Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 172 wyników dla "Prawa i Sprawiedliwości"

Proszek, płyn lub kapsułki do prania Ariel w promocji 1 plus 1 za grosz.

Tańsze wyjście na zakupy.

Ósma przed nami Fakty w RMF FM również, a na fakty zapraszają Magdalena Wojton i Tomasz Stańszewski.

Zaczynamy fakty od Mazowsza i wykolejonego składu z cysternami przewożącymi olej napędowy.

Nawet 9 wagonów wypadło z szyn 7 godzin temu między miejscowościami Jaroszowa Wola i Wągrodno.

Na miejscu jest reporter RMF FM.

Potem pisowskie rządowe przymiarki.

Kto ma szansę zostać premierem?

Posłuchajcie.

Posłuchajcie też porannej rozmowy w RMF FM z Przemysławem Czarnkiem.

Strażacy analizują, jak podnieść wywrócone cysterny pociągu towarowego.

Przypominamy, w nocy między miejscowościami Jaroszowa Wola i Wągrodno na Mazowszu wykoleiła się część składu Szczecin Chełm przewożącego olej napędowy.

W wozie satelitarnym RMF FM jest nasz reporter Jakub Rybski.

Dzień dobry.

Dzień dobry, jestem.

Co tam teraz dzieje się na miejscu?

Wszystkie drogi dojazdowe do miejsca, w którym doszło do wykolejenia są zablokowane przez policję.

Wzdłuż ulicy Głównej, która przecina tory kolejowe, stoi kilkanaście radiowozów, a funkcjonariusze kierują ruchem i nie pozwalają nikomu zatrzymać się przy drodze.

Miejsce wypadku widzę jedynie z odległości około 300 metrów, bo cały obszar wokół jest teraz strefą zamkniętą.

Karol Kroć, rzecznik Mazowieckich Strażaków powiedział mi, że to potencjalnie niebezpieczna akcja, bo mamy przecież do czynienia z cysternami z ropą.

Cały czas zachowujemy środki szczególnej ostrożności.

Na pewno te wagony są niestabilne.

Jeszcze w tym momencie mówimy o tym, że kilka z nich wypadło poza nasyp.

To też będzie wymagało dodatkowego zabezpieczenia no i szczególnej ostrożności przy podnoszeniu.

W tym momencie strażacy oceniają możliwość podniesienia wywróconych cystern.

Na pewno konieczne będzie wykorzystanie ciężkiego sprzętu.

Cała akcja może potrwać jeszcze wiele godzin.

Z Wągrodna na Mazowszu, Jakub Rybski.

Jeszcze przed świętami wielkanocnymi Prawo i Sprawiedliwość przedstawić ma kandydata, który w przypadku wygranych wyborów otrzyma misję budowania nowego rządu.

Osłyszał nieoficjalnie dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski.

Z Kacperem łączymy się w Porannych Faktach.

Dzień dobry, witam.

Dzień dobry.

Kto w takim razie jest faworytem do bycia przyszłym premierem?

Według moich informacji kandydatów pozostało już zaledwie dwóch.

Do nazwiska, o których mówiło się od jakiegoś czasu, chodzi o Zbigniewa Boguckiego i europosła Tobiasza Bocheńskiego.

Ten drugi nie zaprzecza, że na Nowogrodzkiej trwają rozmowy na temat przyszłego szefa rządu.

To jest decyzja, która spoczywa na władzach Prawa i Sprawiedliwości, w pierwszej kolejności oczywiście na panu prezesie Jarosławie Kaczyńskim.

Taki scenariusz nie dla wszystkich w PiS-ie jest łatwy do przyjęcia, bo w partii znajduje się jeszcze wielu polityków, którzy na czele rządu widzieliby byłego premiera Mateusza Morawieckiego.

Dlaczego w PiS-ie już mówi się o przyszłym szefie rządu?

Jak usłyszałem, z jednej strony prezes chciałby w końcu zakończyć tę dyskusję, która doprowadza do wielu waśni pomiędzy partyjnymi frakcjami.

Podobnie uważa senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski.

Zgłoszenie kandydata na premiera to próba wyjścia z tej trudnej sytuacji dla PiS-u.

Z drugiej strony Jarosław Kaczyński i władze partii chcą przyjrzeć się pretendentowi na premiera, czy jest w stanie przez te kilkanaście miesięcy, mówiąc kolokwialnie, udźwignąć przygotowania do tak ważnej roli.

Istotna rozmowa w Faktach RMF FM.

Czyli poranna rozmowa w RMF FM.

Tomasz Terlikowski i jego gość.

Dzień dobry.

Dzień dobry, a moim gościem jest Przemysław Czartek, poseł, wiceprezes PiS, były minister, doktor, habilitowany profesor prawa.

Dzień dobry, panie ministrze, panie pośle.

Dzień dobry, panie ojciec, panowie lektury i państwo.

To już nie pan będzie premierem?

Znaczy jest tak, ucieszyłem się jak usłyszałem ten komunikat.

Dobrze, że akurat... Że nie pan jednak, ale zaraz, zaraz.

Dwóch kandydatów, którzy przewodzą stawce i ja z chęcią pomogę jednemu i drugiemu.

Jednemu i drugiemu?

Czy może ma pan jakiegoś kandydata takiego bliższego swojemu sercu?

Równolegle jednemu i drugiemu będę pomagał obydwu.

Bardzo lubię, szanuję i uważam, że obydwaj nadają się na funkcję premiera, tylko najpierw musimy wygrać wybory.

A Mateusz Morawiecki?

Mateusz Morawiecki jest znakomitym politykiem z wielkim doświadczeniem, ale jak słyszeliśmy kryteria są takie, że trzeba mieć do 50 roku życia, to ja się już średnio łapię.

Ale pan się łapie, 49.

Ale jakby patrzeć na ewentualnie wybory jesienno 2028 roku, to będę miał już po 50.

Czyli jednak nie.

A może po wyborach się zmieni?

Chyba, że będą wybory przedterminowe w tym roku, to jeszcze mogę na last minute się załapać.

Okej, ale pytanie już zupełnie poważnie.

Będzie w tym roku kandydat?

Rzeczywiście go wystawicie?

Ja myślę, że taki jest zamiar również kierownictwa naszego ugrupowania, w szczególności pana prezesa, żeby postawić na jednego lidera i za nim prowadzić już prekampanię wyborczą bardzo silną i następnie kampanię wyborczą.

A jeżeli Zbigniew Bogucki, to będzie musiał odejść z Kancelarii Prezydenta?

I tu pewnie jest jakiś problem, bo niewątpliwie mogą być tutaj jakieś trudności w związku z tym, że Pan Prezydent z całą pewnością jest zadowolony z Pana Ministra Boguckiego, bo świetnie tę funkcję sprawuje, ale zobaczymy, bo to pewnie ogłoszenie nie nastąpi jutro, jeszcze troszeczkę poczekamy.

Nie, a ile poczekamy?

Jeszcze dwa, trzy tygodnie, miesiąc, dwa miesiące?

Jak sądzę, będzie to wiosna, ale to jest naprawdę kwestia jeszcze nie skonkretyzowana.

Panie Ministrze, Donald Trump zasługuje czy nie zasługuje na pokojową Nagrodę Nobla?

Marszałek Sejmu powiedział, nie zasługuje, nie poprzemy.

Proszę Państwa, jak jechałem tutaj do studia z moim kolegą i usłyszałem, że o tym będziemy rozmawiać, to pomyślałem sobie, co ja teraz mam powiedzieć.

Ale ja myślę sobie tak, jak Barack Obama dostał nagrodę pokojową Nobla za to, że został wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych bez jakichkolwiek zasług dla pokoju na świecie, to dlaczego miałby nie dostać Donald Trump?

Tym bardziej Donald Trump powinien dostać... Tak, ale w tej sprawie to nie jest dobre porównanie, bo rzeczywiście Barack Obama dostał nagrodę Nobla... Za co?

Za nic.

Za bycie.

No więc tym bardziej Donald Trump powinien dostać, bo już coś zrobił dla tego pokoju.

Ale czy my musimy go wspierać?

Choćby Maduro z Wenezueli, którą głodził, usunął.

No to są działalne rzeczy z pokoju w Wenezueli, na rzecz normalnego życia tych ludzi w Wenezueli.

No to już dostał od pani Koriny Machado medal przynajmniej.

Już coś zrobił dla tego pokoju, już zaczęły się rozmowy na temat pokoju na Ukrainie i o ile na początku zeszłego roku wszyscy się wyśmiewali z Trumpa, tu się końca chętnych robiła, że się sami obronimy.

No tak, ale na koniec roku przed Bożym Narodzeniem ta sama koalicja chętnych, która zbierała się przeciwko Trumpowi, mówiła, że jesteśmy najbliżej zawieszenia broni od momentu rozpoczęcia.

Jakieś zasługi Trumpa na rzecz pokoju są, dużo większe niż Baracka Obamy, pamiętajmy.

Ale pan mówi, jakieś zasługi są, a myśmy dostali draft.

Znaczy my, to znaczy polski sejm i tam jest napisane, że żadna inna osoba nie zrobiła więcej na rzecz promowania pokoju w 2025 roku niż prezydent Trump.

Mało kto w historii, jeśli w ogóle, zrobił więcej na rzecz propagowania sprawy pokoju i nikt nie jest bardziej godny tego zaszczytu.

No porównanie do Baracka Obamy to nie jest raczej język... Bardzo wyraziste sformułowania, można powiedzieć.

Ostre takie rzeczy.

Takie jednoznaczne, ale zgadza się pan z nimi?

Jakby je lekko podrasować, to bym się zgodził.

Ale co znaczy, co by pan chciał podrasować?

Pewnie jest parę osób innych, które też przyczyniły się do pokoju na świecie, nie mniej niż Donald Trump.

Nie chciałbym teraz, że tak powiem, porównywać kogokolwiek, natomiast te sformułowania są bardzo ostre.

Ja bym się podpisał w każdym razie.

Donald Trump rzeczywiście w ciągu ostatnich 12 miesięcy, powtarzam raz jeszcze, zrobił dużo więcej dla pokoju niż Barack Obama, który dostał komandę.

Czy pan dlatego, że zrobił dużo, czy dlatego, że to jest opłacalne dla Polski?

Bo to jest pytanie dla naszego bezpieczeństwa i poczucia stabilności w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi.

Dlaczego nie?

Nie ma wątpliwości, że jedyne państwo na świecie, które jest w stanie nam pomóc, bo czy nam pomoże, to tam pewności stuprocentowej nie mam, ale jest w stanie nam pomóc, gdyby nas Rosja zaatakowała, to są Stany Zjednoczone.

To jest też kierunek dobry, jeśli chodzi o współpracę gospodarczą.

Również tą energetyczną mamy gaz z Teksasu przez gazoport w Świnoujściu przewożony, więc jedno z drugim można połączyć, a to, że Trump rzeczywiście o pokoju mówi ogromnie wiele i zrobił z wiele kroków, które w tym kierunku idą, to... A o pokojowej nagrodzie mówi jeszcze więcej.

Dlatego ja, jak pan redaktor pozwoli, raz jeszcze powiem, skoro Barack Obama dostał pokoje na grono Nobla, to Trump tym bardziej powinien ją dostać.

A może jakiś pomnik w Warszawie albo w Lublinie na przykład?

Postawiłby pan pomnik Donaldowi Trumpowi w Lublinie?

Nie widzę takiej potrzeby.

Taki złoty, ładny, jak na tych pokazach ze strefy gazy.

Nie widzę takiej potrzeby.

Dobrze, nie widzi pan potrzeby.

Dzwonił pan do prezesa Prawa i Sprawiedliwości w szpitalu?

Nie, ja staram się nie przeszkadzać panu prezesowi wówczas, kiedy nie trzeba.

Mam doskonałą informację na temat stanu zdrowia pana prezesa i wiem, że idzie wszystko w dobrym kierunku.

Ta infekcja będzie wyleczona pewnie w tym tygodniu i cieszę się, że tak się stało, że pan prezes rzeczywiście może wspokojnie infekcję w tym bardzo trudnym dzisiaj powietrzu, choć czystym, ale mroźnym.

Ale do piątku wyjdzie?

Tego nie wiem, bo ja nie jestem lekarzem, więc nie chciałbym teraz stawiać diagnoz, jakiś rokowań co do wyjścia ze szpitala, ale z tego co wiemy, zbliża się ta kuracja ku końcowi szczęśliwemu.

Dobrze, to za chwilę wrócimy do pytania o prezesa i o PiS-a.

Teraz dwa pytania z kuli, bardzo proszę.

Panie ministrze, panie profesorze.

Pierwsze pytanie od naszych słuchaczy.

Bardzo prosimy, otwiera pan i odczytuje to pytanie.

Panie ministrze, jakie są pana wnioski po dwóch latach bycia w opozycji?

Woli pan być w rządzie, czy rząd oceni

Oceniać.

Ocenia się zawsze lepiej, prawda?

Naprawdę żyje mi się dobrze.

Nie chciałby pan wrócić do bycia ministrem?

Nie, to nie jest kwestia tego, czy ja chciałbym wrócić, czy nie wrócić, bo jednak kwestia odpowiedzialności za działania też jest potrzebna.

Odpowiedzialności za działania, czy jednak poczucia władzy?

Lubię podejmować odpowiedzialność, więc z całą pewnością chciałbym wrócić do rządu.

Natomiast jeśli chodzi o komfort życia i więcej czasu również na czytanie książek, na pisanie artykułów, na głoszenie... A co pan ostatnio czytał?

Nagłoszenie kaput, koniec niemieckiego cudu gospodarczego.

Ale też czytam teraz, właśnie kończę historię we fraszkach.

Bardzo ciekawa pozycja, ciekawa jeśli chodzi o cenę krów.

A powieści?

Dawno nie czytałem żadnej.

Dawno nie.

Czyli raczej historia, prawo, te sprawy.

No i artykuły prawnicze, które tutaj przeważają w związku z grantami, które też realizujemy.

Mam czas na wyjazdy, nawet zagraniczne, na ogłoszenie referatu, więc w tym sensie rzeczywiście bycie na opozycji jest ciekawe.

Ale do menu by pan wrócił, czy gdzie indziej?

Panie redaktorze, w życiu polityka jest tak, że odcinek odpowiedzialności wyznacza kierownictwo zwycięskiego ugrupowania.

Jak wygramy wybory, wtedy będziemy odcinki wyznaczać.

Dobrze, to teraz bardzo proszę drugie pytanie od naszych słuchaczy.

Dziękuję bardzo.

I drugie pytanie, które brzmi, widzę, że nawet dość długie jest.

Bardzo długie.

Odnoszę wrażenie, że PiS nie ma już nic do zaoferowania, nie ma nowych pomysłów, a wielu rolników zrozumiała, że wasza partia wcale nie jest za wsią, tylko mówi, że jest, a potem nawet nie potrafi zaskarżyć wniosek z numeru koszuru.

Jaki konkret macie w programie dla nas rolników?

Drogi panie rolniku albo pani rolnik z Podlasia.

Rolnik z Podlasia.

Tylko proste wyrównanie.

Kiedy byliśmy u władzy,

Przenica była po 1300 zł i daliśmy jeszcze wam rolnikom 400 zł dopłaty, żebyście mogli godnie żyć za 1700 zł za tonę pszenicy.

Dzisiaj pszenica jest po 556 zł, nie ma gdzie jej sprzedać i jest zero dopłaty.

To dlaczego pan twierdzi, że myśmy nie dbali rolników, a teraz dbają rolników?

Kiedy my byliśmy u władz, zamknęliśmy granicę z Ukrainą wbrew Unii Europejskiej, nawet tak szczerze mówiąc trochę wbrew przepisom Unii Europejskiej i zmusiliśmy ją do działania.

Dzisiaj granica jest otwarta na oścież.

Rozumie pan porównanie?

Bo na wsi, jak ja rozmawiam z rolnikami, dokładnie wiedzą, kto dbał o rolnictwo.

Tu stawiamy kropkę, za chwilę wrócimy jeszcze do rolnictwa.

Żegnamy się ze słuchaczami radia RMF FM, ale pozostajemy w radiu RMF24 w naszych mediach społecznościowych na portalu rmf24.pl oraz oczywiście na naszym kanale na portalu YouTube.

Dziękujemy bardzo.

Przemysław Czarnek zostaje w naszym studiu z Tomaszem Terlikowskim.

Zapraszamy do naszego informacyjnego radia w sieci.

Fakty RMF FM i fakty sportowe na ostatniej prostej przed igrzyskami zimowymi Mediolan Cortina o 8.30.

Radio, muzyka, fakty.

Ostatnie odcinki

0:00
0:00