Mentionsy
04:00 Fakty
Szukaj w treści odcinka
Od godziny czwartej dzieli nas dosłownie kilkanaście sekund.
Zaczynamy Fakty RMF FM, które zebrał i przedstawi Karol Płaczkiewicz.
Wykolejony pociąg w Uwielinach na Mazowszu przewoził olej napędowy.
Na początek mamy nowe informacje od strażaków.
Polskie myśliwce zostały poderwane na skutek nocnych ataków Rosji na terytorium Ukrainy.
Związek Powiatów Polskich i Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych zorganizują protest w Warszawie.
Pociąg towarowy relacji Szczecin-Chełm wykoleił się w miejscowości Uwieliny w powiecie piaseczyńskim na Mazowszu.
Jak informowaliśmy w Faktach, wykoleiło się 5 z 32 wagonów.
W składzie przewożony był olej napędowy.
Na miejscu pracują 24 zastępy straży pożarnej, policja oraz straż ochrony kolei.
W tej chwili strażacy ustalają zakres uszkodzeń cystern.
Wagony zjechały z nasypu, znajdują się na boku.
Takich wycieków ewidentnych, dużych nie widać, ale musimy jakoś określić, czy gdzieś w miejscu styku, gdzie jest ten wagon oparty o ziemię, czy tutaj gdzieś płaszcze tych systemów nie zostały uszkodzone.
Przekazał RMF FM brygadier Łukasz Darmofalski, oficer prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie.
Informacje o tym zdarzeniu otrzymaliśmy od Was na gorącą linię RMF FM.
Do sprawy będziemy wracać w kolejnych Faktach.
A teraz informacja sprzed chwili.
Polskie myśliwce w powietrzu.
Zostały one poderwane w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy.
Takie informacje przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
W stanie gotowości są także naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego.
Rosyjskie siły zaatakowały w nocy Kijów rakietami, poinformowały wojskowe władze miasta.
Wstępne doniesienia mówią o uszkodzeniach bloków mieszkalnych.
Związek Powiatów Polskich i Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych zorganizują protest w Warszawie.
Taka decyzja, jak dowiedział się dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz, zapadła w czasie weekendu.
Ma być to demonstracja przeciwko trudnej sytuacji w polskim systemie ochrony zdrowia.
Jak najszybszych działań naprawczych i wsparcia także finansowego ze strony rządu.
Tak to tłumaczy prezes Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Waldemar Malinowski.
System stał się totalnie nieprzewidywalny.
Zamykają się oddziały położnicze w sposób totalnie niekontrolowany.
Musimy społeczeństwu zwrócić uwagę na to, że szpitale powiatowe toną i utoną zupełnie, jeżeli czegoś nie zrobimy.
Demonstracja jest zaplanowana 3 marca.
Według organizatorów ma być to największy po ostatnich spokojnych latach protest pracowników szpitali.
Tymczasem Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że kluczowa data to już 18 lutego.
Wtedy w planie są rozmowy o tym czy podwyżki dla medyków będą przesunięte na przyszły rok.
Te decyzje też mogą wpłynąć na plany protestowe.
Te fakty zebrał nasz dziennikarz Michał Dobrołowicz.
Fakty z każdego miejsca na świecie.
Grenlandczycy wolą Europę zamiast Ameryki.
Z najnowszego sondażu wynika, że aż 65% mieszkańców wyspy opowiada się za wzmocnieniem współpracy z Unią Europejską.
Tylko 5% respondentów chciałoby zacieśnienia relacji ze Stanami Zjednoczonymi.
Nastroje na ulicach Nuk, stolicy Grenlandii sprawdzał specjalny wysłannik RMF FM Paweł Żuchowski.
Głównie wśród młodych mieszkańców wyspy dużo mówi się o tym, że Grenlandia w przyszłości powinna być niezależna od Danii.
Uczyńmy Grenlandię ponownie wielką, krzyknął do mnie młody chłopak zmieniając słynne hasło Donalda Trumpa Make America Great Again.
Myślę, że Grenlandia powinna pozostać Grenlandią.
Chcemy być Grenlandczykami, powiedział mi młody chłopak, którego spotkałem w centrum miasta.
Trump nie musi przejmować Grenlandii.
Wierzę, że możemy ze sobą negocjować.
Uważam też, że absurdem byłoby, gdyby chciał zabrać Grenlandię, ponieważ jesteśmy narodem i nie może tego zrobić bez naszej zgody, podkreślił mój rozmówca.
Znów na Grenlandii, Paweł Żuchowski.
Od grudnia ubiegłego roku do Polaków wysyłany jest poradnik bezpieczeństwa.
Zawiera on informacje z zakresu zachowania i przygotowania na czas kryzysu.
O tym, co dokładnie jest w poradniku, reporter RMF FM Maciej Sołtys rozmawiał z podpułkownikiem Mariuszem Łapetą z Wojsk Specjalnych.
Panie pułkowniku, do Polaków zaczął trafiać poradnik bezpieczeństwa.
Co w nim znajdziemy?
Na co powinniśmy, na jakie treści powinniśmy zwrócić szczególną uwagę w tej krótkiej, ale dość treściwej propozycji?
Poradnik, który rzeczywiście pojawił się w wielu naszych domostwach, w skrzynkach pocztowych, który mamy odebrać, ma przede wszystkim jedno zadanie.
On został napisany tutaj przez specjalistów z Ministerstwa Obrony Narodowej, ale również Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
W pradniku znajemy szereg informacji, które mogą nam pomóc w takich sytuacjach kryzysowych.
Nie tylko jak wojna, bo kryzysy różnego rodzaju z tym związane, ale przede wszystkim jak sobie samemu pomóc w sytuacjach takich jak na przykład klęski żywiołowe, jak powódź różnego rodzaju.
Situacje, które mogą nas zaskoczyć, a ten poradnik, te skuteczne informacje w nim zawarte mogą nam pomóc, że tak powiem, przeżyć w tych pierwszych godzinach, zanim przyjdzie do nas ta wykwalifikowana pomoc, która nam wtedy rzeczywiście wydobędzie nas z tych opałów.
No właśnie, mówi się o tym, że pomoc powinna przejść w ciągu 72 godzin, to znaczy, że przez mniej więcej 72 godziny, 3 doby jesteśmy zdani na siebie.
Co powinniśmy mieć w domu?
Rzeczywiście tak, te 72 godziny to są te kluczowe sprawy, że w sytuacjach takich masowych rzeczywiście bardzo dużo ludzi potrzebuje pomocy i do tego czasu powinniśmy być zobligowani pomóc sobie sami.
Warto uzbroić się przede wszystkim w taki plecak, mówisz o tym plecaku ewakuacyjnym, a ja mówię o takim plecaku pierwszego wyposażenia, w którym mamy na przykład tabletki przeciw obstrukcji, gdzie mamy wodę, gdzie mamy różnego rodzaju takie środki jak bandaże, które pomogą nam w ewentualnych różnego zdarzeniach, na przykład naprawdę domowych nawet kryzysach, pozwolą nam zabezpieczyć własne ciało, własnych najbliższych do czasu przyjazdu wykwalifikowanej służby medycznej.
Najważniejsza woda.
Jak to wygląda?
To znaczy, jeśli mam taką średnią polską czteroosobową rodzinę, ile tej wody, czy też może jedzenia powinniśmy ze sobą mieć w domu na wypadek kryzysu?
Rzeczywiście woda jest tu kluczowa, dlatego że przy różnego rodzaju zdarzeniach może dojść do zatrucia tej wody, prawda?
I tutaj warto mieć tą wodę taką właśnie w butelkach około litra na jedną osobę na dzień.
Jeżeli jej nie mamy, warto zaopatrzyć się w tabletki, które są do odkażania tej wody i wówczas tą wodę możemy sobie odkażyć.
Ona na pewno w smaku nie będzie tutaj idealna, aczkolwiek spowoduje to, że nie pozbędziemy się jeszcze więcej wody.
Zwłokali na fakt, że przy zatruciu, no niestety będziemy z siebie bardzo, czy to poprzez wymioty, czy poprzez różnego rodzaju
Tutaj obstrukcją będziemy wydalać się mnóstwo wody, a to bardzo szybko powoduje osłabienie naszego organizmu.
To znaczy, czy warto te dokumenty trzymać w jednym miejscu, nie wiem, w jakiejś saszetce wodoodpornej, czy przygotować sobie pendrive ze skanami?
Rzeczywiście tak.
Ten paradnik również opisuje tego typu sytuacje.
Nasze dokumenty w tej chwili są już plastikowe, w większości są odporne tutaj na działanie, ale nie są na przykład odporne tutaj na działanie temperatury.
Wtedy rzeczywiście ten plastik się stopi.
Wtedy warto mieć jakby zduplikowane te dokumenty właśnie na różnego rodzaju pendrive'ie, płycie, w taki sposób, żeby można było potwierdzić swoją tożsamość wykwalifikowaną służbą.
Czyli mówimy akty urodzenia, akty małżeństwa, ubezpieczenie domu, akt notarialny, takie rzeczy.
Tak, nikt o tym nie myśli do czasu, kiedy nam się coś nie stanie i wówczas nagle żałujemy, że czegoś takiego nie zrobiliśmy wcześniej.
I ten poradnik właśnie opisuje różnego rodzaju zdarzenia albo w jaki sposób można przewidzieć.
Często się mówi, że Polak jest mądry po szkodzie, a właśnie można by temu zapobiec właśnie czytając tą bardzo chudziutką książeczkę, w której są naprawdę bardzo szczegółowe i bardzo takie pomocne informacje do życia na co dzień.
No dobrze, to jest przygotowanie na czas kryzysu, a zachowanie w czasie kryzysu.
Nie mówię tu jeszcze o wojnie, ale o właśnie takich zdarzeniach, które dotykają coraz częściej nas.
Powodzie, pożary.
Jak powinniśmy się zachowywać?
Czy powinniśmy z domu uciekać?
Mieszkamy w mieście, mieszkamy na wsi?
Wszystko zależy od sytuacji tak naprawdę, jeżeli chodzi o kwestie, że mieszkamy na terenach zalewowych, warto słuchać przede wszystkim komunikatów wykwalifikowanych służb, które służą nam pomocą i informacją.
Jeżeli słyszymy komunikat, żeby się wyprowadzić z danego terenu, to zróbmy to, dlatego że możemy poprzez swoją obecność i potem potrzebę pomocy powodujemy zaangażowanie tych służb w taki sposób, że nie mogą pomóc już innym.
Stąd słuchajmy komunikatów dedykowanych dla nas przez wykwalifikowane służby.
Już mówię o bardziej takich wojennych czasach.
To znaczy ostatnio dużo się mówi o tym, że ludzie przygotowani najczęściej zwracają na siebie uwagę elementami militarnego ubioru.
Czy to jest tak, że raczej powinniśmy ubierać się w strój, który nie zwraca na siebie uwagi?
Tutaj doświadczenia, które mamy z Ukrainy, przede wszystkim, że tam, gdzie widzimy te wyposażenie wojskowe, to jest od razu pierwszy punkt ataku.
Także my unikamy raczej ubierania się właśnie w mundury, przebierania się, eksponowania właśnie tej siły militarnej, a właśnie gdzieś staramy się wbić tutaj w te społeczeństwo, żeby nie być zauważonym, bo tak rzeczywiście wojska specjalne działają.
Natomiast jeśli chodzi o kwestię samego ubioru, to proponuję tutaj to, co mówią tutaj nasi koledzy z TOPR-u,
... tudzież innych goprów, innych wykwalifikowanych służb właśnie, aby wybrać się właśnie na cebulkę, że w razie czego możemy jakąś jedną warstwę rozebrać, gdy będzie nam za ciepło.
Natomiast w drugą stronę, jak nam będzie zimno, no to już będzie problem tutaj.
A wychłodzenie organizmu, szczególnie w tak niskich temperaturach, jak ostatnio mają miejsce w naszym kraju, może powodować rzeczywiście tutaj, no już nieodwracalne efekty uboczne, takie jak odmrożenie, a tu oczywiście nawet w niektórych skrajnych przypadkach śmierć.
No dobrze, zostajemy w domu, odcięło nas od dostaw ciepła, gazu.
Jakieś alternatywne źródła ogrzewania?
Możemy starać się rzeczywiście tutaj poprzez różnego rodzaju, mówiąc tutaj popularnie, farelki, ogrzewanie i są różnego rodzaju tutaj też agregaty prądotwórcze, które zabezpieczą nam
Te mieszkania jakby indywidualne i samodzielne zabezpieczają ten prąd do czasu tego tak zwanego blackoutu i przywrócenia tej energii, którą jesteśmy przyzwyczajeni na co dzień.
Warto o tym rzeczywiście pomyśleć, bo rzeczywiście sieć przy takich niskich temperaturach jak ostatnio czasami może zostać przeciążona i może do takich blackoutów
Dojść, agregaty, to nie są przy domu, to nie są jakieś potężne koszty, a rzeczywiście można sobie sporządzić tutaj gorącą herbatę, wodę czy w ten sposób zadbać o tę termoizolację i żeby w jakiś sposób minimalny, choćby, ten dom obgrzać do takiej temperatury, która by powodowała, że możemy tam przez ten okres czasu do przywrócenia energii przeżyć w normalnych warunkach.
No właśnie, no bo mamy blackout, wszyscy polegamy na telefonach komórkowych, na komputerach, czyli łączność awaryjna.
Co zrobić w momencie, w którym nie mamy dostępu do internetu?
Co powinniśmy zrobić?
Czy może słuchać radia, włączyć telewizor, no ale nie ma prądu?
Bardzo popularnym ostatnio, szczególnie wśród młodych ludzi, ale nie tylko, są różnego rodzaju powerbanki, a czyli właśnie ta energia zewnętrzna, którą możemy podładować swój telefon i sprawdzić właśnie informacje z tym związane.
Myślę, że warto w taki powerbank się zaopatrzyć.
Rzeczywiście w razie potrzeby są różnego rodzaju radbiorniki, również takie,
...na ręczne ładowanie i taki odbiornik będzie spowodował to, że będziemy mieć stały kontakt tak naprawdę z informacjami, które nas docierają z naszego kraju, w zagrożeniach z danego regionu i tak dalej.
Myślę, że to nie jest już żaden duży koszt, a warto zainwestować i rzeczywiście może to przynieść taką korzyść, że jak będziemy tego potrzebować docenimy wtedy naprawdę ten drobny wydatek.
Ale ten poradnik bezpieczeństwa to nie tylko takie przygotowanie rzeczywiste, bo zagrożenia, z którymi zmaga się Polska już od kilku lat płyną także ze strony cyfrowej.
Czyli mamy dużą ilość dezinformacji, która pojawiła się w przestrzeni publicznej.
Jak temu przeciwdziałać i jak my powinniśmy się zachować?
Rzeczywiście pamiętam, że dezinformacja, a więc efekt jakby tej wojny hybrydowej, no to oddaje potężne tutaj oddziaływanie na nasz kraj.
Rzeczywiście ludzie bardzo często się boją.
Mnóstwo mam informacji, sprostowań, jeśli chodzi o kwestie lotów tutaj śmigłowców, gdzie trenujemy, gdzie wcześniej nikt na to nie zwracał uwagi.
W tym momencie ludzie poprzez panikę, strach, gdzie oczywiście
Z podpułkownikiem Mariuszem Łapetą z wojsk specjalnych rozmawiał reporter RMF FM Maciej Sołtys.
Ostatnie odcinki
-
09:00 Fakty
04.02.2026 08:00
-
08:30 Fakty
04.02.2026 07:30
-
08:30 Fakty sportowe
04.02.2026 07:30
-
08:00 Fakty i Poranna rozmowa w RMF FM
04.02.2026 07:00
-
07:30 Fakty i Fakty ekonomiczne
04.02.2026 06:30
-
07:00 Fakty
04.02.2026 06:00
-
06:30 Fakty sportowe
04.02.2026 05:30
-
06:30 Fakty
04.02.2026 05:30
-
06:00 Fakty
04.02.2026 05:00
-
05:30 Fakty
04.02.2026 04:30