Mentionsy
#356 - Ta o spadżetti z dżordżondzolą i wycieraniu pieluchy
Szukaj w treści odcinka
To jest nie fair, bo ja nie widzę was, tak mam podgląd na wszystkie kamery.
Społeczność śle bajopy, śle także zwykłe maile, normalne, pochwalne tudzież dyskusyjne na kontakt małpaforumogadka.pl i takiego maila nadesłał do nas też WebRep i napisał tak.
Tutaj disclaimer, Spotify korzysta z tego RSS-a.
Saints Row?
Saints Row, tak, Saints Row.
To jest trochę jak oglądanie filmów bez bycia bombardowanym trailerami, które tłumaczą całą fabułę.
Jest taka rzecz, że jak ci te komentarze ludzie zostawiają, to z jakiegoś powodu taki Google czy Facebook, czy ja mówię o tych, czy nawet Steam, że to są firmy, które operują w gigantycznej skali, że jakimś cudem nie mają problemu z przyjęciem tysiąca negatywnych komentarzy, które są ewidentnym spamem czasami, a nie są w stanie odpowiedzieć na maila, jak ja napiszę, ej, usuńcie te komentarze, bo to jest nieprawda.
Ktoś chyba zabrał, napisał uspokój się Magda i wysłał tego maila.
Dobra, tu jest poważny mail teraz, znaczy poprzednie też były poważne, ale tu jest naprawdę tak już na grubo.
Bartosz pisze, ten mail był bardzo długi, więc trochę żeśmy z niego wycięli, wiadomo te niewygodne rzeczy, ale te wygodne zostawiliśmy.
Ludzie kasyją maile teraz.
Ale najlepszy jest koniec tego maila.
Ja w ogóle porówki robię w airfryerze, bo ja nie lubię porówki jak naciągają wodą, nie lubię jak jest dużo wody w porówkach.
Ja wiem, bo to jest najbardziej plain.
Ostatniego maila napisał do nas Zaskór.
Napisali maila na kontaktmałpaforumogadka.pl.
Tego maila odczytał Tartak i go przekleił do rozpiski, a ja go przeczytałem.
Więc jakbyście chcieli zaistnieć kiedyś jeszcze na odcinku, to tą drogą właśnie proponuję.
SNG oraz Tomek, czyli inżynier, maintainer, lostrant.
Nigerium, nie wiem, gdzie są teraz wojny jakieś największe, gdzie nie ma takich... Ukraina.
Będą te pytania o to, ile gier kupujesz, czyli ile masz też zainstalowane pewnie, wiesz, w danej chwili.
Ale ja ostatnie kilka gier, które instalowałem, miałem problem, musiałem coś wyrzucać, żeby coś móc zainstalować.
I on to zainstalował, tak?
Ej, mam to zainstalowane, tak.
Nie, że mam to... Nie mam zainstalowane, mam to w bibliotece.
Karty graficzne osiągnęły pewien poziom, przyrost, dwukrotny wzrost, co roku wychodzi nowa opcja i potem przychodzi COVID, przychodzi AI i nagle wystrzeliło karty.
Było dobrze, mieliśmy dobrze, tylko ktoś znowu musiał patrzeć na jakiś pomysł i przestawić linie produkcyjne na pamięci do AI zamiast te konsumenckie, no bo skoro mogą... Pojawił się popyt, no.
Za chwilę AMD przestawi linie produkcyjne na AI.
Z tego, co widziałem, bo przeglądałem stronkę steamową tych urządzeń, to na tej kostce można zainstalować Windowsa.
I teraz pytanie tutaj do słuchacza tego, który nadesłał maila.
Zainstalować Windowsa w takiej kostce fajnej to byłby dla mnie fajny komputerek, żebym mógł sobie postawić, on fajnie wygląda, a nie te potwory, wiecie, co mamy teraz na 50 litrów pojemności wody.
Wiecie co, ja nie jestem w ogóle zainteresowany graniem w rzeczy VR-owe, w sensie nie potrzebuję, wiesz, tam do jakiegoś Beat Sabera, który jest fajny, nie?
Chciałbym chwilę porozmawiać o używaniu AI przy produkcji gier i mam dla was jakby dwa podejścia przez dwa różne studia do tego tematu.
Ale ad hoc studio jasno sprzeciwiają się używaniu AI w procesie twórczym, twierdząc, że jest ono, cudzysłów, kreatywnym rozwiązaniem.
Dyrektor i współzałożyciel studia, pan Nick Herman, podkreśla, że aktorzy głosowi wnoszą nieprzewidywalność, unikalną interpretację postaci, której nie da się uzyskać przy użyciu AI.
No to AI może zrobi to lepiej.
Nick Herman twierdzi, że AI może być najwyżej urządzeniem produkcyjnym, a nie prawdziwie twórczym.
Więc jeżeli mówimy o Dispatch i tych aktorach, tych postaciach, tak, nie uważam sobie, żeby to AI miało robić.
Po drugiej stronie jest Ark Riders, które ma wygenerowane przez AI kwestie mówione tych raiderów.
Czy to oznacza, że popieram generowanie głosów AI do Ark Riders?
Czyli taki totalny diss na AI.
Który uważa, że debata o AI w gamingu jest trochę zbyt skrajna, nie?
Część branży chce masowej automatyzacji, a inni widzą w AI wyłącznie zagrożenie dla swojego bytu zawodowego.
Podkreśla, że rzeczywistość najpewniej leży gdzieś pośrodku i że kluczowe jest rozróżnienie między narzędziami AI zwiększającymi efektywność, a tymi, które realnie zastępują twórczą pracę.
Znaczy wiesz, ja na przykład jestem tego zdania, że AI, to generatywne, można wykorzystywać do tej takiej żmudnej pracy, na przykład robienia jakichś ikonek, robienia jakichś wizerunków przedmiotów, jakichś takich pierdół, które i tak się robi, które nikt nie chce robić, outsourcuje to każdy do Chin, bo nikt normalny, w cudzysłowie oczywiście, nie będzie chciał tego robić samemu, bo to jest tak żmudna robota, że tylko Chińczycy są w stanie ją robić dzisiaj.
Ktoś podejmuje tę decyzję, czy zatrudniamy osobę, która zrobi za 100 dolarów, czy kupujemy wygenerowane przez AI za 20 centów.
Żeby nie było, ja nie jestem jakimś zwolennikiem AI, tylko ja po prostu widzę, znaczy ja wiem ile się go używa, tak czy inaczej.
Narzędzia typu SimplyGone, nie wiem co to jest, ale on na pewno wie, funkcjonuje w branży od wielu, wielu lat i też zastępuje ręczną pracę, jednak nie wywołało tak dużych protestów jak obecna fala AI.
Jego zdaniem najważniejsze jest… Nie, jasne, bo to jest narzędzie, czyli powiedzmy algorytmy, a niekoniecznie to AI tak zwane, ale takich frameworków czy właśnie middleware'ów jest masa na rynku.
AI to jest dokładnie takie samo narzędzie, tylko właśnie to jest to, co tutaj było w tym artykule, że nie używajmy go do tej kreatywnej pracy.
Ale użyjmy tego AI właśnie do usprawniania pracy w innych miejscach.
Podam wam taki fajny przykład, który mi się wydaje, że spokojnie AI mogłoby generować.
Zgadzam się, ale Doody na przykład obrywa teraz strasznie, bo ma te banery, które się wygrywa, generowane przez AI.
To, co jest najważniejsze właśnie według pana CEO z Arrowhead, to jest przestrzeganie zasad fair use i naruszenie cudzej własności intelektualnej.
A także zapewnienie twórcom uczciwego wynagrodzenia, jeśli ich praca lub głos są wykorzystywane przez systemy AI.
Zabnęliśmy za daleko, już tego nikt nie zweryfikuje, bo skąd wiesz, skąd miało dane to AI, które wygenerowało tą
I jako przykład podaje właśnie Ark Riders, który wspomnieliście, gdzie głosy aktorów zostały przetworzone na wersję AI umożliwiające dogrywanie nowych kwestii bez obecności tych aktorów.
Podkreśla też, że AI można sensownie wykorzystywać w tle np.
Poza tym moja obserwacja jest taka, że dajemy ci narzędzie AI, w związku z tym teraz pracuj dwa razy więcej, bo AI zdjęło z ciebie tamtą pracę, a ja wolałem mieć tamtą pracę i pracować dwa razy wolniej niż...
Nie ma na tym... Całkiem poważnie to widziałem takie hasło, że nie boję się utraty pracy na rzecz AI, ale boję się utraty pracy na rzecz osoby, która wie jak się posługiwać AI.
Tak, ale nie możesz patrzeć na Generative AI przez taki pryzmat np.
social mediów, że to teraz generujemy content, bo naprawdę AI potrafi robić różne inne rzeczy też już dzisiaj, a nie tylko generować śmieci na TikToka.
Bo auta zaczną jeździć same, wszystko będzie obsługiwane przez automaty, roboty, AI.
Ja chcę, żeby AI za mnie zrobiło pranie, kiedy ja będę pisał książkę, a nie żeby AI napisało za mnie książkę, kiedy ja będę robił pranie.
Zamiast odrzucać całe AI, branża powinna szukać rozsądnego kompromisu i jasno oddzielać zastosowanie etyczne i pomocnicze od tych, które rzeczywiście zagrażają miejscom pracy twierdzi CEO.
Takie skrajne podejście, że nie chcemy AI albo gracze krzyczący, że AI złe i Eurogamer wystawiający dwójkę.
Że ta gra mnie zawiodła, bo ma wygerowane przez AI coś.
Jestem ciekawy, jakby gracze zaczęli krzyczeć, kiedy małe studia, ale takie naprawdę indyki garażowe, zrobiłyby zajebistą grę z wykorzystaniem AI do pomocy, chociażby do tej pracy takiej assetowej i ta gra osiągnęłaby bardzo duży sukces.
Czy to AI byłoby dalej złe?
Czy to AI jest tylko złe, jeżeli korporacje z niego korzystają?
Dobra, a gdyby taki dispatch był zrobiony cały przez AI, zamiast Alany Peirce byłaby Iwona, ale na tym samym poziomie, to bylibyście źli?
Ale mówię, gdyby było na tym samym poziomie, gdybyś po prostu wiedział z góry, że to jest AI i zagrał i powiedział, mózg mi rozjebało, nie?
Gorzej jakby Forumogadkę zaczął AI nagrywać, by było lepsze.
Dobre AI, wrzucić mu 356 odcinków, nauczyć go i potem... Tych żartów durnych.
AI trenowane na tartaku.
AI trenowała na Tartaku.
Prosiło o podzespoły do peceta i wpłaty na... AI wszystko robiłoby ręcznie.
AI by zapomniało, że jest AI-em i robiło ręcznie.
Dobra, kończymy AI, przechodzimy dalej do newsów.
Oraz zwrócił się do czata GPT z pytaniem o sposoby uniknięcia wypłaty, na co AI odpowiedziało, to będzie trudne.
Nie wiem, czy jesteście zainteresowani grą Pragmata, czyli najnowszym IP od Capcomu, ale została ona ostatnio oceniona przez koreańską agencję ratingową, co sugeruje, że wkrótce pojawi się pewnie informacja, kiedy zostanie miała premierę.
To trochę jestem zainteresowany.
Czyli tak jak w Metal Gear Solid 2, gdzie zaczynałeś Snake'iem, a po dwóch godzinach grałeś Raidenem, tak?
Raidenem, no.
Animacje teraz też mają bardzo dużo za uszami, już pomijając to AI całe.
Prisoners, które recelował Denis Villeneuve i napisał też Raised by the Wolves.
Jeżeli do mnie mogą ludzie voicemail krzyczeć, to ja mogę się z pana Guzika Łódzkiego pośmiać.
Chłopie, to miało trailer.
Nie trailer, teaser.
Cały ten trailer by się na GIF-ie zmieścił, bo to tylko logo leciało.
Starfield w sumie pasuje trochę do tego maila, co Magda pisała, że oczekiwania były, a wyszedł inny i tak dalej.
Wydawcy tacy jak Electronic Arts byli krytykowani za priorytet gier wielosobowych, ale sukcesy takich tytułów jak Star Wars Jedi Fallen Order, Tartak, spowodowały odrodzenie zainteresowania grami jednoosobowymi.
Ściągnąłem, bo weszło do Game Passa, to pierwsze, a po drugie szukałem nowej kokainy, bo stwierdziłem, że mam już w Tower Dominion 250 godzin przegranych.
No i są różne zamki, różne krainy, różne trasy, ale zawsze jedziesz w dół i musisz po prostu uciekać przed postępującą falą, nie?
Ale gra jest fajną kokainą.
Ale właśnie o to chodzi, że trzeba trochę się przyzwyczaić do jej takiej siermiężności w niektórych rozwiązaniach.
Bardzo mi nie leży w tej grze głosy, bo tam wszyscy mówią, to jest tak, że wiadomo, głosy się jakoś tam różnicuje, że są tacy albo tacy i to jest gra ukraińskiego studia, to jest w słowiańskiej takiej po prostu sosie, wszystko tam jest po prostu słowiańskie czy wręcz ZSRR, takie klasyczne.
Tak jak miałeś w tym, w metro wszyscy mówili z jakimś takim rosyjskim akcentem czy tam ukraińskim i mogłeś wyczuć to w głosie, że oni zaciągają po wschodniemu.
Ninja Gaiden 4.
Ja grałem w Ninja Gaiden 4.
A ten Ninja Gaiden na dużym banerze, nie?
Spróbuję... Spróbuję tego Ninja Gaiden.
Ninja Gaiden, mnóstwo takich negatywnych recenzji, że ta gra jest strasznie, kiepską historię ma, że ten bohater jest taki nijaki, bo to nie jest Ryu Hayabusa, jak był w tych poprzednich, tylko jakiś tam inny pizduś-plastuś, nawet nie przypomnę sobie jego imienia w tym momencie, bo mnie totalnie to nie interesuje, ale bardzo mi się podoba system walki, jest tak trudny i ta gra...
To wszystko w Ninja Gaiden jest to samo.
Ale tak ogólnie jak sama u podstaw, u tego core'u, ten Ninja Gaiden jest fajną grą.
Takiego właśnie opustoszenia, gdy wiesz, że coś może się czaić w tych bazach.
To widzę, że jest ten Warzone, widzę, że jest Zombies, widzę, że jest Coop Campaign i ja szukam dalej, gdzie jest Campaign.
Bo coś takiego jak Coop Campaign było wcześniej, były takie misje, które się grało po poprzednich Doody, więc ja szukam, gdzie jest Campaign.
Jest tylko coś, co jest znaczone jako co-op campaigns.
Mogli zrobić towarzyszy kierowanych przez AI i np.
A przez to, że gra jest co-op campaign i cały czas online, to jak ja padnę i nie mam już self-revive kitów, to nie ma checkpointa.
OK, Mike, bo ty odwołujesz się do Warzona, a nie grałeś w DMZ, to jest bardziej DMZ, w sensie to jest duża mapa Warzonowa i pełno przez AI sterowanych przeciwników.
Tak, tak, nawet nie, bo to jest ciągle software jakiś, ale chodzi o coś już, zanim ci się zabootuje system operacyjny, to masz coś, co powoduje, że nie zainstalujesz na nim oprogramowania, które tam się nie powinno znaleźć.
I Windows tego pilnuje, BIOS tego pilnuje, więc wygląda to tak, że ciężko jest oszukiwać, w sensie ciężko zainstalować jakiś soft, który służy do oszukiwania w grach multi.
Nie polecamy Call of Duty, a już na pewno nie campaign co-op.
I potem osiem miesięcy to naprawiali, zanim wyszła aktualizacja, którą ja mogłem zainstalować.
Ja słyszałem, że... Bo ja w mojej głowie Dispatch jest grą narracyjną, a słyszałem, że ona jednak ma mechaniki takie, które ten gameplay trochę urozmaicają, że to nie jest taki visual novel.
Nie przez AI.
Nie przez AI.
Tam nie ma żadnych młodzieżowych slangów, tylko faktycznie ludzie w tym wieku, w jakim rozmawiają, takie jakie mają zainteresowania, czy hobby, czy uzależnienia, czy fobie, ułomności i tak dalej.
Są tacy, którzy podkładają od zawsze głosy, jak Laura Bailey, jest Erin Yvette, jest Matthew Mercer, ale jest też Alana Pierce na przykład.
Jakieś filmy, tutaj konsultacje, czy część tych voice actorów należy do tego critical role, jak Mercer i Laura Bailey, chyba Erin i Wett też.
Ostatnie odcinki
-
#359 - Ta o gibkich paluchach i rurach medycznych
26.01.2026 14:00
-
#358 - Ta świąteczna o piczogach, puclach i pis...
22.12.2025 13:44
-
#357 - Ta o biżuterii wikingów i tworzeniu więk...
08.12.2025 15:33
-
#356 - Ta o spadżetti z dżordżondzolą i wyciera...
24.11.2025 17:02
-
#355 - Ta o owocach regionalnych i casualach-dz...
10.11.2025 15:08
-
#354 - Ta o normalizacji kołtuństwa i kasie w k...
25.10.2025 19:05
-
#353 - Ta o cepelinach nad Pałacem Kultury i ma...
11.10.2025 16:18
-
#352 - Ta w złym dniu i o złej godzinie
05.10.2025 23:58
-
#351 - Ta o Seszelach i o byciu na Seszelach
07.09.2025 21:14
-
#350 - Ta o Labubu i Niedzieli Handlowej
23.08.2025 19:51