Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 60 wyników dla "Ministerstwo Klimatu i Środowiska"

Punktualnie o godzinie 23 mamy dla Was Fakty w RMF FM.

W Studio Faktów Michał Zieliński.

Czełódzka prokuratura postawia zarzuty w sprawie jednego z rozbitych gangów kradących pieniądze metodą na telefon z banku, a rząd ostrzega przed nową metodą na rachunek za prąd.

Po pilotażu dobry posiłek, w szpitalach czas na standard żywienia, a dyrektorzy placówek skarżą się naszemu reporterowi, że teraz może im nie starczyć pieniędzy.

Zarzuty w sprawie jednej z siatek wyłudzaczy pieniędzy metodą na komunikat z banku.

Złodzieje dzwoniący z centrali za wschodnią granicą podając się za pracowników banków przekonywali ofiary, że ktoś przejął ich konto i nakłaniali do przelania pieniędzy na nowy bezpieczny rachunek.

Dziś zarzuty usłyszało 8 osób, które w Polsce miały udzielać w tym celu swoich rachunków.

Rzecznik prasowy prokuratury regionalnej w Łodzi Krzysztof Kopania mówili, że pełnili rolę słupów.

Wielu osób polegało na udostępnianiu kont bankowych wykorzystywanych następnie w procederze jako rzekome rachunki techniczne banków, na które trafiały wyłudzone pieniądze.

Najczęściej robiły to one za namową swoich znajomych.

W ramach procederu udostępniały numery swoich rachunków, karty bankomatowe oraz kody i hasła, które umożliwiały do nich dostęp.

W zamian za przysługę otrzymywali pieniądze w kwotach, które sięgały nawet 4% wpływających na ich konta wyłudzonych środków.

W sumie w tej sprawie zatrzymano już kilkadziesiąt osób.

A oszuści mają nową metodę.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska ostrzega, że do odbiorców energii w całym kraju trafiają fałszywe maile wzywające do pilnego uregulowania rachunków za prąd.

Oszuści wysyłają wiadomości o rzekomych zaległościach.

W rachunkach informują o konieczności pilnej dopłaty, grożą konsekwencjami i proszą o weryfikację danych.

Ministerstwo nigdy nie wysyła żadnych indywidualnych wiadomości do obywateli, które by dotyczyły rozliczeń.

Nie prowadzimy też żadnych systemów dopłat ani zwrotów.

To jest ewidentna próba wyłudzenia danych, a może i kradzieży.

Mówi Marek Pogorzelski z Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Podobne fałszywe wiadomości w ostatnich dniach trafiają też do klientów PZU.

Jeśli otrzymamy podejrzanego maila, nie klikajmy w linki, nie podawajmy żadnych danych.

Taki incydent warto zgłosić za pośrednictwem strony incydentcert.pl.

Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych krytycznie ocenia zaprezentowany dziś nowy standard żywienia w polskich szpitalach.

Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że ta propozycja zwiększy jakość posiłków podawanych pacjentom.

A szefowie lecznic mówią, że się obawiają, iż nie wygospodarują wystarczających pieniędzy ze swojego budżetu.

Do tej pory na wyżywienie pacjenta mieliśmy 25,62 zł.

W tej chwili na wyżwienie pacjenta mamy 21 złotych.

20% tego gdzieś się rozpłynęło w Nirvanie.

Co mają o tym myśleć pacjenci?

Czy oni mogą być spokojni, że jakość tego, co dostają na talerzach, nie spadnie?

Na dzień dzisiejszy ona nie spadła, ale jeżeli się okaże, że szpitale stracą, to na pewno ta jakość spadnie.

Czy szpitale mają już zamówione jedzenie z zewnątrz?

Katering na najbliższe miesiące?

Tu już są umowy podpisane na ten rok?

Tak, wielu dyrektorów w tamtym roku jak robiło, no bo załóżmy jak robił w kwietniu, no to ma do kwietnia.

Czyli jeszcze przed ogłoszeniem tego standardu nowego?

Z prezesem Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Waldemarem Malinowskim i dyrektorem szpitala w Mazowieckim Garwolinie Krzysztofem Brzochowskim rozmawiał reporter RMF FM Michał Dobrowicz.

Niedziałające schody, problemy z dojściem na perony, brak miejsca do odpoczynku w podróży to problemy, które w rozmowie z naszym reporterem wskazują pasażerowie korzystający z dworca Poznań Główny.

Dziś w Poznaniu podpisano porozumienie w sprawie rozpoczęcia prac nad stworzeniem koncepcji nowego dworca.

Miałby on powstać do 2035 roku.

Nie uda się, myślisz?

Nie, a na skądże?

Gdzie, no, a skąd pieniądze?

Nie, nie, raczej, raczej nie.

Przyjechałam taksówką z lotniska i szczerze i nie wiedziałam, gdzie mam iść.

Zupełnie.

Można się pogubić?

Można się pogubić.

Schody, zdecydowanie.

Schody ruchome, które nie są ruchome.

Schody ruchome, które nie są ruchome.

Przejście tam do tych peronów to też nie jest komfortowe.

To zakrawa pomstę do nieba.

Kiedyś przyjechałam tutaj z dziećmi z wózkiem.

Zaprojektowane perony nie miały, nie mają windy.

To się nie mieści w głowie po prostu.

Na dworcu Poznań Główny był nasz reporter Beniamin Kubiak-Piłat.

Radio Muzyka Fakty.

Ostatnie odcinki

0:00
0:00