejsze jest to, żeby nikt po prawej stronie mu nie wyrósł, a wyrosła silna konfederacja.

Państwa gościem Łukasz Rzepecki, tak jak wspominałam, do niedawna doradca prezydenta Andrzeja Dudy, dziś polityk Nowej Nadziei, Konfederacji.

Dzień dobry.

Dzień dobry, pani redaktor.

Pani ministrze?

Właściwie jak ja się boję?

Nie jest pan posłem teraz?

Pani Łukaszu.

Pani Łukaszu?

To tak jakoś niezbyt dobrze brzmi.

Zostańmy przy pani ministrze w takim razie.

Pani były ministrze.

Zupełnie już teraz serio chciałabym odnieść się do sprawy Zbigniewa Ziobry.

Wiemy, że 26 zarzutów chce Ziobrze postawić prokuratura.

Wiemy, że jeden z najcięższych dotyczy stworzenia i kontrolowania prowadzenia zorganizowanej grupy przestępczej w ramach resortu sprawiedliwości.

wyprowadzania i przywłaszczania pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości, przeznaczania tych pieniędzy na sytuacje, na które nie powinny być przeznaczane, chociażby na zakup systemu inwigilacji Pegasus.

Sam Ziobro kontratakuje, mówi, że to jest zarzut polityczny, że nie może liczyć na uczciwy proces w naszym kraju i że się immunitetu nie będzie zrzekał.

A przecież mówił od zawsze, że niewinni nie mają się czego bać.

Czy pan rozumie postawę Zbigniewa Ziobry, czy nie?

Dużo zależy od tego, jak pan minister Ziobro zachowa się w najbliższych dniach.

Czy wróci do Polski, czy zostanie na Węgrzech czy w Brukseli, poza granicami naszego kraju.

Bo jeżeli zostanie poza granicami naszego kraju, to będzie przyznanie się do błędu w mojej ocenie.

Do winy czy do błędu?

Bo to ma znaczenie.

mający na celu wyjaśnienie tej sprawy i myślę, że najbardziej powinno zależeć panu ministrowi Ziobro na tym, żeby udowodnić to, że jest niewinny, chociaż jak wiemy w polskim prawodawstwie jest to, żeby to prokuratura wyjaśniała wszystkie okoliczności tej sprawy.

Tak, to prokuratura musi udowodnić winę, a nie Ziobro niewinność, ale...

Natomiast w kontekście politycznym, czysto mówię, że z tą sprawą mamy od wielu lat do czynienia.

Fundusz Sprawiedliwości nigdy nie powinien być wykorzystywany do celów politycznych, do celów prywatnych.

Widzieliśmy, jak politycy za publiczne środki przekazywali na różne cele.

Te pomocowe, ale i nie tylko.

I w związku z tym politycy, parlamentarzyści Konfederacji będą głosowali za uchyleniem immunitetu panu ministrowi Ziobro.

Natomiast jesteśmy dalecy od tego, żeby tą sprawę traktować jako...

akt zemsty jako akt teatru politycznego.

Dlatego jednocześnie politycy Konfederacji, posłowie będą głosować przeciwko tymczasowemu aresztowaniu, bo uważamy, że Donaldowi Tuskowi, sędziemu Żurkowi zależy na tym.

Byłem u sędziemu Żurkowi, bo on zrezygnował ze statusu sędziego.

Prokuratorowi Generalnemu, ministrowi sprawiedliwości Żurkowi będzie zależeć na tym, żeby grać tą sprawą, żeby były zdjęcia w social mediach, w telewizji, w internecie i żeby pokazywać tak samo jak to miało w przypadku posła Mateckiego, czyli nic innego.

Albo Romana Giertycha.

Nic innego jak zwykły teatr polityczny.

Ja pragnę przypomnieć słowa pana premiera Donalda Tuska z expose, czy z wystąpienia w polskim parlamencie dwa lata temu, gdzie mówił i zwracał się do posła Mateckiego, że będziesz siedział.

No i co się okazało dwa lata później, że trafił do aresztu tymczasowego na dwa miesiące i z tego co mówił i nikt tego nie dementował, czyli okazało się to prawdą, że nie miał w tym czasie żadnych przesłuchań.

że to nie było konieczne i potrzebne, a jednak ten cyrk i teatr polityczny został wykonany.

To pokazuje też ręczne sterowanie prokuraturą ze strony obecnie rządzących.

Sprzeciwiamy się temu...

To nie prokuratura decyduje o tymczasowym aresztowaniu.

Tak, decyduje sąd, oczywiście.

I nie politycy, to nie Donald Tusk, nie Waldemar Żurek, czy wcześniej Adam Bodnar, tylko sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu.

Ale wniosek składa prokurator.

I nikt inny jak premier Tusk z mównicy sejmowej o tym kilkanaście miesięcy wcześniej mówił, że będziesz pan siedział, panie Matecki.

No i co się okazało?

i waga tych zarzutów nie powoduje, że jednak wniosek o tymczasowe aresztowanie, aby na przykład zapobiec, bo takie są tłumaczenia, próbie wpłynięcia na na przykład zeznania świadków, mówiąc krótko, żeby zapobiec mataczeniu, że ten areszt tymczasowy byłby z punktu widzenia dobra śledztwa przydatny.

Generalnie areszty tymczasowe są nadużywane w polskim prawodawstwie i tym bardziej jeśli chodzi o tę sprawę, która...

Jest wyjaśniana od dwóch lat.

Żadne mataczenie w mojej ocenie nie będzie miało miejsca.

To, co miało zostać zamataczone, to zostało, o ile w ogóle.

Tylko i wyłącznie ten wniosek jest dla celów politycznych.

Okej, to nie rozumiem, że Konfederacja głosuje za uchyleniem...

immunitetu przeciwko tymczasowemu aresztowaniu.

Idziemy dalej.

Jacek Sasin, ważny polityk Prawa i Sprawiedliwości, doskonale panu znany, powiedział dzisiaj rano, że w pełni rozumie postawę ministra Zbigniewa Ziobry i tego, że nie zrzekł się immunitetu, bowiem wyrok został na niego wydany zanim jeszcze

Immunitet został mu uchylony, nie mówiąc już o rozpoczęciu jakiegokolwiek procesu i mówi Jacek Sasin dalej tak.

Żyjemy dzisiaj niestety w sytuacji, której chyba nie znaliśmy od 1989 roku, od upadku komunizmu, całkowitej dyspozycyjności wymiaru sprawiedliwości.

podporządkowaniu politycznym oczekiwaniom.

Mamy dzisiaj do czynienia z bezprawiem, z brakiem możliwości uczciwego procesu w Polsce i to pan minister musi wziąć pod uwagę i stwierdził też, że areszt to nie jest miejsce, gdzie człowiek chory na nowotwór może spokojnie się leczyć.

Taki powrót dla pana ministra jest związany z ryzykiem utraty życia.

Pan minister powinien w tej sprawie odpowiadać z wolnej stopy, tak jak wspomniałem wcześniej.

Pan minister Sasin to jest też ten polityk, który doprowadził do... Ale pan minister Ziobro powinien odpowiadać z wolnej stopy?

Tak, w mojej ocenie powinien odpowiadać z wolnej stopy.

Pan jest prawnikiem, ja przypomnę jeszcze.

Tak, w mojej ocenie tak powinno być.

Natomiast pan minister Sasin to jest ta osoba, która doprowadziła do wydania 70 milionów w związku z wyborami kopertowymi, które nie doszły i generalnie nie miały miejsca w rzeczywistości, bo też pan prezydent Andrzej Duda nie zgadzał się na przeprowadzenie wyborów kopertowych w tej formie i dobrze, że one odbyły się w innej.

Natomiast pieniądze publiczne zostały wydane

I nieodzyskane.

I nieodzyskane.

I żałuję, że Komisja do Spraw Wyborów Kopertowych nie wyjaśniła tej sprawy.

I niestety, ale wydaje mi się, że już nie poznamy naprawdę całokształtu tej sprawy.

Panie Łukaszu, tylko ja się zastanawiam, czy...

To trochę nie jest tak.

To jest bardzo grząski grunt zawsze.

Ja strasznie uważam, żeby nie powiedzieć kilku słów za dużo, ale to nie ja wyciągam cały czas chorobę pana ministra Ziobro, tylko robią to politycy Prawa i Sprawiedliwości, więc oczywiście jako dziennikarka mam prawo teraz to pytanie zadać.

Czy to nie jest tak, że Zbigniew Ziobro gra trochę tą swoją chorobą?

Dlatego, że w momencie, kiedy mówimy o stawieniu się w Sejmie, o uczestnictwie w głosowaniu nad uchyleniem immunitetu,

Nagle okazuje się, że ewentualny areszt i tak dalej może zagrażać jemu zdrowiu, ale ma wystarczającą siłę, żeby jeździć po świecie, spotykać się z Wiktorem Orbanem w Budapeszcie.

No to się wszystko nie klei.

Pamiętam, jak politycy Platformy Obywatelskiej Polskiego Stronnictwa Ludowego, lewicy chcieli postawić pana ministra Zbigniewa Ziobro przed Trybunałem Stanu.

Przegrali głosowanie.

Przegrali głosowanie, skompromitowali się.

Dzisiaj poszli drogą prokuratury, a mogli użyć tą ścieżkę w kontekście Trybunału Stanu.

W pełni wypełnia znamiona określone w przepisach, jeśli chodzi o Trybunał Stanu.

Wiemy, że potrzeba trzech piątych.

Ale mnie o to pyta.

Pytam Pateo, czy Zbigniew Ziobro gra swoją chorobą?

W mojej ocenie nie gra swoją chorobą.

Bo to jest chory, jak musi być w Sejmie, a nie jest chory, jak jedzie do Budapesztu?

Ale pani redaktor... Przepraszam, no ale...

czy będzie w Sejmie, czy nie, to czas pokaże.

Pani redaktor już zakłada, że pana ministra Ziobro nie będzie w Sejmie.

Nie, ja absolutnie nic nie zakładam.

Ja też nie zakładam.

W mojej ocenie pan minister Ziobro jest osobą twardą i bezkompromisową, więc w mojej ocenie wydaje mi się, że stawi się w parlamencie.

A według wielu braku odwagi cywilnej w naprawdę trudnych sytuacjach.

Natomiast jak będzie, czas pokaże.

Najbliższe godziny... A jeśli się nie stawi w Sejmie, to zmieni pan opinię na temat tej twardości charakteru?

To znaczy, że coś ma na sumieniu i coś ma do ukrycia.

W mojej ocenie się stawi, ale to jest tylko i wyłącznie dywagacja z mojej strony.

Natomiast jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości, no to jest w fatalnym stanie.

Takiego chaosu w wymiarze sprawiedliwości, jaki mamy obecnie do czynienia.

Obecnie do czynienia nie było dawno.

Pan prezydent Andrzej Duda nie przyłożył ręki do tego.

Przysięgał sędziów pod osłoną nocy.

Panie, nie pamięta pan tego?

A miał jakiś inny wybór?

Jak pani redaktor doskonale wie, nie mógł.

Jak pani redaktor wie i mówimy o Trybunale Konstytucyjnym.

A wie pan, że Polska cały czas płaci kary za te decyzje prezydenta Duda?

Pani redaktor, sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm, a nie prezydent.

Prezydent musi zaprzysiąc sędziów Trybunału Konstytucyjnego i tak też zrobił.

Jakie pieniądze już w ramach kar zostały wypłacone za te decyzje?

W ramach tego, że mamy neosędziów w Polsce?

W innym przypadku złamałby konstytucję.

Nie mamy, pani redaktor, żadnych neosędziów.

Przeciwstawiam się takiemu stwierdzeniu.

Mamy sędziów Rzeczypospolitej.

To nie jest jurysdykcja Trybunału Sprawiedliwości czy innych sądów europejskich.

Jurysdykcja jest naszych polskich orzecznictw.

Ale czy w międzyczasie wystąpiliśmy z Unii Europejskiej?

O czegoś nie zauważyłam?

Nie wystąpiliśmy, ale nigdy nie przekazaliśmy kompetencji do oceniania Unii Europejskiej.

Do tego, kto jest sędzią w Polsce, a kto nie.

W roku 2003 Polacy wyrazili chęć w referendum dołączenia do struktur Unii Europejskiej i przyjęcia prawa Unii Europejskiej.

W związku z tym taki odsądzany od ci wiary przez was Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej czy Europejski Trybunał Praw Człowieka jest także naszym sądem.

To jest sąd europejski, należymy do struktur europejskich, natomiast nie jest w kompetencji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości podważać legalność procedury wybierania sędziów w Polsce.

Polskich sądów też nie ma.

Mamy wyroki w tej sprawie.

Do tego jest KRS i KRS, ci sędziowie przeszli ścieżkę prawidłowo i zostali sędziami Rzeczpospolitej Polskiej.

Nie ma czegoś takiego jak neo-KRS.

Jest KRS, są sędziowie Rzeczpospolitej.

To pan tutaj jest jednak trochę bardziej doradcą prezydenta Dudy, czy jednak politykiem Konfederacji?

Bo Konfederacja nie ma takiej opinii jak pan w tej sprawie.

Konfederacja ma opinię taką, że nie wolno dzielić sędziów, że sędziowie są legalnie wybrani.

To jest stanowisko Konfederacji.

To jest przede wszystkim kompetencja prezydenta Rzeczpospolitej, bo to on nominuje sędziów i odbiera od nich przysięgę.

My jako Konfederacja zaproponowaliśmy,

W związku z tym chaosem w wymiarze sprawiedliwości, do którego doprowadził w ostatnim czasie pan minister Bodnar i pan minister Żurek, żeby powstał reset konstytucyjny i to jest stanowisko Konfederacji, czyli w Trybunale Konstytucyjnym, w Sądzie Najwyższym i w KRS-ie.

Konfederacja mówiła jeszcze przed dojściem do władzy koalicji 15 października, przed ministrem Bodnarem, przed ministrem Żurkiem, także to nie jest tak, że Konfederacja chce resetu, bowiem pan minister Żurek i pan minister Bodnar wcześniej wprowadzili bałagan.

Proszę tutaj nie zachwiewać kwestią pewnej...

na stanowisku, żeby wprowadzić reset, żeby zastosować reset konstytucyjny dla dobra funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, bo wymiar sprawiedliwości nie funkcjonuje należycie, przewlekłość spraw postępuje, a mordercy wychodzą na wolność.

Mamy ostatni sygnał w kontekście mordercy spod Poznania, który zamordował swoją żonę, zamordował dwoje swoich dzieci w wieku kilku lat,

I sąd apelacyjny, co zrobił?

Uchylił mu wyrok i ten morderca wyjdzie na wolność.

Dlatego, że w składzie orzekającym jest neosędzia.

To jest kompromitacja obecnie rządzących, którzy do tego doprowadzili i od samego początku podważają legalnie status wybranych sędziów w Polsce.

A wie pan, kto powołuje się na to, że neosędzia zasiada w składzie orzekającym?

mówi, że w związku z tym podważa cały proces i przebieg tego procesu, niejaki Paweł Jabłoński.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości, który w studiu telewizyjnym mówi o tym, że nie ma neosędziów, a kiedy reprezentuje swojego klienta jako mecenas, powołuje się na neosędziów.

No to jest czysta polityka Prawa i Sprawiedliwości.

Jedno robili, kiedy rządzili, a drugie mówią, kiedy są w opozycji.

Pani redaktor, proszę zapytać pana mecenasa Jabłońskiego, dlaczego tak się zachowuje.

W mojej ocenie nigdy nie powinien powoływać się na ten aspekt.

W mojej ocenie to są sędziowie Rzeczpospolitej Polskiej.

Ja nigdy nie pozwolę na to, żeby jednych sędziów umniejszać ich rolę, jednym sędziom, a innych nie.

Czyją aferą jest kwestia sprzedaży działki pod Centralny Port Komunikacyjny?

Po PiSu?

Po PiSu.

Czyli i Platformy, i PiSu.

Tylko Platforma już nie istnieje, więc to tak trzeba ostrożnie.

Ale dlaczego po PiSu, a nie PiSu?

Przecież gdyby PiS nie sprzedał tej działki, to w ogóle nie byłoby żadnego tematu dalej.

Oczywiście.

To dlaczego po PiSu?

Dlatego, że tuszowali przez dwa lata.

Dlatego, że tak naprawdę nie chcieli wyjaśnić tej sprawy.

Dopiero pod naciskiem jednego z dziennikarzy Wirtualnej Polski, który udowodnił ten szwindel, pokazał marnotrawienie... Ale gdyby nie byłoby szwindlu...

marnotrawienie publicznych pieniędzy, no to dopiero politycy Platformy Obywatelskiej obudzili się ze snu zimowego i premier Tusk na hasztagi wykrzykuje, jak to on jest pierwszy do wyjaśnienia tej sprawy.

W mojej ocenie zarówno Prawo i Sprawiedliwość, jak i Platforma Obywatelska jest winna.

A dlaczego Platforma jest winna?

Nie sprzedała tej działki przecież.

No oczywiście, że nie sprzedała, ale tuszowała, bo tuszowała przez dwa lata.

Od razu po pół roku rządów, czyli półtora roku temu, powinna wyjaśnić, powinna pierwsza pokazać, proszę, doszło do szwindlu, że za...

że za 23 miliony strategiczna i kluczowa działka dla funkcjonowania centralnego portu komunikacyjnego jest warta obecnie 400 milionów złotych wedle różnych szacunków.

Dlatego, że chociażby wiceprezes firmy, który nabył tą działkę i kupił ją, finansował Campus Polska i finansował najprawdopodobniej kampanię wyborczą jednego z kandydatów, który...

wcześniej finansował kampanię PiS-u.

Był datem na prezydenta i zdaje się prezydentem dwugodzinnym.

Dlatego działania prezesa Jarosława Kaczyńskiego w kontekście zawieszenia pana ministra Telusa, Romanowskiego, to są tylko i wyłącznie czyste zagrywki pijarowskie, nie mające nic wspólnego z realnym i rzeczywistym wyjaśnieniem tej sprawy.

Niestety to jest telenovela, która trwa od 20 lat.

Prawo i Sprawiedliwość przekrzykuje się z Platformą Obywatelską, a Platforma Obywatelska z Prawem i Sprawiedliwością.

Niestety oba te ugrupowania jedno mówią, drugie robią i doprowadziły do sytuacji, że Niemcy i politycy niemieccy cieszą się, że, no tak jak mówił zresztą Rafał Trzaskowski,

że jest lotnisko w Berlinie i ono wystarczy, a Centralny Port Komunikacyjny stoi w miejscu.

Niestety to strategiczna inwestycja, która została zahamowana właśnie przez takie bezprawne działania Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej.

Przez wiele lat nawet łopata tam nie była wbita, panie Łukaszu.

Nigdy nie powinno mieć to miejsca.

Czas przestać kombinować.

Takie powinno być hasło.

A propos, bo wspomniał Pan o Jarosławie Kaczyńskim i o tym, że mamy do czynienia z telenowelą Prawo i Sprawiedliwość, Platforma i to wzajemne przerzucanie się.

Jak rozumiem receptą na to wszystko i pewnym antidotum jest Konfederacja według Pana.

Natomiast...

Z czego wynika według pana także taki bardzo potężny atak, który Prawo i Sprawiedliwość przybiera i na Konfederację i przede wszystkim na Sławomira Mencena od ostatnich dni chociażby?

Konfederacja ma odegrać rolę nowej trzeciej drogi, aby konserwować wpływy Tuska i jego ludzi.

To jest pewnie, pan słyszał o tym, notatka ujawniona przez WP, która została jako przekaz dnia wysłana politykom Prawa i Sprawiedliwości.

Ale na przykład pan Radosław Fogiel mówi, że członkowie Konfederacji nawet używają tego samego podręcznika do atakowania PiS co Platforma.

Pan były minister Mariusz Błaszczak przekonuje, że dla Tuska Męcen byłby idealnym koalicjantem, byłby rewelacyjny.

Przecież jak już Tusk ma Giertycha, to jaki problem, żeby mieć Męcena?

Sławomir Męcen z kolei odpowiada, że...

codziennie to samo, rano pisowcy idą do mediów, żeby kłamać, manipulować, obrażać mnie i Konfederację.

Czy pan sobie w ogóle wyobraża, że za dwa lata po tym wszystkim, co się dzieje, moglibyście stworzyć koalicję?

A to nie Błaszczak z Kaczyńskim mieli Gertycha jako koalicjanta?

Właśnie, szybko zapomnieli.

Pana Bosaka też, więc raczej pan Bosak powinien pamiętać z czym się je koalicję z PiS-em, prawda?

Szybko zapomnieli z kim współrządzili i w mojej ocenie doskonale to pamięta.

Wie jak kończą przystawki.

Prawa i Sprawiedliwości, dlatego my nie zamierzamy być niczyją przystawką.

Chcemy być podmiotem, a nie przedmiotem i takim podmiotem na polskiej scenie politycznej jesteśmy.

Chcemy silnej, dumnej, bogatej Polski, a nie różnych wariastw czy to Kaczyńskiego, czy Tuska.

Powtórzę pytanie.

Czy pan wyobraża sobie, że po tak gigantycznym ataku ze strony PiSu na Konfederację, polityków Konfederacji, na Sławomira Mencena, czy wyobraża pan sobie stworzenie koalicji za dwa lata?

Zachowanie prezesa Kaczyńskiego i jego współpracowników jest nieakceptowalne i niemożliwe.

Dziwne, a z drugiej strony może i niedziwne, ale na pewno nieracjonalne.

Dlaczego niedziwne?

Dlatego, że wiemy doskonale, że dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego to partia, a nie Polska jest najważniejsza.

Dla prezesa Kaczyńskiego najważniejsze jest to, żeby nikt po prawej stronie nie był.

mu nie wyrósł, a wyrosła silna konfederacja z bardzo mocnymi nazwiskami, mocnymi liderami.

Mamy 15% w sondażach, walczymy o więcej, a przez takie głupie zachowania polityków Prawa i Sprawiedliwości to ugrupowanie będzie notować coraz większy zjazd.

No to pokazują wszystkie

Od wyborów do wyborów Konfederacja rośnie w siłę, a Prawo i Sprawiedliwość traci.

Nie dochodzą do 30%, a mieli wielką ochotę na 40 kilka procent.

Czy pan sobie wyobraża koalicję z Prawem i Sprawiedliwością w 27 roku?

Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu.

To, jaka będzie koalicja w 2027 roku, od tego zależy wynik wyborów parlamentarnych.

To wszystko będzie zależeć od wyborców.

Ile otrzymamy procent?

Ja cały czas mam nadzieję, że uda nam się rządzić samodzielnie, ale jeżeli nie, to wtedy będziemy...

stawiać twarde warunki, tak jak Sławomir Mencen postawił twardy warunek podczas drugiej tury wyborów prezydenckich, gdzie zaproponował zarówno Rafałowi Trzaskowskiemu, jak i Karolowi Nawrockiemu podpisanie deklaracji toruńskiej.

Pan prezydent Karol Nawrocki podpisał osiem punktów.

i wygrał wybory dzięki wyborcom Konfederacji.

Także my będziemy stawiać twarde warunki, będziemy mieć program, żeby Polska stała się w końcu silnym i dumnym narodem, a nie żebyśmy słuchali innych narodów.

Liderem prawicy dzisiaj staje się Karol Nawrocki w miejsce Jarosława Kaczyńskiego?

Na pewno ma najsilniejszy mandat zaufania, zdobył w wyborach bezpośrednich 11 milionów wniosków.

Tak, ale chodzi mi o wpływy polityczne, bo dużo się mówi o tym, że Sławomir Mecen rozmawia dzisiaj z Karolem Nawrockim, nie z Jarosławem Kaczyńskim, że Karolowi Nawrockiemu jest bliżej do Konfederacji, że być może wokół niego powstanie jakieś nowe środowisko polityczne.

Więc pytam, czy czekają nas poważne zmiany po prawej stronie?

Pan prezydent Karol Nawrocki jest najwłaściwszą osobą, która mogłaby doprowadzić do prawicowego paktu senackiego.

Ja jestem generalnie za tym, żeby Senat zlikwidować, natomiast są na to marne szanse.

Natomiast jeżeli on już jest...

no to żeby rządziła tam prawica, a nie lewica, bo lewica była w stanie stworzyć lewicowy pakt synacki.

My mam nadzieję, że będziemy w stanie stworzyć prawicowy pakt synacki pod egii przywództwem pana prezydenta Karola Nawrockiego.

To silny i twardy człowiek.

Mam nadzieję, że jego autorytet doprowadzi do tego, że nie będzie droga konfrontacji, a droga dialogu pomiędzy...

Do tańca na razie chyba Jarosław Kaczyński niespecjalnie jest chętny, ale to oczywiście jest pieśń przyszłości.

Natomiast ja bez zbędnej złośliwości, ale tutaj widzę widzowie, także chcą dowiedzieć się od pana jednej rzeczy, bo dziś powiedział pan bardzo wiele krytycznych słów pod adresem Prawa i Sprawiedliwości.

Stwierdził pan, że słowa Jarosława Kaczyńskiego są nieakceptowalne, że dla niego zawsze partia była ważniejsza od Polski, ale nie przypominam sobie, żeby pan mówił w ten sposób, kiedy był członkiem Prawa i Sprawiedliwości i doradcą prezydenta Andrzeja Dudy.

Czy kwestia tego, że szuka pan swojego nowego miejsca na scenie politycznej nie powoduje, że trochę pan zapomniał skąd się wywodzi, że był pan właściwie przedstawicielem tego środowiska?

Od 2017 roku nie jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości.

Jak pani redaktor pamięta, dziwię się, że nie.

Pamiętam, ale to jest... To ja, kiedy Prawo i Sprawiedliwość notowało 40 kilka procent w sondażach, kiedy szło po...

Po raz kolejny, po raz drugi popełnię władzy, którą uzyskali w 2019 roku.

Ja przeciwstawiam się podwyżkom cen paliwa.

Ja byłem za tym, żeby parlamentarzyści nie chowali się za immunitetami.

To ja byłem tą osobą, która wtedy już, czyli 8 lat temu wyrzucała pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego na polityczną emeryturę.

Tak samo uważam dzisiaj, tak samo uważa Konfederacja, że zarówno Jarosław Kaczyński jak i Donald Tusk powinni odejść na polityczną emeryturę.

I na koniec jeszcze, niby folklor polityczny, ale jednak to jest sprawa, która moim zdaniem nie została domknięta.

Pytanie, czy pana zdaniem została?

Mam na myśli kwestię tej próby kradzieży pana Berkowicza w Ikei.

Czy reakcja polityków Konfederacji, samego Berkowicza, broniącego go męcena jest właściwa?

Czy to nie jest tak, że trochę jak u Orwella są równi i równiejsi, że gdyby to nie był Berkowicz, to zwykły obywatel byłby potraktowany trochę inaczej jednak?

To zwykła pomyłka pani redaktor.

Czyli my jak nie skasujemy patelni, worków strunowych, osiemnastoelementowego zestawu naczyń, to tak też możemy powiedzieć, o sorry, pomyłka.

Nie jest to odosobniony przypadek w naszym kraju.

Nie słyszałam o takim.

Tyle się dzieje, że dochodzi do różnych pomyłek w sklepach.

I pan, w przeciwieństwie do polityków popisu, pan poseł Berkowicz nie zasłaniał się immunitetem, przyjął mandat.

Przyznają się do winy.

Oczywiście przyznał się do winy.

W natłoku i ferworze dynamicznego czasu, jakim obecnie jesteśmy.

Czy wie pan co to?

Ja chciałam, żeby pan czegoś posłuchał.

Doszło do tej pomyłki.

Nigdy nie powinno do tej pomyłki dojść.

To jest oczywiste, ale doszło.

Ale chciałam, żebyśmy czegoś posłuchali, bowiem ja pana kolegę z Konfederacji, prezydenta Bechotowa, Patryka Mariana, zapytałam w niedzielę o to, skąd się cała sytuacja wzięła.

No właśnie.

Posłuchajmy pana Patryka Mariana.

Biorę pełną odpowiedzialność na siebie, ponieważ Konrad Berkowicz był po moim przyjęciu weselnym, więc w poniedziałek mógł mieć problem z koncentracją.

A, to nowy wątek w tej historii, trzeba przyznać.

Dlatego myślę, że nie polecam po przyjęciu weselnym iść na kasę samoobsługową do Ikei.

Oczywiście, że to był przypadek.

Nikt przecież nie ukradłby patelni.

Konrad Berkowicz nie uchylał się przed imunitetem, przyjął mandat, nie uchylał się przed imunitetem.

Ale przyjmując mandat przyznał się do błędu, panie prezydencie.

Przyznał się do winy tak naprawdę.

popełnił błąd z tego, że nie zauważył, że nie zapłacił zapłatę.

I naprawdę pan wierzy w to, że można nie zauważyć, chyba że impreza była szabudana.

Oczywiście, że można.

Dlatego mówię, po przyjęciu weselnym nie polecam iść do Ikei, do kasy samoobsługowej, ale Konrad Berkowicz przyjął mandat i nie uchylał się imunitety.

No i teraz pytanie się nasuwa, czy komunikacją miejską do IKI pan Berkowicz się udał i potem dźwigał te wszystkie rzeczy po przyjęciu weselnym?

Ciężko powiedzieć.

To trzeba zaprosić pana posła Berkowicza, żeby odpowiedział, czym dostał się do IKI.

I pytam serio, czy to jest poważne w stosunku do wyborców?

To pokazuje pani redaktor, że...

Wesele było udane, żehuczna była impreza.

Gratuluję Patrykowi Marianowi i jego wybrance, małżonce.

Cieszę się z jego szczęścia.

Trochę mniej szczęścia miał pan poseł Berkowicz ze względu na tą sytuację.

Oczywiście mówię to ironicznie, natomiast to była pomyłka.

Mogę powiedzieć tyle, że przeżywa to pan poseł Berkowicz.

Wie, że zrobił źle, natomiast stało się... Nie widać tego po jego wpisaczu.

Bardzo dobrze się zachował po, że przyjął mandat, nie zasłaniał się immunitetem.

Stawiamy kropkę, bo kolejni gorsze czekają.

Tak powinni politycy się zachować w momencie, kiedy doszło do przekroczenia prawa.

to ja już Państwa ocenię.

Widzów i wyborców zostawiam, czy to jest poważne wybrnięcie i poważne tłumaczenie tej sytuacji.

Bardzo dziękuję za wizytę w studiu.

Łukasz Szepecki.

Konfederacja, konkretnie Nowa Nadzieja.

Sławomira Mencena.

0:00
0:00