Mentionsy
Irena Jun: wiersz był moim towarzyszem od dziecka
- Moja matka, której wszystko zawdzięczam, była poetką z zamiłowania - pisała wiersze i mówiła wiersze. Ja też próbowałam je wymyślać, gdy miałam, zdaje się, 4 lata. "Złocisty listopadzie, co mieszkasz na złocistych liściach. Kocham Ciebie listopadzie", napisałam. Dziś zarówno mnie to rozczula, jak i rozśmiesza - mówiła w Dwójce aktorka Irena Jun.
Rozdziały (10)
Monika Pilch przedstawia gościa, Irenę Jun, i jej nagrodę za tłumaczenie poezji na język teatru. Rozmowa zaczyna się od jej pierwszych kontaktów z poezją.
Irena Jun opowiada o swoich początkach z poezją i znaczeniu poezji w jej rodzinie. Matka była poetyką z zamiłowania i ukrywała tamtejszych poeciów u siebie.
Rozmowa przechodzi do opowieści o powieści i wieczorach artystycznych w czasie okupacji. Opowiada o swoim bracie i o mszach, które organizowały rodzina.
Irena Jun opowiada o swoim decyzji wstąpienia do Szkoly Teatralnej w Krakowie i poznaniu Władysława Woźnika, który był dla niej ważnym pedagogiem.
Rozmowa przechodzi do opowieści o początkach recytacji i uczestnictwie w ogólnopolskich konkursach recytatorskich. Danuta Michałowska była dla Ireny inspiracją.
Irena Jun opowiada o swoich autorytetach w teatrze, takich jak Ewa Demarczyk, Józef Szajna, Jerzy Grzegorzewski i Beckett. Opowiada o swoim doświadczeniu z Beckettem i jego znaczeniu dla jej życia.
Rozmowa przechodzi do poezji, w tym Różewicza, Szymborskiej i Harasymowicza. Irena Jun opowiada o swoim doświadczeniu z Różewiczem i znaczeniu poezji dla jej życia.
Rozmowa kończy się opowieścią o interpretacji Starzej Kobiety i jej znaczeniu dla Ireny Jun. Opowiada o swoich emocjonalnych doświadczeniach i interpretacyjnych wyzwaniach.
Irena Jun opowiada o swojej interpretacji rolei Starą Kobietę i wpływie Jerzego Szajny na jej teatralne praktyki.
Rozmowa o procesie wybierania tekstów i aktorskich wyzwań, a także o atrakcyjności teatru dla publiczności.
Szukaj w treści odcinka
To znaczy Szajna, ja to chyba gdzieś już powiedziałam,
Że Szajna nie lubił monodramów i nie lubił mnie jako... Tak, ale czy jego sposób myślenia o... I nazywał to... Bo to są te twoje melodyjki wargowe.
To znaczy myślę, że Szajna tak dalece żył w swoim świecie wyobrażonym, wymyślonym, narysowanym, namalowanym, wskrzeszonym, pogrzebanym, zapomnianym.
Myślę, że to, że Szajna kazał ci patrzeć na siebie,
Szajna był jednym z nich, tak?
Szajna na pewno był bardzo ważny tutaj.
Ostatnie odcinki
-
Muzyczne święto. Kolejny Toast Urodzinowy dla T...
10.07.2026 06:59
-
Festiwalu Sztuki Carpe Diem w Czarnolesie
09.07.2026 14:30
-
Muzyka wychodzi z sal koncertowych. Rusza festi...
09.07.2026 07:16
-
MedRen 2026, czyli Medieval and Renaissance Mus...
08.07.2026 14:30
-
Książka "Dom, w którym śpiewa" Doroty Kozińskiej
07.07.2026 14:30
-
Samotność, wojna, rodzicielstwo. Antologia Mali...
07.07.2026 06:56
-
"Bunt ’76. Prawdziwa historia". Podcast Polskie...
06.07.2026 14:30
-
Tomasz Prasqual komponuje do poezji Gaspary Sta...
03.07.2026 14:30
-
Atom String Quartet i pierwsza taka płyta z ser...
03.07.2026 06:23
-
"Okruchy" powieść graficzna Kasi Babis
02.07.2026 15:10