Mentionsy
Siewierska: Słowa Dudy o SĘDZIACH są HANIEBNE! Tłumaczenia Hołowni ŚMIESZNE! EXPRESS BIEDRZYCKIEJ
— Słowa Andrzeja Dudy o sędziach są haniebne — mówiła w Expressie Biedrzyckiej prof. Anna Siewierska z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Politolożka uważa także, że śmieszne są tłumaczenia po spotkaniu Szymona Hołowni z politykami PiS. O narracji prawicy ws. sytuacji na granicy, rekonstrukcji rządu i chaosie w Polsce 2050 – w najnowszym odcinku! Posłuchaj całej dyskusji! Oglądaj Express Biedrzyckiej na żywo w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.
Szukaj w treści odcinka
Ośmieszył się, stracił wiarygodność.
I ja tak się zastanawiam, czy oni tam po prostu nie mają mózgu, czy nie wiedzą, że polityka jest też zarządzaniem symbolami.
Ile razy można ten sam błąd popełniać?
Fatalna komunikacja, bardzo źle dobrana narracja.
daje wiatr w skrzydła prawicy, bo jak się przejmuje narrację prawicy, to się nie przejmuje razem z tą narracją jej wyborców.
A jak się patrzy na twarz Dudy, który gra tą szczęką zaciśniętą, ja naprawdę myślę, że Rzuczyk nie doszacował.
Ale te słowa są tak haniebne, że ja naprawdę muszę siłą woli się powstrzymywać, żeby po...
prosto nie nazwać tego, co pan prezydent wciąż jeszcze powiedział.
Państwa gościem, gościnią, pani profesor Anna Siewierska, Uniwersytet Rzeszowski, więc do Rzeszowa się przenosimy, czy tam pod Rzeszów chyba właściwie.
Dzień dobry.
Dzień dobry, pani profesor.
Dzień dobry.
Prawda się nie widziałyśmy, bardzo dużo tematów mamy do omówienia.
Przed chwilą tłumaczył się marszałek Szymon Hołownia, jeszcze parę minut temu tutaj u nas w studiu Paweł Ślis, jako szef klubu parlamentarnego.
Niestety, mówi pani, czyli rozumiem, że te tłumaczenia pani nie przekonują i nie przemawiają.
z tym chybotaniem łódki.
No naprawdę, jak domagania się przez obywateli wypełnienia przez państwa obowiązku zweryfikowania protestów.
To naprawdę nazywanie tego chybotaniem łódki, łódką demokracji jest może jakąś zgrabną metaforą, ale kompletnie nietrafioną.
Chybotaniem to jest dopuszczanie do tego, żeby władza nie miała pełnej legitymizacji, a tak
jak będzie wyglądała prezydentura Karolana Wrockiego, jeśli te wszystkie wątpliwości nie zostaną wyjaśnione.
No dobrze, to teraz o samym spotkaniu Szymona Hołowni, dwukrotnym, jak się okazało, w prywatnym mieszkaniu Adama Bielana.
Czy pani uważa, że Szymon Hołownia ma rację, mówiąc, że oczywiście dobór miejsca był niefortunny, dobór czasu też był niefortunny, ale...
Z PiSem trzeba rozmawiać, bo musi być jakakolwiek nić porozumienia między rządzącymi a opozycją.
Rozmawiać oczywiście zawsze trzeba.
Demokracja polega na tym, że spory wyjaśnia się nie w mordobiciu powszechnym, tylko właśnie w rozmowie.
Natomiast tłumaczenie teraz, że ojejku, rzeczywiście nie zły dobór miejsca i czasu,
No to tak się może tłumaczyć, nie wiem, pięciolatek, no siedmiolatek jeszcze, bo później jak już pójdą do szkoły dzieci, to uczą się dyscypliny i wiedzą, że jest czas na to, żeby na przerwie biegać, a w sali przy pani nauczycy siedzieć spokojnie i słuchać.
No więc jak się tak tłumaczy polityk, polityk, który ma wielkie ambicje, przerastające jego umiejętności polityczne,
To jest tylko śmieszne i potwierdza tymi słowami niestety Szymon Hołownia, że dał się rozpracować Jarosławowi Kaczyńskiemu i temu duetowi Bielan-Kamiński jak dziecko.
No jak dziecko, bo on w tym wszystkim tak naprawdę został ofiarą tej sytuacji.
Ośmieszył się.
Stracił wiarygodność, także wiarygodność w oczach części swoich własnych wyborców.
Wygranym tak naprawdę jedynym w tej sytuacji jest oczywiście Jarosław Kaczyński i PiS.
No właśnie, tak samo jak przy okazji wczorajszego głosowania w sprawie budownictwa mieszkaniowego, my teraz nie będziemy nad szczegółami tej ustawy się oczywiście pochylać, no ale mówiąc krótko, chodzi o to, że Polska 2050 chce, żeby w miastach do 100 tysięcy mieszkańców można było budownictwo społeczne później przekształcić w własność prywatną.
Już teraz nie będziemy oczywiście całej procedury opisywać.
Nie, no ale pani redaktor, to można bardzo jasno wytłumaczyć, tak?
PiS chce i pomógł PiS-owi, w tym Szymonem Hołowiem, Polskę 2050, żeby można nadal było robić takie przekręty jak ten, o który oskarżony jest i podejrzany Karol Nawrocki, czyli o przejęcie mieszkania, które wcześniej było mieszkaniem komunalnym,
przejęcie na własność prywatną, wykupienie tego mieszkania.
I to jest patologia od lat, która w Polsce miała miejsce.
Ona przez jakiś czas była zahamowana.
W Warszawie, zdaje się, w ogóle tych mieszkań komunalnych się co do zasady nie sprzedaje.
No i teraz PiS ręka w rękę z Szymonem Hołownią przegłosowali, że taka prywatyzacja, zdaje się, po 15 latach tam jest chyba
akurat w tym zapisie, będzie możliwa.
Więc ja się spodziewałabym raczej takich ruchów prywatyzacyjnych po Platformie Obywatelskiej, a tu proszę bardzo Prawo i Sprawiedliwość i Szymon Hołownia.
No dobrze, ale pani zdaniem, jak rozumiem, Prawo i Sprawiedliwość zrobiło to z pełną premedytacją.
Jest to cały czas bardzo konkretny plan, którego pojedyncze elementy są realizowane, jeżeli chodzi o skłócenie koalicjantów i pokazanie, że Polska 2050 jest partnerem nielojalnym.
Ależ oczywiście w tej sytuacji przede wszystkim Szymon Hołownia został bez alternatywy, bo wiadomo, że Donald Tusk nie wybacza, zresztą sam to wyraźnie powiedział.
Więc nawet jeśli jeszcze ta koalicja przetrwa, nawet jeśli przetrwa do wyborów za dwa lata, to...
To będzie już bardzo napięta sytuacja, to już nie będzie koalicja, w której jest jakiekolwiek zaufanie.
To bardzo utrudniło rekonstrukcję rządu, a nie dalej jak chyba w poniedziałek mówiłam w jednym z wywiadów, że bardzo się zdziwię, jeśli rekonstrukcja będzie w tym terminie, w którym ją zaplanowano.
No i wczoraj faktycznie dowiedzieliśmy się, że
termin został przeniesiony.
No bo to wszystko skomplikowało niesamowicie sytuację koalicji.
Jeszcze bardziej pogorszyły jej notowania, bo ludzie czekali bardzo na tą rekonstrukcję.
Ta rekonstrukcja też miała trochę przykryć właśnie te wszystkie bieżące problemy, konflikty, fatalne sondaże.
No i zostaje przełożona i jeszcze do tego na 22 lipca, co słusznie pani redaktor zauważyła.
I ja tak się zastanawiam, czy oni tam po prostu,
nie mają mózgu, czy nie wiedzą, że polityka jest też zarządzaniem symbolami?
Ile razy można ten sam błąd popełniać?
No tutaj, jak sądzę, jednak to nie będzie 22 lipca.
Niemniej, pani profesor, teraz pojawia się pytanie dotyczące właśnie samej tej rekonstrukcji i kolejny zgrzyt.
Marszałek Czarzasty, wicemarszałek Czarzasty i pan wicepremier Kosiniak-Kamysz poinformowali, że termin rekonstrukcji został przesunięty na wniosek Szymona Hołowni, który musi uporządkować sytuację w partii.
Kosiniak-Kamysz dodał, że jeszcze jednym powodem jest kwestia pogodowa i tego, że teraz najważniejsi ministrowie, służby i tak dalej są zaangażowane w sytuację prewencyjną, żeby nic złego, tak jak w ubiegłym roku się w związku z opadami nie wydarzyło.
Paweł Ślis, szef klubu parlamentarnego Polski 2050, który był tutaj przed chwilą, stwierdził, że to jest nieprawda, że nie było takiego wniosku Szymona Hołowni o przesunięcie terminu rekonstrukcji ze względu na sytuację w partii.
No i teraz mamy znowu Czarzastego, który mówi jedno i ludzi Hołowni, którzy mówią drugie.
Ja szczerze mówiąc, kiedy mówiłam o tym, że rekonstrukcja prawdopodobnie będzie przesunięta, uważałam, że ona będzie przesunięta na wniosek samego Donalda Tuska.
To znaczy on zapewne jest nie tylko rozczarowany, ale także wsiadany.
ściekły po prostu na Szymona Hołownię i wobec tego pozycja negocjacyjna Szymona Hołowni i w ogóle Polski 2050 mocno spadła i pewne ustalenia, które zapewne już były uczynione, stały się
w tej sytuacji nieaktualne, więc ja przypuszczam, że prawda może być właśnie taka.
To znaczy, że Donald Tusk potrzebuje więcej czasu, żeby podjąć tę decyzję.
Natomiast to, że znowu się narracja rozjechała, no to cóż, deja vu.
Już pani redaktor wielokrotnie ogłaszałyśmy, że mamy
I nadal nic się nie zmienia.
No właśnie.
Rzecznik rządu miał poprawić sytuację dotyczącą i narracji, i komunikacji.
Czy pani widzi tutaj jakąś poprawę?
Już zostawmy kwestie związane z Polską 2050, no bo tutaj Adam Szłapka, jak sądzę, jest dość bezradny.
Ale na przykład kwestie sytuacji na granicy polsko-niemieckiej, polsko-litewskiej.
Czy tutaj widzi pani uporządkowanie tych wszystkich informacji, które płyną do społeczeństwa?
Fatalna, fatalna komunikacja, fatalna komunikacja, bardzo źle dobrana narracja, narracja, która daje wiatr w skrzydła prawicy, bo jak się przejmuje narrację prawicy, to się nie przejmuje razem z tą narracją jej wyborców, tylko wręcz przeciwnie, utwierdza się wyborców prawicy, że ona ma rację, no to po co kupować podróbkę, jak można mieć oryginał.
No więc nie dość, że te komunikaty są
bardzo takie niespójne, spóźnione, błędne, nie poparte często liczbami, bo jak się tutaj poda liczby, no to pięknie widać, że tak naprawdę cała ta akcja z granicą zachodnią...
jest tak naprawdę taką dużą akcją propagandową polskiej prawicy, która nie może już grać tą obawą na granicy wschodniej, bo ta granica wschodnia rzeczywiście została mocno opanowana i tam
No poczyniono wiele takich kroków, które ją umocniły i jakoś tam ten ruch nielegalnej migracji został przyhamowany.
No ale przecież prawica zawsze potrzebuje strachu, zawsze potrzebuje wroga.
No więc trzeba było się przenieść na granicę zachodnią.
Liczby tam są śmieszne, bo mówimy o nie tysiącach, tylko o setkach osób.
No ale to świetnie gra, no bo dosyć, że ci migranci, których można oskarżyć o cało złotego świata, no to jeszcze Niemcy do tego.
No i ci panowie, niestety też i panie, w tak zwanych patrolach obywatelskich, które raczej przypominają bojówki i stylem, i narracją, i zachowaniem.
Wszystko sprzyja prawicy i jestem naprawdę, nie chcę powiedzieć, że zaskoczona, bo już nie jestem zaskoczona, ale jestem rozczarowana tym, że Donald Tusk całkowicie stracił wyczucie.
On już nie ma słuchu społecznego.
Z czego to wynika Pani zdaniem?
Z błędów wszystkich chyba autokratów, bo nie ulega wątpliwości, że Donald Tusk ma taki autokratyczny styl zarządzania swoją partią i on od lat wycinał wszystkich, którzy mieli głos krytyczny.
Tym się różni od Jarosława Kaczyńskiego, który
który gra frakcjami.
On wie, że ma frakcję Morawieckiego, wie, że ma frakcję Czarnka i jeszcze parę innych pomniejszych frakcji, ale on ich trzyma blisko siebie.
To znaczy wie, że oni czasami grają przeciwko niemu, ale on tym bardziej trzyma blisko siebie, bo po pierwsze chce trzymać rękę na pulsie, a po drugie w ten sposób też steruje trochę wyborcami.
Nawet ci wyborcy, którzy w którymś momencie uznali Jarosława Kaczyńskiego za niewłaściwego polityka, czy Morawieckiego, bo go obciążyły jakieś
no afery, nie jakieś tylko bardzo wiele, to z kolei są zwolennikami Czarnka.
I on tego Czarnka nie pozwala mu się wybić na niepodległość, owszem, ale go trzyma blisko siebie i dzięki temu zbiera różne, nazwę to tak naukowo, mikro tożsamości.
Natomiast Donald Tusk sukcesywnie od lat wycinał wszelką konkurencję.
I chyba już nie ma w pobliżu Donalda Tuska ludzi, którzy mają inne zdanie i którzy są w stanie skrytykować jego decyzje, a on ich posłucha.
No to trochę sobie sam pod sobą kopie dołek, pan premier, z tego wynika, pani profesor.
Natomiast pytanie, czy pani zdaniem... Ale pani redaktor, ale pani pamięta jego wywiady sprzed lat, pamięta pani...
i jego książki, on to wprost w którymś momencie powiedział, że jak go chyba zapytano o następcę, prawda, czy sobie wychowuje następcę, no to on, już nie pamiętam dokładnie, jakich słów użył, ale kontekst czy wydźwięk był taki, że jakby wiedział, kto chce być jego następcą, to by się go po prostu szybko pozbył.
Pani profesor, to teraz jeszcze pytanie dotyczące tego, czy mimo tych widocznych słabości, które teraz w zarządzaniu rządem się pojawiają, jednak Donaldowi Tuskowi uda się nad tym całym bałaganem zapanować.
Mówiąc krótko, nie chcę używać słowa zdyscyplinować, bo ono też ma taki pejoratywny wydźwięk, ale jakoś tak ułożyć tę koalicję, że ona zdoła, mimo wszelkich trudności, przetrwać do wyborów parlamentarnych w 1927 roku.
Ja myślę, że ona przetrwa i to nie dlatego, że Donald Tusk ją zdyscyplinuje w jakikolwiek sposób, tylko dlatego, że jednak nikomu z tej koalicji w gruncie rzeczy nie będzie zależało na tym, żeby te wybory odbyły się szybciej.
To znaczy wszyscy jeszcze liżą rany.
PSL ma rekordowo niski wynik.
w sondażach wyborczych, Polska 2050 podobnie.
Więc myślę, że każda z tych partii kalkuluje na siebie i każdej z tych kalkulacji wychodzi, że trzeba to dociągnąć do końca, wzmocnić się i wystartować już pewnie w innym formacie.
ale na to utrzyma czasu i ten czas daje istnienie koalicji, więc myślę, że ona będzie trwała, ale nie z takich względów, o jakich pani redaktor powiedziała niestety.
Tutaj jeszcze jest komentarz naszej widzki do wątku dotyczącego premiera Donalda Tuska właśnie, więc ciekawy zdaje się, dlatego zacytuję, że inni już byli na szczycie Platformy Obywatelskiej, no i wyszło jak wyszło i że Donald Tusk tak naprawdę jest jeden i to jest cały problem, że nie ma nikogo lepszego.
I my się tak naprawdę też nigdy nie dowiemy, kto mógłby zostać kolejnym liderem, bo ich po prostu nie wychowano.
Ja widzę, że Donald Tusk jest jeden.
Widzę jeszcze ewentualnie Sikorskiego, który ma duży potencjał.
Ale z kolejnej pozycji w partii.
Ale dlaczego nie ma pozycji w partii?
No bo nie pozwolono mu jej zbudować tej pozycji.
Oczywiście, że ja widzę tylko jednego Donalda Tuska i nie ma nikogo, tylko że to zawsze jest wina lidera.
Proszę wybaczyć, ale jako osoba, która też zarządzała, nie tylko pracuje na uczelni, ale zarządzała uczelnią, to jest co prawda zupełnie inne środowisko, nie polityczne, tylko naukowe.
Ale mogę powiedzieć tak.
Jak chcesz, żeby coś trwało, to musisz wychować sobie następców.
I tak to działa.
Jeśli Donald Tusk tego nie zrobił, to teraz może się obracać wokół siebie i widzieć pustkę.
Zostawił tylko tych, którzy są wierni, ale czasami też mierni niestety.
Pani profesor, to jeszcze jedna kwestia, jeśli mogę prosić, dotycząca tego, co powiedział wczoraj w wywiadzie prezydent Andrzej Duda.
Chciałabym, żebyśmy sobie jeszcze raz tę wypowiedź przypomnieli.
Jeżeli to środowisko między innymi nie opamięta się i nie zrobi samo resetu, to skończy się na tym, że trzeba będzie wszystkich tych ludzi wyrzucić ze stanu sędziowskiego bez prawa do stanu spoczynku.
Być może przyjdzie wreszcie taki dzień, że trzeba będzie po prostu to zrobić po to, żeby nigdy więcej żadne pokolenia sędziowskie nie ośmieliły się.
Wiecie Państwo, niedawno jeden człowiek powiedział do mnie bardzo brutalnie, wie Pan dlaczego w Polsce jest tyle zdrady i warcholstwa bezczelnego?
Ponieważ dawno nikogo nie powieszono za zdradę.
Co by nie opowiadał tutaj jeden czy drugi koryfeusz prawa karnego liberalnego, kara ma również walor odstraszający.
No i krótko pani profesor, jak pani te słowa skomentuje?
Musiałabym zacytować Żulczyka, ale uważam, że on nie doszacował.
Ja jestem po prostu, jak ja usłyszałam, ja kilkakrotnie doprzewijałam, jak patrzyłam na tą twarz takiego, ze przeproszeniem, domorosłego ducza, akurat jest świetny serial teraz o Mussolini, bardzo polecam, bo on bardzo świetnie pokazuje mechanizmy władzy i takie błazeństwo, które jest celowe.
Jak się patrzy na twarz Dudy, który gra tą szczęką zaciśniętą, ja naprawdę myślę, że rzucz nie doszacował.
Ja wiem, to jest głowa państwa, obywatele go wybrali, powinnam szanować naszego prezydenta itd.
Ale te słowa są tak haniebne, że ja naprawdę muszę siłą woli się powstrzymywać, żeby wprost nie nazwać tego, co pan prezydent wciąż jeszcze powiedział.
To jest nawoływanie do samosądów, to jest nawoływanie do zabójstw politycznych.
Czy ten człowiek naprawdę jest debilem?
Jest tak na pytania dla sądu.
Pan Żulczyk nie został skazany za użycie tych słów wobec prezydenta Andrzeja Dudy, więc może zawieśmy ten wątek akurat pani profesor.
Natomiast prezydent Duda postanowił zareagować na tę falę krytyki, która się na niego wylała i napisał tak.
Delikatnie przypominam państwu z Koalicji Obywatelskiej i ich medialnym akolitom,
Kto pierwszy już czas jakiś temu mówił o wieszaniu?
To wasz lider, a dziś premier Donald Tusk.
Jakoś wówczas nie trzęśliście się z oburzenia.
Ja tylko przypomnę, że to chodzi o tę sytuację, w której Tusk zadedykował właśnie panu Dudzie wiersz Czesława Miłosza.
Ale to był wiersz.
Czesława Miłosza, w którym czytaliśmy lepiej dla ciebie byłby świt zimowy i sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.
Troszeczkę różnica.
Powoływanie się na licencja poetyka pana Czesława Miłosza, a mówienie samemu, że... Ja nawet nie będę się odnosić do słów Tuska.
Niech Tusk się sam broni.
Zresztą już na ten temat było wiele.
Ja się odnoszę do słów Andrzeja Dudy.
skandaliczne, nie da się ich w żaden sposób wytłumaczyć.
Ten człowiek jest skompromitowany dla mnie.
Po takich słowach nie ma miejsca w przestrzeni publicznej dla Andrzeja Dudy i mam nadzieję, że wróci do Krakowa, zaszyje się gdzieś w swoim domu i będzie pisał autobiografię kolejną, bo ja po prostu nie widzę dla człowieka, który mówi o wieszaniu i jeszcze tutaj jest absolutnie
To trzeba właśnie zobaczyć.
Fajnie, że to pokazaliście, bo to trzeba zobaczyć.
Trzeba zobaczyć tą mimikę, trzeba zobaczyć tą zaciśniętą szczękę, tą grę aktorską.
To jest na tylu poziomach obrzydliwe, że ja po prostu nie mam
Dlatego już więcej nie będę mówił.
Pani profesor, ale co się dzieje Pani zdaniem na tej ostatniej prostej prezydenckiej z Andrzejem Dudą?
Bo my ciągle ostatnio mówimy o różnych jego zaskakujących wypowiedziach.
No przecież nie tak dawno jeszcze w sposób dość żenujący próbował przedrzeźniać Pana profesora Strzębosza, o czym też przecież rozmawialiśmy.
Teraz ostatnio dziękował panu Bąkiewiczowi za ochronę polskich granic.
I można by tak było wymieniać kilka jego rozmaitych zachowań czy słów właśnie na tej ostatniej prostej, w sytuacji, w której mógłby się już chyba powstrzymać.
Trzeba umieć ze stanem zejść niepokonanym.
Jak patrzyłam na ostatnie, nie tylko to wczorajsze, ale nawet jeszcze wcześniejsze wypowiedzi albo inaczej występy
Andrzeja Dudy, to przypomniała mi się taka historia, którą opowiadał mi zaprzyjaźniony dyrektor Filharmonii, który opowiadał o pewnej artystce operowej bardzo znanej,
która była naprawdę fantastyczną śpiewaczką, przez wiele lat odnosiła sukcesy, a później miała wielu absztyfikantów i w ogóle była zawsze gwiazdą, ale później zaczęła się starzeć, tracić głos, nie była już tak atrakcyjna.
I zamiast się pogodzić z tym, że odejście jest naturalną częścią nie tylko życia, ale także procesu zawodowego,
to ona zaczęła urządzać sceny, jakieś dziwne pokazy, wdawać się w takie sytuacje moralnie, ale też estetycznie, powiedzmy kontrowersyjne.
I jak ja zobaczyłam już poprzednim razem którąś z tych wypowiedzi Andrzeja Dudy, kiedy on tak tą gestykulacją, kiedy tą twarzą tak właśnie grał, to tak sobie pomyślałam,
On po prostu nie potrafi zejść ze sceny.
On się nie może pogodzić z tym, że światła będą teraz na Karola Nawrockiego, a nie na niego.
I on próbuje dla siebie znaleźć gdzieś to światło.
On szuka tego reflektoru, on szuka tych widzów, szuka tych młodych kochanków.
A propos tej śpiewaczki oczywiście operowej, nie, broń Boże, pana prezydenta Andrzeja Dudy, bo akurat o to go nie posądzam.
Także myślę, że to jest ten syndrom i to jest niesamowicie smutne, ale też żenujące.
Pani profesor, to na koniec jeszcze dopytam o wymienionego przed chwilą przez panią Karola Nawrockiego, ale znowu w kontekście obrony granic, obrony Roberta Bąkiewicza, robienia z niego niemal bohatera narodowego, mówienia, że państwo abdykowało, że właśnie takie oddolne inicjatywy w związku z tym muszą się rodzić.
Jak to wróży pani zdaniem prezydenturze Karola Nawrockiego, jeżeli...
No już teraz widać, że on w swoich zasobach będzie chciał mieć takich ludzi jak Robert Bonkiewicz.
Po pierwsze to oddolna inicjatywa to to jest, nie wiem, przekopanie
ogródków na osiedlu, bo są zaniedbane, a nie tworzenie bojówek i straszenie ludzi, bo do tego już dochodzi.
Natomiast to jest bardzo, bardzo zła zapowiedź.
Już w całej kampanii wyborczej było widać, że Karol Nowrocki jest dużo bliżej Konfederacji niż Prawa i Sprawiedliwości i że generalnie jemu nie tylko jako politykowi, politykiem to dopiero będzie tak naprawdę,
ale jako człowiekowi jest bardzo blisko do tego typu środowisk.
On po prostu się świetnie czuje w takich środowiskach kibicosko, takich półświatek.
To jest jego żywioł.
Zresztą ta jego książka napisana pod pseudonimem Bator, ja ją przeczytałam, nawet kupiłam.
O właśnie.
Joanna Bator się może obrazić.
Właśnie, przepraszam Pani Asiu.
Ta książka też jest napisana.
Ona jest napisana w takim... Widać, że on się fascynuje tym światem, tym
światem takich silnych mężczyzn, co to niczego się nie boją, nie przestrzegają prawa.
Pani profesor, ale widać, że wielu polskich wyborców też jest zafascynowanych tym światem i takim silnym mężczyzną, który zrobi porządek.
Ale proszę mnie już więcej nie ciągnąć za język na temat polskich wyborców, bo ja już sławę zdobyłam wypowiadając się na ten temat w pani programie, więc może na temat polskich wyborców nie będę się wypowiadać.
No dobrze, 6 sierpnia, to tego dnia ze sceny schodzi Andrzej Duda.
Sądzi pani, że ktoś go zagospodaruje?
Że będzie mógł liczyć na jakąś litość prezesa, czy nie?
No dobrze, to z tym pomysłem państwa zostawiamy.
Pani profesor Anna Siewierska, Uniwersytet Rzeszowski.
Bardzo pani profesor dziękuję.
Super było panią zobaczyć.
Do zobaczenia i spokojnego, dobrego dnia.
Do zobaczenia.
I to wszystko w dzisiejszym wydaniu Ekspresu Biedrzyckiej.
Bardzo Państwu dziękujemy za obecność i wracamy jutro w piątek o godzinie 9.07.
W piątek jak zwykle publicyści u nas i będziemy podsumowywać cały ten rollercoaster polityczny, którym jedziemy od paru dobrych dni, więc zapraszamy ciepło.
Proszę o siebie dbać, proszę na siebie uważać.
Pogoda nie sprzyja, więc tym bardziej jakoś sobie radzić musimy.
Kamila Biedrzycka, Karolina Długaszek i cały nasz zespół pozdrawia Państwa ciepło.
Do zobaczenia jutro.
Ostatnie odcinki
-
Afera Epsteina pokazuje DEGENERACJĘ elit Zachod...
03.02.2026 14:54
-
Borowski OSTRO: Putin BAWI SIĘ Trumpem! PiS jes...
03.02.2026 14:50
-
Prof. Markowski MOCNO: To już nie Ameryka, tylk...
02.02.2026 13:26
-
HOŁOWNIA GRZMI: To NIE JEST Sejm szlachecki, to...
29.01.2026 12:46
-
Rosja pokoju NIE CHCE! Czarna wizja Sikoskiego....
24.01.2026 07:20
-
Trump UTKNĄŁ w latach 80. Europa gra dalej. Sik...
22.01.2026 15:36
-
Motyka: SPOKÓJ I DYSTANS wobec Trumpa! ROSNĄCE ...
22.01.2026 13:06
-
Kobosko szczerze: NIE ZDRADZIŁEM go! Szymon MNI...
20.01.2026 12:42
-
TO KOLEJNY CEL TRUMPA? NOWE CŁA I GROŹBY! Prof....
19.01.2026 13:16
-
ZIOBRO STRACI TYSIĄCE ZŁOTYCH! Scheuring-Wielgu...
19.01.2026 13:12